Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Próba przejęcia pałeczki przez Maję/Tigę. Swoja zjadła szybciej:) A tu mnie rozczuliły maksymalnie:) Tak spały:
  2. Dzisiaj sunie były pod opieka Agnieszki i moją. Zrobiłyśmy grafik i trzymałyśmy się go cały dzień. Aga spędzała czas z suniami u nich w DT i na spacerkach, a ja po krótkiej chwili spędzonej u nich, wyszłam na spacer i zabrałam maluszki do nas do domu. Wspaniale zareagowały na moje psiaki, ale niestety moje już mniej wspaniale. Rokuś nie pozwolił do siebie podejść. Warczał złowrogo i nie dal im się zbliżyć bliżej niż pół metra. To samo Perełka, która pokazywała wielkie zęby. W sumie najprzyjaźniej zachowywała się moja Barsiczka i nawet pozwalała się obwąchiwać. Psiaki były cały czas pod naszą kontrolą. Szybko załapały, że do dużego czarnego lepiej nie podchodzić. Trochę mniej szanowały Perełkę i co i rusz starały się zachęcić ją do zabawy. Dużo się bawiły, zwiedzały mieszkanie zostawiając wszędzie swoje siuśki i kupki:) Po ich wyjściu cała pralka została wypełniona zasikanymi kołderkami i posłankami:) Już się suszą. Pierwsze sześć zdjęć jest autorstwa Agi. Pozostałe są moje. Niestety jakość tych moich kiepska, bo robione bez flesza, który się zepsuł:(
  3. Pani Ewo, możliwe, że czuje Pani zapach i te podusie pomagają mu zasnąć. A dodatkowo na pewno jest mu wygodniej:) Mam nadzieję, że Duduś powoli będzie się nadstawiał do głaskania uszka i łatwiej będzie się do niego dostać przez oparcie kanapy. Pozdrawiam Panią serdecznie i raz jeszcze dziękuję za przepyszny sernik!
  4. Jak fajnie, że posłanko się zmieściło:) Rozmawiałyśmy z Panią Ewą jak je umieścić, żeby Duduś opierając się o ścianę nie przewracał go:) Widzę że połowa zielonego gryzaka zatkniętego wczoraj w zabawce zjedzona:) Mam nadzieję, że troszkę go to zajęło i odwróciło uwagę od stresu...
  5. Myślimy i trzymamy kciuki!
  6. Straszna historia:( Z takimi ludźmi nie ma sensu gadać, bo i tak robią po swojemu. jedyne, co mi przychodzi do głowy, to zdublowanie siatki tam, gdzi egraniczy z działka sąsiada i postawienie drugiej jakieś pół metra od pierwszej, żeby pies sąsiada nie miał szans przełożyć łba i tak zaatakować:(
  7. Znowu mamy zniżkę formy Rokusia:( Wczoraj nie za bardzo miał apetyt, zjadł dopiero samą puszeczkę, a dzisiaj odmówił zjedzenia całego śniadania, a na spacerze snuł się łapka za łapką:( Na szczęście smaczki zjada, a w domu chętnie na leżąco zjadł ulubiony biały ser. Mam nadzieję, że to z powodu gwałtownego ocieplenia, w każdym razie bacznie go obserwuję i w razie czego jedziemy do weta:(
  8. To była wielka przyjemność poznać Panią Ewę, pełną ciepła, wyrozumiałości i cierpliwości do tego skrzywdzonego maluszka:( Tyle mi o Dudusiu opowiadała, tak dużo razem już przeszli. Głęboko wierzę, że Duduś pod opiekuńczymi skrzydłami w końcu wyjdzie na prostą. A sam piesulek początkowo przestraszony bardzo, ale z każdym rzuconym ciasteczkiem uspokajał się. Usiadłam obok niego na podłodze, żeby mógł mnie obserwować i przyzwyczaić się do głosu. A potem przysiadłam na kanapie i powolutku wyciągnęłam do niego rękę. Przez chwile panika, ucieczka, ale po chwili wrócił na swoje miejsce i pozwolił się delikatnie głaskać i masować uszka. Mówiłam do niego delikatnie, a po chwili zabrałam rękę i schowałam się. Duduś podniósł łepek i szukał ręki:) I tak 5 razy, zaczynałam głaskać i zabierałam rękę, do której maluszek wyciągał łepeczek. No i utrzymywał ze mną kontakt wzrokowy, kiedy schylałam się i do niego mówiłam:) Chudzinka jest jeszcze, ale Pani Ewa mówi, że już i tak dobrze wygląda. Dostaje jeść 6 razy dziennie, Pani Ewa dogadza mu bardzo. Dzisiaj nie interesowały go zabawki, myślę, że dopiero w nocy do nich podejdzie. Zawiozłam mu dobry, naturalny biały serek, bo podobno to jego przysmak:) Ja mam w piątki możliwość kupienia takiego prawdziwego bez konserwantów:) Zrobiłam mu kilka zdjęć, ale nie chciałam używać flesza, żeby go nie stresować. Pani Ewa przesłała Dorotce zdjęcia z głaskanka:) Ja pokażę Wam Dudusia w jego kąciku, a w tle zerwana przez niego tapeta. Pani Ewa mówi, że nie martwią ją szkody, a bardziej to, czy nie zjadł czegoś, co mu może zaszkodzić. A na koniec rezydent Gacuś. Przemiły kilkunastoletni psiaczek, którego Duduś niestety nie lubi:(
  9. Zaniedbałam troszkę wątek Rokusia, ale u niego nic się nie dzieje. To znaczy rano jest wesoły i chętny do maszerowania, po południu domaga się zabawy i przytulania, a wieczorem zaczyna szczekać:) Przedwczoraj maszerowala z nami na spacerze Kulka. Zrobiłam krótki filmik. Przydałoby jej się odchudzanie. Niestety nie umiem wymóc na nich, żeby dawały tylko karmę. Generalnie karma się kończy i do Gusiaczka zgłosi się moja przyjaciółka, żeby odebrać ten worek, który dostałaby właśnie ona. Wtedy nie musiałybyśmy z Elunią wydawać pieniędzy ze wspólnego konta Rokusiowo/Kulkowego. W razie czego podrzuce 1-2 kg swojej karmy:)
  10. Na szczęście Rokinek jest głuchy i mam nadzieję, że uda mi sie odseparować go od dzieciarni:) Jego samopoczucie jest dla mnie najważniejsze, dlatego jeśłi nie będzie sie czul dobrze, zabiorę maluszki z powrotem i będę ganiać od domu do domu:) One na szczęście dużo śpią... Pozdrawiamy serdecznie Anica i dziękujemy za odwiedziny:)
  11. Nie mogę się już doczekać poznania maluszka i Pani Ewy:)
  12. To w sumie nie ode mnie, ale od mojej koleżanki, której pokazałam wątek i zdecydowała się wesprzeć maluszka takim zakupem. Ja miałam przyjemność wybierać zabawki, a jutro wieczorem będę miała drugą przyjemność i zawożę je Dudusiowi:)
  13. Nie wiem, czy pisałam, że w sobotę i niedziele mamy z Aga dyżury u suniek. Marta i Julka będą całe dnie poza domem. Saszka jedzie do rodziny, a sunieczki zostają pod naszą opieką. Rano posiedzi z nimi Aga, a ja koło południa chce je zabrać na próbę do siebie. Jeśli wszystko będzie dobrze, zostaną u mnie do 23, czyli do powrotu Marty. Jeżeli jednak będą jakieś niesnaski pomiędzy psami, będę trochę z nimi i trochę z moimi psiakami. Na pewno będą wybawione, nakarmione i zabezpieczone:) Wczoraj zaniosłam 2 ostatnie opakowania podkładów, a dzisiaj zamówiłam kolejne 4 paczki, żeby zdążyły dotrzeć, jak te kochane lejki wykończą kolejne opakowania. Niedługo zaczną wychodzić na dłuższe spacery i to mamy nadzieję zmniejszy liczbę zasiusianych podkładów. Podsumowanie zamówienia: Kod Nazwa produktu Ilość Cena PRO/60/90/1 PODKŁADY CHŁONNE 90x60cm 1150ml PROTECTIVA SOFT 4 opak. 104,76 zł Dostawa - Kurier InPost 12,00 zł Całkowita wartość zamówienia: 116,76 zł
  14. Biedna sunieczka, zdezorientowana, nie wie co się stało:(
  15. Dziewczyny, a co myślicie o tym, żeby zaczynając od początku zacząć równiez nowy wątek pod tytułem sugerującym, że to reaktywacja Baloniarek? Ten istniejący watek można wgrać w postaci linku, żeby osoby zaczynające przygodę z Klubem mogły poczytac historię, ewentualnie w skrócie ją opisać w pierwszym poście. Wtedy jest szansa na prowadzenie od zera rozliczeń. Jeśli Baloniarki przetrwają, deklaruje comiesięczną deklarację 20 zł. Mało, wiem, ale mam sporo psich wydatków. Może znajdą się inni chętni i coś się uzbiera?
  16. Nie chce nawet wyobrażac sobie, co czułaś szukając tego maluszka. Jak dobrze, że się odnalazł...
  17. Byłam u maluszków zanieść kolejne podkłady. To towar, który schodzi strasznie, bo lejki z nich są okrutne. Wyniki rozszerzonego badania kału wyszły pozytywnie - robali nie ma. Koszt badania, to 80 zł. Muszę przejąć tylko paragon od Agnieszki i wgrać później. Martwi nas, że Tiga/Majka schudła. Jest wesoła, ma apetyt, ale wyraźnie jest szczuplejsza. Poprosiłam Martę, żeby dawała im jeszcze więcej jedzenia, bo są w tej chwili w fazie wzrostu i muszą jeść więcej. Poza tym są super towarzyskie i wesołe. Wydaje nam się, że zaczniemy intensywniejsze ogłaszanie po drugim szczepieniu. Wtedy trzeba zrobić ogłoszenia na portalach i czekać:) Zaniosłam im dzisiaj torbę smaczków, od razu wywęszyły dobre rzeczy:)
  18. Cudownie! Wierzę, że behawiorysta pomoże. Zwłaszcza, że Pani Ewa jest otwarta na pracę z Dudusiem:)
  19. Ewuś, potrzebujesz czegoś kochana? Po pracy i spacerze psiaków, czyli ok. 18:30 każdego dnia mogę podrzucić co trzeba. Picie, jedzenie, książkę...
×
×
  • Create New...