Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. [B]Maks[/B] witam :p [B]Sandrulka[/B] nie wymagaj za dużo... ja nadal bezaparatowa... i do póki z długów nie wyjdę [a przy odrobinie szczęścia do września mi się uda :razz:] to nawet nie mam co marzyć o aparacie :placz:
  2. [B]Kateczka[/B] do torebki się zmieści i w ogóle :evil_lol:...
  3. [B]Zerduszko[/B] z tymi mamami to różnie bywa... ja wiem, że planowana nie była, mój brat też nie... 2 kuzynów też jest z wpadki. Honoru rodziny broni tylko jedna ciocia, która planowała oboje dzieci [kuzyna i kuzynkę] :evil_lol:... Tak więc w mojej rodzinie na 7 dzieci aż 5 było z wpadki [łącznie z moim] :razz:.b
  4. Ona po prostu chciała ci pomóc ściągnąć skarpetkę :eviltong:
  5. Kurczę, muszę was kiedyś odwiedzić i poznać te puchowe kulki :loveu:... A u nas się dzisiaj zrobiło fajnie, ciepło :cool3:
  6. [B]Roxi[/B] ależ ja się nie upieram, że karmisz tylko jednym rodzajem karmy, że twoje psy są zaniedbane - ba, nawet nie śmiałabym tak twierdzić ;)... no i oczywiście też liczę bez smakołyków [chociaż u mnie dziewczynki są na surowiźnie, a jako smakołyk dostają.... zwykłą karmę :lol:].
  7. Akurat od zaprzegowców proszę sie odczepić :eviltong:... oni rozmarzają psy ściśle w kierunku ciągnięcia, nie jest to na zasadzie "Ja mam haszczaka, a ty malamuta... choć, puścimy je razem i zobaczymy co nam wyjdzie" :razz:
  8. [B]Mortikia[/B] jeśli zaginął szczylek to tym bardziej mógł się zmienić z budowy ;). Tak samo u dorastającego malucha może się zmienić maska ;)...
  9. Nie martwice się, jestem z wami... Chociaż ja dla odmiany czuję się jak jakaś smarkula, która nigdy nie nadąża za starszymi i nigdy nic nie wie :evil_lol:
  10. [quote name='Maks i Spark']pewnie, że nie, albo wszystko, albo nic:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] W jej wypadku to jest "albo zabiorę ze sobą cały śnieg z 2 tys. m2, albo w ogóle" :diabloti:... i wierz mi - dopóki był śnie dopóty dzielnie próbowała :evil_lol:
  11. Nie narzekaj, wszystkiego się trzeba powoli nauczyć ;). A jak nadal uważasz, że jesteś taka okropna to powinnaś zobaczyć jak jeżdżę z Birmą :evil_lol:... a już nie daj boże biegam :diabloti:
  12. Cześć chomiku :diabloti: Widziałam filmik :p...
  13. Mam tylko nadzieję, że te dziury po sobie zakopujecie :mad:... Dzisiaj o mało się rowerem nie wykopyrtłam, bo komuś się dziury zakopać nie chciało na środku ścieżki :angryy:
  14. [quote name='Maks i Spark']czyli Birma idzie na całość:evil_lol: [/quote] A ty byś się ograniczała :diabloti:? Birma zawsze idzie na całość, nie bawi się w półśrodki :evil_lol:
  15. A ja się tak zastanawiam... to waliczyk jest w końcu "niezależny" czy "posłuszny" :diabloti:... Swoją drogą ja chcę psa, co potrafi WSZYTKO :placz:. No i takiego, co ma praktyczne, ciemne ubarwienie [bo niestety moja ma niepraktyczne ciemne ubarwienie - jakiś wybrakowany egzemplarz mi się trafił :evil_lol:]...
  16. [B]Władczyni[/B] ależ ja nie zaprzeczam, że dzieci powinny być dobrze traktowane ;). Ja tylko mówię, że [wbrew pozorom] większość dzieci pochodzi z najzwyklejszych wpadek/niestarań :razz:. Byłam dzisiaj z Bianeczką na rowerze [kurczę, jadąc 7 km/h zmęczyłam się bardziej niż przy Birmie, jak jedziemy po 16 km/h :lol:]... szło nam naprawdę rewelacyjnie, Bianeczka bardzo szybko przestała się roweru bać i naprawdę ślicznie biegła obok [bo ona jest urodzona do roweru :loveu:]. Szkoda tylko, że na koniec skoczył na nią beagel :shake:. Niby był na smyczy, ale właściciela w ogóle nie obchodziło co robi jego pies na 5 m flexi :angryy:. Bianeczka się bardzo wystraszyła, uderzyła bardzo mocno mi w koło [później kuśtykała przez chwilę :shake:], ja sie o mały włos nie wywaliłam jak długa na betonie, co też by się pewnie radośnie nie skończyło...
  17. No właśnie :mad:... Bo jak ich jutro nie będzie to :placz:.... to je obejrzę dopiero w poniedziałek :placz:... A Bianeczka nauczyła się dzisiaj biegać przy rowerku :cool3:
  18. [B]Alicja[/B] dziwisz się... a kto Groszkowi załatwił to ciągłe stukanie i pukanie :diabloti:? Ty byś się nie wkurzyła za ten remont i nie pogoniła szczurami :evil_lol:?
  19. [IMG]http://images42.fotosik.pl/88/7e6dffefcedeec00med.jpg[/IMG] No nie, zupełnie jakbym Birmę widziała :diabloti:... Tylko ona sie tak nie ogranicza - mieć kulki tylko na łapach? A uszy i grzbiet to co? :evil_lol:
  20. [quote name='Tengusia']to ja sie kiedys z jednym klocilam bo on stwierdzil ze mi karmy nie wniesie bo ma problemy z plecami, na co ja ze do 30kg maja obowiazek wniesc przesylke a [SIZE=3][B]ten pacan probowal mnie przekonac ze karma wazy wiecej bo przeciez folia jeszcze i rachunek jest[/B][/SIZE] :angryy: ... karme wniosl ale byl strasnie nieszczesliwy z tego powodu [B]IDIOTA JEDEN[/B] :angryy:[/quote] No nie no, padłam :evil_lol:.... czegoś takiego jeszcze nigdy w życiu nie słyszałam :diabloti:
  21. A ja już wiem, czemu u Magdy się szczury pojawiły... Wiecie, że jak się nie ustępuje kobiecie w ciąży to myszy zjedzą :razz:... wiecie? No to pewnie Groszek doszedł do wniosku, że przy nim byle mysz nie wystarczy i on będzie szczurami straszył :evil_lol:
  22. Jak na moje oko to za małe :roll:...
  23. Zgadnijcie co dzisiaj Bianeczka robiła :razz:.... Biegła przy rowerze :multi:. Na początku bała się wyjść z domu, bo w przedpokoju stał rower... później prowadziłam ją obok roweru, aż się uspokoiła... wyluzowała się do tego stopnia, że mogłam z nią nawet trochę pojeździć. Bardzo jej się podobało [aż na moment postawiła uchole :loveu:] i dość ładnie kojarzy, ze ma biec kłusem. Na moje upominanie reaguje i wchodzi w kłus, na słowo "uważaj" też ślicznie reaguje [jak chcę skręcić w prawo albo jak za bardzo się do koła zbliżą]... chociaż tutaj pomogło jedno "przejechanie" psa :diabloti:. Wskoczyła mi prosto pod koło :mad:. Dobrze, że na razie bardzo wolniutko z nią jeżdżę [bo szybko w galop wchodzi] - średnio 7-8 km/h, więc nic jej nie zrobiłam ;). Nawet samochód minęłyśmy ładnie, nawet 2 obce, ciekawe pieski :cool3:... Gorzej tylko, że jak już wracałyśmy jakiemuś chłopakowi nie chciało sie pilnować psa i Biankę wystarszył [skoczył na nią nagle]. Bianka walnęła mi w koło o mało mnie nie wywalając i to tak, że przez chwilę kuśtykała :angryy:. Chłopaka opieprzyłam i obiecałam mu, że jeśli do jutra Bianeczkę będzie cokolwiek bolec noga to funduje nam wizytę u weta... to młodszy brat mojego kumpla, więc doskonale wiem gdzie mieszka :diabloti:. Na szczeście po paru krokach Bianeczka już szła ładnie :multi:
  24. Jak widać czarny jest rozchwytywany :evil_lol:... EDIT: Mój numer dostałą też jedna osoba w sprawie rudzielca... trzymam kciuki, żeby to był domek od biedaka :cool3:
  25. [B]Rufusowa[/B] kantarek wcale nie uniemożliwia wysyłania sygnałów... wystarczy mądry właściciel, które nie będzie na ślepo szarpał za pysk z byle powodu...
×
×
  • Create New...