Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10349
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by kikou

  1. ...mysle że nie bez znaczenia jest fakt że ostatnie kilka dni jest bardzo ciepło i Dżizysik tak sie wiosennie wypuscił... ale stres był olbrzymi, nawet chyba się nie domyslicie z jakiego powodu najbardziej: Dżizysik ma te łyse plecki i najbardziej przerażał mnie fakt żeby nie trafił na jakieś "małoświatłe" osoby w kwestii chorób skóry (czyli 95% mieszkańców wsi) które każde łysienie pieska nazywają parchem i traktują nawet widłami żeby się parchem własne psy, króliki etc. nie pozarażały... nawet w ogłoszeniach napisałam że to niedoczynność tarczycy żeby każdy wiedział że to nic groźnego... żeby nikt go nie skrzywdził .. jest tez zabawny element tej historii. DZizysik wypuścił się na wieś w wełnianym golfiku... więc kiedy zaczęłam rozklejać ogłoszenia i pytać ludzi, kazdy kto go spotkał bardzo dobrze go pamiętał... bo łysy pies w golfie to nie taka znowu codzienność ;)
  2. Niestety nic więcej na Maksia nie przyszło, mnie nie stać żeby ten dług spłacić, nie wiem co robić
  3. przedwiośnie Reksiulce nie służy ze skórą znowu jakby gorzej... enzymy trzustkowe mamy jeszcze gdzieś góra na miesiąc
  4. a Cejlonek znowu dokazywał ;) kilka dni temu tz naprawiał coś tam i ciągle chodził do garażu po jakieś narzędzia i pierdułki i nie zamykał drzwi, były długo otwarte a tam stoi też zawsze kilka zapasowych worków z karmą. Z godzinke po zwykłym posiłku patrze a Cejlonik leży z ogromnym okrągłym brzuszkiem, zmroziło mnie - myślę sobie lecimy do weta, badania, o matko .. ale cos mnie tknęło zajrzałam do tego garazu... i oczywiście na wysokości główki Cejlonka wygryziona wielka dziura w worku z karmą... Cejlonik nie zachorował, po prostu zakradł się po cichutku do tego garażu i tak się najadł że nie mógł się podnieść... Sa jeszcze dwa inne duże psinki u nas które tam do tej dziury dosięgały ale zaden z nich się nie połakomił, tylko Cejlonik stary łakomczuszek... :D :D :D
  5. załatwiliśmy zaległą "wściekliznę" Lisiuńka ogłosił wiosnę bo intensywnie zaczął się lenić, a poza tym zapeszyłam trochę chwalenie nózki bo któregos deszczowego ranka nóżka się odezwała, Lisio wstał i trochę kulił jedna tylna łapkę, wprawdzie po rozmasowaniu za 3 minuty biegał bez problemu ale troche sobie znowu poje coś na stawy przez wiosne (mam puszkę Arthrofitu - nic nie trzeba kupować)
  6. od ostatniego podsumowania Gajka otrzymała 16-02-2015 Mruczka - 100,- 23-02-2015 Ewa Gałązka 289,- bazarek czyli w tej chwili niuńka jest na czysto i mamy juz 30,- na marzec :D :D :D
  7. ... Wy sobie tu opowiadajcie... a ja i tak jestem najśliczniejsza na świecie :D
  8. troche przegapiłam szczepienie na wściekliznę, już powinnam zrobic w ub roku, nadrobimy w tygodniu Ja także uważam że staruszki nie powinny byc szczepione, szczególnie że nie biegaja gdzieś po lasach z dziką zwierzyną ale przepisy są jakie są i z uwagi że nie jesteśmy domem prywatnym tylko niby instytucją i mamy różne tam częściej kontrole, więc bez zaświadczenia od weterynarza że pies nie jest szczepiony ze względu na takie czy inne schorzenie + tu potrzebna dokumentacja schorzenia (a przeciwskazaniem jest w sumie tylko stałe przyjmowanie sterydów) muszę szczepic wszystkie dziadziuśki...
  9. Lisiuńka ma się w porządku - mój " miziak" i "całuśnik" największy :D tej zimy, mimo deszczowej pogody nawet nózia nie dokuczała (bo ubiegłej zimy trochę dokuczała, może pamiętacie) ale ten wiek widać po Lisiuńce bo teraz tylko by leżakował na posłanku, zwykle pierwszy biegający i szczekający gdzieś przy płocie teraz sypia długo, idzie siusiac dopiero z trzecia czwartą turą psiaczków rano, na dworek specjalnie mu juz nie spieszno. Kilka lat temu nawet sobie czasem z Saszeńką leżeli na śniegu (Saszeńka miała też bardzo grube futro), a teraz szybciutko wraca jak reszta staruszków w ciepełko...
  10. Ruda Furia - chuliganka z pyszczkiem aniołka w przedniej formie - pozdrawia :D
  11. Wala pozdrawia :D a ta ruda to sie zawsze rozpycha... ;)
  12. a z tym moim Reksiulkiem to bieda... jakiś kaszelek wirusowy szalał w okolicy, 9 psinek u nas złapało.. oczywiście Reksiula jako jeden z pierwszych i niemal najciężej przechodził (ale już wszyscy doszli do siebie na szczęście) dostaje biedulek dwa posiłki takie same (w sensie objętości bo bardziej dietetyczne) co inne duze psiaki plus dodatkową późną kolacyjkę poza kolejnością... a chudy jest biedula jak zawsze.... ale humorek w sumie dopisuje... a w ogóle to taki mój cień i nakolankowy cziłek ;) , przytulak z niego jest (to coś obłe niebieskie po lewej to moja noga :) )
  13. proszę wycofaj odrazu... to zawracanie głowy
  14. jeśli pragniesz takiej regularności musisz wpadać i fotografować pieski, bo ja nie zawsze wyrabiam czasowo... jeszcze w lecie kiedy większość z nich wyjdzie na dworek...jest sucho, a dzień jest długi to jeszcze.. ale tak jak np teraz kiedy mam psiunia 27kg, 21kg i 8 kilo do wynoszenia na rękach i akurat kregosłup odmówił dalszej współpracy, a dodatkowo na podwórku błotko, które kilkadziesiąt łapek pracowicie przynosi do domku... to ciężko
  15. Cejlon ma się dobrze, odpukać, trzyma się, nalezy do piesków które baaardzo niechętnie wychodzą na dworek jak jest chłodno, kiedy tylko może siusia w kuchni, ale z nóżkami jest ok bo jak zobaczy coś ciekawego, a ciekawe dla niego jest tylko jedzonko ;) to nawet podbiegnie... najczęsciej można go spotkać na posłanku..
  16. wpłynęły nastepujace przelewy: 02-02-2015 ALDRUMKA 50,- 04-02-2015 Poker 20,- 04-02-2015 DOROTA M 10,- dług po Maksiulce zmniejszył sie do 560,-
  17. od ostatniego podsumowania Gaja otrzymała następujące przelewy: 06-01-2015 Olena84 - 200,- 14-01-2015 Gluchypies - 50,- 15-01-2015 Mruczka - 100,- 19-01-2015 Doda 20,- 29-01-2015 Olena84 - 40,- 03-02-2015 Sunia2000 - 211,- (bazarek) 04-02-2015 Maja7 30,- 04-02-2015 Mama Muninki 40,- (bazarek) 09-02-2015 Olena84 - 60,- (bazarek) stan na 14.02.2015 minus 359,- zł
  18. jezeli moja nieobecność lub ograniczona na niej obecność na dogo dla Ciebie cyt. "... rzuca to cień na sens pomagania temu psu " to proponuje się zastanowić nad motywami skłaniającymi Cię do tej pomocy... ;) a jesli chodzi o ew. uczciwośc lub jej brak to większość z osób na tym wątku dysponuje telefonem do Opiekunki Gajki proponuję zadzwonić i zapytać kiedy otrzymuje pieniądze dla Gaji ... to zaoszczędzi domniemań i spekulacji na wątku :)
  19. super, piekne dzięki - trzeba by przekazać odrazu Suni2000 ponieważ jutro wiezie Ambrożego na zabieg usunięcia guzka przy pupie... przyda się na rachunek :) :)
  20. od ostatniego podsumowania w styczniu były tylko 2 przelewy dla Maksa 07-01-2015 Agnieszka103 - 10,- 15-01-2015 Ewu - 30,- Maksiulka nie ma juz z nami ale pozostał dług do uregulowania - 640,-
  21. nie umrze w boksie Ambroży... :)
  22. Nam by się przydaly. Vetmedin w małych dawkach, ipakitine oraz enzymy trzustkowe czyli nr 5,6 12 i 13
  23. Mięsko zostało w brzuszku tylko śmietanka chciała się wydostać, nie było tak źle. :)
  24. Cejlonek to największy łobuziak u nas... ;) przynajmniej wzrostem ... niby taki powolny, dostojny, niechetnie wstaje (ale odpukać nóżki się trzymają, Cejlonek nie wyrywa się może specjalnie do spacerów, woli sobie polegiwac na posłanku ale ciągle zupełnie dobrze sobie radzi, wstaje bez pomocy, jak jedzonko zobaczy to i nawet prawie podbiegnie - nózki nie dokuczają mu zdecydownie) Zaraz po aferze ryżowej ;) z kolegą Reksiem i dwoma małymi koleżankami pożarli 12 kilo mieska, które było na 3 dni dla wszystkich.. tak się objedli że mieli brzuszki jak balony i aż nie mogli się obracać ze strony na stronę... a Cejlonek jeszcze dodatkowo ściągnął tego dnia kubek śmietany... już nie będe opowiadać jakie były konsekwencje dwudniowe po tej śmietance. Cejlonek jest strassznym łakomczuszkiem i jak tylko wyjdę nawet na chwilke na podwórko to zaraz sięga łepkiem na stół i patrzy czy przypadkiem nic nie zostawiliśmy do jedzonka...
×
×
  • Create New...