-
Posts
6680 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Selenga
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
Selenga replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zamówiony banerek :) Jakby trzeba było zrobic mu allegro, dajcie znać :) -
[quote name='GameBoy']rozpuszczasz go ciotka :loveu:[/quote] Staram się nie, ale czy to się da? :) Chociaż właściwie to jego trudno jest rozpieszczać, bo on po prostu nic nie chce poza poświęceniem mu odrobiny uwagi i to na prawdę odrobiny. Dopóki siedzę przy komputerze to on śpi obok w koszyku, jeżeli gdzieś się ruszam to chodzi za mną, albo kładzie się w kąciku kuchni czy pokoju i obserwuje czy ja nie wychodzę z pola widzenia. Dopóki się do niego nie zagada czy inaczej nie zwróci uwagi, to jego praktycznie nie widać, nie ma psa. Jak się do niego zagada, to wtedy ogonek szaleje, psiak podskakuje, pycholek się śmieje i stara się przytulić jak najmocniej. Ale wystarczy, że się powie że koniec zabawy i od razu jest spokój. Niczego się nie domaga, o nic nie prosi, nawet jeśli potrzebuje wyjśc na dwór to nie prosi tylko bardziej się kręci na posłaniu. Nie sprawdzałam co by zrobił jakby był głodny :) Duśki nie zaczepia, wręcz przeciwnie, stara się schodzić jej z drogi. No chyba, że ona coś je na podłodze - wtedy czsem jej podkrada jakieś kocie przysmaki, ale na ogół nie zdąża. To Duśka go zaczepia, wali łapką (bez pazurków), bezczelnie mu pychola obwąchuje, zagląda do miski w czasie jedzenia a ostatnio nawet skacze na niego. Przed Sagą czuła trochę respekt, przed Guzikiem żadnego. Na jego miejscu też bym się wkurzyła i pogoniła jakbym została ugryziona po 2 tygodniach świętej cierpliwości :)
-
Guzik dzisiaj się wkurzył i pogonił Duśkę. Ale miał rację, ugryzła go w łapkę. Co prawda nie złośliwie, zaczepiała go do zabawy, ze mną też się tak bawi i łapie ząbkami. Ale jak się rozochoci to trochę mocno te ząbki zaciska a ostre ma jak igiełki. No i tego to już Guzik nie zdzierżył :) Poza tym trochę go przechwaliłam pisząc, że przestał szczekać jak wychodzę z domu... Wczoraj pojechałam z dziewczynami zawieźć ślepą sunię do dr Garncarza i mały gnojek 3 godziny darł dziób. Dobrze, że sąsiadów mam wyrozumiałych. Dzisiaj wychodziłam po zakupy i spróbowałam zostawić włączone radio - szczeknął kilka razy, ale jak wracałam to był spokój. Może to jest na niego sposób? Ale za to problem jedzenia został opanowany - Guzik je wszystko i nawet już za bardzo na raty sobie nie rozkłada, poza puriną której dostaje trochę rano i podjada od czasu do czasu. Kupiłam taką light, dla psów o małej aktywności, bo nie chcę go zapaść, łapinki by nie wytrzymały. Podjada też niestety znaleziska na podwórku, ale tylko te na jedno kłapnięcie bo jak znajdzie coś większego i mu każę zostawić, to zostawia. Ma przy tym taka minę jakby chciał powiedzieć "no wiesz, zostawiać takie pyszności??? to bez sensu, tak się nie robi!!!" Wczoraj dorwał jakiś stary chlebek, a ponieważ było tego kilka kawałków, więc jak mu kazałam zostawić jeden, to łapał następny. Ale w końcu udało mi się go przekonać, że to TRZEBA zostawić. W nagrodę dostał w domu kanapkę - chlebek z masełkiem. Wyglądał na zachwyconego.
-
Pepsi z Zamościa - ZOSTAJE NA ZAWSZE u Marty i Darka
Selenga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
szlag by to trafił... -
Pepsi z Zamościa - ZOSTAJE NA ZAWSZE u Marty i Darka
Selenga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
czyli że obie zniknęłY, Pepsi i Cola? -
Pepsi z Zamościa - ZOSTAJE NA ZAWSZE u Marty i Darka
Selenga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dopiero teraz tu trafiłam. Dziewczyny co z Pepsi? Jeśli jest jeszcze w schronie albo w DT to może zrobić jej allegro? -
[quote name='Cekinka13*']Zmieniłam tytuł :) Mogę prosić o aktualne bannerki? ;)[/quote] Proszę bardzo [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112632"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/cekin2.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='kaja555']Pracownicy schroniska niczemu nie są winni, tylko władze miasta[/quote] Powiedziałbym więcej, pracownicy robią dla tych zwierzaków więcej niż teoretycznie się od nich wymaga, samo to że te kobiety same zbierają złom żeby zapewnić pieniądze na szczepienia świadczy o nich jak najlepiej. I każdy wyadoptowany pies jest sprawdzany w jakich warunkach żyje.
-
Bardzo się cieszę :) Mam nadzieję, że Drwal tez się ucieszy :) A swoją drogą to chyba rekord świata "priorytetów" - 16 dni zamiast 2-3... Tak to z naszego bazarku :) Będzie jeszcze jedna wpłata - ludwa przelała o 50 gr za mało i wyrównała gotówką, przy czym to wyrównanie wyniosło 0,50+9,50 :) Przeleję to może razem z wpłatami z następnego bazarku jaki szykujemy.
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Selenga replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Klinika jest przeniesiona z ulicy Gagarina. Teraz jest na nowym osiedlu. Trzeba wjechać w ul. Nehru właśnie i dalej jechać Bluszczańską (przedłużenie Nehru), potem minąć duży zielony teren wokół kopca AK i skręcić w lewo przy pierwszym bloku tego nowego osiedla w ulicę, która na mapie nazywa się Bartycka, ale która nie łączy się na razie z tą normalną Bartycką - tam jest po prostu jeszcze budowa. Mru, pamiętasz jak z Czerniakowskiej skręciłyśmy w prawo? Zaraz za skrętem jest ten parking. Na tej mapie jest, kawałek w prawo od napisu Czerniakowska,Warszawa, Polska. Jak dasz większe powiększenie to nawet samochody widać. Autobus zatrzymuje się za skrzyżowaniem, przy takich budach bazarkowych. Niestey w sobotę nie mogę was zawieźć :( [quote name='Rodzice Maciusia :)']tak, my jedziemy na Trasę Siekierkowską i przez Wisłę (nie wpław hi hi) a na ten parking łatwiutko trafić, bo po prostu jak jesteś w klinice na Gagarina i staniesz do niej tyłem to po prawej masz główną ruchliwą ulice Czerniakowską. Idziesz w jej stronę aż dotrzesz do przejścia ogromnego z Gagarina na Czern. a wtedy to już właściwie widzisz osiedle i parking. Acha, parking to można też powiedzieć , że jest na ulicy Nehru, bo Gagarina po przecięciu się z Czerniakowską przechodzi w Nehru. Ale wskazówki :evil_lol: pewnie skomplikowane, ale jak ktoś to zna to wie o co biega... jak dalej będziesz mieć kłopoty z ustaleniem gdzie to będziemy kombinować. Ostatecznie możemy auto zostawić i ja podlecę pod kliniczkę, to dosłownie 2 kroki, tyle że przez przejście.[/quote] -
Dzisiaj wyjaśniła się chyba poniedziałkowa ucieczka Guzika - w chwili kiedy ja byłam zajęta rozmową z sąsiadką a Guzik buszował na trawniku, zagadał do niego jeden z ochroniarzy i Guzik uciekł przed nim właśnie. Kiedy wyszłam dzisiaj z Guzikiem rano, bardzo rozżalony pan ochroniarz zapytał jak może przekupić Guzika żeby się go nie bał. Rzeczywiście, jak tylko ten facet do nas podszedł, Guzik rzucił się w kierunku drzwi od klatki, a ponieważ były zamknięte schował się za mnie. Stopniowo udało się go przekonać, że nikt go nie chce skrzywdzić i dał się panu pogłaskać i podrapać za uszkami, ale tylko wtedy kiedy ja stałam tuż obok, kiedy pan potem jeszcze próbował go zawołać a ja byłam daleko, Guzik za nic nie chciał do niego podejść. Coś czuję, że bez kiełbaski się nie obejdzie :) Szczerze mi było szkoda pana ochroniarza, był bardzo rozżalony, że Guzik akurat jego się boi, a to rzeczywiście jest dobry człowiek, nie mam pojęcia z czym złym może się Guzikowi kojarzyć.
-
Jeszcze kilka zdjęć z Piotrkowa, robiła mysza_1 wiosną [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture453.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture457.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture458.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture459.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture460.jpg[/IMG] wyobrażcie sobie te psy w aktualnych warunkach pogodowych? [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture461.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture462.jpg[/IMG] Nowe budy, ofiarowane przez niemiecką fundację [IMG]http://www.schronisko-piotrkow.pl/petycja/picture463.jpg[/IMG] zdjęcia poszczególnych psów są na stronie schroniska [URL]http://www.schronisko-piotrkow.pl[/URL] to nie jest oficjalna strona schroniska (aczkolwiek jedyna), raczej inicjatywa wolontariacka, ale za zgodą TOZu i p.Marii
-
[quote name='GameBoy']a to jakas granica bycia mlodym?:evil_lol: mam 30[/quote] W zyciu bym nie powiedziała, 25 góra :)
-
Guziczek dba żeby mi się nie nudziło i żeby poziom adrenaliny nie spadał za bardzo :) Przedwczoraj wybrał się na samodzielną wycieczkę. Nie dał szans ani mnie, ani ochroniarzowi, który go próbował dogonić (co prawda wystartował z opóźnieniem, ale to spory facet i teoretycznie szanse na dogonienie małego miał). Oblazłam całe osiedle, pomagało mi kilka osób, w tym obce dzieci, bardzo przejęte zresztą. Ani śladu. Na szczęście jestem na tyle rozsądna, że Guzik od razu został wyposażony w adresówkę i już po 3 godzinach przemiła pani odstawiła go do domu. Przez pół drogi musiała go nieść bo już nie był w stanie iść, tak się zmęczył. W sumie przedreptał na tych swoich biednych łapinach ze 2 km. O jego wycieczce i powrocie wiedziało sporo osób, więc Guzik został bohaterem dnia na podwórku i na bazarku, teraz to już na prawdę wszyscy go znają. Biedaczek był taki zmęczony, że po powrocie do domu wypił 2 miski wody i padł, spał do wieczora. Wszystko wskazuje na to, że wycieczka nie była zamierzona, po prostu w którymś momencie wyszedł poza znany sobie teren i nie umiał wrócić. I nie uwierzycie, ale ta wycieczka spowodowałam u niego duże zmiany w dobrym kierunku. Przede wszystkim uspokoił się, jest zupełnie inny niż przedtem - nie jest taki namolny, nie rzuca się między mnie a Dusię kiedy tylko zagadam do kotki, nie pcha się rozpaczliwie pod nogi i ręce, zostaje w domu kiedy wychodzę bez niego, nie szczeka kiedy wychodzę. Tak jakby się upewnił, że cokolwiek się stanie to i tak on tu wróci i nie musi się bać, bo już ma swoje miejsce. Jest zdecydowanie spokojniejszy, zaczyna nawiązywać kontakt z Dusią, zaakceptował to, że jest ich dwoje i nie musi wcale walczyć żeby być zaakceptowanym przeze mnie. Dusinka zresztą powitała go po wycieczce po prostu czule - kiedy tylko wszedł do domu i poszedł się napić, Duśka przyszła do niego i zaczęła go lizać w ucho. Guziczek wygladał na trochę zaskoczonego, zdecydowanie nie wiedział co powinien zrobić. Za to dzisiaj on sam, z własnej woli i nie zaczepiany wykazał zainteresowanie Dusią, obwąchał jej pyszczek i pomachał na nią ogonkiem. Oczywiście na spacerkach bardzo się teraz pilnuje, a ja nie plotkuję z sąsiadkami :)
-
czy ktoś już mu robi allegro? jeśli nie, to ja mogę go wystawić
-
[quote name='Cekinka13*']Mogę prosić o bannerek dla Cekina?? :) Coś w tym stylu: "Młody, katowny Cekin szuka DT lub DS"[/quote] Dopiero dzisiaj trafiłam na wątek. Na szybko banerek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10399457"][IMG]http://www.egonet.pl/dogo/banerki/cekin.jpg[/IMG][/URL]
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Selenga replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Myślę, że to raczej problem ze znalezieniem - bazarków jest bardzo dużo, a link z podpisu mru wcale na bazarek nie kieruje :) Przy okazji - mru masz nieregulaminowy podpis, modzi całkiem ci go zablokują -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Selenga replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Jestem dziewczyny. Kontakt do mru mam, zadzwonię po poludniu bo jeszcze muszę jeden termin spotkania mieć potwierdzony żeby się odpowiedzialnie umawiać, ale na pewno transport suni z mru zorganizujemy - jeśli nie ja to kogoś znajdę. -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Selenga replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Charly, spróbuj się najpierw umówić do dr Garncarza, bo nie wiadomo czy się uda na najbliższy piątek. Natomiast jesli chodzi o dojazd do Garncarza i przechowanie małej w Warszawie to może ja będę mogła wam pomóc - samochód i warunki mam, tylko z prowadzeniem psa na smyczy jest gorzej.