-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Hecia ogólnie kupki po warzywach są luźniejsze... spróbuj na początek dać np. samą marchewkę... może biegunki ma od jakiegoś jednego składnika?
-
Wt mi to na złość robicie ;)
-
[B]Madzia[/B] pies może się zadławić źle pogryzioną kością [najpierw trzeba go pilnować, dopóki nei będziesz pewna, ża ladnie gryzie], ale suchą kulką też może się zadławić jeśli je łapczywie. Jak nie podajesz warzyw/innych dodatków na poślizg to psiak może mieć zatwardzenie. O uszkodzenie jelit dużo bardziej bym się martwiła przy dawaniu kości z obiadu niż o barf - sama sprawdzałam, że świeże kości kruszą się na w miarę tępe kawałki, skóry na nodze mi to nie przebija [nadepnęłam nie raz ;)], za to po nadepnięciu na ugotowaną kość od razu sobie stopę rozwaliłam.... Ja skórę daję - Birmie tłuszczyku nigdy dość, przy jej przemianie materii to musiałabym ją samym tłuszczem karmić jakby miała dostawać "wyliczeniową" dawkę ;)
-
A ja widzialam filmik Gina z sankami ;)... i samego Gina też :P. Na żywo jest jeszcze piękniejszy niż na zdjęciach :)
-
Mądra bestia... A ja sie pochwalę, że moja bestyjka będzie się w sobotę edukować - muszę ją zabrać na egzamin, pan profesor na pewno się ucieszy :D
-
Nic tylko pozazdrościć - moja do dzisiaj uważa, że serca/płucka i inne takie to coś, co zdarza się innym ;).
-
U mnie żadne podroby inaczej niż w papce nie przejdą - Birma papki uwielbia, a podrobów nie cierpi - muszę przemycać...
-
Przyszłam się pożalić... dzisiaj znowu miałam problemy na drodze - wpadłam w tak przecudny poślizg, że najpierw obróciło mnie ze 2 razy na drodze, a na koniec zatrzymałam się na przeciwnym pasie... najniebezpieczniejsze było to, że z drugiej strony jechał samochód! Dzięki bogu gość zauważył co się dzieje i zdążył wyhamować, chociaż mało mu brakowało, żeby we mnie walnąć. Chyba widział jak się wystraszyłam, bo nawet nie miał pretensji jak w pierwszej chwili ogłupiała wyszłam z samochodu, zapaliłam papierosa, rozejrzałam się, zgasiłam papierosa i pojechałam dalej. A później, żeby było weselej, w Krakowie jakiś taksówkarz postanowił wyminąć dziurę na drodze, wpadł w lekki poślizg i o mały włos nie zatrzymał się w moim boku. Na uczelnię dojechałam jako strzępek nerwów i z tych nerwów, nie myśląc, nauczyłam kumpla na egzamin z chemii, a przy okazji rozwiązałam najtrudniejsze zadania... normalnie by mi się nie udało :D.
-
[quote name='zerduszko']O wypraszam sobie - ja tam mam specjalnie na takie okazje narzutki :P[/QUOTE] Co nie zmienia faktu, że kolor miałaś podobny do tej narzutki ;). Ale nie dziwię się - Birmowe ubłocone łapki sie tak prześlicznie odbiły od futerka na narzucie... No bo przecież ona wie, że jak kogoś zapraszam na kanapę to na 100% to ma być ona, a nie Smok ;).
-
Ja jeszcze dodam, że psiak na spacerach to cudo ;). Do innych psów spokojny [wygląda, jakby mu się nie chciało zaczynać :D], grzecznie się bawi... ba, nawet za frisbee biegał :). Tylko w pewnym momencie próbował mnie za nogi podgryzać - grzecznie chłopaka uprzedziłam, że za chwilę będę się kopniakami bronić, bo nie mam ochoty wywalić się z dzieckiem na rękach... o dziwo zrozumiał co mówiłam i dał spokój moim pięknie migającym nóżkom ;). w domu też był przekochany - grzecznie przywitał się z Birmą, jeszcze grzeczniej ze Smokiem [aczkolwiek młody był dla niego mniej interesujący niż Muśka :D], na kanapę nie wskakiwał [w odróżnieniu od mojej potworzycy - jak wskoczyła na przepiękną, białą kanapę to Zerduszko zbladła ;).]... Ogólnie psiak to cud, miód i malinka :)
-
Pyzaija na twoim miejscu spróbowałabym z barfem po szczepieniu - faktycznie lepiej, żeby wtedy psiak się dobrze czuł... a później przechodzić powoli - najpierw 1 posiłek barfowy dziennie przez np. tydzień, później 2 posiłki barfowe dziennie przez np. tydzień i tak aż do całkowitego przejścia [nie wiem ile razy dziennie karmisz malucha]. Jak to nie pomoże to cóż - każdy pies jest inny i każdemu służy co innego...
-
Ja jeszcze dodam, że psiak na spacerach to cudo ;). Do innych psów spokojny [wygląda, jakby mu się nie chciało zaczynać :D], grzecznie się bawi... ba, nawet za frisbee biegał :). Tylko w pewnym momencie próbował mnie za nogi podgryzać - grzecznie chłopaka uprzedziłam, że za chwilę będę się kopniakami bronić, bo nie mam ochoty wywalić się z dzieckiem na rękach... o dziwo zrozumiał co mówiłam i dał spokój moim pięknie migającym nóżkom ;). w domu też był przekochany - grzecznie przywitał się z Birmą, jeszcze grzeczniej ze Smokiem [aczkolwiek młody był dla niego mniej interesujący niż Muśka :D], na kanapę nie wskakiwał [w odróżnieniu od mojej potworzycy - jak wskoczyła na przepiękną, białą kanapę to Zerduszko zbladła ;).]... Ogólnie psiak to cud, miód i malinka :)
-
Pierwsza w PL klasa licealna o profilu kynologicznym w Lubaniu!!!
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in Studia i szkoły
Mala 400 km to zdecydowanie więcej niż 4 godziny... Ja do szkoły [studia] dojeżdżam ok 120 km i w zimę potrafi mi to zająć ponad 4 godziny, jak jest ciepło i sucho to da się zejść do 2 godzin.... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja się wczoraj wkurzyłam, jak byłam na spacerze z dzieckiem i psem w nowym miejscu - pojechaliśmy odwiedzić dogomaniacka znajomą z Rybnika ;). Ponieważ okolicznych psiaków nie znałam, to na widok każdego wypytywalam się co to za pies [czy agresywny itp]. Wkurzyłam się w momencie jak jeden pies podbiegł do mojego dziecka [2,5 roczku] i je przewrócił! Właściciele nie zareagowali na to, a ja w pierwszej chwili nawet nie miałam jak podejść do leżącego Smoka - musiałam trzymać Birmę, bo młoda mogła by pogryźć tamtą sukę [Birma niecierpi labradoropodobnych psów]... Na szczeście po za tym spacer był dość miły -
Pyzaija jeżeli pies jest gwałtownie przestawiany na barf to przez jakiś czas [jeżeli dobrze pamiętam - jakieś 2 tygodnie] może mieć niefajne kupki - rzadkie albo bardzo twarde.
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
bonsai_88 replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
Kashdog skoro ci się nie śpieszy to na allegro sprawdzaj - mi się udało kupić 3 nowe jawzy za 50 zł [60 zł z przesyłką ;)] -
[B]filodendron[/B] dawka dla niebiegającej Birmy [np. teraz jak ja i Smoku jesteśmy chorze - młoda przez ponad tydzien była wyprowadzana tylko 2-3 razy dziennie na krótkie spacerki] to około 4-5 %. Co prawda w takim wypadku też się trochę rusza [korzystam z niewybiegania i szarpię się z nią frisbee w domu] oraz ma więcej szkolenia. Ilość jedzenia wzrasta wraz z ilością ruchu, przy bardzo intensywnych, codzinnych treningach [20 km dziennie przy rowerze + 2-3 godziny spacerów = biegania po lesie] dochodzi ponad 1,5 kg dziennie. Waga u Birmy wacha się od 18 do 20 kg... Wyniki krwi miała świetne mimo dostawania tak dużych dawek jedzenia, a na mniejszych zaczynała chudnąć. Najwyraźniej ona po prostu potrzebuje dużo więcej jedzenia niż normalny pies ;). Suchej karmy też jadła dużo więcej niż było w dawce, bo inaczej zaczynała być wychudzona. Ps. Birma osiąga 20 kg jak siedzi w domu i dostaje mniej jedzenie ;). Jak biega to spala absolutnie wszystko mimo olbrzymich dawek. Po prostu franca jedna zatrzymała się na dawkach dla szczenikaów [gdzieś kiedyś czytałam, że szczeniak powinin dostawać 10% ;)]
-
Ha, a ja jadę za chwilę odwiedzić Zerduszko [w końcu ktoś jej musi wizytę poadopcyjną zrobić :D]. Przywiozę jej moje 2 potwory, może będzie chciała któregos adoptować ;).
-
[B]Alicja[/B] sunia bez ogonka siedzi w ogrzewanym pomieszczeniu, jedynie jest wyprowadzana na krótkie spacery żeby się załatwić.
-
Bardzo mnie cieszy, że wrócil do domku - to był radosny i przekochany psiak :). Kana w takim wypadku chyba nie musisz wklejać zdjęć psiaka [mail ostatni, psiak 2] ;)
-
[B]J-ulia[/B] podrośnięty szczeniak to ktory? Ten jasny chłopiec, którego zdjęcia były pierwsze wklejone, czy ten, któremu pani Basia zdjęć nie robiła? Psiaki wysyłam w takiej kolejności, w jakiej były tutaj wklejane ;)
-
[B]J-ulia[/B] podrośnięty szczeniak to ktory? Ten jasny chłopiec, którego zdjęcia były pierwsze wklejone, czy ten, któremu pani Basia zdjęć nie robiła?