-
Posts
29342 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Z ogromną wdzięcznością i radością potwierdzam wpłynięcie 280 zł dla Rokusia na moje konto. Gusiaczku kochana, z calego serca raz jeszcze dziękujemy z Elunia bardzo za Twoją bezinteresowną pomoc!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Matilu, on się chyba nigdzie nie wybiera, a na pewno nie za TM:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziękujemy za odwiedziny, pamięć i życzliwość, która jakoś magicznie otula moje Semidełko kochane:) Patrzę na niego często, kiedy on tego nie widzi. Podglądam mimikę pyszczka, bo Semuś ma tyle swoich słodkich min, że możnaby cały album stworzyć. Niestety wyciągnięcie aparatu powoduje od razu zmianę miny. Uwielbiam z nim rozmawiać, coś mowić i czekać na odpowiedź, bo jak już pisalam z Semika jest niezły gawędziarz:) Semiś potrafi komunikować swoje potrzeby i konsekwentnie czekać aż zrozumiem co mi mówi. Jest po prostu idealny i doskonały. Ja wiem, że nie jestem obiektywna, ale mamy w końcu cztery psy, które bardzo kocham, ale to Semik jest motorem i przywódcą tego stada. Nigdy żaden z naszych psiaków nie sprzeciwił się jego decyzjom. To niesamowite, ale wszystkie go słuchają, nawet Rokuś, który jest od Semika większy, silniejszy i do tego niewykastrowany. Jest w nim jakaś niewidzialna siła i moc, które każą nawet najgroźnieszym psom podporządkować się mu i odpuszczać awantury. Widzę coraz wyraźniej, że powoli zmierza w wiadomym kierunku, ale nie dopuszczam do siebie tej myśli, bo nie wyobrażam sobie tego życia po... Nie pisałam tu chyba, że tak naprawdę ja go na początku nie chciałam. Pamiętam pierwszy raz, kiedy wsiadł do mojego wypucowanego samochodu i cały samochód był w jego sierści. Jaka ja byłam zniesmaczona,zła, że nie miałam jakiejś płachty, na kórej mógłby jechać. On się potwornie bał jazdy samochodem, trząsł się cały i usiłował schować się w jakąś dziurę. Wtedy nie myślałam w ogóle o tym, że Semik kiedykolwiek będzie moim ukochanym psem. Nie było z nami wtedy jeszcze Barsy, dopiero mój syn wymusił na mnie przyjęcie do domu beagla. Wtedy już było wiadomo, że dotychczasowa rodzina Semika nie ma dla niego czasu, przeszkadza im i szukają dla niego domu. Jacek pytał mnie wtedy, dlaczego chcę kupic beagla, a nie chcę przyjąć Semika. Wydawało mi się wtedy niemożliwe adoptowanie tak dużego psa, do tego wiecznie uciekającego, nie słuchającego się i obłażącego cały rok z sierści... Gdybym wtedy wiedziała, kim on dla mnie będzie bylibyśmy rok dłużej razem. Kiedy Jacek usłyszał, że Semik musi zniknąć ze swojego domu i że on ma go odwieźć do schroniska, nie był w stanie tego zrobić i wziął Semika do siebie. Mieszkał wtedy w Niemczech, wynajmował mieszkanie, w którym miał zakaz posiadania zwierząt. Szukał mu domu, ale jak już znalazły się dwie dziewczyny chcące go adoptować, Semik za żadne skarby nie chciał z nimi zostać. Przyjeżdżał więc z nim do mnie do Polski raz w miesiącu, a Semik podróż spędzał z nosem pod siedzeniem,. Nie chciał wychodzić z samochodu, nie pił przez 1100 km. Kiedy jednak przychodził czas powrotu pilnowal bardzo samochodu i najchętniej siedziałby w nim cały dzień, żeby tylko Jacek o nim nie zapomniał. Po wspólnych wakacjach na Helu (Barsa miała już wtedy rok) podjęłam decyzję, że nie ma sensu męczenie Semika podróżami, spędzaniem po 12-14 godzin samotnie w domu i że spróbujemy jak to będzie z dwoma psami. Semik w samotności obgryzał rogi kołder w domu u Jacka. Najbardziej niesamowite jest to, że tego dnia Semik nie pilnował w ogóle Jacka, tylko schował się w sypialni i udawał, że go nie ma. Jestem pewna, że sam miał dosyć tych jazd, do mnie już się przyzwyczaił na wakacjach, (wcześniej nie pozwalał się nawet wyprowadzić z domu. Wychodził, siusiał pod domem i na zgiętych łapach ruszał z powrotem. Nie było siły, która by go zatrzymała na dłużej na zewnątrz). Początki były trudne. Zraniony, porzucony Semik uciekał, nie nawiązywał kontaktu, a raz prawie nas wciągnął pod autobus, tak szarpnął się na smyczy. Płakałam i nie mogłam dać rady. Kiedy zadzwoniłam do Jacka z płaczem powiedział, że przyjedzie w weekend po niego i go zabierze. Zapytałam, jak sobie da radę. Powiedział, że będzie musiał oddać go do schroniska. Nie mogłam na to pozwolić i powiedziałam, że Semik zostaje, a ja poszukam jakiegoś dobrego behawiorysty i będziemy sie uczyć jak razem żyć. Wieczorem podeszłam do Semika, wzięłam jego pysk w swoje ręce i powiedziałam "Semik, ja jestem Twoją ostatnią szansą. Chcę, żebyś został, ale musisz się słuchać. Nie możesz uciekać i podejmować własnych decyzji. Jesteśmy razem, nigdy Cię nie oddam, ale musisz się zmienić" Semik nie patrzyl mi w oczy i w pewnym momencie wyszarpnął pyszczek z mojej ręki. Pomyślałam "no to sobie pogadałaś" Poszłam spać, a rano? Rano obudził mnie zupełnie nowy pies. Semik przemyślal w nocy i postanowił z nami zostać. Nigdy więcej nie miałam z nim problemów, nigdy nie uciekł, zaczął lubić przytulanie, całusy, a najbardziej odprężające masaże całego ciała. Traf chciał, że Jacek przyjechal kolejny raz dopiero po 2 miesiącach. Nie poznał Semika. Wyczesanego, zadbanego i uśmiechniętego od ucha do ucha:) Semuś nie był w stanie uwierzyć z kolei, że widzi Jacka. Jacek wszedł bez słowa do domu, a Semik stał przed nim z oczami szeroko otwartymi, wspinał się na niego wąchając go i schodził i tak 3 razy. W końcu Jacek powiedział "Cześć Semisko" i wtedy Semik oszałał ze szczęścia, że go widzi:) Jakieś pół roku później Jacek wprowadził się do nas. Usiłował oduczyć Semika wchodzenia na kanapę, ale mu powiedziałam, że to Semik jest rezydentem, a on do nas dojechał, więc Semik ma prawo spać gdzie chce:) Od początku naszego wspólnego życia rozstaliśmy się z Semikiem 3 razy. Dwa razy byłam w szpitalu na operacjach, raz poleciałam na 2 dni na pogrzeb do Szwecji. Poza tym nie rozstajemy się i zawsze jesteśmy razem. Za każdym razem Semik zostawał w domu pod czyjąś opieką. Po powrocie z pierwszej operacji Semik widząc mnie oszalał. Skowyczał strasznie, usiłowal wcisnąć mi się na kolana, rozwalil mi całe usta z taką siłą mnie lizał. Płakaliśmy oboje:) A ja wcześniej w szpitalu po obudzeniu się z narkowy zadzwonilam do domu. Jacek mnie pyta jak się czuję, jak operacja, a ja bełkotalam tylko "zmień psom wodę na świeżą" bo to najsłabszy Jackowy punkt;) Mimo wielkiej miłości do Jacka Semik jest moim psem. Jeśli idziemy na spacerze i rozdzielamy się, Semik zawsze idzie za mną. Trzyma się blisko mnie i opiekuje mną. Po trudnych początkach nasze życie ułożyło się wspaniale. Semiś wielokrotnie pomagał mi w szukaniu uciekającej za tropem Barsy. Kiedy wracała ja nie mogłam jej ochrzanić, ale Semik nie miał skrupułów, tylko dociskał ją do ziemi i okazywał swoją dezaprobatę. Potrafił stawać przede mną i mruczeć groźnie, kiedy naprzeciwko szedl jakis człowiek w kapturze. Tak na wszelki wypadek mowił, że on tu jest ochroniarzem i nie zawaha się użyć zębów. Ale mi się na wspomnienia zebrało. Przepraszam, że tyle musicie czytać:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No pięknie:) Mnie się wczoraj na rodzinnym spacerze u mojej rodzinki niechcący wymknęło, że taki spacer bez psów to stracony czas:) Ale mi się dostało;) Bardzo dziękujemy Gusiaczku! To dla nas duże poczucie bezpieczeństwa i duży zastrzyk finansowy. Jak tylko kasa dojdzie, potwierdzę na obu wątkach:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No coś Ty:-) Pytalam kilka, czy kilkanaście postów wcześnie, czy przyjedziesz osobiście dac Rokusiowi prezent:) Zapraszamy!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Było jeszcze dużo mgły, ale naszym psiakom to nie przeszkadza. Barsiczka usiłuje się od jakiegoś czasu zaprzyjaźnić z Rokim, ale jak on zaczyna się nią interesować, to ją paraliżuje strach. Powoli jednak zaczynają się wspólne zabawy: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mam jeszcze filmiki robione przez Jacka z porannego spaceru. Widać na nich, jak to nasze psisko zmężniało, nabrało ciałka i mięśni! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś jest wspaniały, zdobył całą moją i Jacka Rodzinę. Wszyscy go głaskali, przytulali i przestawali mówić, że oszaleliśmy biorąc do domu czwartego psa. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Witamy poświątecznie! Rokuś kwitnie! Ma dużo więcej siły, wzmocnił mu się tył i dzięki temu szybciej i więcej biega. Na spacerach jest bardzo aktywny i uśmiechnięty:) W domu albo odsypia albo przychodzi na mizianki do nas. Juz zupełnie sam wskakuje na kanapę i śpi sobie biegnąc gdzieś łapkami przez sen. Roki nauczył się od pozostałych psiakow układania sobie kołderek i kocy po swojemu:) Rano dzień zaczyna od podania piłeczki Jackowi i namawiania go do zabawy:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Witajcie po Świętach:) Bardzo dziękujemy za życzenia! Jakoś wyszliśmy na prostą i po gorszym momencie, Semik znowu czuje się dobrze. Na spacerze pokrzykuje na rozbawione towarzystwo, pilnuje porządku w stadzie i coraz częściej podbiega uśmiechnięty do Rokusia, który przyjmuje te gesty przyjaźni z zadowoleniem:) Dwaj starsi panowie ustalają rytm naszego dnia, spacerów i życia ogólnie, ale dobrze nam z tym:) A tak leniwie spacerowaliśmy w niedzielę: Mieliśy ambicje, żeby złapać na jednym zdjęciu wszystkie nasze psiaki: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś rozleniwił się strasznie i głównie rozwala się na kanapie:) Jest przy tym tak czuły i chętny do kontaktu z nami, że zamiast szykować święta, Jacek siedział z nim na podłodze:) Rokuś na kanapie:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Moje Kochane, bardzo serdecznie dziękujemy. Nam święta zaczęły się wcześniej. Mieliśmy dzisiaj rodzinę Jacka na obiedzie i dopiero teraz mam chwilkę żeby usiąść i napisać kilka słów. Życzę Wam i Waszym bliskim radosnych Świąt, zdrowia i wszelkiej pomyślności,. Zdrowia dla kochanych przez Was zwierzaków! Semik miał dzisiaj zdecydowanie gorszy dzień. Możliwe, że za dużo było rozgardiaszu, zamieszania. Były u nas małe dzieci i hałas był zbyt duży dla Semika. Usiłował nawet przyjść do nas do pokoju i położyć się z boku, ale najmłodszy wnuk Jacka koniecznie chciał się do niego przytulić i zanim zdążyłam zareagować Semik chyba po raz pierwszy w życiu, a na pewno po raz pierwszy od kiedy jesteśmy razem wyskoczył do dziecka z zębami. Nic się nie stało, bo Semurek ostrzegł go, a nie chciał zrobić krzywdy. Był jednak płacz, Semik się przestraszył i uciekł do sypialni. Wyjaśniliśmy Tomkowi, dlaczego nie wolno zakłócać spokoju psu, który jest chory i szuka spokoju i ciszy. Potem poszłam do Semika i długo z nim siedziałam głaszcząc delikatnie. Po jakimś czasie Semik ponownie przyszedł do dużego pokoju i już nie niepokojony spał sobie smacznie. Jutro na szczęście sami dorośli i w mniejszej liczbie w domu. Mam też nadzieję, że Semurek będzie w lepszym nastroju i samopoczuciu:( Barsusia miała wczoraj wymrażane grudki w oczkach i spojówkę, na której był tez duży stan zapalny. Wygląda w tej chwili dużo gorzej niż przed zabiegiem, ale za kilka dni będzie lepiej. Na razie głównie zakrapiamy jej kolejne kropelki i przemywamy oczka: -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wszystkiego najwspanialszego na Święta kochane! -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ech Dziewczyny, jak dobrze, że jesteście i rozumiecie mojego świra na punkcie Semika i reszty bandy:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wiesz co kochana, kupuję saszetki, które są w promocji. najczęściej właśnie Whiskas aopbo Feliks, bo na inne nas nie stać. Suchą najczęściej Purine One. Tyle, że kociaki rzucają sie na każdą karmę i zajadają do ostatniego kawałeczka. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gusiaczku kochana, zaczekajmy do końca rozliczeń:) W tej chwili Rokuś ma wszystko kupione. Karmę, leki mamy na zapas:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziekuję Ci kochana! Poza Kropkiem jest jeszcze kotka Milka, ale nigdy jej nie widziałam, bo ucieka. Kropek za to dokonał czegoś niemożliwego - zaprzyjaźnił się z Peruszką:) Ta pogromczyni kotów podbiega do niego z merdającym ogonkiem i wita się! Kupiłam wczoraj kociakom kolejne 10 saszetek, ale to będzie prezent ode mnie, bo u zwierzaków chwilowy minus:( Nie kupowałam im kilka dni jedzenia i Kropek rzucal się ne jedzenie Kulki, bo to babsko wredne wolało wypić, niż kupić jedzenie dla kotów:( Teraz nosze codziennie 2 saszetki i zostawiam nasypaną suchą. Muszę też codziennie podawać Kulce 2 Essentiale Forte, więc przy okazji karmię koty. Kulka ugryzła kilka dni temu faceta, który za blisko podszedł do ich ogrodzenia:( Nie wiem dlaczego jest objęta obserwacją weterynarza, bo szczepienie ma nadal ważne. Pierwsze spotkanie ma jutro. Poprosiłam Gośkę, żeby pokazala jej wyniki i zapytała co mamy dalej z sunią robić. 2 dni temu wymusiłam na Krzyśku przejście się ze mną i z Kulką do mojego samochodu po smycz dla niej. Chciałam mu pokazać, jaka ona jest szczęśliwa, kiedy idzie na spacer. Otworzyłam drzwi do samochodu, a ten spryciarz wskoczył do środka i nie chciala wyjść:) Niestety nie ma żadnej szansy na zabranie jej do mnie:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie wytrzymam z tym łobuziakiem:) Cały wieczór pakował się nam na kolana albo wkładał w rękę piłeczkę, żeby się z nim bawić:) Jest taki szczęśliwy, kiedy ktoś się nim zajmuje... Kiedy bawi się ze mną, jest to bezgłośne. Jeśli bawi się z nim Jacek, dochodzą do tego "groźne" powarkiwania, pomrukiwania. Oczywiście woli zabawę z Jackiem, bo ma równego sobie partnera. Odebranie piłki ode mnie nie stanowi większego problemu i Roki wybiera położenie się na moich kolanach. Mamy już swój rytuał powitalny. Rokuś podchodzi blisko mnie, ja schylam się i przytulam jego pyszczek całując go kilka razy, bo sam Rokuś całować nie lubi albo nie umie. W tym czasie ogonek Rokusia lata jak szalony, ale on sam tkwi w bezruchu chłonąc dotyk. Uwielbia też głaskanie po klatce piersiowej:) Pomimo tych zabaw i radosnego truchtania na spacerze Rokuś ma też słabsze momenty, najczęściej wieczorem po ostatnim spacerze. Wtedy widać, że jest starszym psiakiem. Od kilku dni zakrapiamy mu kropelki do oczu, bo wyglądały coraz gorzej, wyciekała z nich ropna wydzielina. Początkowo było to trudne, bo Rokuś się tego bał. Teraz najpierw jest wygłaskany, wycałowany i pozwala choć niechętnie na zakrapianie. Ponownie czyściłam mu uszka.Znowu wyszła masa czarno-brunatnej mazi. Dzisiaj kupię parafinę i zapuszczę mu do uszka trochę, żeby ta woskowina się rozpuściła. Może zdarzy się cud i Rokuś nagle zacznie słyszeć? Jest u nas ponad miesiąc. Nie wygląda na to, żeby szybko się gdzieś wybierał i Jacek zaczął zadawać pytania, czy nadal szukam mu domu. Odpowiadałam wymijająco i w końcu zapytałam, czy naprawdę umiałby teraz go oddać komuś, kogo Roki nie zna. Jacek machnął ręką i powiedział, że nigdy w życiu nie zgodzi się na żaden tymczas. Prawda jest taka, że nie mamy pojęcia ile czasu zostało Rokusiowi. Patrząc na niego teraz widzimy szczęśliwego i silnego psa, który absolutnie nie wygląda na umierającego. Pytanie, czy sama opieka i dobre jedzenie spowodowaly, że tak stanął na łapki, czy może fakt, że ktoś go kocha i że ma dla kogo żyć? Trudno mi powiedzieć, ale gdyby miał znaleźć nowy dom i tam szybko by umarł, bo rzeczywiście jest bardzo chory i niewiele przed nim życia zostało, to ja nie darowałabym sobie tego nigdy i zawsze zadawałabym sobie pytanie, czy oddanie go nie przyspieszyło jego śmierci:( Nie jest łatwo funkcjonować z czterema psami w bloku i przy pracy zawodowej. Tyle, że ja kocham tego cudownego psa i jestem gotowa znosić te uciążliwości i poświęcić urlop zostając z nimi w domu, żeby tylko on miał do końca kochający dom. Pytanie tylko, czy jeśli nie szukamy mu domu, mamy prawo do zbierania na niego finansów? Nie dam rady udźwignąć kosztów czwartego psiaka sama, to jest pewne. Co o tym myślicie? Teoretycznie jest w DT, ale skoro nie szukamy domu, to jak to traktować? Nie chcę kręcić, tylko uczciwie postawić sprawę, dlatego pytam. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Cudne Eluś:-) Poprawil się bardzo, widac to chyba na zdjęciu i filmiku, co? Jest szczupły, ale nie masakrycznie chudy jak na początku:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mam już filmik. Posłuchajcie, jak się Rokuś awanturuje, a potem jak biegnie szukać piłeczki:) Jest bardzo mądry! Nie wiem dlaczego film wgrywa mi się w gorszej jakości, jakis taki zamazany:( -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ech Dziewczyny, najśmieszniejsze jest to, że to my dostajemy więcej od tych naszych futrzakow, niż one od nas. Takiej miłości, oddania, radości życzę każdemu czlowiekowi. To daje nieopisaną energię i pozwala góry przenosić:-) Semurek dzisiaj w lepszej kondycji niż wczoraj. Wczoraj wieczorem uciekał od światla i głosów do ciemnej sypialni. Poszłam do niego, położyłam się obok na jego posłanku i tak leżeliśmy w ciszy dotykając się pyszczkiem i twarzą. To taki moment przekazywania nawzajem dobrej energii i poczucia bycia razem. Nie trzeba nic mówić, wystarczy być obok. Jestem pewna, że On czuje to samo, bo leży nieruchomo i mruczy cichutko. Tak bardzo proszę o to, żebyśmy mogli dalej być razem... -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kochane Dziewczyny, mamy jeszcze oba leki:) Polprazolu prawie 2 opakowania, a Hepatil dopiero zaczęłam, bo wcześniej miałam jeszcze Semikowe opakowania:) Ponieważ podaję chłopakom te leki z jednego opakowania, może się zdarzyć, że w ogólnym podsumowaniu Semik podkradnie kilka tabletek Rokusiowi albo Rokuś Semikowi, ale nie mam siły liczyć jeszcze tego, dlatego kolejne opakowania kupię w imieniu Semika i starczą na jakiś czas:) Ula, a piłeczki przywieziesz osobiście? Zapraszamy serdecznie:-) Ewuś, gdybyś miała czas i siły, to Ciebie też! Ściskamy mocno! Dzisiaj Barsiczka znalazła na spacerze piłeczkę w krzakach na środku skarpy. To niewiarygodne, ale ona nawet w środku zimy znajduje jabłka i piłeczki:) Zaczęli sie z Rokusiem ganiać i zabierać sobei piłeczkę. Było super! Potem ją zgubili i Rokus przyszedl do mnie z awanturą gdzie piłka:) Nagrałam filmik, postaram się potem go wgrać:) Narazie jedno zdjęcie: