Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zapomniałam napisać, że dziewczyny (Marta i Julka) zaczynają bardzo powoli przyzwyczajać sunie do rozstań. Jula bierze na przykład jedną i wychodzi z nią wyrzucić śmieci, żeby przyzwyczajały się do oddzielnego funkcjonowania. Narazie nie ma sprzeciwu, ale pewnie dlatego, że druga zostaje wtedy w domu z Martą:) To moim zdaniem świetny pomysł, bo prawdopodobnie znajdą dwa różne domki, chyba, że zdarzy się cud i ktoś je adoptuje razem:)
  2. Och... aż się marzy, żeby Hilton/Duduś został z Panią Ewą na zawsze:)
  3. Pieniądze dla suniek dotarły i wpisałam je już w ich rozliczenia. Bardzo Ci kochana dziękujemy!
  4. Dotarła wpłata od doris66 z konta adoptowanego Parysa:) Bardzo serdecznie dziękujemy, tym bardziej, że Dorotka miała kogo obdzielić - ma kilka psiaków pod opieką, a mimo to wsparła sunie:)
  5. Przesłałam zdjęcia Perełki i ogłoszenie do domku zainteresowanego adopcją. Dom polecany przez moja koleżankę, ale jak najbardziej do sprawdzenia gdyby się odezwali. Jeśli zadzwonią do Pauli mogą powołać się na mnie, ale podlegają jak wszyscy tym samym zasadom adopcyjnym:)
  6. Dorotko, nie tak miało być.... oddajesz choć sama masz mało:( Nie wiem co powiedzieć, zwłaszcza, że wykonałaś już przelewy. Jakoś postaram się odwdzięczyć za to wsparcie dla suniek...
  7. Nie załapałam o jaki bazarek Ci chodzi na wątku suniek, a tu taka niespodzianka:) Pędzę zobaczyc i podziękować:)
  8. Małgosiu, dziewczyny podczytują wątek i Julce na pewno będzie bardzo miło czytać takie słowa:) Mam nadzieję, że dodadzą jej skrzydeł:) Maluszki cudowne. Zrobiłam jedno zdjęcie, bo mój aparat nie robi dobrych zdjęć po ciemku. Postaram się wgrać tu do jutra:) Wycałowałam Saszę za to, że przyjęła dwa dzieciaki do domu. W tej chwili już się bawią:) Julka wspaniale je przyzwyczaiła do siebie. Mam filmiki, ale wgram jutro, bo dzisiaj musze jeszcze skończyć na rano pracę:( A ja nie widzę żadnego podpisu:(
  9. Właśnie ruszam do suniek i przekażę Julce Wasze słowa:) Ona bardzo chce iść w kierunku szkolenia psów i ma do tego talent:)
  10. Chcialam tylko napisać, że na bieżąco wpisuje wpłaty z bazarku imiennego Gusiaczka na pierwszą strone w rozliczenia:)
  11. Na porannym spacerze Rokuś pięknie maszerował, za to Peruszka w pewnym momencie zaczęła bardzo kuleć. Byłam z nasza sąsiadką i jej sunią, obie się zaniepokoiłyśmy. Obejrzałam łapinkę, nic nie znalazłam. Wzięlam maluszka na ręce, bo dalej bardzo kulała. Niosłam, całowałam, przytulałam i mówiłam jaka jest kochana. Peruszka znieruchomiała i przyjmowała wszystko chętnie. Po jakimś czasie zmęczyłam się i Aga wzięła ją na ręce. Też przytulała, upaprała sobie całą kutrtkę, bo dzisiaj padało i Peruszka była ubłocona. Po chwili zmieniłyśy sie znowu. W końcu postawiłam Peruszke na ziemii chcąc, żeby przeszła chociaz kawałek i co sie okazało? Po otrzymaniu wystarczającej ilości głasków, buziakow i zapewnień o miłości łapka sama sie naprawila i Peruszka normalnie domaszerowala do samochodu:) Taki numer zrobiła mi już kiedyś, kiedy za bardzo zajmowałam się Semurkiem. Mimo, że poświęcam jej naprawdę dużo czasu, poczuła sie zaniedbana i traktowana gorzej niż Rokuś... Niestety zazdrośnik z niej jest duży, ona pewnie wolałaby byc jedyna do naszych rąk. Agnieszka śmiala sie i uwierzyć nie mogła, że taki spryciarz z mojej Peruszki:)
  12. Ewuś, leżysz w CO? Czy coś Ci jest potrzebne? Podjechać, przywieźć coś?
  13. Tak bardzo sie cieszę:) Takie wiadomości uskrzydlają:) jak pomyślę, że tych "Twoich" i "moich" maluszkow mogłoby już nie być na tym świecie, to mam chęć poszukać te zera, które je wyrzuciły i rozprawić się z nimi:(
  14. Po zabawie czas na odpoczynek:) Po odpoczynku pora na zabawę:) Tym razem bawiły się w ogrodniczki:)
  15. A to zdjęcia z sesji poduszkowej:) Są tak cudne, że po wrzuceniu ich w ogłoszenia domki powinny sie bić o nie:) Pierwsze spacerowe:
  16. Teraz pamiętam:) {Pisałaś, że sunia jest z Twoich okolic:) A nasze maulszki zapoznały sie dzisiaj z sunią rezydentką. Początek byl trudny, bo zaczęły strasznie szczekac na dużego psa, więc i Sasza udawała groźną. Po około 2 godzinach z wrogości i strachu nie zostało nic i Sasza zaczyna zachęcać maluszki do zabawy. To duża ulga dla mnie, bo bardzo sie bałam ich spotkania, choć Saszkę znam i bardzo lubię. Niebawem wróci jeszcze jedna sunia, która teraz z Julka mieszka gdzie indziej. Tola nazywana Beretem nie będzie chyba tak przyjazna, bo nie przepada za szczeniakami. Na szczęście jest ich wielkości, więc nic sie nie powinno stać:) A tymczasem sunie pobierają lekcje posłuszeństwa. Tym razem Julka uczyła je słowa "nie"
  17. Wczoraj wyslałam PIT z 1% dla Ewci i dodatkowo od trzech moich koleżanek, którym wypełniałam zeznanie:)
  18. A to pech:( Lepiej jednak, że okazało się to zanim zamieszkała z Panią:(
  19. Dokładnie ta:) Nie wiedziałam Dorotko, że nas już wtedy podczytywałaś:) Była u nas kilka dni po sterylce, ja zakochana byłam po uszy, a mój Jacek powiedział wtedy, że gdybyśmy nie mieli trzech psów (wtedy byl Semik, Barsa i Peruszka) to zostałaby z nami, ale nie damy rady z czterema psami w mieszkaniu. Wtedy los zachichotał i zapytał? Nie da się? Jesteście pewni? No i postawił na naszej drodze 3 razy większego Rokusia i 7 miesięcy mieliśmy cztery psy, w tym dwa bardzo chore i dało się.
  20. Dług w lecznicy jest najważniejszy, dlatego bardzo Cię kochana proszę podziel kasę na dług Hiltona i obecne jego wydatki. A w kwestii dzielenia jesteś Mistrzynią:) Masz pod opieką tyle psiaków, a jednak pomagasz Jędrusiowi i Białogonkom:) i pewnie wielu innym, o których nie wiem:)
  21. Czy to ta sunia - szczeniaczek poszla do domu ewu?
  22. To tak naprawdę niesamowity fart, że Marta przyjęła maluszki:) Na co dzień zajmuje się między innymi wyprowadzaniem psiaków innych ludzi. Nie wiem, czy uda się tu wkleić link do jej strony na FB: https://www.facebook.com/psiamspaceropiekazabawa/?fref=ts Jakiś czas temu razem z Elunią pomogłyśmy Marcie i jej córce i przejęłyśmy opiekę nad sunią, którą Julka znalazła na granicy na zabitej dechami wsi, gdzie nikt suni nie znał. Wzięłyśmy na siebie całkowite utrzymanie suni i szukanie jej domu. Lunka, moja ulubiona sunia znalazła super domek, a Marta obiecała, że jeśli kiedyś trafi się sytuacja podbramkowa, to ona pomoże. Wcześniej nie zgrałyśmy się, bo kiedy szukałyśmy dt dla psiaka, ona akurat miała inne psie zobowiązania, a teraz cudem po prostu okazało się, że może maleńkie przyjąć. Wiąże się to z rezygnacją z hotelowania innych psiaków przez jakiś czas, ale Marta i Julka bardzo kochaja psy i bardzo chcialy pomóc:) Julka ma zacięcie do uczenia psiaków różnych komend, mamy więc szanse mieć dobrze wyszkolone maluchy do adopcji:)
  23. Ktoś kiedyś zarzucił Eluni (Ellig) i mnie, że nasze wątki sa do z...gania przesłodzone. Zdecydowanie wole takie niż te pełne jadu, kłotni i złośliwości:) Dziękuję bardzo, że jesteście z nami:) A dla sympartycznych gości kolejny filmik. Większa sunia jest zdecydownanie śmielsza i sprytniejsza:) Po cichu nazywana przez Martę "Szyszka" :)
  24. Dorotko, to wspaniałe, że wzięłaś maluszka pod swoje skrzydła:) Ja mogę w razie czego podjeżdżać do Pani:) Uważam, że absolutnie nie powinnaś dzielić kasy Paryska, tylko zostawić ją dla Hiltona. Nasze sunie wyszły ze szpitala, mają wokół siebie życzliwych ludzi, którzy robią dla nich bazarki. Jestem bardzo wdzięczna, że o nas pomyślałaś, ale ten maluch będzie jeszcze generował spore koszty. Cudownie, że jest u Pani Ewy. Jak już się uspokoi i zacznie się uśmiechać, podjadę i zrobię zdjęcia do ogłoszeń. Na razie lepiej, żebym nie jechała, żeby nie przenieść nie daj Boże parwo od suniek. Po jego szczepieniach możemy zrobić sesję zdjęciową:)
×
×
  • Create New...