-
Posts
29331 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Jaaga, to może weź sunie w środe do Bielska i zrób jej badanie krwi. jeśłi coś w nim wyjdzie, będzie wiadomo, czy trzeba jechać do Tychów na USG. Samo badanie krwi można chyba zrobić gdzie indziej, a później jechać do zaufanej lecznicy. Trzymam kciuki za psiulka z chorym serduszkiem! A kot podrzucony, czy przybłakał się sam? jak myślisz?
-
Na moim koncie dwie wpłaty. Serdecznie dziękuję Malwie za wpłatę 100 zł (2 x 20 zł stałe deklaracje plus dodatkowo 60 zł). Wpłaciła też na sunie Anna H. - maleńkie dostały od niej 50 zł. To deklaracja stała! Z całego serca dziękujemy za wsparcie:) Możemy spokojnie przebadać Florkę i wdrożyć ewentualne leczenie!
-
Ale kupa kasy, bardzo dziękujemy! W moim banku księgują o 12, ale ja w tym czasie będę miała w firmie próbny alarm pożarowy i do komputera wrócę pewnie po 12. Wtedy wejdę na konto. Jaaga, czy dałabys radę pojechac z Florką do wetsa nawet dzisiaj? Oczywiście jeśłi sunia będzie na czczo. Cokolwiek to jest, trzeba sprawdzić.
-
Oj to koniecznie trzeba sprawdzić. ja bym zrobila morfologię i biochemię no i to co trzeba więcej też. Może wet będzie chciał zrobić USG? Jaaga zrób co uznacie za konieczne i dzięki za informację. To rzeczywiście nie jest normalne. A z tym rozdzielaniem ich zaczekaj ile trzeba. Nic na siłę. Nie chodzi o to, żeby się cofnęła, ale o to, żeby właśnie ruszyła do przodu.
-
Odwiedziła nas dzisiaj Lula, którą zabrałam na zapoznawczy spacer z Panią, która myśli o jej adopcji. Nie wiem, co z tego wyjdzie, bo Pani sunia zauroczona, ale musi przemyśleć, czy da rade z takim żywiołem. Zrobiłam maleńkiej kilka zdjęć, ale ona była cały czas w ruchu i bawiła się z Figą, więc tylko tyle się udało:)
-
Może trzeba dać im kilka dni i spróbować rozdzielać na krótką chwilę? Głównie chodzi o Nadię, bo Florka pewnie szybciej sobie poradzi. Jaaga, może rzeczywiście dobrze by było zabrać je oddzielni na dwór? Nie chodzi o rozdzielenie calkowite, ale o szansę na to, żeby Nadia otworzyła się w jakikolwiek sposób na inne psiaki?
-
Nie wierzę, po protu nie wierzę w to, co widzę na moim koncie:) Kolejne 100 zł sunie dostały od Małgosi D. - rodziny Wikuni:) Tyle, że rodzinka Wiki Dorota Ś. wpłaciła nam już 400 zł. Kiedy wczoraj zobaczyłam dwie wpłaty po 200 zł, zadzwoniłam z informacją, że przez pomyłke Dorotka zrobiła dwa przelewy. Okazało się, że sama to zobaczyła, ale postanowiła zostawić te wpłaty. Rozmawiałyśmy, że Małgosia też coć chciałaby dorzucić, więc jakoś się ze sobą rozliczą, a tu takie cuda i kolejna wpłata na koncie:) Rodzinko Wikuni, bardzo Wam dziękujemy za pomoc!!!
-
Przyznam, że słabo widzę w takich sytuacjach długie spacery z psem, socjalizację z innymi psiakami na dworze, zmianę miejsca spacerów, żeby psiak miał nowe bodźce. Chyba, że w domu mieszkaja młodsi domownicy i że wspierają opiekę nad psiakiem. Taki młody piesuś potrzebuje masy ruchu, zabawy. Osobom w tym wieku zdecydowanie doradzam psa starszego, bardziej dostosowanego do ich trybu życia. Mamy w tej chwil pod opieką dwie sunie wysłane do schroniska po śmierci właściciela. Takich sytuacji jest masa. Rodzina mówi, że się zajmie, a potem pies zostaje oddany do schroniska. Wolę pomylić się raz na niekorzyść człowieka, niż zwiększać szanse na to, że psiak w swoim życiu będzie musiał w najlepszym razie zmienić właściciela. Powiedziałam Panu, żeby szukał psa 3-4 letniego. To nadal młody pies, ale już nie tak energiczne jak szczeniak. Zwłaszcza Lula jest torpedą, kocha biegać, poznawać nowe psy. Wtedy jest przeszczęśliwa. Nie wystarczy jej miłość człowieka, ona bardzo, ale to bardzo potrzebuje takich szaleństw, a nie ciągle tego samego ogródka (bo ogródek był argumentem na to, że ma się gdzie wyszaleć sama) , w którym po tygodniu pozna każdy kąt i będzie umierała z nudów:(
-
Zdecydowanie czekamy, a potem zaczynamy od ogłaszania razem i zawalczymy o sunieczki. Kiedy dzisiaj weszłam na konto, aż mi serce stanęło na chwilę. Sunie dostały wielkie wsparcie z trzech domków stałych naszych byłych podopiecznych, o których pisałam wczoraj:) Dorota i Marek Ż. wpłacili 100 zł Pani Agnieszka S. wpłacila 100 zl dla suniek i jeszcze 50 zl dla naszej Luli, co zaraz wpiszę u niej! Dorota Ś. wpłaciła 200 zł i po chwili kolejne 200 zł, czyli razem 400 zł!!! Bardzo serdecznie, z cąłego serca dziękujemy za tak wielkie wsparcie, za to, że nam ufacie i że chcecie wesprzeć. Bo kasa jest tu bardzo ważna, ale równie ważne są te ciepłe słowa, które kierujecie do nas na PW. DZIĘKUJEMY!!!