-
Posts
29339 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Wzięłam na jutro urlop, żeby w razie czego być w każdej chwili do dyspozycji. Mam nadzieję, że umówimy się po południu, żeby Mysza mogła dojechać do mnie. Jeśli jednak okaże się, że psiaki będą do odebrania przed połuidniem, będę musiala jakoś sobie poradzić. Może podjadę wtedy do Ani po kontenerek dla maluszków. Sunię - mamę będę wiozła na posłanku, przywiązaną smyczką do oparcia. Niestety nie mam gdzie przechowywać kontenerków i stoją u Ani:-( Jeśli godzina na to pozwoli, podjadę z nią do mojego weta, żeby podjął decyzję, czy potrzebny jest antybiotyk na kolejne dni. Leki przeciwbólowe mamy jeszcze u Anusi.
-
[quote name='mestudio']Po kilku godzinach dzwonienia na tel. stacjonarny - celowo oczywiście - udało mi się trafić na pana doktora w lecznicy, właśnie odebrał telefon. Prosił w przyszłości o telefony na komórkę to będzie oddzwaniał... Ale nie o tym chciałam. Rozmawiałam o zarezerwowanej rodzince, potwierdził, że w przytulisku przekazano mu i oczywiście pieski będzie można zabrać, a nawet on jutro może je zawieźć do Warszawy. Chciałam aby dziś sterylizowana sunia trafiła już do DT - nie zgodził się, powiedział, że musi ją poobserwowac 24h bo pies ma jakiś problem ze śledzioną i może ją przekazać dopiero jutro. Jest to trzecia suka, którą obserwuje bo ma komplikacje po sterylizacji/coś mu się nie podoba. Teraz pytanie czy jutro wieczorem zapewne po 19 ktoś byłby w stanie od pana doktora przejąć sunię do DT u Ani? Szczeniaki też on mógłby jutro zabrać do Warszawy tylko nie wiem jak to się ma do Targówka i tymczasu i Olusi.[/QUOTE] Ja mogę odebrać skąd będzie trzeba. Najlepiej, gdybyś mogła podać mi do niego numer albo jemu mój, żeby się umówić w szczegółach.
-
Boże jedyny... a może się komuś zgubiła? Nie wygląda na zaniedbaną... Może warto wywiesić pod szkoła ogłoszenia o znalezieniu jej? Czy jest szansa na pozostawienie jej u Was Aniu w domu? Skoro Inka ją przyjęła, to może mogłaby chwilkę pomieszkać? Powinna szybko znaleźć domek, jeśli nie znajdzie się właściciel, bo jest maleńka i bardzo ładna. Trzeba ją tylko wysterylizować przed adopcją. Wykupiłam jej pakiet ogłoszeń: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250389-II-edycja-OGŁOSZENIOWY-dla-mestudio-20-ogł-3-zł-do-20-02-godz-22-00[/URL] Anuś, trzeba na maila na pierwszej stronie wysłac tekst i zdjęcia maleńkiej. Ja dzisiaj opłacę pakiet. Pokryję też koszt badania krwi przed sterylką i jeśli chcecie ją pokazać jakiemuś wetowi, to koszt wizyty u niego.
-
Dziewczyny kochane, skończmy tę dyskusję, błagam. Skoro wszystkim nam zależy na tych psiakach, lepiej działać w zgodzie, prawda?
-
[quote name='mestudio']Mam nadzieję, że chore posądzenia i sianie zamętu na wątku już za nami więc spróbuję zacząć jakiś normalny dzień. Byłam dziś w przytulisku. Miałam zabrać dwa szczeniaki w typie jamnika. Niestety kierownik przytuliska zadecydował, że psy muszą w przytulisku przejść obowiązkowa kwarantannę - czyli pieski muszą tam siedzieć jeszcze do środy 29 stycznia. Poprosiłam o bezwzględne zarezerwowanie 2-óch szczeniaków i ich mamy jamnikowatej. Dziś mama jamnikowata - Mufka - ma być zabrana na sterylizację, tak pana Wacława poinformował pan wet. Będę próbowała się dodzwonić do weterynarza aby także jemu przekazać, że te 3 psy mają domki (dt). Pies Pixel (zdjęcia mają tylko OlaiJola) został wczoraj zabrany na kastrację, podobno dziś ma wrócić. W przytulisku jest nowy psiak w typie onka, ale taki tylko w typie. Chłopak jest bardzo nieśmiały i zwiał za budę przed panem Wacławem, także mam jakieś zdjęcia wystającej zza budy głowy:-). Myślę, że pan Wacław go ośmieli za kilka dni i będzie dobrze.[/QUOTE] Ewciu, a nie można mamusi zabrać od razu po sterylce do domu? Ja mogłabym pojechać po nią nawet dzisiaj.
-
Co do tego, że nie dacie mu cierpieć nie ma wątpliwości. Jestem szczęśliwa, że Ajaks ma taką Rodzinę, że tak bardzo jest kochany! Bardzo, ale to bardzo trzmam kciuki za jego zdrowie, samopoczucie i za to, żeby wstał. Kocham tego psa tak po prostu. Za to jak godnie znosił wszelkie zabiegi i przymusowe uwięzienie na smyczy w linice. Za to, że potrafil jednym spojrzeniem podziękować za spacer. Kocham go też za to, że kiedy widzieliśmy sie ostatni raz, polizal mnie na do widzenia jakby wiedział, że widzimy się ostatni raz... Kocham też Was Czarok i Medar za to, że daliście mu dom marzeń i wlaczycie o niego!!!
-
Ja jestem z Wami:-) Zdecydowanie ten sposób pomagania mi odpowiada. Zarówno Mestudio , jak i Psom na Pomoc. Ewciu, my z Elą czekamy na informację, czy można pomóc...
-
Emi- mikroskopijna, skrajnie zachudzona sunia,ma dom :)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
To jest nienormalne:-( Taki psiak w schronisku:-( Prześlij mi Dorotka więcej zdjęć, puszczę do znajomych. -
Emi- mikroskopijna, skrajnie zachudzona sunia,ma dom :)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Mam wyrzuty sumienia, że nie zaglądam do maleńkiej, ale wiem, że jest pod doskonałą opieką i niczego jej nie brakuje:-) Wczoraj moja sąsiadka adoptowała z Palucha 7-letniego psiaczka:-) Zaprosiła mnie do nich i oczom moim ukazał sie wychudzony, zszokowany zmianą w zyciu psiaczek... Jeszcze przestraszony, ale szczęśliwy, że z klatki trafił na miękkie posłanko:-) Jak on się na nim rozkładał, jak przekręcał i wycierał o ranty... Kochany, chudziutki skarb, którego będę miała okazję widywać codziennie:-) A dzisiaj kolejny znajomy jedzie na Paluch adoptować sunię:-) Rok wcześniej adoptował stamtąd psiaczka, a teraz sunię... Kiedy docierają do mnie takie wieści, chce mi się żyć:-) -
[quote name='Nutusia']Czyli teraz całe towarzycho jest... legalne ;) Za książeczki i niektóre lecznice pobierają opłatę - średnio 4 zł/szt.[/QUOTE] Przykre to bardzo, bo książeczki dostają za darmo:-( Chciwość ludzka czasami mnie załamuje:-(
-
Melduję się i ja:-) Bardzo mnie niepokoi ta deklaracja weta. Albo nie ma pojęcia do czego się zobowiązał albo będzie wydawał każdemu kto się nawinie psiaka:-( O gorszym rozwiązaniu nawet nie chcę myśleć:-(
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wzruszyłam się wczoraj, bo okazało się, że ledwie Pani dostala coś, co można nazwać domem, przygarnęła małego kotka, który nieśmiało do niej zaglądał:-) Kotek był już 2 razy w przyczepie, jest podobno bezdomny i Pani ma nadzieję że w czasie mrozów będzie u niej spał:-) Kupiłam jej 10 puszeczek kociego jedzenia i będę w razie czego dostarczać jej kolejne porcje, a jak już się kociak oswoi, zabierzemy na szczepienie, odrobaczanie i kastrację lub sterylkę w zależności od płci:-) Bardzo się cieszę bo to jakaś wartość dodana tego przedsięwzięcia:-) -
Emi- mikroskopijna, skrajnie zachudzona sunia,ma dom :)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aśka Belkowska']Fajniutka Emi, a jaka elegantka. :lol: Łapinki rzeczywiście krzywe, pewnie była niedożywiona od szczeniaka. Widać, że powoli odżywa.[/QUOTE] Na szczęście teraz będzie już tylko lepiej:-) -
Emi- mikroskopijna, skrajnie zachudzona sunia,ma dom :)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']A to super będę tam spamować :) Oszukał mnie mówił ze nie ma wątku :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] Bo to skromny chłopak jest:-) Nie chcial robić konkurencji Emi;-) -
Emi- mikroskopijna, skrajnie zachudzona sunia,ma dom :)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Ja bardzo Was przepraszam, ale zawarłam wczoraj umowę również z Kubusiem i Łatką. I zamieszczam zdjęcia współmieszkańców Emi. Pikuś, Kubuś i Łatka nie mają swojego wątku i czują się dyskryminowani. [/QUOTE] Dorotko, Kubuś jak najbardziej ma wątek na dogomanii:-) Mam nadzieję, że się nie obrazisz, że za raz wgram na nim jego zdjęcia:-) To jest jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236255-Zapomniany-14-letni-niewidomy-dziadek-zbiera-na-operację-i-DT-prosimy-o-pomoc?p=21754485#post21754485[/URL] -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Małgosiu, narazie kocy i kołder Pani ma pod dostatkiem:-) To, co muszę kupić to gruba zasłona, którą powiesimy na drzwiach. To jedyne miejsce bez tapicerki i zasłona pomoże utrzymać ciepło. Mam nadzieję, że znajdę taką w naszym ciucholandzie w poniedziałek. Przyczepka jest mała, bo musiała się zmieścić na małym placyku. Dzisiaj podobno podjechała straż, ale jak zobaczyli przyczepkę, to pojechali dalej. Jest szansa, że pozwolą ją tam zostawić:-) Nie dałabym rady finansowo, gdyby nie znacząca pomoc Rity i Ani - dobrych Aniołków, które zawsze wspierają moje pomysły;-) Kiedyś pomagały utrzymać Krzysztofa, teraz Panią Bronisławę... Ania zamówiła już na allegro słobneczko do podgrzewania - takie na butlę gazową, latarki ledowe (bo narazie kupiłam Pani kilka świec), kupiła jej też jakąś ciepłą, polarową pidżamę - podobno taką jak śpiochy, żeby jej było ciepło). Do tego nową kurtkę, sweter, bieliznę... straciłam już rachubę co jeszcze, wszystko ma być przysłane do mnie. -
Emi- mikroskopijna, skrajnie zachudzona sunia,ma dom :)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Cudowności kochane:-) Te jej krzywulce - łapinki:-) Musimy jej chyba Eluś zmienić obróżkę na cieńszą bo po podstrzyżynach ma taką dłuuuuugą szyjkę w tej szerszej:-) Wydaje mi się, że dawałaś Ani jeszcze inne obrózki furkidza, cieńsze. Może dopasuje którąś do tej malizny:-) Jeśli się nie uda, mam jakieś nieduże obróżki w domu, więc podrzucę przy okazji. Dorotko, kłaniam się w pas i bardzo, ale to bardzo dziękuję za jak zawsze piękne zdjęcia:-) Ja od wczoraj biegałam w inneej sprawie i nawet do weta nie dotarłam dzisiaj, żeby umówić sterylkę. Sprawdzę, kiedy przyjmuje Maciek i podjadę, żeby z nim ustalić termin sterylizacji. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Sprawdzę dziś ile mam poszewek i co tam jeszcze mogę wyszperać...[/QUOTE] Madziu, dzięki serdeczne, ale okazało się, że mam schowane w piwnicy kilka sztuk:-) Piorę je właśnie i będę miała na zmianę:-) Najbardziej niewiarygodne jest to, że wczoraj koło południa do Pani przyjechała straż i dali jej czas do godziny 17-tej na wyprowadzenie się z tego kręgu rzekomo z powodu skarg sąsiadów, którzy nie mogli patrzeć, że człowiek mieszka w takich warunkach:-( Ale żeby ktoś ruszył 4 litery i spróbowal pomóc, to już za duże wymagania... Na szczęście Pani Bronisława od wczoraj mieszka w swoim nowym domku na kółkach:-) Boże jaka była szczęśłiwa, kiedy podjechała przyczepa:-) Płakała, śmiała się, klaskała w ręce, a za moment łapiąc się za głowę stała wpatrzona w przyczepę:-) Płakać mi się chciało ze wzruszenia, kiedy biegała i usiłowała wnosić tam nowe rzeczy:-) Chciałam jej rozłożyć większe łóżko, ale to wiązałoby się ze złożeniem stołu. Pani poprosiła, żeby stół zostawić, a ona zmieści się na mniejszym łóżku. Powiedziała, że najbardziej szczęśliwa będzie, kiedy otworzy rano oczy i zobaczy normalny stół... Miałam gulę w gardle ze wzruszenia... Pomogłam przygotować łóżko. Każda wyjmowana z samochodu rzecz wywoływała zachwyt i kolejne łzy:-) Zostawiliśmy ją szczęśliwą i gotową przenosić góry:-) Rano podjechaliśmy z napełnioną butlą i nowym reduktorem. Dzięk temu kuchenka działa bez zarzutu i można na niej gotować. A wiecie jak się poznałyśmy? Szła sobie z wózkiem z makulaturą latem i kiedy zobaczyła nas z psami na spacerze, z ujmującym i skromnym uśmiechem pochyliła się i zaczęła coś do nich mówić. Wszystkie poleciały do niej z ufnością, choć Barsa i Semik nie są skore podchodzić do nieznajomych. Wyczuły w niej dobroć:-) Zobaczcie, jak niewiele potrzeba, żeby zmienić człowiekowi życie, choć troszkę na lepiej:-) To tak, jak z naszymi bezdomnymi zwierzakami troszkę... Pani Bronia powiedziała, że w nocy było jej cieplutko i przytulnie. Z wielką dumą powiedziała, że "na dworze dzisiaj zimno i wieje, a wie o tym, bo na chwilkę wychodziła" [IMG]http://www.iv.pl/images/70483555753352538900.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/97194945868213653896.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/74419086576434163649.jpg[/IMG] Nie wiem, która z nas cieszyła się bardziej:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/62202003541539249130.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/97543602136981029827.jpg[/IMG] -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']O rety... Ewa, ja mam jeszcze jeden komplet pościeli flanelowej, który mi kiedyś dałaś - jest w całkiem dobrym stanie. Mogłabym też przekazać kilka poszewek na dużą poduszkę. Mam też talerze i sztućce i chyba jakieś miseczki. Niestety, sporo wywiozłam wtedy do tych bezdomnych spod Piotrkowa. A jakiej postury jest pani? Rozejrzałabym się może za jakąś odzieżą...[/QUOTE] Nutusiu, Pani jest nieduża i chudziutka. Poszewki na duża poduszkę przydałyby się, bo w tej chwili daję jej dwie na dwie poduszki i nie mam zmiany. Dzwoniłam do OPS i po 12-tej mam dzownić do Pani zajmującej się bezpośrednio bezdomnymi. Narazie usłyszałam, że mam nie kupować przyczepy, bo są noclegownie:-( Kiedy powiedziałam, że ta Pani nie chce nigdzie iść dowiedziałam się, że może karetka powinna ją zabrać do szpitala, bo na pewno ma problemy psychiczne. Porozmawiam jeszcze z Panią zajmującą się bezdomnością ale przyczepę i tak kupimy. Jadę za pół godziny pod Raszyn. Pół nocy szykowałam Pani wyprawkę. Garnuszki, talerze, sztućce, czyste ciuchy wybrałam ze swoich. Znalazłam nawet nową bieliznę. Muszę ją tylko gdzieś zawieźć na kąpiel, bo moi panowie nie zgadzają się na przyjęcie jej u nas w domu:-( Byłam u Pani rano i kiedy jej powiedziałam o przyczepie, popłakała sie tak, że mówić nie mogła. Dostała zadanie uprzątnięcia terenu, na którym ją postawimy. Powoedziałam, że może się zdarzyć że tej z dzisiaj nie kupimy, bo coś będzie nie tak, ale że decyzja zapadła i bnędziemy szukać do skutku. Całe szczęście, że Ania i Rita wesprą nas finansowo, bo ja w tym miesiącu stoję bardzo, ale to bardzo krucho. Poza tym to dużo za duża kwota jak dla nas. Ale trzeba jej pomóc, bo ja spać nie mogę:-(