Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by kikou

  1. W piątek niestety odszedł Ambroży- przegraliśmy ze zlosliwym nowotworem
  2. Pegulka w porządku, troszkę się postarzała dziewuszka już nie jest taka pyskata, taka bardziej stateczna dziewczyna się zrobiła. Pegunia pozuje zawsze bardzo chętnie.
  3. ja jakoś zrozumiałam, że jednak dobrze by było...
  4. usługa - a tan drugi wyraz to szybko pisany, mało udany skrót od weterynaryjna
  5. poniżej kwitek z wizyty oraz Gapulek ze spuchniętą szyjką - mieliśmy nielada stresik bo nagle w oczach po prostu zaczęło puchnąć mu gardło... ale dobrze się skończyło, przy okazji panowie wet. osłuchiwali serduszko i nie ma przeciwskazań do kastracji, można chlopaka umawiać.
  6. sprawy mają się tak, niestety pospieszyłam się z chwaleniem zdrówka chłopaka, mieliśmy tu - a nawet jeszcze mamy małe "pobojowisko", otóż po wstępnej poprawie sprawy rozwolnieniowe powróciły i to w ogóle jakieś wirusowe paskudztwo jest, bo kolejno pojedynczo i/lub w grupkach niemal wszystkie pieseczki przez to przechodzą i sprawa jest uporczywa, bo niemal każdy piesio musi dostać kurację antybiotykową, także Larguś swoją powoli kończy ale niektóre są w połowie lub na początku... ciekawe czy sobie wyobrażacie co oznacza taka jelitóweczka wśród kilkunastu starszaków z których parę nawet dawno zapomniało, że w ogóle jest coś takiego jak podwórko... ;) wracając do Largusia ekg wyszło właściwie w porządku, problem z dyszeniem leży raczej gdzieś w oskrzelach albo płuckach, także teraz kolejny krok to trzeba by sie jeszcze pokusić o rtg.... co tam siedzi? na rtg musimy umówić się w innym gabinecie bo ten najbliżej nas nie ma rentgena. (Jeszcze też nie odebrałam rachunku) On ma taką paskudną narośl na łapce ale jest mocno oddzielona, wisi właściwie na łapce i będzie to można bez problemu w znieczuleniu miejscowym usunąć ale potem na spokojnie. Poza tym nie macie pojęcia jaki on jest grzeczny u doktora, panie nie mogły się nachwalić jaki to porządny pacjent, pozwolił sobie na wszystko i był bardzo cierpliwy przy kazdym rodzaju zabiegów, nawet nie zerknął przy zastrzyku. A w domu czuje się jakby nigdy nie mieszkał gdzie indziej, uwielbia ludzkie jedzonko, co chwilę udaje mu się porwać jakąś kanapkę albo co innego, trochę łobuzuje, zagląda na stół i na kuchenkę, musimy pilnować jedzonka.
  7. jak nie u niej... :) nie mamy długów, wszystko opłacone i jeszcze 43 zl na wrzesień - wstawilam rozliczenie na pierwsza stronę. :0)) wszystkim Cioteczkom, które tak cudownie dbają o naszą biedulkę - przeogromne BUZIAKI!!!!
  8. dziewuszka trzyma forme, a do finansow może w świąteczny poniedziałek uda się zajrzeć
  9. już się przyjaźnimy z chłopakiem 5 dni, co za świetny psiuniek, nie mogę pojąć jak takie cudne stworzenia tracą domy. Chyba ciut niedosłyszy z daleka ale rezolutny kontaktowy jeszcze, leci jak sie do niego pomacha, słodki pieszczoszek. jeśli chodzi o zdrówko to udalo sie zrobić morfologie z biochemią w schronisku, wyniki sa dość dobre. natomiast chłopak dyszy zbyt dużo i pokasłuje jest lepiej niż pierwszego dnia ale i tak nieadekwatnie dużo jak na warunki pogodowe i w porównaniu z innymi pieskami. koniec końcow jutro mamy ekg, potem może jeszcze rtg zobaczymy co powiedzą weci. jeszcze mamy problem z jedzonkiem, z uwagi na wieksza ilość zwierzakow, miseczki u nas rozdaje sie w porze posiłkow, a potem zabiera. a on jeszcze nie załapał jak to działa i jak dostaje jedzonko to zje pare kesów i odchodzi a potem za pol godzinki znowu szuka jedzonka. ale to nie problem jeszcze kilka dni i załapie. ale za to uporaliśmy się już z paskudną poschroniskową sraczuszką. :)
  10. nie, nie Gapulek po wyjeździe ulubionej koleżanki szuka bardziej ludzkiego towarzystwa :)
  11. coś telefon mi wariuje nie mogę dodać normalnie odpowiedzi :( Gapulek w formie przy okazji robienia rachunków przypomniało mi się że nie wstawiłam w zeszłym miesiącu rachunku za rtg nóżki i leki. - co niniejszym czynię - niezbyt udane to zdjęcie ale rtg - 85, a leki (tylko pozycja 4 i 5) 18,- a rachunek od 26V do25go czerwca ma nr 135/16
  12. u nas tylko dwa dni upałów były.. Ignaś, odpukać, w formie... już nie pamiętam kiedy ten nasz wiecznie szczekający łobuziak "fiknął koziołka". :)
  13. Gapulek chyba już zapomniał o małej kumpelce, wszystko u niego ok... tylko tak trochę nudniej ... nikt nie ciągnie za obrożę, szczeniorka czasem nawet ciągnęła Gapcia za skórkę na szyjce, a on taki był dla niej łagodny i miły e znosił to bez mruknięcia i pozwalał małej wyczyniać na całego :) (mimo że do kolegów dorosłych samców jak mu coś nie pasuje potrafi zdrowo pokazać ząbki) niebywała była ta przyjaźń, żaden inny psiak nie był aż taki opiekuńczy i miły dla szczeniorki ostatnie wspolne fotki :(
  14. CHCEMY !!! CHCEMY !!! I BARDZO SIĘ CIESZYMY ŻE JESTEŚ!! i w ogóle nikt ani przez chwilkę nie miał do Ciebie żadnych pretensji - każdy miewa w życiu trudniejsze chwile, kiedy już nie starcza sił na wszystko...
  15. tak, Joszi pojechała do nowego domu, adoptowała ją młoda para, bardzo odpowiedzialne, ciepłe i serdeczne osoby, ponieważ odległość jest spora, trudno tak co chwilę jechać 160 km, niunia pojechała odrazu z nowymi właścicielami, a w okolicach soboty Sunia2000 obiecała zrobić wizytę "śródadopcyjną" i zobaczyć jak się nasza maleńka miewa. Z rozmów telefonicznych wynika że w miarę szybko się zaaklimatyzowała i otworzyła... ... tu u nas smutno, cicho, kapcie i buty leżą tam gdzie je położymy.... jakby połowy psiaków nie było, Gapulek w dzień kiedy wyjechała leżał całe popołudnie pod bramą...ale jak to pieseczki mają w zwyczaju przeszedł już nad tym do porządku
  16. coś się ruszyło. :) dwa domki są zainteresowane diabełkiem, chwilowo nie dodawajmy nowych ogloszeń, zobaczymy, może coś z tego wyniknie
  17. ...a mnie chyba nikt nie chce :'(
  18. kanapy są dwie, wszyscy którzy lubią i potrafią mogą wejść, niekiedy trochę burczą żeby kolega się nie wdrapywał ale kiedy już leżą razem to nie ma problemu :)
  19. Ignaś trzyma się mimo, że zrobiło się już całkiem całkiem ciepło ....i oczywiście zawsze przyklejony do pańci
  20. a Gapcio nie może sie pozbyć swojej małej kumpelki, choc mała troszkę się przekonała do ludzi to zwykle jednak można ją spotkać tam gdzie Gapulka ...no choć się baaawić :)
  21. tak, tak niunia już przekonała się do głaskania i tulenia... ciągle jeszcze boi się mężczyzn
×
×
  • Create New...