Grześ już coraz lepiej, jak widzi p. Renatę przeciąga się, macha ogonem, jest gotowy na spacer (nie załatwia sie w domu(!)), nie trzęsie sie już na widok człowieka, bardzo polubił Kapri, z tego samego miejsca i boksu co byli wcześniej. Ogrodzenie jest już zabezpieczone, i mimo iż nadal chodzi na smyczy po ogrodzie, to kombinuje;(