zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
Urodzi, będzie tęsknić, szukać dzieci, smucić, popadnie w apatię...Oszczędź Misi tego...
-
Dobrze,że zabrałaś Misię z ul.Z...Może tak być, jak napisała Pipi,że sunia nie da rady sama urodzić, bo szczeniaki będą zbyt wielkie...To wszystko powinny powiedzieć panie wetki, nie wspomnę o traktowaniu...Trzymam kciuki za Misię.
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zachary replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Oooo, jest cudowna ciotka z Krakowa!Super!Witaj Asiorku! Ten słodziak w ciemnoniebieskim kapeluszu....Jakie On ma oczy... -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zachary replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Masz rację ocelot, tylko przeważnie ludzie potrafią przed krzywdą się obronić, a zwierzęta nie..... -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
zachary replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Lawinia, czy jeśli wolontariuszka fundacji pomagającej bokserom, wyrzuca ze swojego domu na ulicę powierzoną jej sunieczkę, tylko dlatego,że jest kundelkiem, a ...później zakłada hotelik dla psów, to nie można powziąć wątpliwości co do dobrego traktowania w nim psów-mieszańców, a takim przecież jest Alma.Ta sunia uciekła kostusze....Zdjęcia z pierwszego postu to odzwierciedlają i teraz nawet nie wiadomo w jakich warunkach ona przebywa, czy nie trafiła z deszczu pod rynnę? Tak walczono o przeżycie tej suni, a teraz co? No właśnie, nie wiadomo....Może jakaś ciotka z Krakowa się zlituje i odpowie na apel o sprawdzenie warunków pobytu suni.... -
Sochaczew - BURY-znowu głupota górą Już zdrowy i piękny ale samotny
zachary replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Burasku, luka1 już zaradziła na to złodziejstwo cennych przedmiotów, tj. garnków z jedzonkiem....Pilnuj go dobrze. -
Przerażona i wygłodzona sunia błąkająca się po Białowieży
zachary replied to perowianka's topic in Już w nowym domu
Łajza z niej niezła, piorunem pokonała prawie 20 km, a jest nieduża, do kolana raczej.I zmyliła trop, bo nie wracała na stare białowieskie śmieci... -
Przerażona i wygłodzona sunia błąkająca się po Białowieży
zachary replied to perowianka's topic in Już w nowym domu
Tak, dreag.Dzięki ogłoszeniom ze zdjęciem.Jakaś pani przeczytała na dworcu w Hajnówce, skojarzyła natychmiast z identyczną sunią siedzącą na skwerze w Narwi i zadzwoniła,że widziała identyczną w swojej miejscowości.Sunia była wychudzona trochę, zakleszczona, ale bez problemu poszła do auta.Jest w domu u kierowniczki schronu,bo dziewczyny miały już traumę na jej punkcie i nie zdecydowały się ponownie zamknąć ją w schronie.Wkrótce sterylka. -
Przerażona i wygłodzona sunia błąkająca się po Białowieży
zachary replied to perowianka's topic in Już w nowym domu
Dreag, sunia z Białowieży, zwana Lusią znalazła się w Narwi, wsi oddalonej od schronu w Hajnówce ok.20 km....Hurra, miałam nadzieję,że się znajdzie! Dostałam dzis uśmiechniętego sms-a w jej sprawie.O szczegóły dopytam telefonicznie i napiszę. -
Ofiara wypadku! Piękny w typie PON już w DS.
zachary replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Ifka, czy mogłabyś zrobić zdjęcie tego drugiego, starszego kudłaczka, co od dwóch lat błąka się po ulicach BP? -
Ofiara wypadku! Piękny w typie PON już w DS.
zachary replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
ciotki, kudłacz śliczny, może ifka rozwiesiłaby parę ogłoszeń w BP, może on komuś uciekł.... -
Dreag, na bank to ta śpiąca z krzyżówki Pałacowej i Warszawskiej.Naspała się na betonie i zimnej ziemi w krzakach to i z Twoich pieleszy nie wychodzi....Sama nie dam rady z tym zdjęciem, które jej zrobiłam, a mam w starym telefonie, a to przewód gdzieś wsiąkł, a to później i tak mnie zbywa moja latorośl, a ja nietechniczna jestem....
-
Smyk-dramat pogryzionego i wycieńczonego psa-schronisko Szczytno.
zachary replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Gazzy, jak byś mogła, to fajnie by było. -
Bez nadziei na godną starość? DS i DT na wagę złota!
zachary replied to Lotos's topic in Już w nowym domu
Cichutko, sama,samotna na ostatnie dni swojego życia spędzonego u boku człowieka... -
Tak, ifka, całkiem słuszne czynisz spostrzeżenia.Pies generalnie strachliwy, potrafi na smyczy, przy panu/pańci/ zachowywać się jak .....heros:evil_lol:;).W Białymstoku na Wesołej dr Kalinowska i jedna wetka z kliniki na Białostoczku zajmują się na tyle na ile sprzęt specjalistyczny im pozwala zajmować się psimi oczami. Czyli, jak Misio zobaczy przeuroczą, ale też konsekwentną w postępowaniu z pieskami/też wielkimi/ i silną duchem monia3a, to pójdzie za nią bez smyczy nawet do Białegostoku....:evil_lol:
-
Ifka, rozumiem Twoją postawę nowicjusza w kontaktach z psami i tym bardziej podziwiam,że chcesz im pomagać.W przypadku oka, to sama nie stwierdzisz czy on widzi na to oko, czy nie i co tak naprawdę się z nim dzieje.Musiałabyś szczelnie zasłonić prawe oko psa, aby się okazało, czy widzi, czy nie i w jakim stopniu.A stan chorobowy, to tylko weterynarz oceni.Czyli w przypadku tego Misiaczka tylko doświadczone ciotki mogą mu pomóc...A w samym Bielsku chyba takich brak.
-
Joi, zasłużyłaś na te milion buziaczków od Puni, to dostałaś:lol:.