Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. To prawda:) Otworzyły sie zupełnie nowe możliwości i taka radość dla psiaków:)
  2. A ja domek lubię za to, że króliki chodza sobie swobodnie, a nie siedzą w ciasnej klatce:) Oby Śnieżka nauczyła się, że to rodzina, a nie obiekt polowania:)
  3. Przyglądam sie obróżce piska i ma na niej czerwoną muszkę. A może one uciekły komus albo zostały skradzione? Czy jest szansa zrobic ogloszenia w miejscu, gdzie zostały znalezione? Może ich ktoś szuka:)
  4. Rokus słabo je suchą karmę. Nie mam w tej chwili serca przestawiać go na siłe na samą suchą. Zamowiłam mu 18 puszwek 800 gramowych karmy Rocco i przysmaczki, które uwielbia. Na spacerach podchodzi z tym swoim przekrzywionym łebkiem i patrzy wymownie na torebkę, w której zawsze mam coś dobrego dla nich. Nie umiem mu odmówić i choć są ważniejsze wydatki, uważam, że te smaczki mu sie należą. Puszki i smaczki to prezent ode mnie, nie będę tego rozliczać, bo kasa Rokusia za moment się skończy, a za chwilę trzeba będzie kupić worek karmy Kulce:( Produkt Cena Ilość Kwota suma 204,00 zł Twoja zniżka -6,12 zł Cena razem Wszystkie ceny zawierają podatek VAT 197,88 zł Hunter Calcium Milk Bone Kość z wapniem - 6 x 23 g 15,80 zł 1 15,80 zł Rocco Classic Czysta wołowina, 6 x 400 g - Czysta wołowina 0,00 zł 1 0,00 zł Rocco Płuca wołowe - 500 g 19,80 zł 1 19,80 zł Przysmak Rocco Bar-B-Q, 36 sztuk - Wołowina 19,80 zł 2 39,60 zł 4 + 2 gratis! Rocco Goooaaal! Potrawka z kurczaka, 6 x 800 g - Potrawka z kurczaka z burakiem ćwikłowym i ziołami prowansalskimi 24,40 zł 3 73,20 zł Dokas Rolki do żucia z kurczaka - 450 g 25,80 zł 1 25,80 zł Chewies Kosteczki, półwilgotne - Jagnięcina, 4 x 200 g 29,80 zł 1 29,80 zł .
  5. Bardzo mocno trzymam kciuki za Śnieżkę! Ja niestety nie dojadę. Rokuś daje mi popalić. Szczeka pół nocy, ma jakieś strachy nocne. Jestem ledwie żywa i staram się podsypiać po powrocie z pracy i spaceru, zanim Rokinek zaczyna swój koncert:( A swoja drogą to niesamowite, że właśnie Śnieżka jako pierwsza idzie do adopcji. Zostaje cudowna, przekochana Perełka...
  6. Skąd brac DT dla tylu nieszczęść:(
  7. Myślę, że podjęłyście dobrą decyzję. Ja też miałam jakiś czas temu trudną sytuację, choć tu to własnie sąsiedzi alarmowali i prosiło o pomoc. Zmarła samotna Pani, a w domu przez kilka dni mieszkała zamknięta z nią staruszeczka sunia. Kiedy w końcu ktoś zauważył, że Pani nie pojawia sie na spacerach, zaalarmowali policję. Policja weszła, wezwała odpowiednie służby, Pania wywieźli, a sunię zabrali na Paluch. Trzęsła się przerażona nową sytuacją. Mieszkała przywiązana smyczą w kociarni. Załatwiłam jej DT w Mławie i pojechałam po nia na Paluch, ale spotkała nas niespodzianka, bo sąsiadka Pani zdecydowała się dać Agatce dom. Miala szczęście, ale tu nic nie wiadomo o sąsiadach, czy któryś dałby znać, że nie widzi Pani i suni:( To nie jest nic przeciw Pani, po prostu ostrożność. Moja samotna zaprzyjaźniona sąsiadka dała mi klucze do swojego mieszkania, bo ma psa, którego bardzo kocha i gdyby nagle zniknęła z pola widzenia, mogę do niej wejść po Kulfona. Nie jest wiekowa, a jedynie zapobiegliwa. Moje klucze też ma, chociaż mieszkam z Jackiem. Moim zdaniem kontakt do kogoś jest absolutnie niezbędny.
  8. Mapo, dokładnie tam zamówiłam kilka dni temu Nivalin z importu równoległego, ale mi wyrzuciło, że leku nie ma:( Od dawna zamawiam leki w dozie i odbieram w aptece obok domu. Przy mnie dzwonili tez z apteki w Wilanowie do dwóch hurtowni i nigdzie tego importu równoległego nie było niestety. Jestem załamana po dzisiejszej nocy:( To co Wam nagrałam, to był tylko wstęp do tego, co się potem działo. Rokuś zupełnie stracil orientację i szczekał prawie cały czas do godziny 3 w nocy. Siedzieliśmy obok niego na zmianę, chociaż oboje nie spaliśmy. Próbowaliśmy mówienia, głaskania, ciszy, przytulania, zabawiania. Jacek o 2 w nocy wyszedł z psami na spacer, na którym Rokuś się uspokoił na krótko, ale po powrocie do domu znowu zaczął szczekać, popiskiwać, mruczeć:( To wyglądało znacznie gorzej niż u Semika. To taki wielki niepokój, a momentami aż przerażenie. Kiedy położyłam się obok niego na podłodze i na siłe położyłam mu łepek na podusi, zasnął natychmiast, a ja z nim. Co z tego kiedy po kilku minutach poderwał się z warczeniem i znowu nie dął się uspokoić. Czekalam tylko kiedy sąsiedzi do nas zadzwonią. Podaliśmy mu tabletkę na uspokojenie, na wszelki wypadek przeciwbólową, a dzisiaj pojedziemy do weta zapytać, co można zrobić, żeby był spokojniejszy. Przeniosłam się z Rokusiem do dużego pokoju, ułożyłam dwa posłanka obok siebie, opatuliłam go ze wszystkich stron kołderką, a ja położyłam się obok niego mocno go przytulając. Nie wiem, czy zaczęła działać tabletka, czy był już bardzo zmęczony, ale zasnął około 3:20, a ja natychmiast po nim. Rano ciężko go było dobudzić. Zaspaliśmy oboje do pracy, bo psiaki odsypiały nocną aktywność. Sunie były przerażone, do tego ja zajmowałam się tylo Rokusiem i nie bardzo miały jak do mnie podejść. Masakra:( Rano Rokuniek obudził się uśmiechnięty, zaspany i merdający ogonkiem. Żadnych strachów, zero szczekania. Na spacerze aktywny, chociaż nadal ciężko mu zachować równowagę. Śniadanie zjadł z apetytem... Co się dzieje w nocy, że tak bardzo sie boi? Semuś po zespole przedsionkowym też miewał napady strachu, kilka razy dostawal takiego napadu, że skowyczał jakby go ze skóry obdzierali i pomagał długi spacer. To ewidentnie sprawa neurologiczna po zespole przedsionkowym. Na wszelki wypadek nie podaliśmy mu dzisiaj Nootropilu. Może to go tak uaktywnia? Nie wiem, po prostu nie wiem, ale jestem przerażona. Wczoraj w nocy myślałam, że to początek końca. Dzisiaj wstąpiła nadzieja, że jeszcze go z tego wyciągniemy. Muszę po pracy odespać zarwaną noc, bo kto wie jaka będzie następna:(
  9. Bezproblemowe zrobienie zastrzyku Rokusiowi w domu. Jackowi pozwoli na wszystko:
  10. A tak zaczyna się szczekanie i trwa aż do chwili, kiedy pojawimy się w polu widzenia Rokina:
  11. Tak się zachowuje, kiedy któreś z nas jest tuż obok niego. Filmik ciemnawy, ale co nieco widać:
  12. Rokuś znowu ma słabszy moment:( W zasadzie od godziny 20 nie przestaje szczekać, kiedy nie czuje któregoś nas obok siebie. Siedziałam obok niego na kanapie, a on na posłanku obok, ale on nie załapał, że tu jestem. Zaczął najpierw mruczeć potem szczekać. Nagrałam chwilę, żeby pokazać, jak to wygląda. Chcąc popracować trochę musiałam przenieść jedno posłanko i położyć tuż obok biurka, żeby móc go głaskać. To się dzieje wieczorami. W ciągu dnia Rokuś zazwyczaj podsypia. Co to może być? Jakieś zmiany neurologiczne? Dzisiaj masował go Jacek. Rokuś wniebowzięty: A potem przenosiny do pokoju biurowego:
  13. No to jest problem:( A jeśli coś jej się nie daj Boże stanie, co ze zwierzakami?
  14. Smutne to bardzo:( Podpytaj o Nootropil na dokrwienie mózgu. Ewentualnie Geriativet, który ma wszystkie potrzebne staruszkowi składniki.
  15. Tego niestety nie zagwarantuję, jak mnie nie będzie. Rokuś ostatnio wyskoczył z zębami do sąsiada w windzie, który chciał go pogłaskać:( Upadł przy tym od razu. Im jest słabszy, tym bardziej groźnego udaje wobec ludzi spoza rodziny:( Czasami sam podchodzi na głaski, a czasami nie pozwala się dotknąć:(
  16. Już wiem, to Nowolipki. Mogę dojechaćpo godzinie 18. Zobaczymy co ustali Paula:)
  17. Bardzo pięknie dziękujemy:)
  18. Nie nadążam za Wami dziewczyny, ale pędźcie tak dalej:)
  19. Zaraz mnie coś trafi:( Odebrałam dzisiaj zamowiony Nivalin, który w piątek kupowalam za 92,99 zl... dzisiaj hurtownia podobno podniosla cenę i zaplaciłam 102,99:( Szlag może człowieka trafić, biorąc pod uwagę, że ten sam lek ma kilka cen:( Na szczęście dostaliśmy od mojej koleżanki Ewy H. półtora opakowania Nootropilu, ktory wystarczy Rokuniowi na prawie miesiąc. Mamy jeszcze dużo z tego kupionego w piątek, bo kupiliśmy 60 tabletek, a Rokino dostaje 2 tabletki dziennie, ale mamy teraz zapas, a to lek, który Rokuś ma brać dożywotnio. Dostaliśmy też strzykawki i igły i na wszelki wypadek podkłady dla Rokunia. Oby te ostatnie się nie przydały... Rokuś zdecydowanie lepiej wstaje, choć nadal jest słaby. Prawdopodobnie efektem podawania Nootropilu jest jego zwiększona aktywność 3-4 godziny po jego przyjęciu. Rokino ożywia się mocno około 22 i potrafi szczekać i burczeć leżąc wygodnie na posłanku. Kiedy kładę się koło niego jest uszczęśliwiony. Wygłaskuję, masuję, a potem cichutko wstaję, co powoduje kolejne burczenia i szczekania. On chyba nawet mnie nie woła, bo nie patrzy w moim kierunku, tylko tak sobie podszczekuje swoim basem dla zabicia czasu. Podobno to właśnie wpływ zwiększonego dopływu krwi do mózgu. Myślałam, że mnie może stać się jeszcze większym pieszczochem, ale okazuje się, że teraz Rokuniek może być głaskany non stop. Kiedy kładę się blisko niego i przybliżam twarz do jego pysia, wtula się tak słodko i zasypia. Nie wiem jak to możliwe, ale Barsie i Peruszce zalatuje zapaszkiem z pyszczków, a jemu nic a nic. Wręcz powiedziałabym, że pachnie ladnie:) Dzisiaj na spacerze spotkaliśmy naszego znajomego, który pokiwal głową widząc usiłującego biegac Rokusia i powiedział z nieskrywanym podziwem "on jest niezniszczalny"
  20. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję za zaufanie,. Dzwoniła do mnie Paula i ustaliłyśmy, że będziemy w kontakcie i gdby była możliwość umówienia się na popołudnie albo gdyby to było gdzieś blisko mnie, pojedziemy razem:) Paula ma doświadczenie w przeprowadzaniu takich wizyt, ale byłoby nam raźniej we dwie. Zobaczymy, czy uda nam się dograć jakiś termin, w którym Rokus zostanie pod opieką Jacka.
  21. No to mamy o czym myśleć dzisiaj:)
  22. Jestem pewna, że zadbasz o to Dorota:) Akurat o Ciebie jestem spokojna:)
  23. Chwytają mnie za serce takie zdjęcia. Przeszczęśliwy Jędruś, a tak niedawno jeszcze samotny, przerażony w ciemnym, lodowatym lesie:(
×
×
  • Create New...