Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29150
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo podobają nam się takie uzależnienia:) Na szczęście:) Dziękujemy i wzajemnie Gusiaczku:) Rokuś cały wieczór spędził z nami na kanapie. Dołączyła do niego Peruszka, która coraz bardziej się z nim zaprzyjaźnia. Semik wybrał posłanko obok, bo od jakiegoś czasu nie lubi wskakiwać na kanapę. Barsiczka jak zazwyczaj odwróciła sie do całego świata pupą i poszła spać na najdalsze posłanie. Nasza autystka rzadko kiedy brata się ze wszystkimi. Na porannym spacerze Roki ganiał jak wariat. Spotkaliśmy kolegę z dużą sunią, która nie dawała rady go dogonić. On biegał dookoła nas i sprawdzał, czy idziemy w tym samym co on kierunku:) Byliśmy u Kulki, dostała śniadanie (karmę Hepatic), a o 17 podam jej antybiotyk. Rokuś bez specjalnego namawiania poszedł z nami, chociaż ciekawie i z merdającym ogonkiem obwąchał swoje dawne podwórko.
  2. Bardzo Ci kochana dziękujemy:)
  3. Eluś, te rozmowy dodają mi sił, bo wiem, że jesteśmy z tym razem, że wspólnie możemy podejmować decyzje:)
  4. Witajcie:) A ja mam w domu przedszkole:) Dwa staruszki bawią sie i biją o jednen patyczek. Jak dzieci:)
  5. Mimo postępującej choroby Semik ciągle ma chęć do życia i to jest najważniejsze:) Dwa moje Dziadki bawią się jak dzieci i oczywiście walczą o jedną zabawkę:)
  6. Mam juz opisd RTG Semika. Przerzutów nie ma, za to spondyloza poszła do przodu. Podjadę do weta z wynikami, żeby mi wyjaśnil wszystko. Nie brzmi to idealnie niestety, poprzedni opis był bardziej optymistyczny:( Badanie RTG klatki piersiowej i jamy brzusznej w projekcji profilowej Nieostrość oddechowa. Na wykonanych zdjęciach profilowych nie stwierdza się obecności przerzutów nowotworowych do płuc uchwytnych badaniem RTG. Nieostrość oddechowa może powodować nie uwidocznienie słabo wysyconych zmian poniżej 10 mm średnicy . Sylwetka serca kształtu i wielkości prawidłowej, rysunek naczyń płucnych wzmożony. Uwidocznione pola płuc bez uchwytnych zagęszczeń miąższowych i okołooskrzelowych . Nie stwierdza się obecności wolnego płynu na terenie jamy opłucnej. Kręgi lędźwiowe w liczbie sześciu. Sakralizacja kręgu L7 . Zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe o charakterze spondylozy w odcinkach :Th 67, Th10 11 12 13, L12, L6S1 (L7) S2. W odcinku S1 (L7) S2przebiegajace z obecnością wyrośli kostnych w okolicy otworu międzykręgowego. Zmiany zwyrodnieniowe w obrębie żebrozrostów. Uwidocznione odcinki koścca bez uchwytnych zmian o charakterze przerzutów nowotworowych. Jama brzuszna przewód pokarmowy wypełniony intensywnie cieniującą treścią i masami kałowymi co utrudnia ocenę układu moczowego pęcherz moczowy zasłonięty przez jelita wypełnione masami kałowymi. Gruczoł krokowy powiększony z intensywnie cieniującymi śródtkankowymi zacienieniami mineralizacje. Cień śledziony powiększony.
  7. To one są czarodziejami. Potrafią trafić w sam środek serca i rozkochiwać w sobie ludzi:) Chciałam jeszcze napisać, że Kulka czuje się bardzo dobrze. Jest szczęślia, bo spędza czas w środku z ludźmi i nie jest zapinana na łańcuch. Ustaliłyśmy z Elą, że Rokuś podzieli się z nią pozostałą karmą Hepatic. Zostały 4 puszki i karma sucha. Dzisiaj zaniosłam jej puszkę i trochę suchej Hepatic. Zjadła wszystko do ostatniego okruszka. Powinna przez jakiś czas pojeść ją na swoją chorą wątrobę. Zamówimy jeszcze worek tej karmy i troszkę puszek, bo Kulka naprawdę musi dojść do siebie. Jej niestety zabrać do siebie już nie mogę, poza tym oni jej nie oddadzą. na szczęście opiekują się nią teraz naprawdę nieźle i widać jaka jest uśmiechnięta. Przytuliła się dzisiaj do mnie i patrzyła tymi pięknymi oczami prosto w moje oczy. Chyba wie, że jest dla mnie ważna:) Poznałam dzisiaj będąc u Kulki drugiego brata nieżyjącego Sylwka, który dostał od swojego pierwszego brata Rokusia. To znaczy braci było trzech - Sylwek, brat od Rokusia i ten brat, którego poznałam dzisiaj. Podziękował mi za opiekę i za zabranie Rokusia do domu. Potwierdził, że tamten brat nie opiekował się Rokim dobrze, że nauczył go agresji do wchodzących na działkę ludzi i że nie powinien nigdy nim się opiekować:(
  8. Jak był chudziutki i słaby, to był Rokuś, a jak tak szaleje i robi się coraz mężniejszy, to jakoś mi się zaczęło samo czasami wymykać to Rokinson:) Ale jak zasypia na naszej kanapie rozwalony tak, że dla nas nie ma miejsca, to znowu jest bezbronnym Rokusiem chwytającym za serce:) Schodzić, nie schodzić.... Stanowczo muszę więcej czasu poświęcić Peruszce. czasami widzę wyrzut w jej oczkach:(
  9. Kiedy przyjęliśmy ja do Rodziny, od razu pojechaliśmy z całym stadem do naszej ulubionej i zaufanej treserki, żeby zobaczyła, czy są jakies tarcia między psiakami i na co mamy zwrocić uwagę. Powiedziała wtedy, że musimy uważać na Peruszkę. Chwaliła ją, że ma genetycznie zakodowane posłuszeństwo i że jest bardzo poddana swojemu człowiekowi, ale uważa się za lwa, a nie małego pieska i będzie chciała pełnic rolę ochroniarza swojej rodziny. Tak się stało kiedyś z dzikiem i tak zachowuje się teraz, kiedy Semik jest słabszy. Bierze na siebie ewentualne ataki. Oczywiście w tym przypadku widać było, że pies nic nie zrobi, ale czasami trzeba ja odwoływać. No niestety Saruniu-Niuniu ja odchorowuję każdą chorobę moich psiaków. Na szczęście przy nich jakoś potrafię się opanować, choć Jacek twierdzi, że czasami wpadam w taka paranoję gadania non stop, żeby ukryć zdenerwowanie:( Bardzo współczuję problemów z ranami sunieczki. Musiało psie dziecko ganiać jak szalona i w ferworze zabawy nie zauważyła, że się na coś nadziała. Oby zagoiło się jak najszybciej!
  10. Rokuś ma wątek razem z innymi psiakami ze skarpy, w tym moją Peruszką:) Ostatnio jest nas nim dużo o Rokusiu, ale też o chorej Kulce: http://www.dogomania.com/forum/topic/119473-kula-roki-i-kotek-kropek-potrzebują-wsparcia-w-utrzymaniu-pozostałe-psiaki-w-ds/?page=102
  11. Rokus jest bardzo samodzielny, dlatego trzeba go bardzo pilnować, żeby sobie gdzieś nie potruchtał:) Całe stadko poszlo napić sie zimnej wody:)
  12. na końcu filmiku powyżej widać, jak Rokuś potrafi się zapomnieć i lecieć do przodu. Chwilkę po tym, jak zaczęłam po niego leciec odwrócil sie i wrócił uśmiechnnięty:) To jest super! Rokuś rozbawiony:)
  13. Mam kilka krótkich filmików. Przy 4 ogonkach latających luzem trudno jest nagrac jeden długi, bo musze na bieżąco sprawdzać, gdzie jest cale stado. Chcialam jednak pokazać Wam jaki fajny i zadowolony jest na spacerach Rokuś:)
  14. A na tym filmiku wyraźnie widać jak przebiega poznanie z nowym psem. Semi idzie w jego kierunku, ale staje i przed niego wychodzi sprawdzić "nowego" Peruszka. Dopiero chwilkę potem Semik idzie się przywitać. To ostatnio częsta strategia. Peruszka chroni Semika przed ewentualnym kiepskim przyjęciem. Wzrusza mnie to bardzo.
  15. Semuś często lubi iść za mną. Tu widać, jak czeka aż ja ruszę:)
  16. Mam kilka krótkich filmików, ale one pokazują jak zachowuje się Semik na spacerach:
  17. Wyraźnie widać, że Rokuś sie poprawil. Myśłę że przytył ok. 3 kg:)
  18. Specjalnie dla dobrych Cioć kilka zdjęć Rokusia z porannego spaceru, a filmiki właśnie sie wgrywają:)
  19. Tak sobie spacerował Semuś na porannym spacerze:
  20. Bardzo dziękujemy! Mattilu, za przesyłkę dla Rokusia tez bardzo serdeczne dzięki!!!
  21. Witajcie kochane! Rozdawałam od rana polubienia i zabrakło mi dla Ciebie Anica:) Co to za limit 10 reputacji:-) Rokuś ganial dzisiaj jak szalony na spacerze. Mam jakieś filmiki, wgram później. W pewnym momencie ruszyl tak, że musiałam za nim gonić i złapać go za obrożę, bo się zagapił i rwał do przodu. Wczoraj wieczorem Jacek zaczął nową zabawę z Rokusiem. Pies był przeszczęśliwy i potem długo jeszcze łapał Jacka za rękę, żeby jeszcze się bawić. Ja przyznam, że mogę go tulić, całować prosto w mokry nosek, po puszczku, ale bałabym się dawać mu rękę do podgryzania, żeby zawyczajnie nie pomylił jej ze sznurkiem. Jacek wywijał rękę na wszystkie strony, a Rokuś mial za zadanie złapać ją w zęby. Łapał bardzo delikatnie i natychmiast odpuszczal czekając na kolejny ruch Jacka. Doskonale wiedział, że to zabawa i co ma zrobić. Potem położył się w nogach Jacka i kiedy on zaczął go drapać po uszku, aż odpłynął z rozkoszy. Wywrócił oczka aż się pokazały białka i trwał w bezruchu. Jacek powiedział, że jeśli tak wygląda i zachowuje sie pies, który ma przed sobą rychłe odejście, to on każdemu życzy takiego samopoczucia. Apetyt ma rewelacyjny. Poprawił się wyraźnie, oczka bardziej ożywione i częściej sie uśmiecha. A jak nas wita kiedy wracamy do domu:) Jak stęskniony pies, który zawsze z nami mieszkał i który nie może sie doczekać naszego powrotu. Ze wszystkimi psami uskutecznia dzikie tańce w przedpokoju (no chyba, że śpi tak mocno, że budzi go dopiero dotknięcie, wtedy tańczy w pokoju). Popuszcza przy tym z radości:-) Doskonale nauczył się, że po porannym spacerze my idziemy do pracy, ale zostawiamy coś dobrego do zjedzenie. Po wieczornym spacerze wpada do domu i ze wszystkimi pędzi do kuchni, bo tam zawsze coś maleńkiego na ząbek da sie wyżebrać na koniec dnia. Pcha się do łazienki nawet jak idę się kąpać i sprawdza, czy nie dałoby rady namówić mnie na dodatkowe głaskanie. Wdrapuje się już sam do samochodu, po wyjściu z niego w garażu biegnie do naszej klatki, potem do windy, żeby na koniec stać przy drzwiach i domagać się wpuszczenia. Okupuje wszystkie posłanka, lubi tak jak Semik je zmieniać. Uwielbia kołderki, podusie i zaczął już tak jak wszystkie moje psiaki układac je sobie po swojemu do spania. Nie śpi na kanapie, jak nas nie ma - to rezerwuje sobie tylko na czas naszej obecności. Lubi wyglądać przez balkon i sądzę, że jak się zrobi cieplej, to będzie tam spędzal ze wszystkimi ogonkami dużo czasu na posłankach. Ale żeby nie było tak idealnie... szczeka strasznie glośno jak ktoś dzwoni do drzwi. Nawet jeśli to dzwonek na oglądanym przez nas filmie - szczeka i pędzi do drzwi pilnując wejścia do domu. Uciszyć można go przez zabranie go spod drzwi do nas do pokoju i zabawę. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że jest z nami bardzo szczęśliwy i wie, że jest kochany:)
  22. Chciałam dzisiaj nagrać filmik dla weta, jak Semik się potyka, a moje Słońce na przekór moim strachom biegło sobie lekko z uśiechem na pyszczku:) Złapiemy mu jutro rano mocz do analizy, bo rano znalazłam na podłodze popuszczone 3 krople z domieszką krwi. Możliwe, że znowu zaczyna się stan zapalny, trzeba to natychmiast sprawdzić. Dzisiaj niestety Jacek nie wziął ze sobą naszej dyżurnej chocelki, którą mu łapiemy siuśki. Po wczorajszym przytulaniu, głaskaniu i wysłuchaniu jak bardzo go kochamy i jak bardzo jest potrzebny, Semik w dużo lepszym nastroju biegał na spacerze. Niestety jak tylko brałam aparat do ręki, psisko stawało i iść nie chciało. Zgram zaraz zdjęcia i zobaczę co z tego wyszło:) Mało spałam w nocy, bo cały czas nasłuchiwałam, czy Semuś przechodzi, czy się nie potknie. Powinnam być bardziej opanowana, a mnie po prostu kompletnie zatyka przerażenie, jak coś się z nim dzieje. Przy nim trzymam się ale jak na przykład leżę w łóżku, to wszystkie strachy do mnie przychodzą, a w gardle coś dławi i nie daje oddychać:(
  23. Bardzo przepraszam, że nie zrobilam tego wczoraj. Dzisiaj chciałam serdecznie podziękować za wpłatę dla Rokusia i potwierdzam wpłynięcie na moje konto kwoty 147,50 zł:-)
  24. Zrobiliśmy RTG klatki piersiowej i kręgosłupa, zwłaszcza dolnego odcinka. Opis będzie jutro - pojutrze, ale już dzisiaj wet powiedział, że przerzutów raczej nie ma. Wielka ulga....
  25. Jestem przerażona, Semik ma strasznie wrażliwy cały kręgosłup:( Po powrocie do domu cały czas podstawia się i prosi o masowanie grzbietu. Zaraz umawiam RTG i jak szybko się da USG u dr Marcińskiego. Aż mnie zatyka z przerażenia, błagam myślcie o moim najdroższym skarbie pozytywnie i przesyłajcie dobrą energię. To bardzo kiepsko wygląda, bardzo:( Mam nadzieję, że uda się zrobić RTG dzisiaj.
×
×
  • Create New...