Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29353
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Semuś dostaje Oncorton. Metacam ma działanie hamujące rozwój nowotworu i przeciwzapalne. Nasz onkolog stosuje go z powodzeniem u wielu psiaków. Semiś na żołądek osłonowo dostaje siemię lniane, Venter, Polprazol, Hepatil i Ranigast. Semik jeszcze nie odczuwa bólu. Jeśli taki nadejdzie, będzie dostawał prawdopodobnie Tramal.
  2. Elunia wkleila zdjęcia, a ja napiszę, że dzisiejszy dzień był dniem bardzo złych wiadomości. Rano dowiedziałam się, że wczoraj wieczorem zmarł nagle Sylwek - bezdomny od Kulki i Rokiego. Od rana czuł sie źle i nawet mówiłam rano Gośce karmiąc psiaki, żeby poleżal i nigdzie nie chodził. Leżał cały dzień, ale pod wieczór Małgośka nie umiala rozpalic ognia pod garem, w którym wytapiają jakieś metale. Sylwek wstał, ogień rozpalił i wracając do baraku zatoczyl się, upadł i chwilę potem nie żył. Wezwane pogotowie i policja mogły stwierdzić tylko zgon. Gośka przerażona jest tym, jak sobie sama da radę. zaproponowałam, że zabiorę Kulke i Rokusia, ale natychmiast zaprotestowała i prosiła, żeby je zostawić. Ona ich nie biła i rozumiem, że teraz nie można jej zostawić samej. Powiedzialam, że nadal będę kupowała psiakom co trzeba, ją też wesprzemy jedzeniem, czy zakupem gazu do butli, ale nie dam jej do ręki pieniędzy. Dużo mówiłam jej o tym, że ma ostatnią szansę, żeby nie skończyć jak 43 letni Sylwek. Godzinę po tej wiadomości zadzwoniłam do Ani i okazało się, że nasz Malutki od rana jest w kiepskim stanie. Nie zjadł śniadania, co juz jest bardzo dziwne. Ania powiedziała, że wygląda słabo, pokłada się i raczej coś mu jest. Pojechałam do niego jak szybko się dało. Malutki wyglądał żałośnie bardzo. Od razu pojechałyśmy do najbliższej całodobowej lecznicy, gdzie wet go zbadał, pobrał krew na badanie również na babeszjozę. Malutki miał 40 stopni gorączki, dostał od razu glukozę dożylnie. Położyłam go na kocyku na podłodze, bo na kolanach u Ani zagrzewał się jeszcze bardziej. Babeszjozy nie stwierdzono, ale we krwi wet znalazł nicienie mikrofilarii:( Badanie w laboratorium potwierdziło, że Malutki ma dirofilariozę. To choroba pochodząca od komarów, praktycznie nie do wyleczenia, najwyżej zaleczenia. Nie jest bardzo groźna, jednak powoduje, że każdą infekcje psiak przechodzi dużo poważniej niż pies bez niej. Leczy się ją podając w jedno miejsce na grzbiet spot Advocat przez kilka miesięcy. dzisiaj miał od razu podany jeden w gabinecie. Poza kroplówką dostał zastrzyk przeciwzapalny i antybiotyk, a do domu antybiotyk na 6 kolejnych dni. Mam wypisy, wgram je jutro, bo dzisiaj nie dam już rady. Malutki po kroplówce i podanych lekach poczuł się lepiej, zjadł nawet smaczki po powrocie do domu, napił się i poszedł odsypiać. Do jutra ma zostawiony wenflon, gdyby była potrzeba podania kolejnej kroplówki, ale chyba nie będzie. A trzecia wiadomość, to nowa podopieczna u Ani! Z powodów osobistych i zawodowych Ani nie mogłyśmy przyjąć kolejnego psiaka do niej, ale los jak zwykle płata figle i w miejscu, gdzie mieszka Ania jej sąsiad przyniósł do domu maleńką sunię twierdząc, że ktoś znalazł ją w lesie obok zagryzionej Mamy. Ile w tym prawdy, nie dowiemy się, ale faktem było, że Pan mocno trunkowy nie zajmował się sunią należycie, nie wypuszczał z domu, maleńka była bardzo chudziutka i aby ja ratować sąsiedzi zrzucili się na butelkę wódki i maleńką od niego wykupili. Nie było jednak nikogo chętnego, żeby się maleńką zaopiekować i została u Ani. Dzisiaj zabrałyśmy ja też do weta, żeby ja odrobaczyć i zaszczepić. Malizna ma prawdopodobnie 3 miesiące, będzie sunią niedużą, wyższą od Malutkiego, ale raczej bliżej 10 niz 15 kg. Jest urocza, Łatka natychmiast się nią zaopiekowała ku ogromnej radości maleńkiej. Są nierozłączne. Mała Mela będzie ogłaszana. Mam sporo zdjęć, ale muszę je obrobić. Zdobyła moje serce szturmem. W gabinecie w czasie kroplówki Malutkiego była super grzeczna i prawie cały czas spała na kolanach u Ani. Ważyła dzisiaj 3,8 kg. Dzisiejsza wizyta kosztowała w sumie 404 zł. Zatkało mnie, kiedy usłyszałam kwotę i poprosiłam o specyfikację. Dostałam i wkleję jutro. Niestety był to dzień świąteczny, a dodatkowo klinika nie tak tania jak moja ulubiona:( Wyjścia jednak nie było, bo Malutki pokładał się. Szczepienie suni musiało być zrobione dzisiaj, bo do końca tygodnia nie miałabym szansy do niej jechać, a ona nie mogła kolejny tydzień czekać na zaszczepienie.Na szczęście wet nie policzył u niej za wizytę, tylko za samo szczepienie i odrobaczanie.
  3. Bardzo Wam dziękuję wszystkie dobre Duszyczki za wsparcie! Poker, to bardzo cenna uwaga. Postaram się popytać swpoich wetów. Może dr Jagielski zbyt pochopnie to powiedział. Oby tak było! Po Semiku nie widać złego samopoczucia. maszerowal dzisiaj dziarsko, kąpał się w kanałku i opierniczał idąca z tyłu Barsiczkę, że za wolno idzie.
  4. Bardzo Wam dziękujemy kochane! Wczoraj prawie pękło mi serce, bo dr Jagielski zmartwił się bardzo codziennym krwawieniem z prącia u Semika. Powiedział, że mimo braku przerzutów i obkurczeniua guza choroba postępuje:( Długo myślal co dalej i podjął decyzję, że robimy jeszcze szósta chemię za 3 tygodnie, a potem w zależności od wyników pozostaje paliatywnie Metacam ewentualnie dodanie leku Palladia. Problem z Palladia jest taki, że w połączeniu z Metacamem daje czasem duże dolegliwości żołądkowe, a Semik żołądek ma wyjątkowo delikatny. Z kolei niemożliwe jest odstawienie Metacamu, bo wtedy raczysko na pewno ruszy ostro do przodu. Siedzieliśmy w klinice do 22:30, Semurek kochany spał przez prawie całą kroplówkę, a ja mogłam go głaskać, przytulać delikatnie i sama sobie wmawiać, że jeszcze mamy czas, że jeszcze damy radę. Jestem załamana, przerażona i szczerze mówiąc nie dociera do mnie, że to prawda. Nie jestem w stanie tego zaakceptować, po prostu patrząc na niego jak biega, uśmiecha się, ustawia stado nie wierzę że jest tak poważnie chory:(
  5. Przepraszam za nieobecność. Co chwile coś mnie ostatnio zaskakuje w pracy i w życiu. Nie byłam u Malutkiego, ale mam od czwartku do niedzieli wolne, więc muszę się tak zorganizować, żeby znaleźć3 godzinki na odwiedziny, bo stęskniłam się już za Malutkim, Kubulkiem i Łatką:)
  6. Anuś, tak będzie:) Witaj Gusiaczku! Semik jutro wieczorem ma 5 chemię. Czuje się świetnie i niech tak zostanie! Dzisiaj maszerował rano ponad godzinę, po południu kolejna godzinę po drodze kąpiąc się w kanałku:)
  7. Małgosiu, mam nadzieję, że będzie jej się dobrze na nim spało:) Nie martw się, jeśli coś się zniszczy. To posłanko dla psiaków i im ma służyć. Tu masz opinie na temat tego posłanka. Masz największe:) http://www.zooplus.pl/shop/psy/legowisko_dla_psa/ortopedyczne/205575
  8. Doszła dzisiaj zamówiona karma dla Kuli i Rokiego. Kupilam im 15 kg Brita M. Dodatkowo kupiłam ukochane przez Kulkę dentale. Przy codziennym dokarmianiu jej na koniec daję jej jednego Dentala, z którym chowa sie natychmiast do budy i pałaszuje go radośnie. Rokuś z racji gorszych ząbków dostaje miękkie kabanoski, które też mu kupiłam. Raz w tydzień - dwa niosę Kulce z osobistych smaczków moich psiaków dużego gryzaka ze skóry owiniętej wołowinką albo kurczakiem. Kulka jest wtedy wniebowzięta:) Rokuś dostaje wtedy małe rureczki z bialej skóry owinięte kurczakiem, które też mu kupiłam, bo moje psiaki wyjadły cały swój zapas. Od siebie kupiłam im też 3 opakowania smaczków Bosch goodies, za którymi przepadają. Moje psiaki dostały 6 opakowań, dla Kuli i Rokusia kupiłam 3 opakowania. Może ktoś powie, że takie łańcuchowe psiaki nie potrzebują takich frykasów. Ale trzeba Wam zobaczyć ich szczęście, kiedy wyciągam te smaczusie i im podaję. Rokusiowi dupinka chodzi cała, a Kulka skacze jak opętana i szczeka radośnie. Uważam, że należy im sie coś dobrego od życia:)
  9. Marta dziękuję za wspaniałą opiekę nad Kaga:)
  10. Gaja to sama słodycz:) I jaka posłuszna na filmiku! Dupinka chciałaby byc w ruchu, ale jak każą siedzieć to siedzi:) Kochana sunieczka!!!
  11. Kaluszek miał wczoraj kolejną operację "ząbkową". Wcześniej miał szczepienia i badanie krwi. Starzeje się Kaluchny kochany, ale Marta robi co może, żeby długo był w jak najlepszej formie:) Nie mamy jeszcze pełnej kwoty do zapłacenia. Czekamy na podliczenie u weta.
  12. Zapisuję wątek:) Miałam podobną sytuację z Bertą ze skarpy. Nieżyjący juz w tej chwili Krzysztof za żadne skarby nie pozwolił jej wysterylizować i urodziła maluchy. Potem po stoczonej walce pozwolił uśpić 7 z 9 urodzonych. Przeżyłam to strasznie, bo to było niepotrzebne, nie musiały się urodzić, a potem umierać, ale Krzysztof był uparty. Tym dwóm znalazłam dobre domki. Trzymam kciuki za maluszki i ich mamusię:)
  13. Maleńka jest naprawdę zjawiskowa:) Cudownie, że może czekać u Ciebie Gabi na domek:)
  14. Patrzę tak na moje szczęście i jestem pewna, że on doskonale wie, jak bardzo jest kochany, potrzebny i chciany. Dlatego trzyma się tego życia i cały czas uśmiecha do wszystkich dookoła. Podcięłam mu w weekend "porcięta" to znaczy resztki sierści, która zwisała smętnie. Semik nie jest łysy, ale zgubił ponad połowę swojej pięknej sierści po chemii, a najbardziej było to widać z tyłu. Teraz wygląda ślicznie:)
  15. Dzięki kochana:) To na szczęście chwilowa niedyspozycja. Już jest dobrze:)
  16. Cześć dziewczyny, Semik na szczęście czuje się bardzo dobrze:) Uśiechnięty, robrykany, zaczepiający młode suczki i rozanielony, kiedy ktos go przytula i głaszcze spędza sobie czas:) Kompletnie nie wygląda na chorego psa, chociaż z siusiaczka codziennie wycieka krew i apetyt ma różny. Potrafi nie zjeść śniadania, ale na spacerze, kiedy jest obok dużo psiaków chętnie pałaszuje całe śniadanie z ręki:) Staram się dogadzać mu w jedzonku i dawać to, na co ma ochotę. Nadal ciężko mu podac siemie lniane, musimy to robic strzykawka do pysia, bo inaczej nie tknie. Próbowalam wszuystkiego - rosołku, mięsa, puszeczki - wywącha siemię i odchodzi. Piąta chemia już 2 czerwca. Tym razem przerwa będzie trwala 3,5 tygodnia. Kolejne prawdoposdobnie 4 tygodnie, a potem zobaczymy:)
  17. Trzymamy wszyscy:) Miałam jechac wczoraj do Malutkiego, ale bardzo słabo się czułam i większość dnia przespałam:( Może w tygodniu uda mi się wpaść...
  18. Wpłaciłam dzisiaj 50 zł dla Gacusiów poza stałymi deklaracjami:)
  19. Gusiaczku, Malutki jak napisała Elunia z psa łańcuchowego stał się wielbicielem kanap i miękkich posłanek:) Jemu szukamy domku z ogródkiem, ale do mieszkania w domu, najlepiej ze spaniem w łóżku z człowiekiem:)
  20. Malutki znajdzie swoja Rodzinę, tego jestem pewna:) Dzwoniłam dzosiaj do domku Miśka. Państwo bardzo zadowoleni z jego niespożytej energii i szczekania. Misiek doskonale poznał swoich ludzi i cieszy sie na ich widok i w ich obecności. ma spory teren do pilnowania, a to uwielbia robić. Gania jak opętany po wielkim podwórku i nie może się zdecydować, z której strony pilnować bardziej. Państwo chcą adoptować jeszcze jakiegos psiaka, żeby Misiek mial w nocy towarzystwo. Prosiłam, żeby skonsultowali to z Jamorem, który Miśka zna i wie, jaki pies móglby razem z nim mieszkac.
  21. Gabi, to wspaniały gest i bardzo się cieszę, że są na świecie ludzie, którzy myślą sercem:)
  22. Małgosiu, mam taką "kanapę" z materacem rehabilitacyjnym. Kupowałam dla Semika, miał być wielki, ale podali wymiary zewnętrzne, a kanapa ma z 3 stron oparcie i niestety Semik nie mógł się na tym materacu wyciągnąć porządnie. Jeśli jesteś jeszcze w Warszawie, to z przyjemnością pożyczę Ci tę kanapę dla suni. Ona narazie czeka w piwnicy aż któreś posłanko w domu zniszczy sie na tyle, żeby je wymienić.
  23. Ewu, jakoś musimy dać radę. Postaram się w najbliższym czasie wpłacic coś dodatkowo na Gacusie. Muszą mi jednak wpłynąć na konto pieniądze.
×
×
  • Create New...