Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29339
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dziękuję bardzo Eluś. Czekam jeszcze na wyniki badania kału. Jeszcze ich nie ma, ale podobno niektóre pasożyty bada się 3 doby, więc będą jutro.
  2. Z przerażeniem obserwuję spadek formy Semika. Od 2 dni jest słabszy. Kiedy wczoraj w nocy Jacek nachylił się, żeby go pogłaskać i lekko potarmosił go przy szyi, Semik zaskowyczał histerycznie. zaraz potem zamerdal ogonkiem i cieszył się na tę bliskość, ale bardzo nas zmartwil tym płaczem:( Na spacerze maszeruje dziarsko, obwąchuje trawkę i widać, że interesuje się otoczeniem i innymi psami, ale w domu jest coraz cichszy, spokojniejszy, wycofany. Nie ma na to wpływu obecność Rokusia, bo oni się totalnie ignorują, a my staramy sie dopieszczać wszystkie psy jednakowo, z tym, że ja chyba jednak Semika najbardziej.
  3. Zapomniałam dodać, że kupiłam wczoraj Rokusiowi diar sanyl. To znakomita pasta, która w przypadku biegunki dostarcza psu elektrolity i pomaga zatrzymac biegunkę. Rokuś niestety miewa czasami biegunki. Miałam opakowanie diar sanylu Semika i do tej pory podawałam go Rokuniowi, ale skończył się i musiałam kupić. Semik szczęśliwie od czasu zakończenia chemii biegunek w zasadzie nie ma, ale Rokuś z jakiegoś powodu niestety tak:( Później wgram paragon. Niestety Rokuniek odmówil dzisiaj zjedzenia śniadania:( Na szczęście humor mu dopisuje i ganiał na spacerze. Został dzisiaj w domu Jacek, więc spróbuje dać mu jeść za godzinę. On zdecydowanie nie powinien pościć:( Muszę się poskarżyć na tego czarnego zbója:) Na dzisiejszy spacer na skarpie dojechał do nas niespodziewanie Jacek. Wracał z Wilanowa i postanowil dołaczyć do nas na część spaceru. Radość psów była wielka, kiedy go zobaczyły, a Rokus z tej radości wytarzał się w kolejnej kupencji... Kiedy już trzeba było wracać, Jacek pożegnal się z nami i ruszyl do samochodu, a ja zawołałam psy i ruszyłam polami do swojego amochodu. Rokuś merdając ogonkiem ruszył za Jackiem mnie olewając totalnie:) Poszlam po niego i nakierowałam go na nasz kierunek, ale Rokinson zgrabnie wykręcił się i znowu popędził do Jacka. Zapięłam go na smycz w tej sytuacji i ruszyliśmy znowu do naszego auta. Po dłuższej chwili uznałam, że jesteśmy na tyle daleko, że Rokuś już zapomnial o Jacku. Mylilam się. Odpięty ruszył z powrotem i gonil Jacka. Rzuciłam się w pościg za nim i złapałam go, ale zadyszalam się strasznie. Semik stał zdziwiony i przyglądał sie tym moim gonitwom:) A Rokuś jest zdecydowanie psem Jacka i ani myślał zostawiać swojego ukochanego opiekuna na polach:) Oczywiście Jacek dojechał w związku z naszymi bieganiami przed nami i jak weszliśmy do domu, to Rokuś cały się uginał w pląsach i skokach, żeby go powitać. Niesamowita jest ta ich więź... W akcie "zemsty" zostawiłam Jackowi czyszczenie "jego" psa:) Słyszałam jak mu wygadywał w łazience, ale na Rokusiu to nie robi wrażenia, bo nie słyszy:)
  4. Dobre:) Mam wyniki krwi Rokusia. Wstępnie wiadomo, że to jednak nie trzustka jest odpowiedzialna za jego chudnięcie. Czekam na badania kału i wysyłam doktorowi Jagielskiemu. Jutro postaram się wgrać wyniaki albo zrobi to Elunia:) Dzisiaj wybaczcie, ale za chwilę ide kąpać dwie sunie, bo pozazdrościły Rokusiowi poprzednich perfum i obie dzisiaj wytarzały sie tak, że podejść sie do nich nie da, mimo, że były wstępnie myte:)
  5. No niby nie, ale jak się do niego przytulaliśmy, to nie dało rady wytrzymać:)
  6. Zaniosłam dzisiaj na badania próbke kału. Robimy profil rozszerzony, razem z lambiami, tasiemcem i innymi świństwani, tak jak zlecił dr Jagielski. Wyniki będa pewnie jutro. Koszt dzisiejszych badań to 70 zł:
  7. Bardzo dziękujemy za odwiedziny. My dzisiaj też leniwie spędzamy czas, ale udało nam sie wybrać na fajny, długi spacer na pola Wilanowskie.
  8. Poznałam w końcu osobiście Evę2406:) Udało nam się spotkać na Polach Mokotowskich z Ewą i UląFetą:) Jakie to miłe zobaczyć się w realu ! Rokuś dostał od Ewci kolejne 2 opakowania Polprazolu, który wystarczy mu na prawie 2 miesiące:) Dostał też o Uli 2 kolejne piłeczki. Jedną z nich dostał od razu do zabawy i znowu biega z nia po mieszkaniu:) To taki dzieciak, który cieszy się z każdej nowej zabawki:) Bardzo dziękuję Dziewczyny za prezenty dla łobuziaka:)
  9. Ewciu, mam nadzieję że się tylko poobijał, chociaż i to jest bardzo przykre:( Człowiek w takich sytuacjach sam by chętnie zabrał ten ból zwierzakowi, prawda?
  10. Znalazłam jeszcze jedno zdjęcie Rokusia z kompresem. Na poprzednim Słoneczko zasnęło, ale wcześniej widać, że nie spał, a mimo to grzecznie leżał i nie zrzucal go z siebie:( To taki kompres żelowy, rozgrzany we wrzącej wodzie. Musimy robić takie okłady kilka razy dziennie, żeby się rozeszło: A za moment idę podać kolacje moim ogonkom. Dzisiaj taka wyżerka:
  11. A to Rokuś w kąpieli i od razu po niej już wytarty. Nie robiłam dużo zdjęć, żeby nie stresować chłopaków:
  12. Witajcie:) Badania zrobione, ale wyniki będą najwcześniej w poniedziałek. Musiałam też kupić nowy szampon, bo po ostatniej kąpieli Rokusia zostala mi końcówka, a widzę że przy jego upodobaniach do tarzania się szampon się przyda:) Po południowym spacerze chłopaki zamknęli się w łazience i Jacek wykąpał porządnie naszego łobuza:) Chociaż w kąpieli zachowywał się jak Aniołek. Na zachętę zaniosłam mu kilka pieczonych ciasteczek, które zjadł ze smakiem. Ugotowałam też dwóm staruszkom dzisiaj gar jedzenie. Kurczaka z ryżem i warzywami, bo ostatnio znowu się buntuję i nie chcą jeść ani karmy suchej, ani puszek:( Rano podzieliłam ostatni słoik gotowanego na dwóch i zajadali aż im się uszy trzęsły. Nic nie doliczam, bo to prezent ode mnie. Za dzisiejsze badania zapłaciłam 285 zł!!! i 22 zł za butlę szamponu. Razem 307 zł. Zbieramy też kał przez 3 dni i w poniedziałek damy na badanie. Na szczęście doszły do mnie dwie wpłaty. Rokuś dostał 100 zł od Beaty, która na dogo ma nick Popularna:) Dostał też 300 zl od mojej przyjaciółki Ani J.!! Bardzo serdecznie dziękujemy kochane za wsparcie. Dzięki temu nie upadłam jak usłyszałam cenę badań:) To paragon z dzisiaj: i Rokuś z ciepłym okładem na guzie, który jest odczynem po kroplówce:
  13. Beatko, ogromne dzięki! Jak tylko dojdą, od razu wpiszę w rozliczenie! Gdyby Rokuś wiedział ile dobrych duszyczek się koło niego kręci, to od razu byłby zdrowszy:) Póki co niestety codziennie z lubością tarza się w najbardziej śmierdzących odchodach dzikich zwierząt. Dzisiaj znowu wrócil wyperfumowany i ze sztywna sierścią, ale za to z uśmiechem na pyszczku od ucha do ucha:) Wymyłam go ściereczką z mikrofibry, a ponieważ od wczoraj nie udało nam się zlikwidować specyficznego hm... zapaszku dzisiaj po ostatnim spacerze pójdzie pod prysznic:)
  14. Wyobrażcie sobie... siedzę w pracy, coś tam dłubię w danych i nagle do pokoju wchodzi mój kolega trzymając spory karton. Podchodzi i mówi, że znowu coś musiałam kupić dla moich psów, bo poznaje po kartonie i taśmie oklejającej. Zdziwiona bardzo mówię, że nic nie zamawiałam i to jakaś pomyłka, ale patrzę moje nazwisko, a adresat to zooplus... Od razu przyszło mi do głowy, że znam jednego takiego Aniołka, kóry niby cicho siedzi, a swoje robi:) Oczywiście to Elunia!!!! Przysłała dla Rokusia i Kulki takie cudowności! A jak do niej zadzwoniłam, to powiedziała, że koniecznie mam dawać też smaczki moim psiakom:) W sumie nie będę miała wyjścia, bo zawsze dostają to samo. Barsa, Peruszka i Semuś podzielili się z Rokusiem swoimi zasobami już wcześniej:)
  15. Nie wiem, czemu jako lekarz prowadzący zostala wpisana dr Dembele/Jagielska. Prowadzi Rokusia doktor Jagielski:)
  16. Mam już opis i zalecone badania krwi. Zrobimy je jak szybko się da! Mam też nawę leku, który Rokus będzie dostawał przed dłuższy czas. Niestety nie kupiłam go w lecznicy, bo za duże było zamieszanie z receptami i w końcu doktor nie przekazal mi, czy to lek do kupienia u nich, czy w aptece. Będę dzisiaj dzwonic i szukac na Ursynowie, a jak nie znajdę, topojade do lecznicy Biaobrzeska. Poniżej wrzucam opis dzialania tego leku: Preparat Theranecron nie ma działania przeciwnowotworowego. Poprawia natomiast odgraniczenie tkanek będących w stanie zapalnym /często przy nowotworach/ od tkanek zdrowych. W tym sensie jest pomocny w leczeniu, ale jedynie jako przygotowanie do usunięcia chirurgicznego guzów. Stosujemy ten preparat dość często. Dariusz Jagielski ".
  17. Gusiaczku, tu również z całego serca Ci podziękuję za wielka pomoc i jeszcze większe serce!!!
  18. Zobaczcie, jaki z Rokusia głucholek. On naprawdę nie słyszy i kiedy wracam do domu, a on nie leży akurat przy drzwiach (co zdarza sie często) to po przywitaniu (głośnym) z pozostałymi psami tak budzę Rokusia:) Filmik robiony z telefonu i niestety znowu wgrywa sie zamazany, ale Rokusia widać:) Śpi na miejscu Jacka:)
  19. Mam już Spajkusiowe pieniądze na koncie:) Radośnie potwierdzam wpłatę 162,50 zł od Spajka!
  20. Ale błyskawica! Przelew jest już na moim koncie! Potwierdzam wpłynięcie 142,50 zł od Spajkusia i dodatkowych 20 zł ze skarpety Spajkusiowej:) Bardzo gorąco dziękujemy!
  21. Dzięki Ula, ale rozliczenie jest święte:) Czasami zapominam o jakimś paragonie, ale staramy sie z Elunią bardzo na bieżąco wszystko dokumentować. Taką przyjęłyśmy zasadę i jej się trzymamy;)
  22. Kama, serdeczne dzięki! Jak tylko pieniądze dojdą, natychmiast potwierdzę!
  23. Semidełko coraz bardziej nie lubi zdjęć, ale jedno udało mi się pstryknąć:)
  24. Dzięki! Dzięki! Dzięki! Kama doktor był zasmucony jego stanem i ostrożny w rokowaniach, ale najważniejsze, że dał nam nadzieję i zadania do wykonania. Bo najgorsza jest niemoc i bezczynność. Jestem pełna optymizmu, że damy radę go wyciągnąć z tych najgorszych rzeczy i ulżymy mu. W ferworze badania Rokusia nie napisałam, że od kilku dni nie ma Kropka:( Poleciał gdzieś za kotkami i na przestrzeni tygodnia tylko raz pojawil się na jedzenie. Mam nadzieję, że nie zgubił się i nic sie nie stało. Przeszukam dzisiaj kwarantannę na Paluchu i jak nie pojawi sie do jutra, to w weekend porozwieszam plakaty. Może go ktoś przygarnął, chociaż wątpię w to, bo on podchodzil tylko do swoich opiekunów i do mnie. Martwię się i chciałabym bardzo wiedzieć gdzie jest. Gdyby go ktoś przygarnął, to byłoby mu pewnie lepiej, ale chciałabym to wiedzieć:(
  25. Anica, jestem pewna, że wiara jest podstawą. Nie poddajemy się tak łatwo i dopódki to możliwe będziemy walczyć o jego dobre życie bez bólu. O domku w tej chwili nie myślę. Rokuś na szczęście czuje sie z nami jak z rodzina i dopóki będzie u nas, tak będzie traktowany. Jego nie da się nie pokochać. Może Ci coś na ten temat napisać Ula Feta, która łobuziaka widziała dwa razy:)
×
×
  • Create New...