-
Posts
29148 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Pokażę Wam jeszcze coś:-) Zapowiada się piękna przyjaźń:-) Mnie się płakać chce ze wzruszenia:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/19459709983033141041.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/37355845309696399546.jpg[/IMG] Dostałam dzisiaj zagadkę od Pana Piotra;-) [I][B]Od czego Lusia potrafi narobić wiatru swoimi uszkami? Od delikatnych pulpecików domowej roboty:-) Uszu trzęsły się jej tak w czasie jedzenia, że powiało wiatrem;-) [/B][/I] Potem dostałam te piękne zdjęcia i kolejną wiadomość:-) [I][B]Dziś wieczorem Luśka zarządziła zabawę na całego. Było radosne "powarkiwanie" z wywracaniem się na plecki, podrzucaniem zabawki-sznurka i buuuziowaniem:-) [/B][/I]I pomyśleć, że ja miałam obawy o Maksia:-) A Lusia niczym ochroniarz śpi z nim w jednym łóżku.
-
Dziękujemy bardzo:-) Domki naprawdę nam się udały:-) Lusia oczarowała wszystkich w domu. Jest cudowna, cały czas sie cieszy . Bardzo chętnie maszeruje na spacerki, załatwia sie bez problemu. Dzisiaj rano była z Panem Piotrem od 7 rano na godzinnym spacerze, na którym poznała kilka psiaków swoich gabarytów. Jest bardzo przyjazna do innych psiaków, ale kiedy podszedł większy, była troszkę nieufna. Bardzo ładnie chodzi na smyczy. Z jedzeniem nie ma problemu pod warunkiem, że to karma mokra, a nie sucha;-) Spryciarz wylizal do czysta jedzenie puszkowe, zostawiając suchą nietkniętą. Państwo mają jej namaczać teraz suchą i mieszać z puszeczką. Lusia sama przybiega do Maksa, a nawet wskoczyla do niego na łóżko, kiedy spał i sama zasnęła. Zaraz wgram zdjęcie:-) Pani Agnieszka wstała na moment o płnocy i kiedy wróciła do łóżka, zastała na swojej poduszce rozwaloną z brzusiem do góry Lusię, która nie miała zamiaru się ruszyć:-) Nasz mały łobuziak zrobil Państwu pobudkę o 4:40 rano:-) Wskoczyła do łóżka i zaczęła dawać buziaki i namawiać do zabawy. Pan Piotr pobawił się z nią chwilkę, po czym przytulił do siebie i jakoś zasnęli. Podpowiedziałam Panu, żeby następnym razem raczej poprosił Lusię, żeby się położyła, bo inaczej co noc będzie miał malucha gotowego do zabawy. Ponieważ noc była dla Lusi długa, robiła różne rzeczy. Kolejne wskoczenie na łóżko do Państaw zaczęła od nóg. Ułożyła się w nich w kłębuszek i czekała aż Państwo zasną. Kiedy myślała, że zasnęli, zaczęła się podczołgiwać powolutu w górę, żeby na koniec wylądować znowu na podusi:-) Państwo są nią zachwyceni i mam nadzieję, że będzie im wszystkim razem dobrze:-) A teraz zdjęcia. Pierwsze jeszcze troszkę ostrożnej Lusi: [img]http://www.iv.pl/images/26257263261838196936.jpg[/img] Na łóżku Julki: [img]http://www.iv.pl/images/38782373663497848671.jpg[/img] Z Maksem: [img]http://www.iv.pl/images/32276339814870920291.jpg[/img]
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
U Ani nie było takiej sytuacji. Mam nadzieję, że po kilku minutach Tosia zajmie się gryzaczkiem i spokojnie się położy... -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mam kolejną relację z domu Tosi. Troszkę się martwię, że Tosia (Gaja) tak zareagowała na samotne pozostanie w domu.... Miejmy nadzieję, że to stres pierwszego dnia w nowym miejscu:-( [B][/B][B][I]Pierwsza próba zostawania w domu już za nami. Zostawiliśmy Tosię/Gaję na 10 minut. Nie bardzo chciała zostać w domu, próbowała negocjować wyjście. W domu zostawiliśmy włączony dyktafon żeby posłuchać co sunia robi jak pójdziemy. Po zamknięciu drzwi Tosię było słychać w całym bloku (szczekanie połączone z piszczeniem). Po powrocie psinka powitała nas jakbyśmy nie byli w domu całe wieki. Odsłuchaliśmy nagranie i przez większość czasu słychać było jak bardzo Tosia/Gaja się martwi. Był pełen repertuar - szczekanie, piszczenie, zawodzenie. Przez pierwsze 5 minut praktycznie ciągle, później z przerwami. Słychać też było najpierw drapanie drzwi (bardzo krótko), a później łapinki stukające o podłoge gdy psisko wędrowało po mieszkaniu. Jutro zrobimy kolejną próbę. Ciekawe jak wyjdzie.[/I][/B] [B][I]Tosia jest bardzo przywiązana od pierwszej chwili do Asi, stara się zawsze być blisko. Do mnie ma więcej rezerwy, ale po ciastka i głaskanie przychodzi chętnie:)[/I][/B] [B][I]Jeżeli chodzi o spacery to godziny wyjścia ustawiamy tak, jak podczas normalnego dnia. Dziś popołudniowy był po prostu troszkę dłuższy. Zresztą po spacerku psisko padło. Trudno się dziwić bo całość trwała godzinę i 45 minut.[/I][/B] [B][I]Teraz Tosia/Gaja leży na sofie z Asią, a w domu roznosi się zapach piekących się w piekarniku psich ciasteczek.[/I][/B] -
Lusia już w nowym domku:-) Po drodze zaliczyła czipowanie i badanie lekarskie, bo Pan Piotr doczytał w książeczce, że miala leczone uszka i chcial mieć pewność, że maleńka nie wymaga już podawania leku. W związku z tym przeszła badanie uszu, które wypadło bardzo pomyślnie - uszka czyściutkie. Ponieważ wsiadając do auta malutka trzęsła się, Ania również chodzila cała w nerwach, jak się zaklimatyzuje w nowym domu. Zadzwoniłam więc i dowiedziałam się, że Lusia zwiedzila cały domek merdając ogonkiem. Łasi się do wszystkich, wskakuje na kolana:-) Napiła się wody z nowej miseczki. Bez problemu weszła do windy:-) W trakcie rozmowy spała i odreagowywała zmiany w swoim życiu:-) W tym czasie Pan Piotr "szalał" w sklepach zoologicznych:-) Był już w drugim, a wybierał się do trzeciego. Kupił karmę, do tego różne smaki puszek, żeby sprawdzić, które nasz Nietoperek polubi najbardziej:-) Do tego dokupił różne smaczki, szczotkę do czesania i podejmował decyzję w kwestii zakupu pięknego posłanka, ale jak usłyszałam cenę to go odwodziłam od tego pomysłu. Posłanko za 499 zł to troszkę drogo... Tym bardziej, że jedno kupila już Pani Agnieszka, a wczoraj do 3 w nocy szyła dla Lusi kolejne, takie mięciutkie z rantami:-) No płakać mi się chce z radości, że tyle pracy wkładają w przyjęcie Lusi do rodziny:-) A Państwo z Mazur zrezygnowali z Lusi, o czym powiadomili mnie w mailu dzisiaj. Szukają jednak sterszej suni, takiej 5-letniej. Zaproponowałam, że chętnie prześłę jakieś zdjęcia i opisy. Wydaje mi się, że nie będzie problemu w znalezieniu takiej.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mam kolejne wieści z domu Tosi:-) [I][B]Sunia pięknie przespała całą noc, cały czas na swoim posłanku. Rano nas nie budziła, a gdy usłyszała naszą rozmowę przed 8 rano przyszła do żony przywitać się, zameldowała się na poduszce i nastąpiło poranne mizianie i zabawa:) Troszkę po 8 pierwszy spacer przy świetle dziennym. Sunia pełna emocji, wszędzie musiała zajrzeć i powąchać, psince spodobał się las. Dobrze sprawdza się wyciągana smycz, bo sunia może się wybiegać - biega od jednego końca do drugiego. Wczoraj chodziliśmy z krótką i było ciągnięcie. Teraz śpi wtulona w żonę, a za chwilę wędrujemy na kolejny spacer.[/B][/I] Rozmawiałam też z Panią Asią przez telefon i dowiedziałam się, że Tosieńka nie chciala wczoraj zjeść suchej karmy, którą dostała z wyprawką. Porozrzucała troszkę ziarenek po podłodze, schrupala może 5 ziarenek i na tym koniec. Rano też odmówiła jedzenia, w związku z tym Pani pobiegła do sklepu kupić puszki z mokrą karmą. Po wymieszaniu namoczonej suchej z puszką Tosia zjadła wszyściusieńko, w związku z tym Pani zamówila jej od razu w telekarmie kolejne puszki. Coś mi się wydaje, że panienka będzie miala jak w raju:-) W czasie naszej rozmowy Państwo byli na długim spacerze z Tosią. Poszli do sklepu oddalonego o 2 km, żeby sunia mogła sie wyspacerować. Tosia była zachwycona! Reaguje dobrze na korygowanie zachowania i Pani Asia stwoerdziła, że ma duży potencjał i szybko się uczy! -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A teraz zdjęcia z DS i uciekam spać, bo od rana mam dużo ruchu:-) [img]http://www.iv.pl/images/25577945419965607904.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/30271297496052516086.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/79632516660405514165.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/56211367408084919788.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/29886290573240877342.jpg[/img] -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Państwo Fionkowscy :)']Wzruszyłam się,aż się łezka w oku kręci jak się czyta takie cudowne wiadomości:multi: Miałam okazję poznać Tosię osobiście,ten maluszek naprawdę zasługuje na to szczęście,które ją spotkało. Powodzenia Tosieńko![/QUOTE] Pani Dorotko, takie samo szczęście spotkało Fionkę:-) Daliście jej Państwo tak samo cudowny i pełen miłości domek, za co niezmiennie jesteśmy z Elą i Anią bardzo wdzięczne:-) -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie mogę edytować swojego postu, coś mi się blokuje, dlatego w nowym napiszę, że to nie koniec dobrych wiadomości:-) Dostałam też maila od Pana Radka:-) [I][B]Bardzo dziękujemy za link, za chwilkę będziemy oglądać bo dopiero wróciliśmy z ostatniego dziś spacerku. Tosia ma niespożytą energię, nie spodziewaliśmy się że tyle energii może zmieścić się w tak małym ciałku Mam nadzieję, że udało się psisko wybiegać.[/B][/I] [I][B]Na kolację zjadła niedużo a teraz doprasza się zabawy. [/B][/I] [I][B]Pozdrawiamy[/B][/I] [I][B]Asia i Radek[/B][/I] -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Muszę to wgrać, bo mnie emocje rozsadzają od środka:-) Gdyby nie późna pora, zadzwoniłabym do Eli, żeby jej przeczytać cudowną relację z pierwszych godzin pobytu Tosi w DS:-) Same zobaczcie:-) Mam też kilka zdjęć, zaraz spróbuję je obrobić i wrzucić tutaj:-) [I][B] Od kilku godzin jesteśmy już razem z Tosią. Jest już zaczipowana (numer na dole wiadomości) - zniosła to bardzo dzielnie, przytuliłam ją i ani pisnęła. Po zameldowaniu w samochodzie i wyruszeniu spod działek zaczął się jazgot. Ignorowałam go, a gdy Tosia milkła na chwilę, głaskałam ją i do niej zagadywałam. Zanim wjechaliśmy na Al.Krakowską była już cichutko. Ale stres nie minął - trochę spała, trochę się kręciła i zanim dojechałyśmy do lecznicy, zwymiotowała trzy razy. Ile się w niej mieści:) Wyglądała na zaniepokojoną, gdy pierwszy raz podeszłam, by posprzątać, ale szybko zorientowała się, że ja tu tylko sprzątam. To mi tylko przypomniało, że od jakiegoś czasu myślałam o tym, by odświeżyć tapicerkę:) Po przyjściu pozwiedzała wszystkie kąty, poznała swoje nowe posłanko (a w nim kocyk od Pani Ani) i nowe zabawki. Po czym zameldowała się obok mnie na sofie i poszła spać. Gdy ja zrobiłam sobie coś do jedzenia, natychmiast zaczęła się wdzięczyć - widać, że łasuch z niej. Pozostałam nieczuła na jej prośby i szybko zrozumiała, że nic nie dostanie. Przed chwilą wróciliśmy z dość długiego spaceru, ja siedzę z laptopem na kolanach, a sunia leży obok mnie na sofie i śni jej się coś fajnego. Zaczyna się już chyba lepiej czuć, bo chwilę pobawiła się swoimi zabawkami, a z piłeczką wskoczyła na sofę. Zaczepiała nas, dokazywała, nadstawiała brzuszek do głaskania. No i trochę tarmoszenia też było - na jej wyraźną prośbę, bo łapała za ręce i zapraszała do zabawy. Ale to było króciutko. Jest cudowna. I w dodatku chodzi za mną jak cień. [/B][/I] -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam dodać, że w drodze do domu Tosia miała zostać zaczipowana, a ja dostanę numer jej czipa:-) -
Takich cudów jeszcze z Elunią nie miałyśmy:-) Dwie sunie wyadoptowane jednego dnia:-) Do tego domki super fajne! Państwo bardzo poważnie podchodzą do opieki nad Lusią i jej relacji z namłodszym członkiem rodziny. Wszyscy bardzo czekają na nowego członka rodziny. W domu prawie stale będzie obecna Pani domu, bo ma pracę, którą wykonuje w domu. Do tego jest bardzo spragniona kontaktów z psiakiem Julka. Ta dziewczynka zrobila na mnie duże wrażenie. Pięknie podchodzi do psiaków:-) Na dzisiejszą wizytę zjechała się cała rodzinka. Pan Piotr urwał się z pracy, żeby też być i zadawać masę pytań dotyczących wychowania i karmienia Lusi. Prawdopodobnie Lusia zostanie Lusią, bo imię bardzo się Państwu podoba:-) W drodze do domu zostanie od razu zaczipowana, a ja dostane numer czipa:-) Podoba mi się ten domek. Mili, ciepli ludzie świadomi plusów i munusów posiadania zwierzaka. Lusia pojedzie do domu jutro koło 11-tej. Do tej pory Państwo zrobią wszystkie zakupy, łącznie z zabaweczkami dla małego urwiska, żeby od razu nawiązywać z nią nić porozumienia w zabawie.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tosi trafiła się super rodzinka:-) Państwo odpowiedzialni, kochający zwierzaki, mający świadomość, że psa poza kochaniem trzeba też wychowywać, a to naszej Tosieńce przyda się na pewno:-) Blisko domu są fajne tereny do długich spacerów, które Państwo bardzo lubią, więc nn brak ruchu Tosia narzekać nie będzie:-) Od razu po podpisaniu umowy Pani pojechała do sklepu robić zakupy dla Tośki i z nimi od razu ruszyła po Tosię:-) Teraz pewnie siedzą w domu i przyzwyczajają się do siebie. Obiecałam Państwu link do wątku Tosi, mam więc nadzieję, że odwiedzą nas tutaj:-) -
Wygląda to wszystko fajnie:-) Lusia zauroczyła cała rodzinkę, a ona sama polubiła od razu dzieci. 12-letnia Julka doczekala się nawet na pożegnanie brzusia do głaskania:-) Troszkę martwię się 5-letnim Maksiem, który bardzo chciał cały czas bawić się z Lusią, a ona chwilami uciekała na bok. Poprosiłam go i wytłumaczyłam, że trzeba pozwolić jej na odpoczynek i że nie można zbyt natarczywie do niej podchodzić, bo przestanie go lubić. Kiedy Maksio usiadł spokojnie, to Lusia sama do niego podchodzila i delikatnie zaczepiała. Jest szansa na fajna przyjaźń między nimi, ale dorośli muszą zadbać o to, żeby Maks był w stosunku do Lusi bardziej delikatny. O tym będę jeszcze na spokojnie rozmawiała z Państwem w czasie jutrzejszej lub sobotniej wizyty u nich w domu. To bardzo ważne, żeby od początku stosunki między Maksem i Lusia były dobre, żeby nie doszło do tego, że Lusia chcąc zostać sama będzie go np, łapała za rączkę zębami. Państwo są bardzo zdecydowani na adopcję, ale jutro muszę uczciwie i szczerze powiedzieć o naszych z Elunią wątpliwościach dotyczących relacji dziecko - sunia. To byl bardzo męczący dzień dla psiaków, więc po wyjściu Państwa zasnęły snem kamiennym:-) Ja wycałowałam jeszcze pycholki i ruszyłam do domu:-)
-
Andi czyli Docent Mopek w ds Warszawa Powiśle.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę! Aniu, nie miałam jak odpisać, bo wracałam właśnie z wizyt u moich suniek:-) -
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze:-) Państwo super i do tego bardzo podobała im się Tosia, jej temperament i wszystko. Jutro jadę na chyba już formalna wizytę do Państwa domu, a jak wszystko dobrze pójdzie, Tosieńka wieczór spędzi już w nowym domku. Zamieszanie było wielkie, bo Państwo nie chcieli rozstawać się z Tosią, a z kolei Państwo do Lusi przyjechali wcześniej. Tosia była rozemocjonowana i ganiała dookoła, za to Lusia od pierwszej chwili przytulała się do Pani Tosi i czarowała ją. Mam nadzieję, że Tosiak pojedzie jutro do tego domku, bo ludzie naprawdę przesympatyczni, a do tego umiejący radzić sobie z zazdrością i zaborczością Tosi. Mieli sunię, która miała podobne cechy, ale znacznie mocniej je ukazywała. -
Andi czyli Docent Mopek w ds Warszawa Powiśle.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Podrzucam chociaż... -
Dzięki kochane. Narazie to spotkanie z suniami:-) Jesteśmy po rozmowach, po wypełnieniu ankiety, ale przed wizytami przedadopcyjnymi. Obie rodziny chciały natychmiast poznać sunie, dlatego kolejność została odwrócona, ale państwo są świadomi, że dzisiaj z psiakami nie wyjadą do domów. Jeśli się zdecydują na adopcję, wszystko o spotkaniu przekażę Eluni, wspólnie podejmiemy decyzję co dalej i ewentualne wizyty zrobię jutro. Jeśłi dojdą do skutku i wypadną pomyślnie, Tosia i Lusia pojadą do swoich domków:-)
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jutro Tosia ma odwiedziny Państwa chętnych na jej adopcję. Spotykamy się o 19, a godzine później przyjeżdżają Państwo do Lusi. Bardzo prosimy o trzymanie kciuków!!! -
Andi czyli Docent Mopek w ds Warszawa Powiśle.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jestem i zapisuję. Psiak jest śliczny i powinien szybko znaleźć dom.... Aniu, a może masz kogoś, kto umie zrobić wydarzenie na FB? Może tam ktoś mu da DT albo DS? -
Boże jedyny..... najkochańszy pies!!!! Tak bardzo chce żyć, tak się stara:-) Kochani, wielki szacunek za całokształt! Gdyby okazało się, że potrzebne byłoby jakieś wsparcie finansowe na leczenie Ajania, konieccznie dajcie znać. On dla mnie zawsze będzie bardzo ważny i bardzo chętnie wesprę jego leczenie jakąś kwotą. Ajaniu, życzę Ci jak najwięcej dni, w których będziesz potrafił się podnieść. Dla psa, który chce zachować czystość w domu, który chce chodzić to musiał byc bardzo cięzki czas.... Nie mówiąc o Was Czarok i Medar... domyślam się, jak ciężko jest patrzeć na tak niedomagającego Ajaksa:-(
-
Księżniczka Bafi zamieszkała w DS na warszawskim Wawrzyszewie!!!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dawno nie było wiadomości o Bafince:-) Rozmawiałam dzisiaj z Panią Kazimierą. Bafi jest super kochaną sunią. Nauczyła się akceptować wszystkich gości w domu. Na spacerach też jest grzeczna i miło wita się z innymi psami. Pani twierdzi, że Bafi rozumie wszystko, co się do niej mówi. Kiedy ma ktoś przyjść, Pani umawia się z bafinką, że będzie grzeczna i że pozwoli wejść gościowi do domu i Bafinka to robi:-) Kiedy Pani Kazimiera wyjechała do sanatorium, do domu sprowadziła się córka, żeby zająć się Bafinką. Po tygodniu postanowiła sprawdzić, jak wyglądałoby mieszkanie Bafi w ich domu z psem Państwa i pojechała z nią do siebie. Okazało się, że psiaki dogadały się znakomicie, że Bafiś błyskawicznie przyzwyczaiła się do córki i zięcia Pani i potem, po powrocie Pani z sanatorium i przywiezieniu jej do Pani chciała koniecznie wychodzić z zięciem do ich domu. Zaczęła dostawać karmę odchudzającą Royal Canin obesity, bo waży ponad 9 kg. Moim zdaniem powinna ważyć góra 8 kg. Pani Kazimiera twierdzi, że są dni, kiedy wcale nie je, a potem nadrabia z nawiązką. Tej nadwagi Bafinki pewnie nie przewalczę z Panią, ale uważam, że najważniejsze jest to, że Bafiś jest szczęśliwa i żeby nie tyła bardziej. Kiedyś w domu byli goście na noc i Pani spała w łóżku z siostrą. Bafi wpakowała się pomiędzy nie, bo zawsze śpi z Panią w łóżku i rozpychała się okropnie:-) Pani mówi, że Bafi jest bardzo grzeczna i kochana. Kiedy rozmawiałyśmy były właśnie w pracy na portierni razem. Bafinka spała sobie na fotelu i mruczała przez sen:-)