Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23021
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Pati da znać, czekam na szpilkach, nie chcę jej głowy zawracać teraz.
  2. Dostałam przed chwilą sms, żebym się może zgodziła go oddać, bo cała wojna jest. Jak ja mogę oddać, nie wiem komu, w dodatku jakieś oszukaństwo w tym jest, równocześnie, dobre sobie. I na co czekała? Bo my na transport. I dlaczego nie może spokojnie go wziąć z DT? Tylko wojnę rozpętuje. I dlaczego zadzwoniły do mnie dopiero dziś? Trzy godziny przed transportem??? Patrycja mówiła, że do niej też ktoś dzisiaj dzwonił, nie wiem kto, w każdym razie powiedziałam Patrycji, że nic się nie zmienia, Ogórek jedzie do Słupska.
  3. To jest nieprawda, ponieważ Ty go rezerwowałaś 4 marca po południu, ja 5 marca dzwoniłam i dostałam potwierdzenie TWOJEJ rezerwacji. Zresztą gdyby tak było, to pani asia nie dzwoniłaby do mnie po zgodę! To jest nieprawda!
  4. Już piszę. Wszyscy się na mnie poobrażali. Za dwie dziesiąta zadzwoniła osoba znana z pomocy w Radysach (numer mój dostała od Kiyoshi), że jakaś jej znajoma z Wrocławia koniecznie chce adoptować Ogórka. Że wspaniały dom itd. Za dwie dziesiąta to ja absolutnie nie mogę gadać, więc na cito ogarnęłam informacje i w pośpiechu wyraziłam zgodę pod warunkiem, że ta znajoma odbierze Ogórka dzisiaj. Ale do pięć po dziesiątej już przemyślałam sprawę, do osoby nie mogłam się dodzwonić, wysłałam więc suchy sms, że zgodę odwołuję. Dodzwoniłam się trochę później, osoba zapytała, jak mam na nazwisko i oświadczyła, że nie może ze mną rozmawiać.
  5. Było straszne zamieszanie, ale Ogórek pojedzie zgodnie z planem tam, gdzie miał jechać.
  6. Właśnie miałam pisać, że siedem, ale najpierw poszłam zmienić tytuł.
  7. Dzwoniłam też do DT. Pogryzą mnie zaraz wszyscy. No ale Ogórek.
  8. Trochę za. Zadzwoniłam jeszcze przed chwilą do Patrycji, czy zdrowa, czy nie ma kataru, gorączki... albo czego. Otóż zdrowa, transport zgodnie z planem. Niecałe 19.
  9. Moja ostrożna w kategorycznych osądach. Powiedziałam, że Kuli nie biorę do Metra, autobusów, i czy na spacerze zwykłym jej nie trafi, to odpowiedziała "sądzę, że nie". Ale wiesz, my w Warszawie, kumulacja wszystkiego.
  10. Dzięki za odliczanie. U nas jazda z koroną. Ja cienka nie jestem, ale też się denerwuję, dziś pytałam wetkę, czy Kula się może zarazić tą ludzką, i nie wiadomo jeszcze. Ogórek nasz dalej nic nie wie, a to już zaraz :)
  11. 34 teraz? Przedziwnie się czuję, rozglądam się po mieszkaniu, że to już jutro, a nic nie przygotowane, bałagan, trzeba szybko coś, i zaraz że nic nie trzeba przecież i tak w kółko :D
  12. Się zdecydujcie. Nie mam głowy do liczenia teraz. Samozachowawczy instynkt mi każe zablokować myślenie o piesuniu do chwili zapakowania. Sprawdzam konto, uzupełniam wpłaty, bo należy, ale ile mnie to kosztuje, to tylko ja wiem.
  13. Rozmawiałam z Pati. W Radysach będzie w granicach 12:00 - 13:00, potem zależy ile tam zajmie pakowanie piesków, czasem godzina, czasem trzy. Jadą do Elbląga, Trójmiasta, no i Słupsk. Tak więc trzeba się liczyć z tym, że Ogórek dotrze do DT późnym wieczorem, a nawet bardzo późnym. Patrycja mówi, że "zna" Ogórka, że jest wzruszający i że bardzo się cieszy z jego wyjazdu.
  14. Dziś wieczorem dopiero mogę na spokojnie zadzwonić do Patrycji (wcześniej była w rozjazdach).
×
×
  • Create New...