Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Z Kubicą to był dobry pomysł. A teraz pobiegniemy na spacerek.
  2. Przeżyłeś, Dinku? Pewnie ciężko było, co? No to koniecznie na spacerek. Relacji coś nie widać - może to brązowa nie przeżyła?
  3. A gdzie dziś poszukamy domku, Czarcisko? Może na Monciaku?
  4. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img383.imageshack.us/img383/180/p5300026kz8.jpg[/IMG][/URL] Cudo nie pies. Domku, nie chcesz takiego uśmiechniętego pychola? Gdzie znajdę nr konta, bo mi się zapodziało?
  5. [quote name='EVA2406']i niech Ci się śni własny domek[/quote] i niech wreszcie ci się wyśni, ślicznoto.
  6. BB, idziemy na spacer? Muszę odreagować po przegranym meczu "naszych chłopców."
  7. Pewnie by i chciała, ale na razie to niemożliwe. Zresztą, nie będziemy spełniać każdej zachcianki - ładnie byśmy wyglądali. Ale z całego serca zapraszamy do Łodzi.
  8. Bafek ogladał oba mecze i Kubicę w towarzystwie pięciu innych psów - Mixera, Holki, Bery, Betki i Łapy - oraz pięciorga nas, właścicieli. Do czego to doszło - jesteśmy w mniejszości. Nie wiemy, jak rozdzielać talerze do wylizania po obiedzie. Ale fajnie było. Po Kubicy nabraliśmy apetytu, ale po 20 minutach nam przeszło. Jak będą równie skuteczni w następnych meczach, to czarno widzę. W naszej drużynie powinno grać ze czterech Brazylijczyków. Albo Kubica z Małyszem. Teraz Baf wreszcie zasnął i bączy mi pod nosem. Palę dwa papierosy jednocześnie, żeby przetrwać. Chyba przerzucę się na cygara albo fajkę.
  9. Cioteczki, Edka-Betka pozdrawia! Gdzie jesteście?
  10. [URL]http://dziennikmetro.pl/zwierzyniec/...psy/?&add=1163[/URL] Poza tym jest oczywiście wydanie "papierowe". Pozdrawiam.
  11. Nie komentuję, bo musiałabym raczej z pozycji teściowej niż synowej. :diabloti: Uszy do góry, Ewelinko, jeszcze chwilka i będziesz miała to z głowy. A z rodzinką to można wspólny obiad w niedzielę, nie remont. Bafek pozdrawia i obiecuje, że on już temu teściowi pokaże!
  12. Ja nawet w wyobraźni nie umiem na poważnie. Nochala kocham szczerze i w dom dla niego wierzę. Domek tylko dla niego, bez towarzystwa psiego. A jak to mówią baśnie - bez waśni zawsze jaśniej. Nochalku, juz bez wasni, w ramionach moich zasnij.
  13. Matko, on już rok w schronisku! Nie mylę się? Simson, serce się kraje - nie płaczemy, dziewczyny, szukamy domu dla Simsona-kontenerowca.
  14. I zabieramy na spacer. Na Lumumbowo, Rocky? Juvenalia są!
  15. Bafkowi nie robi - może być nawet niedziela. :loveu:
  16. [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/8088/p6060049lx2.jpg[/IMG] Jejku, ale się poryczałam! Dwie cudne, zakochane w sobie mordki.
  17. [quote name='majqa']Agato, nie zabijaj mnie i nie pisz, że idziesz się bawić...:placz:[/quote] Matko, Majqa, jesteś ostatnią osobą, którą chciałabym zabić, ale nie rozumiem, dlaczego nie miałabym pójść się zabawić? Jasne, w moim wieku nie idzie się szaleć na Juvenaliach (nie muszę nigdzie chodzić - mam je pod balkomem). Czasem zamiast podnosić i hopać wolę zabrać chłopaki na piwo. Wirtualne. Mozart, idziesz? Majqa, chodź z nami.
  18. [quote name='ewatonieja']aniu nie ma mowy,mimo ze usłyszałam ze dyrekcja wreszcie staje na wysokości zadania w sprawie ostatnich zagryzień,miejmy nadzieję ze chwasty zostaną wypielone[/quote] ewatonieja, płaczę z psami, ale rozumiem, kiedys trzeba powiedziec NIE. przewidujesz jakieś przedsięwzięcia pozaschroniskowe? ja bym chętnie zaprosiła Prezydenta miasta Łodzi do schroniska. Skoro taki wrażliwy. Z udziałem TV. Niejedno slyszalam o lodzkim schronisku, nie chcialam wierzyc, nie jestem zwolenniczka spiskowej teorii dziejow, ale bylam tam trzy razy i wystarczy. jestem pelna uznania dla wolontariuszek, jak na takie miasto niewiele was, robicie wspaniala robote, ale nie przekonacie mnie, ze na marmurowej dobrze sie dzieje. luka1, nie rozumiem cie, zwykle trzeba dla zwierzakow przeciwko ludziom. jesli ktos taki jak ewatonieja rezygnuje, trzeba to uszanowac. ona wie, co robi.
  19. [quote name='Asia_Klero']Nie chodzi o to,że dawac ja byle komu...ale mowie o wizycie przedadopcyjnej i rozmowach na zywo...pewnie macie racje i widac,ze koles jest nieodpowiedzialny ale to tez trzeba mu wprost powiedziec a nie klamac;)[/quote] Asiu, ani wizyta, ani rozmowa przed-, między-, poadopcyjna nic nie da (przepraszam, może dać - jednoznacznie skreśli faceta), jeśli ktoś ma taki stosunek do zwierząt i ludzi. Asiu, ale zgadzam się z tobą - powiedzić wprost. "Ja bym nie owijała w bawełnę. Powiedziałabym, dyplomatycznie, że dom nie spełnia warunków. Albo że nie wzbudza zaufania. Może młody człowiek się czegoś nauczy" (str.42, post 415). Lori, trzymaj się, maleńka. P.S. Kurczę, miało mnie tu nie być.
  20. Lubię spacerki z Lewisem - wolniutko, w cieniu, postój przy fontannie. I ten uśmiechnięty pychol!
  21. Nadzieją się z wami dzielę - Halu, może w niedzielę? Choć zrozumiem, jeżeli będzie to PO niedzieli. Jutro nasze chłopaki ruszają do ataku - chcą Niemców zetrzeć w proch - niech święty im sprzyja Roch. W dodatku - nie żartuję - Kubica R. startuje. Kozaczku, mów, co wolisz - piłeczkę zgryźć czy bolid?
  22. Już świta. Biegniemy, pięknotku. Może ktoś cię zobaczy i padnie z wrażenia.
×
×
  • Create New...