Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. NadziejaA, myślałam o Tobie, że tak nie mozesz zostawiać dzieci samych, aby wyprowadzać Negrę.To byłoby nieodpowiedzialne, są za małe, aby bezpiecznie zostać same.A parę minut na tempo i w nerwach na spacerek z Negrusią, to też niedobrze....Oj, musisz coś postanowić. skoro nie masz nikogo obok kogo mogłabyś poprosić o pomoc.Przecież za każdym razem nie będziesz ubierała dzieci i ciągnęła na dwór, bo Negra chce wyjść.Dziecko może akurat spać lub być chore....
  2. Masz w takim razie fantastyczną inteligencję emocjonalną, a .....budowlańców w spódnicy mamy już tutaj na naszym wątku.
  3. Olga7, jakie dwa dni??? Sonia w nowym domu była raptem niecałe 24 godziny.....
  4. Dorze,że choć odwiózł do Ciebie Sonię, bo mógł powiedzieć,że im uciekła....Sonia pewnie w siódmym niebie...że znowu u Ciebie?....Na pewno....I tak to właśnie pani wetka zna dobrze tych ludzi.... dreag, monia3a z nowym nabytkiem w torebce będzie wyglądać jak Paris Hilton:evil_lol:;)...
  5. No i....co zrobisz?....Sytuacja mało komfortowa...
  6. Widać wetka oczekiwała na wyraźną dyspozycję o obcięciu pazurów....Żartuję.Wetka widząc takie rzeczy, sama powinna zaproponować, że obetnie pazury, bo w nieobcinanych pazurach przyrasta miazga i potem, przy bardzo długich pazurach, obcięcie ich choćby odrobinę powoduje lanie się krwi od uszkadzanej, kaleczonej miazgi.Dlatego psom, które nie mają naturalnej możliwości ścierania pazurów, należy systematycznie je obcinać.Jak widać na zdjęciach, Bartuś ma szponiaste pazury, które utrudniają chodzenie.Teraz na śniegu jeszcze miękko, ale na wiosnę...Mam nadzieję,że kikou uda się je zgrabnie przyciąć.
  7. Wiesz NadziejoA, jesli sucha karma jest kiepskiej jakości, to....nauka długo może potrwać...tzn. aż pies wychudnie i nie będzie miał wyjścia tylko żreć suche paskudztwo...Jeśli kupisz lepszą karmę, nie musi być wcale z tych najdroższych, a np. arion z cielęciną u mnie za 9 zł za kg, dla mniejszych piesków, to codziennie o określonej porze postaw miseczkę z suchą karmą do dyspozycji suni i po niedługim czasie zabierz, jeśli nie zje. Po kilku godzinach powtórz stawianie miseczki z suchym.Nie zostawiaj suchego non-stop.Jak zgłodnieje to powinna zjeść.Możesz jej troszeczkę na początek, dla zachęty, polać suchą karmę wywarem np. z indyka, wołowiny, byleby bez żadnego przyprawiania tego wywaru.
  8. No właśnie też zwróciłam na te pazury uwagę....Strasznie długaśne....Był przecież u weta, czyżby były jakieś przeciwwskazania do tego higienicznego zabiegu, ciężko psu tak chodzić....
  9. Kaszanko, napisz coś o tym domu do którego oddałaś Sonię, pliss.... Monia3a, co za cudo adoptowałaś tym razem?
  10. Ufffff, można iść spać...Fajnych snów Roanie!
  11. Ślisko jest na drogach.....a i Roana trzeba wycałować....
  12. Pięć minut już minęło! Roan w domku? Piszcie kochani!
  13. Okey, okey kaszanko.Ufam,że właściwie je "wyniuchałaś", masz rację, jaanna019 też.Może zdążą adoptować tego niewidomego terierka....O rety, naprawdę trudno uwierzyć kaszanko,że jeszcze są tacy ludzie, co to chcą psa innego niż: rasowy, młody, piękny i zdrowy.....
  14. Kaszanko, tak naprawdę to nie wiadomo jak ta dziewczyna ma na imię...może Iza, a może Paulina, tego nie wiesz, na pewno jej nie legitymowałaś, a uwierzyłaś na słowo....No cóż, podróż autobusem do Holandii jest bardzo ciężka dla człowieka, a co dopiero dla psa i to świeżo wyadoptowanego...Autem, można się zatrzymać, rozprostować nogi i łapy, zrobić siusiu, koopkę, pobiegać chwilę, i to robić tak często jak potrzebuje tego pies. W autobusie rejsowym, jadącym na czas, tak nie ma...Dziwię się paniom, które wyjeżdżają za 6 dni do Holandii i mają silną potrzebę przygarnięcia psa, że nie wiedzą o tym, o czym choćby napisała jaanna019, a jest to niezbędne, aby psa wywieźć za granicę.Według mnie, nie świadczy to dobrze o odpowiedzialności tych pań, no chyba, że piesek tak naprawdę jechałby uśpiony w bagażniku auta i byłby po prostu przemycany przez granicę....aaaaa wtedy te wymogi nie są ważne.....Kaszanko, Ty z bliskiej perspektywy nie mogłaś zauważyć tych niuansów, które widzą bardziej doświadczone ciotki z pewnego dystansu i po wielu przejściach.....dlatego nie dziwię Ci się, ze panie wywarły na Tobie dobre wrażenie.
  15. Roan piesku, gdzie ty się podziewasz, dokąd biegniesz?....Trzymam kciuki za szybkie odnalezienie psiaka!
  16. Jejku, tyle Alma już wycierpiała w swoim życiu....Ledwo co uszła z życiem kostusze, a teraz nie wiadomo, co się z nią działo w dt....Asior, pomóżcie Almie!
  17. Kaszanka, absolutnie nie wydawaj tej kobiecie Soni! Jej lakoniczne opowieści świadczą o tym, że ona w ogóle nie ma na uwadze dobra i losu psa! Albo zostawi albo zabierze ze sobą do Holandii, często jeździ....Od razu czuć nosem,że sunia pójdzie na handel! W ten sposób sobie dorabia albo zarabia.Taki szmat drogi, sunia męczyłaby się tyle godzin!!! A ona przecież dopiero co zabrana z natury, z działek, oswaja się, otwiera, zaczyna ufać człowiekowi. Nie wyleczona, nie zaszczepiona, nie wysterylizowana! O czym Wy rozprawiacie, ciotki????.....Sunia będzie wymiotować po drodze, piszczeć, sprawiać kłopot, to jeszcze ją wywalą po drodze do lasu.....Myślę kaszanko, że niepotrzebnie się umawiałaś w ogóle z tą kobietą, nie można brać pod uwagę takiej propozycji!
  18. Kaszanka, zadziwiasz mnie! Ekspresowo socjalizujesz Sonię, chyba jej się podobasz....
  19. O, to super,że buniaaga się odezwała.Musiała być na stacji niewidzialna ręka, która dokarmiała psa i dbała, inaczej nie miałby szans tam tak długo przeżyć. Co do Soni, to skoro dziewczyna wie,że Sonia jest leczona, a więc nie będzie miała narazie wymaganych szczepień, aby wyjechać za granicę za 8 dni, nie mówiąc o psim paszporcie, to nie wiem, czy ona ma pojęcie, jak wygląda opieka nad psem, szczególnie problematycznym.....Ludzie mają fantazję, a dogomaniaczki później masę problemów....
  20. NadziejaA, obserwuję co piszesz i wydaje mi się,że powinnaś wykazać trochę więcej pokory....Skoro nie potrafisz ogłaszać, to wyraźnie i grzecznie poproś.Twoje zarzuty,że dogomaniaczki tylko gadają, są naprawdę potwornie złośliwe i niezbyt dobrze świadczą o Tobie....Dogomaniaczki dlatego są takie wkurzone na Ciebie, gdyż same nie wiedzą już którą psią biedą mają się zająć tyle ich jest, a takich osób jak Ty, chcących się pozbyć psiaka lub wyrzucających go jest ciągle więcej niż tych przygarniających.Stąd nerwy i prawie bezsilność, bo każda z nas ma więcej zwierząt niż jedno, a często po kilka i pomagać trzeba kolejnym.Ja sama mam cztery, a widok kolejnego porzuconego spędza mi sen z powiek....Twoje półsłówka,że jest jeszcze jedno wyjście....Jak możesz się tak bawić uczuciami ludzi, którzy ostatni grosz i skrawek mieszkania oddadzą wyrzuconemu psiakowi? Po czymś takim można pomyśleć, że Negra gorzej nie mogła trafić, z deszczu pod rynnę.Mam tylką cichą nadzieję,że nie skrzywdzisz jej.
  21. Kolejny sylwestrowy wędrowniczek....Takiego psa pewnie już szukają własciciele....
  22. izabellaw, a od dawna macie Negro? Wróciłby sam do domu, zna dobrze drogę? Może krąży gdzieś po dzielnicy?....
  23. izabellaw, zawsze trzeba mieć nadzieję! Ostatnio, po miesiącu poszukiwań znaleziono beagla i to całkiem przypadkiem.Włascicielka wieszała ogłoszenia a przechodzień się zatrzymał i mówi,że takiego psa przygarnął miesiąc temu jego sąsiad na wsi/jakiejś tam/, parę km od miejsca zamieszkania beagla.Facet nie ma komputera, gazet nie czyta, z domu rzadko wychodzi, więc nie miał szans znaleźć, czy przeczytać ogłoszenie,że ktoś szuka przygarniętego przez niego beagla.Ogłaszajcie gdzie się da, a znajdziecie na pewno! Na Pietraszach jest szkoła.Powieście tam ogłoszenie, z obietnicą nagrody.Znajoma mówiła,że pies jej brata z Pietrasz ostatnio przyprowadził na swoje podwórko dwa psiaki....
×
×
  • Create New...