-
Posts
29291 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
A ja chciałam ogłosić, że moja przyjaciółka Ania wzięła sprawy w swoje ręce i sprzedaje rzeczy, których narazie nie mam jak wystawiać na bazarku, bo na mierzenie i fotografowanie ciuszków nie pozwala nmarazie chodzenie o kulach;-) Nie dość, że Ania sama wyszukuje kolejne rzeczy dla psiaków, to jeszcze sama je sprzedaje, a do mnie spływa tylko kaska. Żyć nie umierać:-) Właśnie wpłynęła na moje konto stówa od Ani, którą chciałam podzielić pomiędzy Sonię i Kajusia. Soni część już wysłałam Myszy, a Kajusia wkładam do jego koperty:-) Aniu, bardzo Ci dziękuję:loveu:
-
Dziewczyny, spójrzcie lepiej, jak Soni poprawiły się wyniki badań:-) Fajnie, bardzo się cieszę!!! I chciałam jeszcze napisać, że moja przyjaciółka Ania wzięła sprawy w swoje ręce i sprzedaje rzeczy, których narazie nie mam jak wystawiać na bazarku, bo na mierzenie i fotografowanie ciuszków nie pozwala nmarazie chodzenie o kulach;-) Nie dość, że Ania sama wyszukuje kolejne rzeczy dla psiaków, to jeszcze sama je sprzedaje, a do mnie spływa tylko kaska. Żyć nie umierać:-) Właśnie wpłynęła na moje konto stówa od Ani, którą chciałam podzielić pomiędzy Sonię i Kajusia. Za moment wysyłam Myszy na konto 50 zł Sonieczki. Aniu, bardzo Ci dziękuję:loveu:
-
[quote name='Foksia i Dżekuś']Sonia juz dawno mogla miec dom staly(jeszcze jak byla w hotelu) ale pomiszczenie gospodarcze (ogrzewane z kwiatami przy domu)wraz z drugim psem ,caly duzy ogrod do dyspozycji i ludzie ktorzy kochaj zwierzeta ,lecza je niestety tylko ze byl odemnie byl niedobry i szkoda bylo wogole zachodu jechac z Sonia i sprawdzic jak sie razem dogadaj z psem a, napewno znajc sonie by sie zgodzily.[/QUOTE] Z całym szacunkiem do Twojej chęci pomocy Soni, ale wydaje mi się że wszystko, co zostało z Sonią osiągnięte było możliwe dlatego, że Marta i Bartek zdecydowali się dołączyć ją do swojego stada w domu, w którym oni byli z nią cały czas. Sonieczka nie nadaje się moim zdaniem absolutnie do mieszkania w najwspanialszym nawet pomieszczeniu gospodarczym i z innym psem. Ona do socjalizacji potrzebuje stałej obecności innego psa, ale równie mocno człowieka na stałe. Jest wiele psów, dla których taka altana byłaby rewelacyjna, ale na pewno Sonia do nich nie należy.
-
[quote name='ronja']Dżi Aj Dzioł to padalec;) wczoraj spaliłam zupę. nalałam na talerze, ale był wstrętna. poszłam z garem wylać do kibelka. Kaluchny poszedł za mną. został, a ja poszłam po talerze, by też wylać z nich zupę. wracam, a Dziadziułek wypija zupę z kibelka... dziś zjadł delicje ze stołu, jak Bartek był na spacerze z psami - smakowało mu, bardzo merdał ogonem, jak Bartek wrócił;)[/QUOTE] No przepraszam bardzo:-) Jaki padalec? Pokaż mi faceta, który zjadłby przypaloną zupę? A Kaluszek zje, cokolwiek przygotujesz, taki jest kochany;-)
-
Wpadłam zobaczyć przed snem Sonię:-) Kombinuję jak tu namówić mojego Jacka, żeby mnie zawiózł do Marty, Bartka i psiaków w weekend.... Stęskniłam się już za wszystkimi:-) Gdyby się jednak nie udało, to może ktoś będzie jechał do nich z moich okolic? Gdyby ktoś z Was coś wiedział, dajcie proszę znać. Mam trochę ciężkich rzeczy do przekazania...
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Ewa Marta replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Malutkiej - Bianki kilka razy dziennie. Uwielbiam patrzeć na to jej łagodne pysiątko:-) Nadal jestem pod jej urokiem i zachwycam się tą łagodnością, która rozwala mi serce:-) Tak bardzo chciałabym, żeby znalazła super domek, w którym pycholek i nosek będą całowane i w którym będzie mogła wylegiwać się leniwie na kanapie..... Ona i Duduś, to psiaki, które bardzo chciałabym mieć w swojej rodzinie. Niestety nie ma na to szans, ale tak sobie chwilami marzę że jakby wygrać w lotka i szybko wynieść się na wieś do dużego domu z wielkim ogrodzonym terenem, to wszystko stałoby się wykonalne... Niestety znowu nie trafiłam właściwych numerków:-( -
Max zamieszkał w nowym domu, trzymamy kciuki, żeby się pilnował ;))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No to chłopak powinien trafić jako jedyny pies do domu, co? Fajny ma pyszczek i taki zgrabniutki jest, choć nadal chudzina:-) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']dziś Bartek chwalił Wisienkę - że mądry i że widac, że lepiej mu w domu. zawołany, od razu leci pod drzwi i czeka na wpuszczenie[/QUOTE] No pewnie, że mu lepiej:-) Ciągle słychać jakieś odgłosy, coś się dzieje, jest co nasłuchiwać. A i towarzystwo w boksiku obok to lepsze, niż samotne wieczory choćby w najcieplejszej budzie:-) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Ale jesteście...;) A Kaluchny to mógł:eviltong: [COLOR=Silver](ciastusio ma wiele innych smaków i wariantów;))[/COLOR][/QUOTE] Kaluchny jest psem specjalnej troski:-) Nikt, kto go zna nie powie, że z nim tak do końca wszystko jest w poprządku;-) A jak specjalnej troski, to i na więcej może sobie pozwolić. Mam nadzieję jednak, że już nie leje w domu, co Marta? -
[quote name='ronja']bez Wiśni i chwilę wcześniej probowalam ubrać ją w ubranko - niestety pasek zapinający był za krótki - Emi jest grubasem!!![/QUOTE] A może można doszyć jakis inny pasek? Ja tak zrobiłam u mojego pulpeta Barsy w ubiegłym roku:-) Przeszyłam rzep do doszytego kawałka paska i wcisnęłam na kluskę:-)
-
Max zamieszkał w nowym domu, trzymamy kciuki, żeby się pilnował ;))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Fajny jest:-) A sprawdzałaś czipa? Może zwiał komuś jakiś czas temu za suczką w cieczce... Może ktoś go szuka jednak? -
[quote name='ronja']WiosnaA, ogromnie Ci dziękuję, mam gulę w gardle... Kaluchny naprawdę się zmienił z zakapiora stał się kanapowcem - widać to po jego pyszczku, postawie ciała, uszach - teraz jego uszy żyją:)[/QUOTE] Ja to sie regularnie poryczałam podczas oglądania tych zdjęć w jednej pigułce... Pamiętam, jak wył w kojcu, jak musieliście go uśpić, żeby przenieść do kojca tuż przy domu, żeby był z nim stały kontakt wzrokowy przez okno. Pamiętam, jak nie pozwalał się dotknąć, jak nie ufał..... I pamiętam ostatnią wizytę, kiedy pchał mi się na kolana łobuziak jeden:-) Ta metamorfoza jest dla mnie niewiarygodna:-) Wiosenko, pięnie dziękujemy za taka pigułkę emocji:loveu: Na szczęście pozytywnych, bo Kaluchny cały czas prze do przodu:-) [quote name='mysza 1']Śliczne zdjęcia :loveu::loveu::loveu: Ewa, bardzo dziękuję za pieniądze na Sonię :loveu:[/QUOTE] Mysza, nie ma za co. Sonia jest dla mnie tak samo ważna, jak Kajuś:-)
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Ewa Marta replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Ona jest przepiękna, super grzeczna i po prostu idealna! Wiem, że się powtarzam, ale bardzo mocno zapadła mi w serce:-) -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Wzbogaciliśmy się o 4 wpłaty! :multi: Wszystkie dopisałam do pierwszej strony, i bardzo Wam wszystkim kochani dziękuję :Rose:[/QUOTE] Kochana, podrzuć mi proszę numer konta, chciałam wpłacić swoją deklarację:-) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
To dziwne, przecież do budy nie siusiał łobuziak... Może pranie pomoże, oby! -
Jak fajnie, że z Emi wszystko dobrze! Czy jeśłi ciąża za nią, to można już przytulać sunię? Ale to mmusiało być dla wszystkioch trudne, nie przytulać takiej kochanej sunieczki...
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Ewa Marta replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Ja też lubię zaglądać i patrzeć na ten szczęśliwy pyszczek:-) -
Ale jaką super bandę:-) Zastanawiam się Marta, czy Kaluchny kiedykolwiek jeszcze próbuje dostać się do swojego kojca? Czy reaguje jakoś, kiedy obok przechodzi? Przecież jeszcze tak niedawno to był jego azyl, a teraz proszę bardzo, kanapowiec pełną gębą,a do tego poduszkowiec podkołderny;-) Jezu, rzuca mi się na mózg to siedzenie w domu i brak pracy:-)
-
Sprzedałam dzisiaj kurtkę, którą dostałam od mojej koleżanki, a która nie poszła na moim bazarku. Udało mi się dostać za nią 120 zł i kwotę tę dzielę pomiędzy Sonię i Kaira:-) Mysza, przelałam Ci już 60 zł, bo nie znam narazie konta fundacji, a przecież Ty i tak kupiłaś suni karmę i na pewno jakieś wydatki będziesz ponosić. Narazie to chyba koniec kaski, ale nie ustaję w poszukiwaniach;-)