-
Posts
23021 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Dostałam przed chwilą sms, żebym się może zgodziła go oddać, bo cała wojna jest. Jak ja mogę oddać, nie wiem komu, w dodatku jakieś oszukaństwo w tym jest, równocześnie, dobre sobie. I na co czekała? Bo my na transport. I dlaczego nie może spokojnie go wziąć z DT? Tylko wojnę rozpętuje. I dlaczego zadzwoniły do mnie dopiero dziś? Trzy godziny przed transportem??? Patrycja mówiła, że do niej też ktoś dzisiaj dzwonił, nie wiem kto, w każdym razie powiedziałam Patrycji, że nic się nie zmienia, Ogórek jedzie do Słupska.
-
Już piszę. Wszyscy się na mnie poobrażali. Za dwie dziesiąta zadzwoniła osoba znana z pomocy w Radysach (numer mój dostała od Kiyoshi), że jakaś jej znajoma z Wrocławia koniecznie chce adoptować Ogórka. Że wspaniały dom itd. Za dwie dziesiąta to ja absolutnie nie mogę gadać, więc na cito ogarnęłam informacje i w pośpiechu wyraziłam zgodę pod warunkiem, że ta znajoma odbierze Ogórka dzisiaj. Ale do pięć po dziesiątej już przemyślałam sprawę, do osoby nie mogłam się dodzwonić, wysłałam więc suchy sms, że zgodę odwołuję. Dodzwoniłam się trochę później, osoba zapytała, jak mam na nazwisko i oświadczyła, że nie może ze mną rozmawiać.
-
Rozmawiałam z Pati. W Radysach będzie w granicach 12:00 - 13:00, potem zależy ile tam zajmie pakowanie piesków, czasem godzina, czasem trzy. Jadą do Elbląga, Trójmiasta, no i Słupsk. Tak więc trzeba się liczyć z tym, że Ogórek dotrze do DT późnym wieczorem, a nawet bardzo późnym. Patrycja mówi, że "zna" Ogórka, że jest wzruszający i że bardzo się cieszy z jego wyjazdu.