Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29140
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Tfu Tfu, oby nie:( Moja Barsiczka po złamaniu ma zwyrodnienie jądra miażdżystego i gdyby bóle powtarzały się częściej, miała mieć amputowany cały ogonek. Na szczęście tylko dwa razy na przestrzeni kilku lat miała stany zapalne, które przechodziły po podaniu leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych.
  2. Figuszek już trzy razy zrobiła mi numer o świcie. Wczoraj o 5:20 zaczęła ganiać po mieszkaniu, wskakiwać na moje łóżko, po czym pędzić do drzwi wyjściowych i drapac w nie. Oczywiście natychmiast wstałam i poleciałam z suniami na dwór, a mój Figusz zabrał się za konsumowanie trawki:) Po kilku minutach łaskawie zrobiła siusiu. Poza tym zaliczyłyśmy wizytę u weta, bo maleńka nagle przestała merdać ogonkiem i zaczęła nim powłóczyć po ziemi. Ponieważ moja Barsiczka złamała kiedyś ogonek, bardzo się przestraszyłam, ale tu nic takiego się nie dzieje. Zdaniem wetów mogła naciągnąć ścięgno od ciągłego merdania swoją piąkną kitką. Ja uważam, że mogła nią o coś zaczepić w krzakach. na szczęście po cimalgexie, który dostała na 5 dni ogonek znowu jest w górze. Rozkochała w sobie Jacka maksymalnie. ma do niej wyjątkową słabość i jak tylko przychodzi na przytulaski albo zabawę, to odkłada wszystko i zajmuje się nią:) Po zabawie układa sie obok niego na podusi i śpi słodko:) Na szczęście do mnie też biegnie i przytula się, bo byłabym zazdrosna:)
  3. Zaczęłam z Panią temat sterylizacji Dosi i Pani przyjęła moje argumenty. Powiedziała, że chce ją wysterylizować:)
  4. Tak kochana, na 1 Maja:) Państwo ciągle do mnie smsują i o"odgrażają się" że będa mi wysyłać zdjęcia Dosi z majówki, na którą jadą.
  5. Kochane, podsumujmy dotychczasowe deklaracje dla Duszka: Stałe miesięczne: Poker - 20 zł Ewa Marta - 50 zł Przyjaciółka Malwy - koszty leczenia i jedzenia Jednorazowe wpłaty: Agnieszka od Elik - 30 zł Elik - 20 zł Isiak - 50 zł Ewa Marta - dopłata do transportu Bazarki: Poker Gabi79 Elik zostaje skarbnikiem staruszka. Czy coś mi umknęło jeszcze? Ja wiem, że to ciągle mało, ale trzeba go zabierać tak szybko, jak to jest możłiwe. Byc może będzie potrzebowal specjalnego jedzenia, żeby stanął na łapki. Na zdjęciach widze kroplówkę. basiu, czy możesz coś powiedzieć o jego stanie?
  6. Basiu, kikou może wziąć go po weekendzie majowym, więc już teraz możesz pytać o to kiedy mogliby zawieźć staruszka! Byłoby super, bop tam rzeczywiście niedużo wyszło. Płaciłam wtedy za ten transport ibyłam zaskoczona kwotą:)
  7. Elik, byłoby cudownie, gdybyś prowadziła finanse staruszka. W sumie nie ma jeszcze osoby decyzyjnej. Póki co jest kilka osób chcących pomóc psiaczkowi. Malwa namówiła przyjaciółkę do finansowania kosztów leczenia i jedzenia psiaczka. Jeśli Malwa się zgodzi na to, mogłybyśmy z Ellig i z Malwą wziąć staruszka pod opiekę. To znaczy Malwa podejmowalaby decyzje o leczeniu, bo to jej przyjaciółka finansuje wszystko, a my starałybyśmy się zbierać kasę na hotelik. Tu nie ukrywam bardzo liczymy na Wasze wsparcie, bazarki i deklaracje, bo to byłby kolejny psiaczek na utrzymaniu. Jeśli Malwa się zgodzi, to ja założę dzisiaj wątek.
  8. Piękne imię. Kochane, dużo się dzieje w sprawie piesulka, trzeba to zebrać do kupy. Czy jest ktoś, kto chce założyć mu wątek?
  9. To ja deklaruję 50 zł miesięcznie i dorzucę coś do transportu jednorazowo. Tylko, że nie mogę podjąć się prowadzenia finansów psiaczka. Może jest ktoś, kto zdecydowałby się na to? Może od razu połączyć to z założeniem wątku? Rozumiem, że w tej chwili musimy zebrać deklaracje, żeby nie wpuścic nikogo na minę.
  10. Czyli trzeba zebrać 250 zł deklaracji, prawda? Bo karmę opłaciłaby Twoja koleżanka?
  11. No i po spotkaniu:) Przyjechali oboje Państwo z sunią. Poznanie z suniami wypadło bardzo dobrze, nawet sie troche razem pobawiły. Państwo zakochani w Luli, ale nie zapominali przytulać też Dosi. Ponieważ wyjeżdżają w długi weekend, podjęliśmy decyzję, że pojadę do nich na ostateczną wizytę przedadopcyjną z Lulą 5 maja. Nie chciałabym, żeby maleńka od razu jechala w nowe miejsce z nową rodziną, dlatego na spokojnie załatwimy sprawę po powrocie Państwa i moim. Myślę, że będzie jej dobrze w nowej rodzince:) Tak wyglądają obie sunie:)
  12. Chwila... Jeśli jest osobą mogąca zapewnić staruszkowie jedzenie i leczenie, to może kilka osób złoży się na hotel. Pytanie tylko gdzie są wolne miejsca. Chodzi o hotel domowy z łatwym dostępem do weta. Ja się zgłaszam do zadeklarowania stałej wpłaty. Muszę tylko wiedzieć ile potrzebujemy. Jeśli będzie to potrzebne założę mu wątek.
  13. Dzięi za informację. Jak juz zostaną zaszczepione, to podaj mi kwotę do zapłacenia i od razu przeleję.
  14. Mnie zupełnie rozwalił ten staruszeczek:( Czarną sunię wysyłam Pani, która adoptowała od nas Myszkę. Podobno sąsiedzi są zachwyceni nią i planują sami adopcję. Może właśnie ta podobna do Myszki sunia ich zauroczy:(
  15. Ale piękne zdjęcia! Obie sunie są śłiczne. Szkoda wielka, że Nadia taki dzikusek:( Jaaga, pora chyba na szczepienie przeciw wściekliźnie panienek. No i czipowanie jeśli nie są zaczipowane w schronisku. Czy mają wpisanego czipa w książeczki? Zapomniałam o to zapytać.
  16. Mam nadzieję, że to pomoże na dłużej. To taka miła sunia, super byłobym gdyby w końcu nic ja ie bolało.
  17. A jutro o 19 Lula ma spotkanie z ród, inka, która chce ją adoptować. Najważniejsze jest spotkanie z sunia Państwa. Trzymajcie kciuki za powodzenie :)
  18. Jagna popracuje z nią w najbliższych dniach. Ogłoszenia ruszą i tak po długim weekendzie, bo ja wyjeżdżam za granicę i nie bardzo chcę odbierać telefony. Trzeba się zebrać i ułożyć jakiś fajny tekst dla obu suniek. Na tym etapie powalczymy o wspólną adopcję. Dzięki wspaniałym ludziom mamy fundusze na ich utrzymanie, warto zaczekać trochę.
  19. Mam kilka wiadomości o suniach od Jaagi: Nadia nadal nie podchodzi sama. podchodzi tylko na bezpieczną dla niej odległość i nie daje się dotknąć. Dotknąć ją mogę tylko w legowisku, inaczej ucieka. W domu normalnie funkcjonuje, jest ciekawa wszystkiego, wszędzie wejdzie, tylko bez dotykania. Florka za to jest fajnym,towarzyskim psem. Przychodzi do głaskania, daje się brać na ręce. Nadia na razie do adopcji sama nie nadaje się. Jak jest osobno, to dziczeje,jest w totalnej panice. Jak przyniosę jej Florke,to całuje ją, cały nos wylizuje i tańczy wkoło niej z radości. Dostalam też zdjęcia, widac na nich wycofanie Nadii:
  20. Jaga mówiła, że bez problemu korzysta z tej łapki. Prawdopodobnie brakuje. Małego kawałka.
  21. Pilnują. Na szczęście nie podaja tabletek i nie chcą, żeby miala szczeniaki. Jesteśmy umówieni na spotkanie po świętach. Do piątku Panstwo nie mogą dojechać a w piątek (jutro) Lula jedzie z Martą na Mazury. Wracają w poniedziałek.
  22. Nie wiem jeszcze. Mają 4-letnią czarną sunię Dosię.
  23. Jestem po rozmowie. W domu jest 4-letnie, wesoła i miła sunia. Podobna do Luli. Niestety sunia nie jest wysterylizowana, bo Pani sie nie zgadza. To taki mały zgrzyt w rozmowie... Poza tym Pan kocha zwierzęta. ma 3 króliki, dwa szczurki i chomiki. Państwo mieszkają w Ursusie. Mamy spotkać się po świętach, ale zanim się spotkamy będe chciala jeszcze rozmawiać.
×
×
  • Create New...