Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Cały dzień Rokuś dobrze się czuł, podbiegał nawet w czasie spacerów, niestety wieczorem zrobił się bardzo markotny, płaczliwy i szczekliwy:( Dużo bardziej, niż zazwyczaj, jakby go coś bolało:( Podaliśmy mu na wszelki wypadek Opokan, wytuliłam go i ukołysałam do snu. Teraz śpi pomiędzy naszymi fotelami na swoim posłanku. Nie umiem mu w takich momentach pomóc bardziej i jest mi zawsze przykro z tego powodu:( Wrzucam zdjęcia z porannego spaceru, na którym spotkaliśmy Kulkę. Na zdjęciach jest wpatrzona w moja torebkę, z której wyjmowałam smaczki: Coraz bardziej widać po nim wiek:( A tyle średnio zmiatam każdego dnia z podłogi kłaczków Rokinka. Linieje bardzo, mimo częstego czesania:
  2. Dudusiowi można tylko pozazdrościć opiekunek:) Coś mi mówi, że od już zostanie u pani Ewy:)
  3. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od komputera, usiadłam dopiero teraz. Cześc Gusiaczku:)
  4. No niestety, niektórzy ludzie załamują swoim podejściem do żywych istot. Ja im życzę zawsze tylko tego samego traktowania, w jaki traktują i myślą o zwierzakach:(
  5. Aldrumko i Mazowszanko, najpiękniej dziękujemy za bazarek!!!! A do mnie na konto wpłynęły kolejne wpłaty z bazarku imiennego Gusiaczka, które z radością zapisuję w rozliczenia:)
  6. Kochane, w przypadku tak małych psiaków (półtora miesiąca) odrobaczanie jest moim zdaniem konieczne. Niby nie było widać nic jak się załatwiały, ale dzień po ostatniej tabletce takie coś wychodziło i z jednej i z drugiej:( Na szczęście już martwe (wrzucam jedno zdjęcie, ale Marta przysłała mi więcej: W przypadku większych psiaków moi weci proszą o zbadanie kału z 3 dni, tyle, że nigdy nic im nie wyszło, więc sama nie wiem, czy odrobaczać, czy nie. Na wszelki wypadek odrobaczam raz na dwa lata i sama też się odrobaczam, bo śpię z psami i pozwalam się całować.
  7. Mnie czasami zdarzało się najpierw dostać maila, a potem szczęśliwie wyadoptować psiaka:)
  8. Klatka w sumie jest duża, mają w niej wielkie posłanko i jeszcze jest miejsce, ale to jednak 1,3 na 1 m pewnie i jak na tak ruchliwe dzieciaki to mało:( Tak wyglądała próba zasłonięcia wejścia do kuchni, niestety nieskuteczna, bo ta siatka jest ruchoma. To przedłużenie ścianki klatki, a właściwie kojca nie klatki, bo nie ma podłogi:( Gusiaczku, dziękuję za tę opinię. Jeszcze pomyślimy, czy nie da rady sfinansować tego poza rozliczeniem...
  9. Cudowna jest. Taka delikatna Sarenka:)
  10. Zapraszamy serdecznie na drugi bazarek, tym razem dla małych suniek, zrobiony przez Aldrumkę:)
  11. Zdjęcia robiła Marta - jest fotografem:) Chciałabym zamówić u niej sesję dla moich psiaków:) Zamówiłam dzisiaj bramkę do drzwi, bo Marta nie ma drzwi w kuchni, gdzie maluchy mają urzędować w czasie jej nieobecności. Tymczasowe zasłonięcie nauczyły się taranować i pierwsze co robią, to pędzą na posłanie Saszy i sikają tam. Tak niestety być nie może. Wprawdzie początkowo myślałyśmy, że w czasie nieobecności Marty Tiga i Luna będą w klatce, ale Marcie serce się kraje na myśl, że te ruchliwe skrzaty miałyby siedzieć w tak małym pomieszczeniu, więc puszcza je i codziennie pierze posłanie Saszki. Postanowiłyśmy kupić taka bramkę. Nie wiem tylko, czy mogę to wliczyć w wydatki suniek i po ich adopcji przekazać w razie czego dla innych potrzebujących tę bramkę. Ktoś powie, że nie jest to wydatek pierwszej potrzeby, a naszym zdaniem to ważne, żeby ich nie stresować. Co o tym myślicie? Za bramkę z przesyłką zapłaciłam 135 zł. http://allegro.pl/barierka-metalowa-do-drzwi-schody-83-102cmsolidna-i5969081064.html#thumb/2 Tymczasem więź między nimi, a Saszą zacieśnia się:) Szeptałam wczoraj Saszy na ucho, że jestem jej wdzięczna za opiekę nad maluchami i proszę o wyrozumiałość:)
  12. Muszę Wam jeszcze pokazać, jak te dzieciaki chłoną nowe rzeczy:) Interesuje je wszystko co je otacza, nie ma w nich strachu, tylko ciekawość świata i to jest piękne:)
  13. Byłam dzisiaj wieczorem u maluchów, napiekłam im duuużo ciasteczek, żeby miały większą motywację do nauki:) Zdecydowanie trafiłam w ich smak:) Po dzisiejszym bazarku Gusiaczka, maleństwa dostały imiona Tiga i Luna:) Aga i Marta też wymyśliły dla nich imiona, w związku z tym maleńkie od razu dostaną po dwa:) Tiga/Maja i Luna/Szyszka:)
  14. A nasze maluszki już po 3-dniowym odrobaczeniu, które doskonale zniosły:) Relacje z Saszą - rezydentką zacieśniają się. Sasza jest wyjątkowo tolerancyjna, chociaż maluchy zasiusiały jej całe posłanie i jej ulubiony fotel. Pololi zmiejszają dystans w stosunku do niej, Sasz kochana na to pozwala:) A tu nauka jedzenia trawy:) Maluszki wpatrzone w starszą Ciocię z zainteresowaniem:) Dzisiaj upiekę im ciasteczka i zaniosę razem z kolejnymi podkładami. Niestety siusiają strasznie, zamówiłam im w piątek kolejne paczki podkładów. Jak już zostaną zaszczepione, można będzie wyjść z nimi dalej i uczyć załatwiania się na dworze. teraz te krótkie spacery traktują jak zabawę. Mam nadzieję, że załapią w końcu, że Sasza swoje potrzeby załatwia właśnie na trawie.
  15. To prawda, gdyby Jędruś mial częściej kontakt z innymi ludźmi, szybko załapałby, że świat i ludzie poza Białogonkami nie są tacy żli...
  16. Aldrumko, pięknie Ci dziękujemy! Taka masę czasu poświęciłaś, żeby bazarek przygotować!!!
  17. Niesamowita Kobieta. Całe szczęście, że Hiltonek jej ufa, to daje szansę na wyleczenie. Biedny, kochany maluszek:(
  18. Zapomniałam napisać, że dziewczyny (Marta i Julka) zaczynają bardzo powoli przyzwyczajać sunie do rozstań. Jula bierze na przykład jedną i wychodzi z nią wyrzucić śmieci, żeby przyzwyczajały się do oddzielnego funkcjonowania. Narazie nie ma sprzeciwu, ale pewnie dlatego, że druga zostaje wtedy w domu z Martą:) To moim zdaniem świetny pomysł, bo prawdopodobnie znajdą dwa różne domki, chyba, że zdarzy się cud i ktoś je adoptuje razem:)
  19. Och... aż się marzy, żeby Hilton/Duduś został z Panią Ewą na zawsze:)
  20. Pieniądze dla suniek dotarły i wpisałam je już w ich rozliczenia. Bardzo Ci kochana dziękujemy!
  21. Dotarła wpłata od doris66 z konta adoptowanego Parysa:) Bardzo serdecznie dziękujemy, tym bardziej, że Dorotka miała kogo obdzielić - ma kilka psiaków pod opieką, a mimo to wsparła sunie:)
  22. Przesłałam zdjęcia Perełki i ogłoszenie do domku zainteresowanego adopcją. Dom polecany przez moja koleżankę, ale jak najbardziej do sprawdzenia gdyby się odezwali. Jeśli zadzwonią do Pauli mogą powołać się na mnie, ale podlegają jak wszyscy tym samym zasadom adopcyjnym:)
  23. Dorotko, nie tak miało być.... oddajesz choć sama masz mało:( Nie wiem co powiedzieć, zwłaszcza, że wykonałaś już przelewy. Jakoś postaram się odwdzięczyć za to wsparcie dla suniek...
  24. Nie załapałam o jaki bazarek Ci chodzi na wątku suniek, a tu taka niespodzianka:) Pędzę zobaczyc i podziękować:)
  25. Małgosiu, dziewczyny podczytują wątek i Julce na pewno będzie bardzo miło czytać takie słowa:) Mam nadzieję, że dodadzą jej skrzydeł:) Maluszki cudowne. Zrobiłam jedno zdjęcie, bo mój aparat nie robi dobrych zdjęć po ciemku. Postaram się wgrać tu do jutra:) Wycałowałam Saszę za to, że przyjęła dwa dzieciaki do domu. W tej chwili już się bawią:) Julka wspaniale je przyzwyczaiła do siebie. Mam filmiki, ale wgram jutro, bo dzisiaj musze jeszcze skończyć na rano pracę:( A ja nie widzę żadnego podpisu:(
×
×
  • Create New...