Myślę jak to zrobić, może jednak spróbować o tego najbliższego weterynarza. Jeśli chodzi o Celestynów, też muszę pojechać po Grzesia i z nim tam jechać, ale chociaż nie tak daleko, nie będzie sie tak stresował;/ sama nie wiem co zrobić... .
Pani z hoteliku poradziła zgłosić się do dr Garncarza, bo wygląda to dość poważnie. Niestety lekarz nie przyjmuje w weekendy a ja urlop mam już rozpisany na jedne i drugie święta i niestety nie jestem w stanie wziąć kolejnego dnia. Wstępnie zapisałam Grzesia 26 października godz. 12.30, czyli w następny czwartek. Szukamy transportu do Osiecka i Warszawy i z powrotem, myślę że to koszt ok 200zł plus wizyta:(
Super, bardzo dziękuję za zdjęcia i wiadomości, Grześ super, myślę że dobrze mu robi siedzenie w domu, w kojcu by nie ruszył do przodu. Proszę o numer konta za szelki.
Jak da się zawieźć do weterynarza, to sprawdzimy do oczko.