-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mestudio
-
Jordi odpoczywa. Czy on ma jakieś ogłoszenia? Chciałam zrobić allegro, ale teraz wszystkie psie zamykają więc sama nie wiem. [img]http://img585.imageshack.us/img585/2379/img2244nt.jpg[/img]
- 1607 replies
-
- basset
- bezimienny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='majowa']wygrała kobieta a jakżeby inaczej ;)[/QUOTE] Znowu?????? To w ramach odstresowania proponuję zmianę image Rupiego. Trzeba koniecznie przygotować go do nowego domu: [IMG]http://www.cassiesclosetinc.com/productcart/pc/catalog/amg_358_general.jpg[/IMG][IMG]http://www.cassiesclosetinc.com/productcart/pc/catalog/aboston_294_general.jpg[/IMG][IMG]http://www.cassiesclosetinc.com/productcart/pc/catalog/aamorkie_2045_general.jpg[/IMG] I na koniec dla mnie the best: [IMG]http://www.cassiesclosetinc.com/productcart/pc/catalog/afinal6_1742_general.jpg[/IMG] TZmestudio
-
To jak im nie zamkną to ja dopiero zrobię następne.
-
[quote name='mmd']No co Wy ciotki - wet mu bandaż zawiąże na tym pięknym ryjku. Robi się pod spód i krzyżuje, później do tyłu za uszy i nie powinno zjechać.[/QUOTE] Gdyby to było takie proste to bym się nie pytał. Z tego ryjka wszystko się ześlizgnie: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/8892/img2225xz.jpg[/IMG] Już nie wspomnę co się stanie przy próbie zawiązania :-D Jak ktoś będzie miał pomysły to poproszę. Rozumiem, że pomysł z 23 stycznia został zaakceptowany? TZmestudio
-
[quote name='mmd']Niezły gagatek Wam się trafił. Mruczący dziadyga :evil_lol: A to Rupi to od Rupieć? :evil_lol:[/QUOTE] To prawdziwy Terroryzator. W sumie to dość zabawny widok - pies wielkości kota (a nawet mniejszy) i mestudio która się go boi. To naprawdę trzeba zobaczyć.... Na razie w stosunku do mnie czuje respekt. Zobaczymy jak długo. Na mnie też warczy, ale udaję, że go nie słyszę. Na wszelki wypadek założyłem mu obrożę. Mam taki chwyt, że żaden pies się jeszcze nie wyrwał jak kłapał zębami. Mam nadzieję, że nie będzie potrzebny, ale z Rupi-Agresorem nic nie wiadomo.... TZmestudio
-
[quote name='kkasiiiar']proszę i do usług :)[/QUOTE] kkasiiiar - czy da się przepisać drugi post na mestudio? Myślę, że tak łatwiej by było wpisywać wpłaty i wydatki. Inaczej bedziemy musieli pisać do Ciebie, abyś Ty wpisała. To trochę bez sensu. Aby tego dziada- agresora ("Agresor" ma wpisane w karcie z lecznicy) zbadać to trzeba zapanować nad jego zachowaniem w trakcie badania. Jeśli prawdą jest, a nie mam podstaw wątpić w opis przekazany przez osoby które go do nas przywiozły, że badanie wyglądało niczym prawdziwy horror z wczepieniem się zębami i zerwaniem rękawiczek z rąk weterynarza, to jak ma przeprowadzić badanie kardiologiczne? Przecież z takim ryjem (przepraszam - ryjkiem) to żaden kaganiec nie pasuje. Nawet gumka zakładana na pysk się ześlizgnie. To taki drobiazg na początek do rozwiązania. Rozumiem, że jeśli kardiolog nie znajdzie przeciwskazań, to można przeprowadzić kastrację? Szczególnie, że mam wrażenie, że go to boli. W lecznicy "na zamówienie" przyjmuje p. doktor kardiolog Olga Szaluś - czy ta może być? Czy ktoś ma jakąś opinię na jej temat? Koszt to około 150zł Możliwa jest za jednym zamachem kastracja w tym samym dniu i w tym samym miejscu za około 250zł. Tak na oko potrzebne jest mniej więcej 400zł. Termin wstępnie zarezerwowany to 23 styczeń. A teraz czekam na opinię i na sponsorów :-D Bazarki również mile widziane.... :-) TZmestudio
-
Zaznaczam wątek.
-
Dziadek zarządził kolejny spacer, tym razem było wszystko co trzeba. Po spacerku udał się do miski i czekał na jedzenie. Dostał koci przysmak, zjadł i kombinował jakby tu siknąć ale jednak poszedł do łóżeczka. Rano dostał ręczniczek żeby za bardzo nie brudzić legowiska i tak oto się zakopał chłopak. [img]http://img815.imageshack.us/img815/7938/img2242a.jpg[/img]
-
Mila już w swoim DS. Lejdi wysterylizowana i jej byt poprawiony.
mestudio replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
[quote name='BUDRYSEK']jezeli znalazłoby sie dt dla Śniezka to zaraz go zabieram jesł młody, lagodny, spragniony kontaktu z człowiekiem jest zdany tylko na laske ludzi, ktorzy niestety omijaja go, karmiony raz w tygodniu :( SZOK!!! zaraz do niego jade...mieszka w wiosce kolo Zywca...codziennie nie jestem w stanie tam jezdzic ludzie mowili, ze bylo z nim juz bardzo zle ale wylizal sie na fotach nie widac ale jest wychudzony, lancuch zafarbowal cała szyje, jest ciezki prosze pomyslcie o nim...nie mozemy go tam zostawic :([/QUOTE] Załóżcie mu wątek. Będzie prościej. -
[quote name='beta ata']No tak, tylko że do tej pory to tolerowali, a teraz przestali... ? A może chodzi o to, że zwierzolubi (jest nawet taki wątek na dogo, wkleje później) masowo zgłaszają m.in. na allegro te ogloszenia o sprzedaży zwierząt, które pochodzą od pseudohodowców, zgłaszają naruszenie ustawy..? Allegro musi te ogłoszenia usuwać i traci na tym, więc w ramach rewanżu albo ku "przestrodze" wyrzucają ogloszenia charytatywne... ? Myślę, że można bezdomniaki ogłaszać do nibysprzedaży, wystawiac jakąć symboliczną kwotę "kup teraz za 1,10 PLN ... i wtedy nic nie bedą mogli zrobić... edit: http://www.dogomania.pl/threads/220611-Nowa-Ustawa.-WALCZYMY-Z-PSEUDOHODOWCAMI-!!! No tak, tylko że jeśli jakiś debil mi kupi za złotówkę psa to ja jestem zobowiązana mu go wydać bo kupił i już, i można mieć mnóstwo nieprzyjemności potem. A nie wolno nam umieszczać stwierdzeń - nie kupuj, nie licytuj, zadzwoń itp. Wiem, że trwa dyskusja na ten temat na dogo, ale nic nowego do niej nie wniosę.
-
Generalnie damy chyba radę, trzeba go jakoś uładzić bo ludzie wolą małe psy, które da się przytulić, a jak mały to i na ręce chcą wziąć. A tego na ręce nijak nie wezmę. Najgorsze jest jednak znaczenie, mi to nie pasuje. Wróciliśmy ze spaceru, stanął w kuchni i czekał na jedzenie:-), zjadł ile chciał i poszedł do kosza na drewno i chciał nalać, schyliłam się i palcem po dupince przejechałam żeby na mnie zerknął i mówię, że nie wolno, a on z zębami do ataku. Ale poszedł do legowiska i nie nalał. Na spacerkach tylko sika jak szalony, nie załatwił się jeszcze. Noga wyżej niż głowa jak sika. Jedynie w domu była kupa w nocy. Z tego co widzę to on rządził w domu pańci bo sam decyduje kiedy ma dostać jeść, kiedy wyjść itd. Jak chce wyjść to idzie prosto do drzwi, wychodzi grzecznie jak otwieram, a jak chcę go sama zabrać na spacer to jest złość.
-
[quote name='Aldrumka']a może to ma związek z nową ustawą - można sprzedawać tylko psy z rodowodami jak piszą w Metrze pojawiły sie ogłoszenia typu " Sprzedam smycz za 600 zł, pieska dodam gartis"[/QUOTE] Nie sądzę, nie wolno umieszczać ogłoszeń na allegro i już. Nie wolno w aukcji napisać - proszę nie licytować. To zakazane. Ma być oferta sprzedaży psa i tyle.
-
Postaramy się z nim podjechać do tej lecznicy gdzie był, chociaż ja nie wiem jak to niby zorganizować. Dla nas Warszawa to kiepskie miejsce do leczenia bo bardzo daleko i nie ma jak tam jechać bo TZ pracuje. Ja nie podejmę się telepania busami z psem. Jak TZ będzie w domu to pogadamy. A co do psa to uważam, że jest zwyczajnie złośliwy, nie sądzę aby głaskanie palcem po głowie go bolało, on sobie raczej nie życzy głaskania, ale trzeba to robić co jakiś czas żeby się przyzwyczaił. Niestety takie złośliwce też się zdarzają. Nawet czyszczenie legowiska i ściany spowodowało, że się szczerzył na mnie. Nie doszukujmy się w nim różności i nie róbmy z niego połamańca kompletnego. Problemem są jądra schowane w pachwinie oraz brzydkie zębiska.
-
W kwestii zębów napisano, że są wskazania do sanacji jamy ustnej czyli też byłby kolejny wydatek. Gruczoły nie krwawiły, wydzielina jest brązowawa. Ma jądro wnętrowskie i to go może boleć dlatego bardzo wskazana kastracja, z tego powodu może tak dziwnie chodzi tylnymi nóżkami, nie okrakiem, nogi ma jakoś bardzo blisko siebie i tak krzywo dupinką zarzuca. W każdym razie mamy rozpadającego się dziadka:-). W dodatku wrednego bo warczy na mnie za każdym razem jak go chce pogłaskać, jakby chciał powiedzieć - leżę i daj mi spokój. Z takim charakterkiem może być bardzo trudno o dom bo pies nie jest z tych do przytulania.
-
[quote name='dorobella']Może ktoś ma wolny tymczas dla małej suni, która jest w schronisku w Miedarach [URL=http://wstaw.org/h/4b80215faf7/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/01/16/Zdj%C4%99cie0065_jpg_300x300_q85_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/b427783b221/][IMG]http://wstaw.org/m/2012/01/16/Zdj%C4%99cie0064_jpg_300x300_q85_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Suczka jest wysterylizowana, nie wiem ile ma, ale jest mała ok. 4 kg.[/QUOTE] Jakiś wysyp mikrusów ostatnio. Gdzie nie wejdę to pokazują jakąś mikro biedę do zabrania na już. Ona ma jakiś wątek? Ogłoszenia?
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
mestudio replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Podnoszę psiaczka. Trudna sprawa z takimi wylęknionymi zwierzaczkami. Chcielibyśmy im pomóc, a bywamy bezradni. -
[quote name='Ziutka']No to dobrze, że Jordanek już się dobrze czuje :) Mizianka dla całej bandy :loveu: Czy Was też zasypało w nocy ? :crazyeye:[/QUOTE] O ile tą ilość śniegu można nazwać zasypaniem to tak:-), rok temu to mieliśmy ponad metrowe zaspy na podwórku, a do bramy trzeba było się przedzierać bo nie nadążaliśmy po nocy odgarniać, zresztą jak tu rano odgarniać taki kawał do ulicy. Masakra.
- 1607 replies
-
- basset
- bezimienny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
1. Pchły - używamy Frontline i tym go odpchlimy. Fiprex jest mniej skuteczny bo mniej jakiejś substancji czynnej. Niestety sprawdziłam to latem na kocich przybłędach wydając kupę pieniędzy na Fiprex, który okazał się nieskuteczny. Weterynarz wytłumaczył nam dlaczego, po skargach i zastrzeżeniach Klientów wgłębił się w skład Fiprexu i już go nie używa. 2.Odrobaczenie - mamy jeszcze aniprazol podarowany przez Ziutkę, przy jego wadze akurat starczy to co zostało. Zważymy go i podamy odpowiednią dawkę o ile uważacie, że mamy to zrobić przed kolejną kontrolą. 3.Nie ma biegunki, ani rozwolnienia, kupka była normalna. Jednak z dupinki albo z kanalików jeszcze się coś sączyło w nocy, teraz nic się nie dzieje. Czyli najpierw odpchlenie jutro bo sama tego nie zrobię - na mnie warczy często, na TZ-a nie:-). Potem wizyta w klinice aby zadziałać w kwestii wyników i odrobaczenia oraz antybiotyku, oraz sprawdzić ponownie gruczoły okołoodbytowe.
-
Wczoraj mu wszystko oczyszczono - te kanaliki, nie saneczkuje absolutnie mikro gamoń:-). Z uwielbieniem grzeje dooopkę w legowisku:-), za tydzień ma się pod tym kątem stawić w lecznicy. Więc się chłopak stawi:evil_lol:. Bojowy jest, rano przypięłam mu smycz, a jak pociągnełam aby poszedł na spacerek to ruszył do ataku - no zawarczał groźnie. Bardzo ładnie je. Jest bardzo chudziutki, zapadnięte boczki.