Dopiero wróciłam z Krakowa i pilnie się wczytuję. Tadeuszku wyśpij się , czeka cię daleka podróż. Do transportu się dołożymy. Rozumiem , że na nasze miejsce możemy brać następnego piesa. Jak pisałam na wątku hotelikowym , gdyby była potrzeba pomocy dla jakiegoś powodzianina to możemy go wziąć. Jeśli nie ma takiej potrzeby, to z Mielca wybraliśmy takiego małego biało-rudego str 4 boks 90, teraz może jest gdzieś przeniesiony.Jeśli go nie ma to sunia kudłatka str4 boks 91. Oczywiście gdyby była nagła potrzeba , aby brać innego małego psiaka, to my nie mamy nic przeciwko temu.