Zeniutek!! gdzie domek :( gdzie człowiek? i gdzie ręka, co by Cię prowadziła? :(
gdzie ten głos, na który reaguje się merdaniem ogonkiem
gdzie ten, który sprawi, że nie będziesz już smutny? :( i będzie się cieszył wtulając twarz w Twoje futerko? i powie Ci, że Cie kocha i bardzo sie cieszy, że z nim jesteś...?
kiedy? za ile? czy w ogóle? :(
tyle jest tragedii w Tobie jak tak lezysz...