Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Zerduszko a zgadnij jakiego koloru miała Birma obrożę ;)
  2. Że tak powiem.... zwłaszcza ta w czerwonym :D
  3. A powiecie mi może gdzie takie wielkie śpiochy dorwałyście - ja na mojego potwora już pół roku szukam i znaleźć nei mogę :(.
  4. Dodam, że na zywo jest jeszcze piękniejsza ;)
  5. Wydaje mi się czy maleńkiej łapki i szyja trochę zarosły?
  6. [url]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/szonek.jpg[/url] Zabierz tą czapkę albo cię ugryzę :D
  7. Monia gdzie ty te wspólne zainteresowania zauważyłaś to ja nie wiem ;)... chyba jedyna wspólna rzecz jest taka, że oboje palimy. Ja kocham psy, konie i ogólnie zwierzęta... no i dziecko posiadam [jakbyście nie wiedziały :P]. Kamil za to zwierzęta toleruje z odpowiedniej odległości [no, koty lubi, których ja nie znoszę], uwielbia stare samochody, stare radia, stare.... kurde... chyba powinnam się zastanowić nad własnym wyglądem, bo on uwielbia wszystko co stare ;(. No i dzieci nie znosi potwór jeden. Na szczęście do zwierząt się powoli przekonuje [on z domu, w którym można mieć co najwyżej rybki], a dla Smoka zrobił wyjątek z dzieci ;). Za to ja... no cóż, staram się udawać że słucham jak mi opowiada o różnicach w światłach golfa 1 i golfa 2.. Ps. Która z was uwierzy, że o tych różnicach można mówić pół dnia ;)?
  8. Czy mi obecny TZ podpadł? spróbowałabyś wytrzymać przy nim 5 minut to byś wiedziała ;). Jest wredny, złośliwy, uwielbia mnie wkurzać [z wzajemnością]. Ogólnie już parę razy usłyszałam, że jesteśmy najwredniejszą parą jaka istnieje :D. Zdjecia wkleję jak mi się zachce :P... na razie nie mam czasu, żeby je obrobić :(.
  9. [quote name='Unbelievable']wyszło coś? :evil_lol: [/QUOTE] Ta... jak się odwróciłam to Birma próbowała zabrać mi smakołyk z ręki - efek cudny... syczałam z bólu przez pół godziny, bo trafiła kłem w paznokieć... A na poważnie mam wrażenie, że zaczyna rozumieć o co chodzi z poduszką - już powoli celuje tylnymi łapami :)
  10. [B]Gops[/B] warzywa muszą być starte, bo pies sam nie umie tego dobrze strawić i takie w dużych kawałkach słabo wykorzystuje.... Za to możesz dawać papkę + np. całą marchewkę dla zabawy. [B]Zmierzchnica[/B] grapefruit to kolejna nietypowa miłość Birmy... [B]Filodendron[/B] robię sobie sama sok z surowych buraków ;). Za smakiem nie przepadam, ale na moje podanemiczne stany jest bardzo dobry :). Za to Birma bardzo lubi takie papki buraczane...
  11. Monia gratuluję 8 rocznicy z calego serca... ja do tej pory najdlużej byłam z ojcem Smoka - w 7 rocznicę kazałam mu się wyprowadzać :D. Za to obecnego TZa mam ochotę udusić po 3 miesiącach ;). Zdjecia Shiny są świetne... ja jak będę miała czas to powklejam zdjęcia Birmy jak sie uczyła na egzamin [była ze mną na ustnym z genetyki - naa szczęście nie ugryzła dziekana ;)] i jak chwilę biegała po Krakowskich błoniach po egzaminie. Byłam z młodej bardzo dumna, bo była spokojna i nie próbowała nikogo na uczelni capnąć [nawet mojej starościny - mojego wroga numer 1... a szkoda, nie obraziłabym się]. Chociaż przyznam, że jak ją nagle portier pogłaskał po głowie to zamarłam... Na błoniach też była cudowna - byliśmy na spacerze z atakującą ją suczką [bulgożek, co to uważa że jest największy i najgroźniejszy]. Młoda jak była napadnięta to się broniła, ale jak była luzem, a suczka na smyczy to olewała jej próby napaści :)
  12. Monia gratuluję 8 rocznicy z calego serca... ja do tej pory najdlużej byłam z ojcem Smoka - w 7 rocznicę kazałam mu się wyprowadzać :D. Za to obecnego TZa mam ochotę udusić po 3 miesiącach ;). Zdjecia Shiny są świetne... ja jak będę miała czas to powklejam zdjęcia Birmy jak sie uczyła na egzamin [była ze mną na ustnym z genetyki - naa szczęście nie ugryzła dziekana ;)] i jak chwilę biegała po Krakowskich błoniach po egzaminie. Byłam z młodej bardzo dumna, bo była spokojna i nie próbowała nikogo na uczelni capnąć [nawet mojej starościny - mojego wroga numer 1... a szkoda, nie obraziłabym się]. Chociaż przyznam, że jak ją nagle portier pogłaskał po głowie to zamarłam... Na błoniach też była cudowna - byliśmy na spacerze z atakującą ją suczką [bulgożek, co to uważa że jest największy i najgroźniejszy]. Młoda jak była napadnięta to się broniła, ale jak była luzem, a suczka na smyczy to olewała jej próby napaści :)
  13. HA, w końcu zobaczyłam twojego potwora :P
  14. bonsai_88

    Metamorfozy

    [B]ilio[/B] ja na takie "kace moralne", że pomogłam tylko paru psom mam swój sposób.... staram się myśleć, że przynajmniej te parę psów jest obecnie w dobrych warunkach ;). Bo nawet jeśli uratuję tylko jednego psa, to zmieniam całe jego życie - często na wiele lat :).
  15. Melduję, że obejrzałam oba.... natchnęłaś mnie, za chwilę idę ćwiczyć z Birmą ;). A co, z frisbee sie nie dałam, to tyłu jej nie odpuszczę :D
  16. Jamnicze a jak długo probowałaś uczyć aportu? U Birmy pomogło szarpanie [jedna zabawka] i uczenie przynoszenia [na smakołyki] ;)
  17. A masz może jakieś filmiki z ćwiczenia tylnych łap? Birmie chcę je ruszyć, ale ona wybitnie oporna pod tym względem jest [ona tak lubi - albo coś jej idzie rewelacyjnie albo wybitnie opornie... nic pomiędzy]. Niby już mi staje tylnymi łapami na poduszkę, ale mam wrażenie, że młoda zakojarzyła "przejść nad poduszką i zatrzymać się po kroku" :(
  18. Aganetha ty to lekka jak piórko, na powierzchni śniegu byś stała... ale co twoje psiaki by miały ;)... Alicja bo na mój widok wszystkie psy zaczynają skakać ;).
  19. Rufusowa mi kiedyś Ozzy radośnie wskoczył na kolana - od tej pory uważam, że on to co najmniej 50 kg wazy ;)
  20. Unbelievable nie przejmuj się Szczurem ;). Birma raz się zaniuchała i przez 15 minut latała i szukała mnie po okolicy... Przez cały ten czas ja i moja mama ją obserwowałyśmy [stałyśmy 10 m dalej] i płakałyśmy ze śmiechu. W końcu dziewczynka wypatrzyła mojego tatę [poszedł sobie w krzaczki] - tak się ucieszyła, że biedak nie wiedział jak się odpędzić ;). Birma normalnie mojego tatę lubi... bo musi ;)
  21. wszyscy się wystraszyli ;)
  22. Zerduszko już mój facet powoli odmawia jeżdżenia ze mną... a co jest najlepsze - ja nie jeżdżę źle. Po prostu mam cholernego pecha :(. Ostatnio doszłam do wniosku, że samobójcy rozsyłają sobie moje numery samochodu i czatują, co by akurat przede mnie wleźć na drogę. A im bardziej niebezpiecznie tym lepiej... Swoją drogą jak od ciebie wracałam nagle wpadł mi do samochodu jakiś gościu [chciał mnie opieprzyć, pomylił z innym o podobnej rejestracji]... cud, że udało mi się Birmę w locie między siedzeniami złapać, bo gościu cały by z tego nie wyszedł.,
  23. Cierpliwość Gina do Birmy też była super ;)...
  24. Witam :)... Ps. to wy już po ślubie :P? Ps.2. dzisiaj aparat do mnie wrócił ;)... jak będę miała czas to wkleję wam zagadkę :D
  25. To jeszcze ja się dołączę - łatwo poznać, bo Karmel ma ciemniejsze oko od Brandulca ;)... Tak więc najpierw Brando, a później Karmelek :)
×
×
  • Create New...