Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23057
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Wielkanoc zaraz... Asia, zanim się zgłosi ktoś do sensu, to będzie i po jajkach. Tu czas działa w dwie strony.
  2. Poprosiłam Tysię o wstępne/próbne ogłoszenie. Takie dla sprawdzenia czy i kto się zainteresuje Ogórkiem. No, gdyby przypadkiem rewelacja jakaś się trafiła, to będziemy myśleć.
  3. Mało piszę, bo jestem w totalnej kropce :( Czy ogłaszać teraz Ogórka. Ludzie mogą brać zwierzaki z nudów, za miesiąc-dwa odwidzi im się, albo weźmie ktoś, kogo trafi covid i co wtedy, to już nie chodzi o wizytę PA, czy inne techniczne sprawy adopcyjne. Z drugiej strony Kasia mówi cały czas, z dnia na dzień coraz bardziej mówi, że to niesamowity pies, że tak Im zaufał, że w ogień by za Nimi skoczył i szkoda każdej chwili przywiązania... Szlag jasny, co tu robić :(
  4. To pierwsze, co pomyślałam, tylko nie umiałam tak krótko ująć :)))
  5. Wpłynęły też pieniążki z bazarku uxmal - 346,33 Tu specjalnie podziękuję, za pakowanie i wysyłanie fantów w tym trudnym czasie!
  6. Ale jak to? Czyli jak czyjegoś pieska trafi parwo, i uda się uratować, to potem przez pół roku jest zagrożeniem? Nie może wychodzić?
  7. Kasia, połóż mu pod tym stołem jakąś szmatkę/kocyk, to będzie miał coś swojego, skoro tam lubi leżeć.
  8. Ja kotów nie zgadnę, ale sądzę, że jeśli Kasia chce pokazać, to raczej trupów nie ma :)
  9. Też chciałam od razu o to zapytać, ale temat trudny bardzo :(
  10. Przyszła stała od bou za kolejne trzy miesiące
  11. Kochany i chyba w Twoim typie :) Ja tak mówię, że wszędzie by się odnalazł, ale masz rację - najlepiej z ogrodem, żeby sobie pilnował.
  12. Wobec tego na zbiórce byłoby na dwa tygodnie pobytu, bez leków.
  13. Poprosiłam dziś Kasię, żeby sprawdziła, czy Ogórek zna jakieś komendy - siad, daj łapę, daj głos, czy cokolwiek :) Podobno nie zna. Ale nauczy się przecież!
  14. Ja wszystko psikam (już gdzieś pisałam) mieszanką wódka/ spirytus pół na pół. No ale chleba nie psikam, choć to by ciekawe było w efekcie :D
  15. Jezu. Pisałaś, że Pani Kasia będzie chciała odzyskać smycz. Sznurek się wyrzuci i z głowy. No nic, ja tylko tak, bo przecież te sklepy i nie dajmy się zwariować.
  16. :D Przecież każdy chodzi do sklepu, po drodze dotyka klamek, w sklepie bierze jakieś rzeczy, wsadza do koszyka, którego też ktoś używał, potem do domu przynosi, wsadza do lodówki/szafki, potem ZJADA. Taki chleb na przykład, skąd wiadomo, kto na niego kichnął? Warzywa, owoce. Masło. A Wy się smyczą martwicie :)
  17. Podniosę wątek, może ktoś jeszcze zajrzy ;)
  18. O matko! To lecę zabrać moje narcyze z balkonu.
×
×
  • Create New...