-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Tak, mam zamiar pojawić się z Legendarnym Smokiem ;). Niech się mały uczy, jak należy się przy psach zachowywać... i tak wszystkich zachwyca tym, że bez zgody nie podejdzie do psiaka i zawsze na początku wyciąga rączkę do obniuchania [podpatrywał mamusię ;)]
-
Już mu daję tabletkę... tylko nie wiem jak to zrobić - boi się do tego stopnia, że jak musiałam go złapać to próbował mnie dziabnąć ze strachu :(. Na razie jest strasznie niedotykalski z nerwów, mam nadzieję, że w ciągu paru dni mu przejdzie...
-
Jutro będę w domu [nauka wita...], ale piątek odpada - siedzę w Krakowie, mam parę egzaminów w jeden dzień. Właśnie dlatego ja nie mam jak go przywieźć przed sobotą. Jeśli masz jak przyjechać jutro to daj tylko o której, żebym nie poszła z potworami na spacer ;). Adres już ci wysyłam na PW. Transporter mogę pożyczyć [od kota ;)]. Nie wiem tylko czy jest potrzeba, Baruś w samochodzie od razu szedł spać. Dostałam go w kratonowym pudełku i było to zupełnie wystarczające :).
-
Z Krakowa przywiozłam.. w sobotę jedzie do DT w Rybniku [może Zerduszko odwiedze przy okazji ;)], bo dzisiaj nie miałam już czasu go zawieźć, jutro i pojutrze też nie mam jak :(. Fotki szczeniaka może zrobię, ale na pewno nie dzisiaj - jest zbyt zdenerwowany samym faktem, że się tutaj znalazł
-
Informuję, że Katastrofa poleciała dzisiaj na wolność :multi:... Za to mam do soboty podziczałego szczeniaka, co by mi się nie żyło za łatwo :evil_lol: [img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/S1eOxndz6oI/AAAAAAAAA5c/ouIm_Clk_L0/s720/image66.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/S1eOdR0SyAI/AAAAAAAAA44/9R6FB6yX_Cw/s720/image62.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/S1eO-e5QDvI/AAAAAAAAA5g/bhHYyGjM6dM/s720/image84.JPG[/img] Na tym zdjęciach widać, że Katasrofa nie umiała ładnie złożyć skrzydał :shake: [img]http://lh6.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/S1ePSimU90I/AAAAAAAAA58/cTKO4LuZPRQ/s720/image85.JPG[/img]
-
Przyszłam się pochwalić - ptaszyna dzisiaj poleciała w siną dal... fruwała mi już ładnie po pokoju, więc ją wypuściłam :)
-
Zawsze mi jakąś dziwnie wyglądała ;)
-
[B]Erka[/B] Bari bardzo uważnie obserwuje Birmę [swoją drogą szybciutko zrozumiał, że jej burczeniem nie zawsze trzeba się przejmować - ona po prostu tak lubi]. Podpatrzył ją, zrobił parę prób i doszedł do 2 ważnych wniosków: - nie trzeba zwiewać jak tylko CZŁOWIEK drgnie - wyjście z tego jednego pokoju nie powoduje śmierci lub kalectwa ;) A... i mały zamachał ogonem :). I na słowo [żartobliwie-grożącym tonem] "Niszczyciel" wypuszcza to co akurat miał zamiar sprawdzić ząbkami i depta pod stół :)
-
[B]Erka[/B] Bari bardzo uważnie obserwuje Birmę [swoją drogą szybciutko zrozumiał, że jej burczeniem nie zawsze trzeba się przejmować - ona po prostu tak lubi]. Podpatrzył ją, zrobił parę prób i doszedł do 2 ważnych wniosków: - nie trzeba zwiewać jak tylko CZŁOWIEK drgnie - wyjście z tego jednego pokoju nie powoduje śmierci lub kalectwa ;) A... i mały zamachał ogonem :). I na słowo [żartobliwie-grożącym tonem] "Niszczyciel" wypuszcza to co akurat miał zamiar sprawdzić ząbkami i depta pod stół :)
-
Dubel :roll:... Dopiszę tylko, że siuśki w domu mi nie straszne - właśnie uczę dziecko jak korzystać z nocnika [jesteśmy w trakcie najtrudniejszej lekcji - siusiaka wkłada się do środka, a nie wyciąga na zewnątrz nocnika :mad:]
-
[B]Erka[/B] nie ma mowy, żebym go wyprowadziła - on unika dotyku, w razie czego nie miałabym najmniejszych szans na złapanie psiaka. Zanim pojdzie na pierwszy spacer [już pewnie u Aguchy] musi zacząć pracować z człowiekiem. Swoją drogą jest bardzo inteligentny - na pewien dźwięk pooowoooli podchodzi, wie że dostanie odrobinkę jedzonka [na razie całą karmę dostaje z ręki, żeby sobie ją dobrze zakojarzył]. Znowu poćwiczyliśmy trochę dotyku [daję mu dość często, ale w małych ilościach], dał sobie nawet pomacać jakiej jest płci i nie próbował się odsuwać nawet jak już się jedzonko skończyło. Podchodzi też do wyciągniętej dłoni [sprawdza, czy nie ma jedzonka ;)] i obwąchuje, wcześniej uciekał jak tylko widział brak żarełka. Pewnie będzie z niego naprawdę fajny psiak, szybko dojdzie do siebie :).
-
Witam Jeden ze szczeniaków jest u mnie w domu - do soboty [dopiero wtedy będę miała czas zawieźć go do Aguchy]. Maluch jest bardzo przestraszony, na samym początku schował się za nogą od stołu i nie pokazywał na samym początku. Teraz [ponad godzinę siedziałam i namawiałam go do wyjścia przy pomocy jedzenia] czasami robi króciutkie wypady w najbliższej okolicy... Ze strachu potrafi warczeć [obwarzał mnie jak przypadkiem zaszłam mu drogę i mojego kota]. Maluch [btw. ewelinka, wiesz jakiej on jest płci?] był zaszokowany widokiem bawiącej się ze mną Birmy. A... w czasie drogi maluszek trochę się do mnie przyzwyczaił [na początku bał się dotyku, na koniec spał z głową na mojej dłoni], ale w domu boi się dotyku. Po dość długich staraniach udało mi się go pogłaskać w czasie jak jadł - maluch obejrzał się na mnie, ale nie uciekł [później mu dałam spokój, nie próbowałam więcej]. Z nauką czystości w domu będzie pewnie problem z tego powodu - ciężko będzie go szybciutko chwycić i wyprowadzić... To by było na tyle, może jutro zrobię parę zdjęć. Dzisiaj odpada, bo nie chcę mu stresu dokładać.
-
Filodendron a może spróbuj poszukać dynię ;)? Działa jako naturalny, łagodny środek odrobaczający...
-
Witam Prosiłabym, żeby wysało mi smsem adres pod jaki mam zaweźć szczeniorka [cały czas go nie dostałam!], w przeciwnym razie będę go mogła zawieźć dopiero w sobotę [posiedzi u mnie parę dni :diabloti:]... byłaby też wdzięczna jakby ktoś wysłał mi numer do dziewczyn [pisałam z ewelinka_m], które wiozą psiaka do Krakowa - za łatwiłam już wszystko co miałam załatwić [wyjątkowo szybko mi poszło :multi:] i chciałabym wiedzieć gdzie będę miała po psinę podjechać. Mój numer to 793-391-851. Piszę tutaj, bo dziewczyny pewnie już w drodze więc jak im wyśle PW to nie odpiszą :roll:
-
[B]Jbk[/B] w takim razie może znowu uda nam się zobaczyć, tym razem pewnie ze Smokiem :). Bardzo mi przykro z powodu wujka ['] :(
-
Griven jak boga kocham - Gliwice to jest dość spore miasto... najnowsza książka o psach z najnowszej [wtedy] biblioteki miała jakieś 10-15 lat ;). Tak więc z tym nie zawsze jest tak łatwo, nawet w dużych miastach.
-
U mnie tak dobrze nie było - Birma grzecznie odpuszczała, ale Jaga [mimo, że starsza i dużo słabsza] atakowała ciągle. Na samym początku [tydzień-dwa] były praktycznie ciągłe walki, dopiero później Jaga odpuściła... ale za to jak już uznała Birmę jako "górę" to się jej rewelacyjnie słuchała, a młoda dla odmiany wymagała, żeby Jaga słuchała się mnie ;).
-
[B]Zerduszko[/B] ja zawsze byłam za "prawem dżungli" dopóki nie było ryzyka krwi [jedyna rana jaką odniosła Jaga w bojkach z Birmą wyglądała jak... zadrapanie od pazura]... Jak widzę, że to nie są przepychanki tylko zaczyna się poważniejsza walka to wkraczam JA. A posłuch u młodej mam taki, że na jedno krzyknięcie odpuszcza, nawet jak sama jest atakowana. Swoją drogą kiedyś zgoda na taką "kontrolowaną" przepychankę sprawiła, że Birma nie straciła spacerowej koleżanki. Przed ustaleniem, że młoda rządzi sytuacja między sukami była tak napięta, że za byle dotknięcie jednej przez drugą wywoływało bójki. Z walki obie suki [obie dość dominujące i cięte] wyszły tylko oplute...
-
Nikon znów w schronie! Potrzebna pomoc finansowa
bonsai_88 replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
[B]NiJaSe[/B] to ja ci może jeszcze taki prześliczny rysunek włosogłówki podeślę - rok temu zrobiłam, naprawdę ładny mi wyszedł... przynajmniej będziesz wiedziała czego wypatrywać :D. A na poważnie to ja mam to samo przy małym, jak ktokolwiek w domu jest chory... mój TZ mnie udusi, jak jeszcze raz podam mu witaminki do połknięcia... wody w szklance już nie pija, bo wie że mogłam tam czegoś dosypać... ale nie wpadł na to, że dodatkowe witaminki wsypałam do czajnika i do butelek z wodą ;). Birma właśnie ucieka na mój widok, bo wie, że w ramach odkażania mieszkania przed zarazkami potrafię ją wykąpać. Kot już 2 dzień siedzi w drugim domu [bo menda jedna sobie 2 dom znalazła... na szczęście ludzie są dość w porządku, bo ich poznałam przez przypadek]... a ptak... no cóż, dziki jest więc go kąpać nie będę... Na szczęście dzisiaj Katastrofa zaczęła fruwać [co prawda potrafi się wzbić na ok. 20 cm], ale jak do końca tygodnia ptaszyna nie poleci w siną dal to jej chyba kąpiel nie ominie ;). -
xMsMartax może dlatego, że miałaś juz do czynienia z niszczącym psem ;). Ale poczytaj o Krze [która jest skrajnie demolującym psem] a zaczniesz się bać :D
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Monia ja zawsze byłam zdania, że psy muszą same ustalić kto rządzi... Byleby tylko nie było krwawych potyczek, wtedy trzeba interweniować.
-
xMsMartax zdajesz sobie sprawę, że husky są większe od jamników, więc więcej zniszczą ;)? Mam sukę wielkości haszczaka, też bardzo aktywny pies. Niewybiegana Birma to zdemolowany cały dom... np. jak się nudzi to zaczyna niszczyć mi bieliznę [ale tylko moją] - wyciąga zarówno z szafki jak i z kosza na bieliznę. Kiedyś po 30 minutach poza domem po powrocie odkryłam, że młoda zniszczyła CAŁĄ moją bieliznę + większość skarpetek. Ogólnie jak jesteś pewna, że nie straszny ci niszczący pies to proponuję poczytać o Krze - niepełnosprawnej suki, która jeździ na wózku ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne-Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-dA-ug-u-weta-prawie-4-tysiAE-ce?goto=newpost[/url]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
W takim razie gratuluję nowej pracy :D... A gdzie teraz pracujesz?