Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29150
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo dziękujemy! Pozdrawiamy również! Tęsknię za Malutkim i kombinuję, żeby podskoczyć do niego w niedzielę. On już wcale nie będzie chciał ze mną wracać, za dobrze mu u Ani.
  2. Patka jest naprawdę urocza. Nie mogę zrozumieć, dlaczego nikt nie dzwoni w jej sprawie, ale to w sumie ich strata:-)
  3. Cieszę się bardzo z DS dla Nutki i dla Nutka!!!
  4. Oczywiście, że Malutkiego:-) Ja od początku wolałam na niego Misiek, bo dostawałam sprzeczne informacje na temat jego imienia i tak mi zostało:-) To prawda. Jest uroczy i od razu zdobywa ludzkie serce!
  5. Gusiaczku, póki co jednak będziemy szukały mu domku:-) Ale dobrze wiedzieć, że w razie czego ma dożywotni DT:-)
  6. Ania mówi, że Misiak jest wspaniały i kochany. Powiedziałam, że zaczniemy go niebawem ogłaszać, ale może być problem z wyadoptowaniem 8,5 letniego psiaka. Ania na to, że w razie czego zostanie u niej:-)
  7. Eluś, pożegnałyśmy Menia na dwóch wątkach. Trudno się pogodzić z jego nagłym odejściem. To naprawdę był super kot. Pamiętam, jak potrafil wskoczyć miedzy "awanturujące się" sunie Bafi i Bertę i każdą pacnąć po nosie łapą. Od razu był spokój.
  8. Wczoraj nasza Ania straciła Menia - prawie 15-letniego wspaniałego kota, który znakomicie potrafił radzić sobie z naszymi podopiecznymi. Menio dostał wylewu i mimo szybkiej pomocy lekarskiej, nie udało sie go uratować :-( Wczoraj wszystkie zwierzaki pocieszały płaczącą Anusię. Siedziały blisko niej i całowały ją cały czas:-( Menio to był gość... Żegnaj wspaniały i mądry Kocie [*]
  9. Uwielbiam takie wiadomości!
  10. Zakropiłam dzisiaj rano Kulę i Rokiego Fiprexem przeciw kleszczom. Bardzo ich dużo mamy na polach. Semik przyniósł na ogonie 2 żywe, a Peruszka jednego mimo, że są zabezpieczone nowymi obrożami Foresto i zakropione Fiprexem:-( Moje psy od wczoraj dostają też do karmy ziele Czystka, który ma podobno m.in. właściwości odstraszające kleszcze. Można dodatkowo zrobić mocny wywar i psikać nim psy.
  11. Misiek wczoraj pożegnał się ze swoimi jajeczkami! Jamor zawiózł go na kastrację. Jeszcze chwilkę będzie dochodził do siebie i możemy go ogłaszać. Koszt zabiegu 140 zł. Fajnie, że w Warce są takie ceny.
  12. Jest śliczna, taka szlachetna na zdjęciach:-)
  13. No nie... do mnie trzeba teraz mówić dużymi literami, bo mózg mi sie skurczył... Oczywiście, że Isadora :D
  14. Nie zostawimy jej, to pewne Gusiaczku! Narazie pilnuję, żeby miała wodę i karmę. Reszta przyjdzie z czasem. Inka, zaćma mnie jakaś dopadła i nie umiem odszyfrować tego I na końcu wyliczanki:-) E+E+A rozumiem, ale "I" ? :) Piegusek zagubiony, ale spokojny i jak nie widzi aparatu, to nawet się uśmiecha. On przeżył rewolucję życia, ale widać że mu to nowe życie bardzo pasuje.
  15. Zapomniałam napisać, że w sobotę, kiedy kończyłam rano spacer z czterema psami na skarpie (bo był z nami Malutki) w trakcie wsiadania psiaków do samochodu, kiedy Semik i Peruszka były już w środku, a Barsunię starałam się namówić, żeby szła ciut szybciej (kto zna Barsiaka ten wie, że jej się nigdy w życiu nie spieszy, no chyba, że dają jeść). No więc w tym właśnie momencie nagle pojawiło się coś wielkiego i nagle wskoczyło do samochodu. Oczywiście była to Kulka, która nas dostrzegła i postanowila dołączyć do towarzystwa. Musiałam ją niestety odprowadzić z powrotem na dół. W poniedziałek okazało się że Kula zgubiła obrożę. Kiedy zobaczyłam ją po raz kolejny zapiętą łańcuchem dookola szyi, wściekłam się i kazałam towarzystwu natychmiast wracać i sunię zabrać do środka. Kupiłam jej nową obróżkę, którą rano zaniosłam i nałożyłam. Ciekawe na ile starczy. Ona strasznie się szarpie na łańcuchu... Zawiozłam dzisiaj kilkanaście zdjęć Malutkiego do jego byłego domu. Powiem Wam, że ich zatkało, jak zobaczyli jaki jest piękny. Zabrali zdjęcia na pamiątkę i po raz pierwszy usłyszalam podziękowanie, że udało sie znaleźć takie dobre domki dla nich. Nie wyjaśniałam, że to jeszcze nie są domy docelowe.
  16. Zaczekamy, Gackom jest w tej chwili dobrze na swiecie, wiec nic na sile:-) Nie mam polskich liter...
  17. Witajcie, jak miło widzieć życzliwe Duszki:-) Tatuś - nasz malutki wspaniale odnalazł się w nowym życiu. Ania jest nim zachwycona. Grzeczny, spokojny, merdający ogonkiem. Nie narzuca się w ogóle, ale lubi położyć się obok Ani i chłonie dotyk, głaski. Przyjmuje wszystko z wdzięcznością, a mnie to od razu chwyta za gardło:-( Zbiorę się w końcu i wydrukuję ludziom kilka zdjęć Malutkiego zrobionych przez Isadorę (mam nadzieję Dorotko, że nie masz nic przeciwko temu). Chce im pokazać jak wspaniałego psa oddali jak rzecz:-( A Misiek póki co nadrabia stracone dzieciństwo i szaleje z dwoma beaglami na spacerach. Ani razu nie wyszczerzył na nikogo zębów, nie ma na to czasu:-)
  18. Gusiaczku, jeszcze kotka Balbina, ale ona jest już stareńka i na spacery nie chodzi... No i Kubulinek, który dzisiaj odmowil pójścia na spacer poza ogródek:-(
  19. Zdjęcia Pikusia są absolutnie powalające!!!! Gdyby szukał domu, od razu rozdzwoniłyby się telefony!
  20. Mnie też chwyta za serce ten cudowny psiak. Tak szybko przestawił się na to lepsze życie... Wiem już po kim Peruszka jest taka mądra, odziedziczyła w genach mądrość i dobroć po Tatusiu. Nie wyobrażacie sobie, z jaką radością patrzyłam dzisiaj na puste budy, przy których od lat widziałam Miśka i Malutkiego... Dorotko, wydobyłaś całe piękno Malutkiego na swoich zdjęciach za co z całego serducha Ci dziękuję!!!
  21. Dorotko, wielkie dzięki za wspaniałą sesję! Zawsze z podziwem oglądam zdjęcia robione psiakom "z dołu" że chce Ci się taką gimnastykę akrobatyczną wyprawiać :)
  22. Dzisiaj u naszego stadka była Isadora!!!! Nie mogę się doczekać ślicznych zdjęć Patki i Malutkiego!!! Malutki - psiak z łańcucha jest już od wczoraj u Ani. Sprawuje się doskonale. Tu jest między innymi jego wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/119473-misiek-i-malutki-szukają-domów-kula-i-roki-potrzebują-na-razie-tylko-wsparcia-w-utrzymaniu/page-90
  23. Malutki jest bardzo mądry i kochany. U mnie w domu tylko raz wniosłam go do windy. Na następny spacer wszedł do windy za moimi psami sam. Wychodziliśmy o 4:30 bo się mojemu Semikowi zachciało siooo. Bez problemu przeszedł przez drzwi klatkowe i zszedł po schodkach. Na spacer ranny wmaszerował do garażu jakby robił to od zawsze. Malutki znakomicie odnalazl się w nowym stadzie. Grzecznie przywitał się noskiem z Pikusiem, spokojnie przyjął powitanie dwóch szalonych suniek Łatki i Patki:-) Anię poznał u nas w domu, bo podjechałam po nią do pracy i razem weszłyśmy do domu. Praktycznie po 3 minutach już do niej podchodzil na głaskanie, a potem jechał przytulony do niej w samochodzie. Po moim wyjściu niestety tęsknił, stał przy drzwiach i był bardzo smutny, że nie wracam. Jestem jednak pewna, że jutro pojutrze zrozumie, że nie zdradziłam go, tylko zawiozłam w miejsce, gdzie będzie szczęśliwy. Doszłyśmy z Anią do wniosku, że nia ma mowy o rozkładaniu budy, którą Elunia kupiła awaryjnie, bo nie wiedziałyśmy jak będzie zachowywał się malutki w domu. On znakomicie odnalazł się w moim domu. Zachował czystość, całą noc przespał na największym materacu psim pełnym kołderek i z mięciutkim kocykiem. Z taką lubością przewracał się na nim ciesząc sie miękkością, ciepłem i dużą powierzchnią, na której można wykręcać się do woli:-) Malutki od dzisiaj został psem domowym, co widać na zdjęciach, które wgrała Elunia powyżej. Kiedy moje psiaki ruszyły za mną do sypialni wczoraj w nocy, Malutki patrzył, ale został na dużym materacu w salonie. Po powrocie ze spaceru o 5 rano zapraszany przeze mnie wszedł do sypialni i zdziwiony zauważył dwa kolejne posłanka i Barsę na łóżku. Położył się na jednym posłanku, ale szybko doszedł do wniosku, że to duże w salonie pasuje mu bardziej i wrócił na nie. Rano zastałam go siedzącego przy posłaniu na podłodze. Widocznie było mu za ciepło. Ucieszył się bardzo, że mnie widzi, przyszedl się przytulić cały czas merdając ogonkiem. jest super miłym i opanowanym psiakiem. Ma 8,5 lat, ale jestem pewna, że zauroczy kogoś tak, jak nas. Wyniki krwi Malutkiego są w miarę ok. Weci powiedzieli, że przekroczone gdzieniegdzie normy nie powinny niepokoić tym bardziej, że psiak byl kiepsko żywiony. Przy dobrej diecie wszyswtko wróci do normy. Jutro spróbuję zrobić zdjęcie wyników i je wgram. Mam jeszcze 4 zdjęcia z dzisiaj z rana: Jadł oddzielnie z moimi psami, bo podobno jedzenia broni przed innymi: Potem zjadał sobie smaczek:
×
×
  • Create New...