Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by kikou

  1. Jeśli chodzi o psychike Mufinki to zupełnie nie ma czym się martwić, po nieśmiałości wczorajszej nie zostało śladu, mała pozwalała się juz i dotykać i kiziać i całować po nosku, nawet sama usiadła obok tz na kanapie i położyła główkę na kolanie do spania. Ogonek wysoko w górze, nawet ciut za pewnie się mała ;) poczuła bo szczeka na stół przy jedzeniu żeby wymusić cos do jedzonka i z dziesiątek innych (tajemniczych dla mnie powodów). Bardzo szczekliwa jest. Niestety brzusio nadal ciut wzdęty...no ale to bedziemy badać w tygodniu.
  2. ale to było tylko na początku, poodpoczywała niunia z pół godzinki a potem biegała i biegała po całym terenie, obiegła wielokrotnie wszystkie kąty, wpadała do domu i znowu kręciła rundki po podwórku, na pewno była psinką domową bo bez kompleksów biegała po domu ale na kanapę wskakiwała tylko jak nas nie było w pobliżu kiedy wchodziłam do pokoju, Mufinka zeskakiwała. Jak ja zobaczyłam taką przygarbioną to myślałam że to starowina ale przez te kilka godzin nieco zmieniłam zdanie. Niunia błyskawicznie zorientowała się gdzie co jest, nawet sprawdziła już co mamy w garażu i szopkach, poznała kolegów, nawet jednemu dużemu zwinęła kostke, ogonek juz nie jest przyklejony lekliwie do pupci, mała jest odpręzona i rezolutna, nawet już szczekała na rózne rzeczy ;). Chetnie podjadła. Pieski bardzo przyjaźnie ją przyjęły. Badanka zrobimy w tygodniu, w tej chwili trochę niepokoi mnie taki ciut wzdęty brzuszek - bo sunia nie jest krągła a brzusio taki nieco odstający, i był już wzdęty zanim cokolwiek zjadła). Moze to robaczyska - dałam już jej tabletkę od weta to zobaczymy, a moze co innego to wyjdzie w badaniach. Tylko mała póki co niezbyt chce by ją dotykać jak się do niej schylam to odchodzi, troche ja niepokoi dotyk chociaż smakołyki z ręki chetnie bierze...
  3. super Dziewczyny, bardzo dziękuję !!!
  4. Mongunio ma dobry apetyt, wszystko co mu podam ładnie je ale nie jest taki łakomy żeby szukać dodatkowego jedzonka ...i chyba jest już bardziej bezradny niż Cejlonik, nawet miseczkę tak prosto pod mordke muszę mu podstawiać, a Cejlonik jeszcze dobrze widzi, szybko je i jeszcze zaglada czy koledzy nic nie zostawili
  5. nic niepokojacego sie nie dzieje ale oczywiście można mu zrobić badanka kontrolne... podjedziemy
  6. ...mysle że nie bez znaczenia jest fakt że ostatnie kilka dni jest bardzo ciepło i Dżizysik tak sie wiosennie wypuscił... ale stres był olbrzymi, nawet chyba się nie domyslicie z jakiego powodu najbardziej: Dżizysik ma te łyse plecki i najbardziej przerażał mnie fakt żeby nie trafił na jakieś "małoświatłe" osoby w kwestii chorób skóry (czyli 95% mieszkańców wsi) które każde łysienie pieska nazywają parchem i traktują nawet widłami żeby się parchem własne psy, króliki etc. nie pozarażały... nawet w ogłoszeniach napisałam że to niedoczynność tarczycy żeby każdy wiedział że to nic groźnego... żeby nikt go nie skrzywdził .. jest tez zabawny element tej historii. DZizysik wypuścił się na wieś w wełnianym golfiku... więc kiedy zaczęłam rozklejać ogłoszenia i pytać ludzi, kazdy kto go spotkał bardzo dobrze go pamiętał... bo łysy pies w golfie to nie taka znowu codzienność ;)
  7. Niestety nic więcej na Maksia nie przyszło, mnie nie stać żeby ten dług spłacić, nie wiem co robić
  8. przedwiośnie Reksiulce nie służy ze skórą znowu jakby gorzej... enzymy trzustkowe mamy jeszcze gdzieś góra na miesiąc
  9. a Cejlonek znowu dokazywał ;) kilka dni temu tz naprawiał coś tam i ciągle chodził do garażu po jakieś narzędzia i pierdułki i nie zamykał drzwi, były długo otwarte a tam stoi też zawsze kilka zapasowych worków z karmą. Z godzinke po zwykłym posiłku patrze a Cejlonik leży z ogromnym okrągłym brzuszkiem, zmroziło mnie - myślę sobie lecimy do weta, badania, o matko .. ale cos mnie tknęło zajrzałam do tego garazu... i oczywiście na wysokości główki Cejlonka wygryziona wielka dziura w worku z karmą... Cejlonik nie zachorował, po prostu zakradł się po cichutku do tego garażu i tak się najadł że nie mógł się podnieść... Sa jeszcze dwa inne duże psinki u nas które tam do tej dziury dosięgały ale zaden z nich się nie połakomił, tylko Cejlonik stary łakomczuszek... :D :D :D
  10. załatwiliśmy zaległą "wściekliznę" Lisiuńka ogłosił wiosnę bo intensywnie zaczął się lenić, a poza tym zapeszyłam trochę chwalenie nózki bo któregos deszczowego ranka nóżka się odezwała, Lisio wstał i trochę kulił jedna tylna łapkę, wprawdzie po rozmasowaniu za 3 minuty biegał bez problemu ale troche sobie znowu poje coś na stawy przez wiosne (mam puszkę Arthrofitu - nic nie trzeba kupować)
  11. od ostatniego podsumowania Gajka otrzymała 16-02-2015 Mruczka - 100,- 23-02-2015 Ewa Gałązka 289,- bazarek czyli w tej chwili niuńka jest na czysto i mamy juz 30,- na marzec :D :D :D
  12. ... Wy sobie tu opowiadajcie... a ja i tak jestem najśliczniejsza na świecie :D
  13. troche przegapiłam szczepienie na wściekliznę, już powinnam zrobic w ub roku, nadrobimy w tygodniu Ja także uważam że staruszki nie powinny byc szczepione, szczególnie że nie biegaja gdzieś po lasach z dziką zwierzyną ale przepisy są jakie są i z uwagi że nie jesteśmy domem prywatnym tylko niby instytucją i mamy różne tam częściej kontrole, więc bez zaświadczenia od weterynarza że pies nie jest szczepiony ze względu na takie czy inne schorzenie + tu potrzebna dokumentacja schorzenia (a przeciwskazaniem jest w sumie tylko stałe przyjmowanie sterydów) muszę szczepic wszystkie dziadziuśki...
  14. Lisiuńka ma się w porządku - mój " miziak" i "całuśnik" największy :D tej zimy, mimo deszczowej pogody nawet nózia nie dokuczała (bo ubiegłej zimy trochę dokuczała, może pamiętacie) ale ten wiek widać po Lisiuńce bo teraz tylko by leżakował na posłanku, zwykle pierwszy biegający i szczekający gdzieś przy płocie teraz sypia długo, idzie siusiac dopiero z trzecia czwartą turą psiaczków rano, na dworek specjalnie mu juz nie spieszno. Kilka lat temu nawet sobie czasem z Saszeńką leżeli na śniegu (Saszeńka miała też bardzo grube futro), a teraz szybciutko wraca jak reszta staruszków w ciepełko...
  15. Ruda Furia - chuliganka z pyszczkiem aniołka w przedniej formie - pozdrawia :D
  16. Wala pozdrawia :D a ta ruda to sie zawsze rozpycha... ;)
  17. a z tym moim Reksiulkiem to bieda... jakiś kaszelek wirusowy szalał w okolicy, 9 psinek u nas złapało.. oczywiście Reksiula jako jeden z pierwszych i niemal najciężej przechodził (ale już wszyscy doszli do siebie na szczęście) dostaje biedulek dwa posiłki takie same (w sensie objętości bo bardziej dietetyczne) co inne duze psiaki plus dodatkową późną kolacyjkę poza kolejnością... a chudy jest biedula jak zawsze.... ale humorek w sumie dopisuje... a w ogóle to taki mój cień i nakolankowy cziłek ;) , przytulak z niego jest (to coś obłe niebieskie po lewej to moja noga :) )
  18. proszę wycofaj odrazu... to zawracanie głowy
  19. jeśli pragniesz takiej regularności musisz wpadać i fotografować pieski, bo ja nie zawsze wyrabiam czasowo... jeszcze w lecie kiedy większość z nich wyjdzie na dworek...jest sucho, a dzień jest długi to jeszcze.. ale tak jak np teraz kiedy mam psiunia 27kg, 21kg i 8 kilo do wynoszenia na rękach i akurat kregosłup odmówił dalszej współpracy, a dodatkowo na podwórku błotko, które kilkadziesiąt łapek pracowicie przynosi do domku... to ciężko
  20. Cejlon ma się dobrze, odpukać, trzyma się, nalezy do piesków które baaardzo niechętnie wychodzą na dworek jak jest chłodno, kiedy tylko może siusia w kuchni, ale z nóżkami jest ok bo jak zobaczy coś ciekawego, a ciekawe dla niego jest tylko jedzonko ;) to nawet podbiegnie... najczęsciej można go spotkać na posłanku..
  21. wpłynęły nastepujace przelewy: 02-02-2015 ALDRUMKA 50,- 04-02-2015 Poker 20,- 04-02-2015 DOROTA M 10,- dług po Maksiulce zmniejszył sie do 560,-
  22. od ostatniego podsumowania Gaja otrzymała następujące przelewy: 06-01-2015 Olena84 - 200,- 14-01-2015 Gluchypies - 50,- 15-01-2015 Mruczka - 100,- 19-01-2015 Doda 20,- 29-01-2015 Olena84 - 40,- 03-02-2015 Sunia2000 - 211,- (bazarek) 04-02-2015 Maja7 30,- 04-02-2015 Mama Muninki 40,- (bazarek) 09-02-2015 Olena84 - 60,- (bazarek) stan na 14.02.2015 minus 359,- zł
  23. jezeli moja nieobecność lub ograniczona na niej obecność na dogo dla Ciebie cyt. "... rzuca to cień na sens pomagania temu psu " to proponuje się zastanowić nad motywami skłaniającymi Cię do tej pomocy... ;) a jesli chodzi o ew. uczciwośc lub jej brak to większość z osób na tym wątku dysponuje telefonem do Opiekunki Gajki proponuję zadzwonić i zapytać kiedy otrzymuje pieniądze dla Gaji ... to zaoszczędzi domniemań i spekulacji na wątku :)
×
×
  • Create New...