zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
Tak....nasz Anioł przepadł jak kamfora....Może gdzieś siedzi w jakimś schronie, może u kogoś na podwórku, a może już za TM.....Tak bardzo się starałyście i to w takie koszmarne warunki atmosferyczne....Koosiek, jak będziesz kiedyś przejeżdżać obok Kosmatka, to zajrzyj, jak jego zdrowie i warunki życia.....
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
zachary replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Biszkoptowy kudłaczek....Moja miłość.....Mój nazywał się Biszkopt, a Ty- Bezik....że niby od bezy,hi,hi.... -
[quote name='jaanna019']No to trzymam kciuki :) Oby to był TEN domek![/QUOTE] A jeśli to będzie ten domek, to zabierzesz go do kliniki Garncarza? .Ja ze świeżo zwiniętym z ulicy Ernim, zeszłam po schodach na Wesołej, choć czułam i widziałam,że się boi.Widać mój głos i dotyk były okey, skoro zszedł i wszedł, chociaż było to strasznie nieporadne i podszyte strachem.Przez pierwszy tydzień w Warszawie w nowym domu w bloku na parterze nie chciał zejść po kilku schodkach za ....nic....więc wyprowadzano go przez ogródek z balkonu -dwa schodki.Po tygodniu, śmigał po schodach normalnie jak widzący pies.Teraz już się przeprowadzili pod Warszawę, do własnego domu, ale też z kilkoma schodkami.
-
Tak.....Pachcio już spokojny i wolny od cierpienia..... Pomyślałam sobie, przy okazji wspomnień walki o zdrowie i życie Pachcia, że ....to dziwne,że w tak wielkiej aglomeracji jaką jest Trójmiasto, nie było specjalistów, sprzętów, laboratoriów, aby go leczyć, badać, zdiagnozować....Dlaczego Aga musiała jeździć z Pachciem aż do stolicy? .....
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zachary replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
No to do ciotek w łódzkim trzeba uderzyć, przecież sporo ich tam....Dajcie spokój Asiorkowi....W taki mróz i śnieg miałaby przemierzać pół kraju.... -
NEGRA-wkońcu znalazła DS ! teraz mieszka u: NadziejaA ;)
zachary replied to Angel's topic in Już w nowym domu
Tak, wracajcie do zdrowia! A Negrusi ucałowanko i mizianko.Tylko dlaczego ona warczy na Twoich teściów?.... -
Czekam na wieści o Pachciu.Mam od dawna dziwne przeczucie,że on nie został do końca właściwie zdiagnozowany.Absolutnie nie jest to zarzut w stronę naprawdę oddanych opiekunek ze schronu ale wetów, którzy mieli z nim do czynienia.No chyba,że nie posiadali właściwego sprzętu, wiedzy, tak jak niestety bardzo często bywa.Pachcio, trzymam kciuki za ciebie!
-
Ofiara wypadku! Piękny w typie PON już w DS.
zachary replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Za daleko, olga7.Mój nie oddalał się na chwilę. Z końmi tak, sam nigdy....Nie widział na jedno oko.Ifka pisała,że ten w BP błąka się od 2 lat, a mój zginął w maju... -
Ofiara wypadku! Piękny w typie PON już w DS.
zachary replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Ojej,żółty kudłacz....Miałam takiego ostatnie 8 lat pod opieką.Ganiałam do niego co tydzień 30 km, bo ruszyć się z miejsca swego pobytu nie chciał/stadnina koni i inne psy/.W maju zniknął...Powiedziano mi,że po mojej niedzielnej wizycie, w poniedziałek oddalił się do lasu....Uznali,że zrobił to, aby tam dokonać żywota....Tylko mnie na nim zależało, tylko ja go kochałam i on to wiedział.Tylko ja go czesałam, podawałam środki od kleszczy, robali, ale pozwolił mi na to, dopiero po roku przyglądania się...Jak wspaniale się cieszył na widok mego auta....Miał moją obrożę z adresatką.Prosiłam, aby sprawdzono, czy nie było wyłapywania psów w gminie.Tak bardzo mi go brakuje...Zostały mi tylko wspomnienia i zdjęcia -
Amok grzeje dupkę w nowym domu w Niemczech! Powodzenia ;)
zachary replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Ciotki, spróbujmy rozruszać wątek Amokowi.Może zdąży zaznać troszeczkę ludzkiej miłości.Myślę, tak pesymistycznie o hoteliku lub płatnym tymczasie, i to konkretnie o Renata5.Co Wy na to? -
Amok grzeje dupkę w nowym domu w Niemczech! Powodzenia ;)
zachary replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Oj, pomoc Amokowi idzie...jak krew z nosa...Smutno,że staruszek tak w samotności na schyłek swego życia, z ....kulą w czaszce, o jesoooo, jak to możliwe???