Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. wtataro, miejsce jest dla Bruna, a z drugiej strony cisza...Tak jak przy sunieczce kudłaczce spod płotu drama akcję pomocową non stop monitorowała i przekazała sunię pipi, która po nią przyjechała, aby zabrać do Białegostoku, tak przy Bruno.....nic teraz nie wiemy....nawet, czy piesio żyje? Misiek ze stacji Statoil w Bielsku potrzebuje natychmiastowej pomocy weterynaryjnej i stałej opieki potem, sunia z wnyków też, i na pewno, znajdą się natychmiast osoby jadące choćby z Bielska do Białegostoku, które przewiozą te psiaki migiem, a od nas do kuny też zawsze się ktoś znajdzie.Jak widać na wątku, żadnych wieści w sprawie Bruna nie ma, a i do Raczek nie ma chętnych ....
  2. Gonia66, inna rzecz,że pod most wybierałyśmy się z.....porcelanową zastawą na kawę, obiad, z porządnymi pledami z bazarków, o pięknej biżuterii nie wspomnę....
  3. Gorąco popieram gonię66, tym bardziej,że na Stiviego czeka taki super domek jak u Lionees/ ot wymyśliła renatka5 :evil_lol: zmiany a starym ciotkom ciężko teraz się przyzwyczaić:cool3::razz:/.Takie szczęście rzadko się zdarza, więc nie ma co się zastanawiać, a nasza obecność na tym wątku gwarantuje,że nie zostawimy Stiviego bez pomocy! Prawda?
  4. olga7, narazie czekamy na decyzję ifki i jej rodziny, a wtedy będzie wiadomo co Misiem.Skoro to pierwszy pies w rodzinie i ifka w temacie psów "zielona", to musi być przemyślana decyzja....Nawet jeśli Misiek wypada z obiegu, to załatwić logistycznie transport Bruna nie wiem kto się podejmie w taką aurę i tak odległe tereny....
  5. olga7, cudnie by było pomóc Brunowi z Raczek, tylko kto go przewiezie PKP , a później samochodem, bo do kuny tylko autem dojechać można, czyli transport zintegrowany potrzebny, a tu ciotki boją się po zaspach jeździć, albo niezmotoryzowane.....A w Raczkach jeszcze trzeba Bruna znaleźć, bo drama się nie odzywa, więc pewnie nie pomoże....
  6. olga7, z uwagi na wiadome okoliczności/nas mało, psów dużo..../ czasem trzeba dokonywać trudnych, szybkich wyborów....Misio - duży pies po zleceniu leczenia mógłby być u kuny, gdzie miałby podawane leki, a mała sunia pewnie bardziej by była widziana z "dwojga złego" w rodzinie ifki niż duży pies na początek wspólnego życia ze zwierzem.....Nie wiemy jeszcze jakie są wyniki negocjacji ifki w jej rodzinie....
  7. monia3a, Misiek też potrzebuje pomocy na cito, aby nie było nieodwracalnych skutków stanu zapalnego uszu i oczu, jejku....Może ifka przygarnęłaby poturbowaną sunię, bo mniejsza, a Misiek do kuny?......Tak dywaguję cichutko....Co Wy na to?...
  8. Niestety, dreag ma rację....Sunia mogłaby pojechać na to wolne miejsce, wygląda bidula jak siedem nieszczęść, a kuna jest psim czarodziejem....
  9. Soemo, namówiłam TZ-a na wpłatę na Sandomierz i przelał 500 zł , ale tak ogólnie na leczenie psiaków w potrzebie, pasuje?.....;)
  10. Kaszanko, widać,że jesteś nowicjuszem na dogo.Wizyty przedadopcyjne zawsze są robione, a chętny domek na psa niewidomego, to wyjątkowo będzie "prześwietlony", co do tego nie mam żadnych wątpliwości.Nie znam nikogo z białostockiego wątku, kto by oddał psa pierwszemu lepszemu.....
  11. Kurcze, taka zawieja, mróz....a Misiek ze stanem zapalnym uszu i oczu na tym śniegu i mrozie....Tyle w Bielsku domów własnych, a nikt nie może pomóc psu....Ifka, kochana cioteczko, Ty nie bielszczanka a jakby jedyna dogomaniaczka w tym mieście, cieniutko....
  12. Zdjęcia "zabójczo" cudne! A to ostatnie, ta trójca....
  13. Olga7, hotelik u kuny to super miejsce.Kuna i jej TZ oddani zwierzętom na całego i profesjonalnie, z ogromnym sercem! Tylko kto się do Was teraz dokopie w ten śnieg, jak w mieście ciężko jeździć? Znalazł się śmiałek?
  14. Może być też tak, że Misio nie będzie miał ochoty przebywać na podwórku, tylko w domu, poza fizjologicznymi potrzebami.W końcu wystarczająco się nałykał świeżego powietrza....Moja znajoma obserwowała kilka dni wielką, kudłatą, zaniedbaną sunię, wyrzuconą na przystanku MPK.Sunia dreptała dookoła i się kładła....Był to listopad.Spadł śnieg i przykrył sunię....Znajoma nie wytrzymała i z TZ zabrali ją do bloku. Była przez rok grzeczniutka, cichutka i nie paliła się do wyjścia na dwór.Żadnych szkód ani kłopotów, jakby chciała powiedzieć,że w dowód wdzięczności dam Wam idealne zachowanie.Po roku, gdy odchodziła za TM spokojna, kochana, zadbana, lecz bardzo chora na serce/pewnie dlatego ją wyrzucono/, TZ znajomej płakał strasznie, bo to on był akurat w domu i ją tulił i dziękował jej za cudowny rok psiej miłości....
  15. Wiesz Iwonko, to jest kwestia Waszego podejścia do Misia i zapewnienie mu tego czego on potrzebuje.Znawca psów dr Sumińska, powiedziała kiedyś w TVN,że nie ma znaczenia gdzie mieszka duży pies, czy w dużym domu, czy w mieszkanku w bloku, byleby był kochany, zadbany i wybiegany / jeśli tego potrzebuje/.Lokum w bloku jest dla niego po prostu dużą budą i tyle.Kwestią zasadniczą jest to, czy Ty poradzisz sobie z psem, skoro nic nie wiesz o psach....Pewnie,że można nabyć wiedzę jak ktoś bardzo chce....Fakt, tony śniegu, mroźny wiatr nie sprzyjają Misiowi....
  16. Tak, artykuł o Borysie był w porannym. Teoretycznie każdy pies ma szansę na domek, tylko musi trafić na ten właściwy.
  17. Ifka, BO to skrót bialystokonline, strona internetowa, gdzie między innymi ogłaszane są płatnie i bezpłatnie zwierzęta.
  18. A kto zbiera kasę na operację i hotelik dla Szansy?
  19. martka1982, no coś Ty???? Nie możesz się poddawać, tyle dobrego już zrobiłaś! Na Stiviego czeka cudowny domek u ciotki, jak ona teraz .....a tam, ...u renatki5! Okres świąteczny jest okropny, jakiś letarg, marazm materialistyczno-konsumpcyjny, brrrrrr......Z nowym rokiem w nowe siły do walki z przeciwnościami losu!A może by kogoś zwerbować do zrobienia bazarku?
  20. Kudłaczek piękny....a Misio z oczkami do leczenia zamarza na stacji statoil, jejku, dzisiaj 14 stopni mrozu.....niech to diabli.....
  21. monia3a, to będzie cud jak telefon się rozdzwoni.........
  22. anila9, wokoło tyle bezdomnych, marznących na śniegu biedaków, że zapomnieliśmy, ale wiem,że jest pod super opieką, po sterylce,chyba już w hoteliku.Na pewno jest bezpieczna.
  23. No to Negra miała szczęście,że wróciła na zawołanie....Chyba,że z teściem często wychodzi i go respektuje....W kapciach po osiedlu, to z pewnością znalazłby psa...Tak czytam, co piszesz NadziejaA i się zastanawiam, czy Ty i Twoje dzieci pierwszy raz macie do czynienia z psem,że pojawiła się u Was alergia i to jak podejrzewasz na psa? Poza tym, znakomita większość dogomaniaków, poza emerytami, jest potwornie zabiegana w codziennym życiu, a poza swoimi psami zajmują się jeszcze bezdomniakami, ale widać z organizacją życia u nich lepiej niż u Ciebie, ot, co.Piszesz,że Ci ciężko i może być gorzej, a co to znaczy dla Negrusi? Będzie Ci ciężarem? Już jest?
  24. Charly, gonia66, a czy moria mówiła coś o miłości do Spajkusia?...Jeśli tak, to naprawdę możecie być spokojne...Najlepsza specj.karma i miłość pańci...czegóż psu potrzeba więcej?....A swoją drogą....tyle psich, bezdomnych staruszków żyje dookoła, czy moria nie mogłaby połapać sobie kilka i tak się nimi zająć jak Spajkusiem?
×
×
  • Create New...