-
Posts
23057 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
rozi replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Jestem. Finansowo ni chusteczki nie pomogę teraz, ale jestem u piesunia. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
I kolejny, ale trzeba pomóc ala123 przez udostępnianie choćby, bardzo biedny piesunio https://zrzutka.pl/uyftft?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR1CJToxHIFrKEiCsFBTJVdP_7DAONIsXzeqp8gTNI7wVRrhZmA-0x8mcEo . -
Nic tak nie załatwia człowieka, jak rozczarowanie.
-
Można. Cały dochód musi iść na bezdomnego psa. Ale jesteś nowy/nowa, więc nie wiem, czy uda Ci się zbierać na własne konto, lepiej podać do wpłat konto tego psa.
-
Nie wiem, ale (mam nadzieję, że mnie Kasia nie ochrzani) zacytuję fragment PW sprzed wyjazdu jeszcze: przyznam Ci się do czegoś - wiesz czemu pomagam głównie staruszkom pomijajac fakt, że potrzebują pomocy najbardziej ? - bo bardzo trudno było mi znaleźć domy dla dla psów , które miały/powinny isć do DS . Za dużo kosztowało mnie psychicznie oddawanie psów obce ręce , więc jak doszłam do wniosku, że nie nadaje sie na klasyczny DT , bo żaden potencjalny DS nie spełnia moich oczekiwań, zajęłam się ratowaniem samych staruszków, które z założenia zostawały u mnie do końca.... Psy , które po wynalezieniu domu idealnego ostatecznie wyadoptowałam, trafiały do cudownych domów, domów które zawsze najpierw przyjeżdżały poznać psa (z reguły z Trójmiasta, więc jak komus się nie chce albo nie może, to mu nie zależy jak powinno ) , psa z reguły odwoziliśmy osobiście , chociaż był też dom z Łodzi, który sam przyjechał, inaczej nie dostałby Antka :) , ale jeśli tylko byłam w stanie , to musiałam zobaczyć na własne oczy, wyczuć, poznać na żywo . Za dużo jest psiego nieszcześcia i tragedii nietrafionych adopcji, żeby ryzykować nie przemaglowanym na amen domem, który miał stać się rodziną mojego psa.