-
Posts
29319 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
[quote name='ronja']Bylysmy u weta na szczepieniu, koszt to 50zł, ale fakturę będę miała później, bo dziś coś się zacięło w trakcie drukowania faktury Jaspera. Koszt transportu 7,50zł, bo jechała też Didi. Opaj waży ok 4,30kg (strasznie się kręciła)[/QUOTE] Bardzo dziękuję!!!
-
Zamówiłam Opajce obróżkę Kiltixa. Marta, bardzo bym Cię prosila o założenie jej maluszkowi, jak dojdzie. Zakrapialam ją spotem w dniu przyjazdu do Was, ale jakoś nie ufam samym kropelkom....
-
Doskonały pomysł z nagłośnieniem tej sprawy. Podejrzałam post rozliczeniowy i widzę, że spory macie minus:-( Do tego, poza swoim stadkiem sami utrzymujecie tymczasowicza Kleksa:-( Ja wiem Tomek, że żadne z Was nie umie prosić o pomoc, ale ja w Waszym imieniu bardzo pięknie poproszę o choćby kilkuzłotowe wpłaty! A może jest wśród nas jakaś zdolna plastycznie dobra dusza, która zrobiłaby bazarek cegiełkowy albo allegro cegiełkowe dla Sinusa? Można np sprzedwać cegiełkę, która zostanie zamieniona na puszkę Animondy, dzięki którym Sinus tak pięknie przybiera na wadze. On jeszcze przez jakiś czas musi dostawać bardzo dobrą karmę. Ma sporo do odpracowania, choć i tak wygląda o niebo lepiej! Zmiana jego wyglądu jest chyba wystarczającym dowodem na to, że właśnie ta dobra karma działa cuda! Wydaje mi się, że zdjęcia Sinusa z pierwszych dni nie będą potrzebowały zbyt długiego komentarza..... To co? Jest ktoś chętny, kto zgodziłby się ofiarować Sinuskowi swój czas i przygotować coś dla niego? Bardzo pięknie prosimy!!!!! Ten cudowny wielkolud sam nie poprosi, bo się wstydzi;-) Sami widzicie jak zakrywa oczka łapkami......
-
Fajny z niego psiak. Teraz tylko musi uwierzyć, że nikt mu jedzenia nie będzie zabierał i zrobi się z niego niemal ideał:-)
-
[quote name='furciaczek']Mam jakies fotaski robione na dwa dni przed odejsciem aparatu, jutro wrzuce w przyszlym tyg jakos kupie nowy sprzecik to fot bedzie do znudzenia...jak sie czlowiek do nowej zabawki dorwie to juz koniec:evil_lol: Za jakis tydzien powinny wyniki zeskrobin byc, koszt w zaleznosci od tego co tam wyrosnie, wyloze ze swoich wiec na spokojnie mozna to potem dozbierac. Podjedziemy tez kontrolnie na ogledziny teraz, jakies drastycznych zmian nie widac ale przynajmniej lysienie nie postepuje. Znajoma hodowczyni dogow u nas byla i polecila mi fajny granulacik dla zwierzakow poprawiajacy ogolna kondycje, zamowilam dla calej zgraii wiec i Dinka bedzie dodatkowo dostawac. Jak odgrzebie linka to wrzuce, podobno rewelacja i pomaga tez przy skornych problemach:p[/QUOTE] Super Furciaczku, nie możemy się doczekać zdjęć Dinulca i tych wyników... Za granulat pięknie dzięujemy. Gdyby pomógł, byłoby kapitanie:-) Ja chętnie poczytam o tym preparacie, bo mam psa z problemami skórnymi, a nuż i jemu pomoże:-)
-
[quote name='Nutusia']Ciężko o domek, dopóki nic się nie wyjaśni z jej zdrowiem... :([/QUOTE] To prawda Nutusiu. Mało jest domków, które chcą brać sunię bez względu na nakłady finansowe i czasowe potrzebne do jej wyleczenia:-( [quote name='Marycha35']I ta cholerna materia daje o sobie znać, minus na koncie Dinki, tfu:([/QUOTE] No niestety. Niby pieniądze szczęścia nie dają ale w przypadku Dinki parę spraw by załatwiły...
-
[quote name='ronja']a potem zostanie Kaluszek bez Uszek... ;) jutro jedziemy do weta na szczepienie.[/QUOTE] Spore ma te uszyska, może coś jeszcze zostanie;-) Fajnie, że już jutro szczepienie. Marta, a zapytasz co z odrobaczaniem? Czy trzeba ja jeszcze raz odrobaczyć? Zapomniałam już jak często robi się to szczeniaczkom. Ona w sumie odrobaczana była dwa razy. Ten drugi raz już u Was:-)
-
[quote name='auraa']Sprawdź. Ja nie jestem pewna.[/QUOTE] Auraa, 100 zł Sarny zostało wpłacone pod koniec marca. Nie mam pojecia ile i kiedy wpłacała wcześniej Feli. My z Joteską byłyśmy pewne, że to za marzec i kwiecień. Gdybyś mogła ewentualnie zapytać Sarnę, byłabym Ci wdzięczna. Nie ukrywam, że każda złotówka jest dla nas ważna. Na wątku zrobiło się pustawo, Furciaczek zajęta, do tego zepsuł jej się aparat, nie ma nowych zdjęć Dinki, nie ma wiadomości, to i ludzie odchodzą:-( A ona przecież potrzebuje nas bardzo.... Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda się jej zrobić zeskrobiny i że coś ruszy się w sprawie jej leczenia. O DS nie wpsomnę, bo marzy mi się super domek dla niej.
-
[quote name='ronja']Opaj dręczy Kaluszka, a ten ciapa stoi spokojnie i jeszcze ogonem merda, jak ona obgryza jego uszka. Ja patrzeć na to nie mogę. Dziś też prowadzała go za sznureczek przy obróżce. Łapała zębami i prowadziła go gdzie chciała...[/QUOTE] Bo Kaluszek nareszcie ma się kim opiekować:-) Może on poza ukrytymi zdolnościami do trenowania ma jeszcze w sobie ogromny instynkt opiekuna:-) Mnie wzrusza to, że tak na wszystko pozwala temu brzdącowi:-)
-
[quote name='mysza 1']Ewa była w niej zakochana :) Ewa, jak możesz nie pamiętać jak Marta wołała na Zuzu... ;)[/QUOTE] Byłam i jestem nadal:-) A zapomniałam, bo stara już jestem i skleroza mnie dopada;-) Jej pierwsze zdjęcie zapamiętam do końca życia. Nawet teraz je widzę, to przerażenie w oczkach... Gdybyś Ty jej Mysza nie wzięła, to chyba ryzykując wyniesienie się moich Panów z domu, ja bym ją wzięła....
-
[quote name='auraa']Sarna wpłaciła100zł. za dwa miesiące. To chyba kwiecień i maj. Czy może się mylę? Myślę, że zagląda na watek Dinki. Na bazarek i ja zaglądam i mam coś upatrzonego;)[/QUOTE] Super, bardzo dziękujemy Sarna:-) Jak nas czytasz, to może coś kiedyś skrobniesz? A na bazarek zapraszam Cię serdecznie auraa:-) Ciekawe co tam sobie upatrzyłaś;-) Edit: dopiero teraz załapałam, że pisałaś auraa o tym, że Sarna wpłaciła już wcześniej 100 zł, a nie teraz... Trudno to policzyć, mnie wydawało się, że płaciła za marzec i kwiecień, a deklaracja majowa była do wpłaty, ale może pomyliłam:-(
-
[quote name='jola_li']Jakby ktoś robił bazarek dla Diny, to dajcie znać, może akurat będę mogła coś dorzucić.[/QUOTE] Bardzo dziękujemy Jolu:-) Obawiam się, że bez bazarków polegniemy, więc na pewno trzeba będzie coś robić. Narazie jednak z radością prowadzę bazarek biżuteryjny, z którego 1/3 dochodu zasili konto Dinki. Z radością nie tylko dlatego, że uzbierała się już niezla sumka, ale też dlatego, że odwiedzają mnie tam same miłe osoby, pełne życzliwości, chęci pomocy i jest tam miło:-) No, ale Ty to wiesz, bo jesteś jedną z tych miłych osób, a do tego zachęcasz do zakupów wierszem:-)
-
[quote name='Nutusia']Słuchajcie, co robić, żeby pies przy powitaniu nie szczekał jakby go ze skóry obdzierali?... Już ją oduczyłam skakania na nas, choć Ula mi wczoraj mówiła, że jak poszła je schować do domu, gdy byliśmy w Łodzi, skakała na nią bez opamiętania i okropnie przy tym drapie... Na mnie już się nie odważa skakać, tylko biega w kółko, wije się jak piskorz i właśnie... przeraźliwie i cieniutko ujada (a Gapcia jej wtóruje ;))![/QUOTE] Behawiorysta powiedziałby pewnie, że nie żegnać się z nią i nie witać od razu po powrocie, tylko ignorować i dopiero po chwili podejść. Ja nie wiem, bo moje psiury szaleją, jak wracam, przynoszą mi wszystkei kostki, piłeczki i razem na podłodze szalejemy i witamy się. Ona pewnie bardzo się cieszy, że w końcu widzi człowieka...
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Marta, jeśli wet uzna, że dla Jaspera dobry byłby Cimalgex (niesterydowy lek przeciwzapalny 80 mg), to mogę oddać kilka tabletek. To drogi lek, tabletka kosztuje 5 zł, ja kupiłam go ciut taniej. Mam 24 tabletek dla Semika, a on w tej chwili bierze co innego. Mogę wysłać Ci 10 tabletek. To bierze się objawowo w razie bólu.... Mysza, Ty chyba znasz ten lek... Dajcie znać, a od razu wyślę priorytetem. -
Uwielbiam te kanapowe zdjęcia!!!! Opajka jest prześliczna, to jej łobuzerskie spojrzenie..... ech, mieć dom z ogrodem i kasę, żeby nie pracować..... wtedy byłaby moja;-) Marta, jakie stateczne osoby? Ja nie znam;-) a historię imienia Zuzu muszę sobie przypomnieć, bo mi uleciała;-)
-
Ania i Tomek z Sinusem czekają w lecznicy na wyniki morfologii i biochemii, krzepliwości krwi itp. Sinus ma podawaną kroplówkę. Wet potwierdza, że być może do niedobór witaminy K spowodowany babeszjozą, ale też nie można wykluczyć czegoś poważniejszego, w związku z tym jakiekolwiek diagnozy będą stawiane po obejrzeniu wyników... Kochany olbrzym pozwolił zrobić ze sobą wszystko, wet zaglądal mu do pyszczka, obejrzal dokładnie język, który jak się okazuje nie jest obcięty, ale zdeformowany:-( Tomek na rękach wniósł do do samochodu, bo Sinusek bał się wejść. U weta jest super grzeczny, w samochodzie krew jeszcze leciala, u weta teraz już nie. Psisko śpi wtulony w nogi Ani, która pilnuje kroplówki. Czekają na wyniki, które mogą być lada moment. Kciuki nadal bardzo potrzebne!!!!!