Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. [SIZE=3]o Weroniu najukochańsza na świecie:placz::placz::loveu:. Aż się popłakałam. CZARUCHNA jaki skoczek:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Maleńki. Jak on to zrobił- taki zsjocjalizowany niuniek po tylu latach. Co za kochane stworzonko maleńkie. Czarus rules:loveu::multi::multi:[/SIZE] [SIZE=3]:roll:[/SIZE] lece posłac to Mru bo ona gra w jakies głupie gry teraz:evil_lol:
  2. Zycia tym psom nic nie przywróci [']
  3. nie ma fot, bo ni ma aparatu i tyle. Moze spotkam jeszcze raz Rybcię na spacerku i porobi zdjęcia. Ale mam inny problem. Mozecie się smiac:oops:....ale moj Filip się obzera i nie radzę sobie już z tym:oops::oops:. Zawze dawałam mu ciut mniej niż mogłby zjeść wychodząc z załozenia, że lepiej odczekac kilka minut, aż żoładek zakomunikuje do mózgu, ze juz wystarczy....- niż się przejeść.... I mały zawsze to akceptował. Pojęczal, popatrzał i było ok. Przy tym miał ładne wcięcie...Ale teraz???? Obżera się okropnie:-o Jak najęty. Nie wiem co zrobic. Wciecia nie ma. wyglada jak parówka, je więcej niż zwykle i strasznie narzeka, ze wiecej nie ma. NIe wiem co z tym zrobic. Myslalam robaki ma czy cos- ale wtedy by raczej chudl co nie? Czy jest jakas choroba, że pies żre i zre i tyje, ale to cos innego niż tylko obżarstwo?? No chyba że....chyba że to ma do czynienia ze zmianą diety....Bo maly zastrajkował Barfa i dostaje gotowane. Wtedy z ryzem oczywiscie, warzywami i skorupkami jajek. Oczywiscie miesa mniej wtedy. I może ryz tak jakos nie syci go jak mieso. hm...Je wiecej niz przy Barfie, okropnie jeczy, nie daje mi spokoju, biega po mieszkaniu i weszy, skarzy się u TZa i i jest gruby:placz:
  4. Dziewczyny ja wiem ze cięzko i z racji nieścisłości czasowych ( jak to mniej więcej ktos ująl) i innych- jest wiele emocji, pytań i bardzo dużo żalu. Ja moje pytanie już zadałam. Jednak jak i co się stało- nie wie nikt. Wet przyjdzie ze szkoły i dowie się o smierci Lusi. Nie może być, ze oczekują ją wypowiedzi pelne przekonania , wściekłości i obrazliwych słów. Wet nie ma żadnego wsparcia w domu. Proszę rozważcie to.
  5. o mój Boże....
  6. Oczywiscie. Na wątku (i nie tylko) każdy kto chcial, dowiedzial się o życiu Wet- siostry. Pisala o problemach, problemach z TZ alkoholikiem, jego ciągach. Jego grozbach otrucia psow......Powsciągliwosci brak. .A potem umiera pies.. otruty i dwie godziny pozniej Wet rozczula się nad Poziomką, nie wspominając o tym, ze wlasnie zmarl prawdopodobnie w okrnych męczarniach pies. Jesli Was to nie dziwi= Wasza sprawa. MNIE dziwi- więc JA pytam. A co Wet- siostra zrobi z tymi pytaniami, czy odpowie czy nie= to już jej sprawa.
  7. wlasnie widze. myslalam ze te czasu juz sie skonczyly,ale znow się zaczyna:roll:
  8. aaaaaa...gołego nawet dotknąl mordą:D:D:D myslisz ze Celar wie z kim sobie pomieszkuje ( Baaj)? Czy pies i juz?
  9. godz. 22:01[quote name='Wet-siostra']Starałam się Poziomce dać wszystko,czego było jej potrzeba... Bardzo mi jej brak... Na niektórych osobach srodze się zawiodłam,ale z dogo nie odejdę.Nie jestem tutaj dla ludzi,ale dla psów. Wpisanie mnie na "czarne kwiatki"było niesprawiedliwe i krzywdzące.Nie zrobiłam niczego złego,starałam się jak mogłam. Cieszę się,że to doceniasz.Poziomka bardzo się zmieniła przez ten czas pobytu u mnie.Z zestresowanego psa zmieniła się w wesołą,pewną siebie suczkę. Nie wiem,jakie będą jej dalsze losy. Mam tylko nadzieję,że nikt jej nie skrzywdzi,że znajdzie najlepszy dom pod słońcem...Że to ostrzeżenie nie zmieni się w prawdę... POZIOMECZKO,SŁONECZKO MOJE,ZAWSZE BĘDZIESZ W MOIM SERCU... godz. 02: 29 Właśnie wróciłam od ... weterynarza... Bardzo możliwe,że to,iż odebraliście Poziomkę uratowało jej życie... Niecałe pół godziny po Waszym odjeździe wypuściłam psiaki na wieczorne sikanko.Wróciły do domu...I wszystko stało się tak nagle... Koliego,niestety,nie udało się uratować...Odszedł w niecałe 10 minut.Lusia walczy o życie,ma szansę.Tyrsa ocalała bo nie jada od obcych... Ktoś podtruł moje psy... Koli,piesku...:-(:-(:-( ...Nie tak miało być... ----------------------------------------------------------- To tyle, zeby nie bylo zmian przypadkowych. [moderacja - Szamanka]
  10. ja też nic z tego nie rozumiem. dlaczego o 22:00 nie bylo zadnej relacji ze Koli odszedl. skoro odszedl w 10 minut, pol godziny po wyjezdzie poziomki czyli ok. godz. 20:00.
  11. Dzięki za więści. No Kacperku po takiej reklamie to tylko do domku hopsać. Jak się ciesze, ze on się wyleguje w słoneczku. Po tym co przeszedl i gdzie był...
  12. Widzę MB, że trzeba cosik wytłumaczyć. Psu dałes dom tymczasowy czyli DT. A wedlug regulaminu dogomani psy będące w DT jak najbardziej mogą być za pośrednictwem dogomani wspomagane. inna sprawa ze watkow i DT jest sporo i kasy zawsze brak, ale może jakis bazarek czy cos i się uzbiera:roll:
  13. [quote name='werbena520']:roll: Nooo...i zamówiłam sobie 5kg orzechów do prania:lol:[/quote] :lol::lol::lol::multi::evil_lol:
  14. wow. dzięki. zamawiasz przez internet?
  15. Farcik mial szczęscie wielkie:loveu:. A te "plamki" to on tak ma, czy jest poraniony?
  16. podniosę Babulinkę ślepą z nadzieją:roll:
  17. Przynajmniej tu nikt o Tobie nie zapomina:(
  18. może dziś ktos wypatrzy Zoskę:)
  19. [quote name='bonsai_88']Co do orzechów piorących - można je używać nie tylko do prania ;). Ja robię z nich wywar i myję tym okna, podłogi, wszelkie inne powierzchnie w domu, podobno [nie próbowałam] nadają się też jako proszek do zmywarki ;). Jest to bardzo przydatne przy silnych alergiach. A jeśli chcecie mieć pachnący płyn o właściwościach dezynfekujących to wystarczy dodać odrobinkę olejku herbacianego :cool3: A swoją droga wyczaiłam orzechy, bo mój Smok ma bardzo silną alergie na chemię :razz:... cieszę się, że przy okazji mogę jeszcze komuś pomóc.[/quote] a czy te orzechy faktycznie dobrze piorą? bo jesli tak to nie ma sensu i usprawiedliwienia prac chemią:roll: ( fajny babski kącik się zrobił- Oktawia i Halbina niech żyją niech żyją:multi::multi::multi:)
  20. [quote name='bonsai_88']A macie może pomysł jak usunąć zapach z psa w mieszkaniu? Mi co prawda nie przeszkadza [szczerze to ja nic nie czuję :eviltong:], ale małż mi narzeka :razz:[/quote] Moj też jęczy, a ja tez nie czuję tzn. czuję, ale ja lubie czuć mojego Filipka:) TZ sam (twierdzi, ze ja tak nie potrafie:roll::-o:evil_lol:)myje podloge ajaksem i na jeden pokoj zmienia wode 4 razy. wtedy psa faktycznie nie czuc:roll:. Jesli natomiast myję ja:evil_lol: to zmieniam wodę tylko raz lub dwa razy i wtedy czuc gorzej niz przed myciem. bo zapach się ładnie rozprowadza po całej powierzchni. do tego jeszcze kaloryfer i paaachnie...:diabloti:
  21. ach bo ci chętni chcą tego i tego i tamtego i żadnego innego:roll:
  22. na drewniane i generalnie sliskie podlogi niestety często coś trzeba dac cszczegolnie przy rasach tzw. olbrzymich. inaczej sciegno raz dwa mozna nadwyrężyc.
  23. na pierwszym zdjeciu w sumie widac jaki jest. To nie zblizenie ani nic. taki wlasnie jest. a ten amstaff po lewej to nie taki typowy jak byc powinien, tylko wyrośniety piesek.
×
×
  • Create New...