-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurde, chciałam Wam pokazać model tych spodenek, ale nie ma nigdzie w sieci :P coś takiego to było: http://www.lulex.com.pl/img/produkty/1233.jpg z wcięciami, tylko bardzo krótkie! hihi no i róż taki jaskrawy! -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj ale Ola! ja się z tym zgadzam! humanistką jestem! filologiem nawet! sprawy języka są mi bliskie ;) a bo ja tu gadam o kalesonach :) lece! napisałam tylko na ogólnym! trza to naprawić! -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
odniosę się do tego wpisu :) powiem szczerze - nie wiem jak oni sobie radzili bez nas (i mam tu na myśli nas wszystkich, nie siebie i Pawła - nas, was i w ogóle dogo!) nie wyobrażam sobie, że nie ma tam adopcji (a przecież nie ma!) podejrzewam, że R (o matko, te spodenki!!!) wiele razy był w takiej sytuacji że tu ma młodego chorego, bez nogi starego, ślepego, i musi wybierać - i wybierał wiedział, co "pójdzie" na giełdzie i nie miał wyjścia był w Korabiewicach - widział je i wiedział, że lepiej takiego starego uśpić niż tam dać. tam są niby jacyś wolontariusze, ale zajmuą się tylko wyprowadzaniem i ja ich nie widziałam nigdy ;) ale to prawda - ja się praktycznie wyprowadzaniem nie zajmuję :) oprócz adopcji pomóc można także w inny sposób pracujemy nad tym :) może jakiś lepszy program ograniczania bezdomności? trzeba też pomyśleć o gm. konstancin... chociaż chyba juz teraz podpiszą umowę z lecznicą... przypadek uśpienia był :( dowiedziałam się o nim po fakcie, kiedy pojechałam po Idolka otóż kilka godzin wcześniej R. przywiózł psa - starego ślepego kundla R stwierdził, że to stan agonalny, bo... pies nie reagował na parówkę :P nie "widział" jej cóż, może i miał rację, może to i był stan agonalny ale kto to wie po Kąsku? R od razu z marszu go uśpił, nie obserwował -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o nie, ja to się już na nic nie nawrócę... :P chyba że na takie spodenki różowe! -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
malibo - bo stałam jak wryta w drzwiach starając się powstrzymać śmiech :evil_lol: ORAZ starając się powstrzymac przed gapieniem się w te jego spodenki (jeszcze by pomyślał, że jestem nim zainteresowana!) wiedziałam też, że jeśli tylko spojrzę na Pawła to nie wytrzymam - i on też nie jak odjechali to usłyszałam za sobą Pawła cihco: widziałaś...? -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dla rozluźnienia atmosfery powiem Wam, że niedawno pojechałam do lecznicy R miał wolny dzień i spotkałam go w drzwiach miał na sobie czarne długie getry (kalesony?) a na to różowe krótkie (bardzo) spodenki takie z lat 80tych (retro-style!) ;) hihi przywitał nas z powagą po czym wsiadł z rodziną do samochodu i odjechali dokąd? kto to wie! wiem, to nie jest na temat bab ani orderów, ale jest strasznie zabawne w kontekście tego całego R :P -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
eee... a na jakim tle? właśnie dla mnie jest ok. z uśmieszkiem. nigdzie nie napisałam, że jako order jest be :) -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale moje stwierdzenie R baba też było z uśmieszkiem... ! R to jest taki pan wet, że on mysli że robi dobrze a robi średnio dobrze może dlatego, że gjego świadomość jest bardzo właśnie ograniczona właściwie nie sposób go jednoznacznie ocenić nie mogę na niego nakur*** tak o - bo nie miałabym racji... :/ tak jak pisała juz malibo - gdyby nie on wiele psów skończyłoby bardzo źle on ma umowę z gminą i odławia psy miejsc ma mało (max 20 - tak na wcisk) więc odławia tylko psy z wypadków lub jakieś uciążliwe jest trochę rzeźnik, ale nie do końca... przecież Pit w lecznicy miał przeszczep skóry i mimo, że jest psem po walkach to zyje i nie zamierza nikt go zabić Kama będzie miała proteze stopy! :) stary Kostek, stara Mroczka, Misiek z guzem - tych psów nie zabił, leczył je, operował a zdrowe już trzymajł w kojcach pare miesięcy... mimo, że miejsc mało Odyna tez nie uśpił od razu a Odyn był w stanie tragicznym! Odyna to nawet do hotelu zawiózł ;) hihi mógłby przecież trzepać kasę na tym - odławiac na potegę, dostawać kasę, robić fikcyjne adopcje (mam nadzieje, zę tego nie czyta i nie zaczerpie z moich pomysłów;)) ale on chce być uczciwy i pomagać tylko prezentuje postawę "tyle już widziałem, co wy możecie wiedzieć, to nie ma sensu, tamto nie ma sensu..." ;) on naprawdę mysli, że rozdając psy na giełdzie robi dobrze... przecież bierze dane... no a poza tym "nie ważne jaki dom, ważne że dom" dla niego nie było sensu ratować Kąska, bo "można uratować ileś tam innych" cóż - my uważamy, że można uratować i Kąska i te inne :P co nie? R był kiedyś nawet na interwencji! :P mówił mi ;) pojechał, zobaczył zaniedbania i jakaś pani z TOZu (;) ciekawe jaka?) kazała mu zabrać psa ale R. zobaczył, że pies kocha pana, kazał panu naprawić budę, coś tam jeszcze zrobić i przyjechał za 2 tygodnie sprawdził - było zrobione :eviltong: -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ja nie czuję się lepsza w związku z tym, że jestem babą ani nie jestem dumna ani nie czuję się gorsza i to dziwne, że tak reagujecie - widać jest tu jakiś kompleks jasne, jasne mozemy zawsze gloryfikowac kogoś nazywając go baba :) hihi tak na przekór a czemu nie więc R nie baba - to strasznie zły samiec anyway, nie bede się kłócić. sbd ja rozumiem poprawność, ale to jak się jest poprawnym to nie nazywa czarnego psa barrack ;) i nie mówi się, że Obama nie jest czarny tylko w typie :P (osobiście zaśmiewam się z tego do dziś) Kocia - miałam właśnie fajny telefon w sprawie Wilanka :) -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
orany, jeśli cię uraziłam to wybacz :) moja świadomość jest świadoma i wie, o co Ci chodzi, nie musisz tłumaczyć ;) ale chwila... R nazwać babą nie można, bo to niby ujma dla nas (łodewa), ale już Pawła "honorowo" babą to tak (bo baby są takie fajne) - a czy to nie jest to samo tylko w drugą stronę? :) R to chłop ;) spory jest nawet i w sumie nie tyle baba co leń - on ma misję! musi "ratować inne istnienia!" :cool3: -
Morus - teraz Moris :) już nie marznie! ma dom we Wrocławiu! zobaczcie!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
nigdy go tak wesołym nie widziałam, przyznam zawsze był dośc smutny, z resztą widać na pierwszej stronie... taki obojętny raczej. -
tak naprawdę nie wiemy co jest Rudzikowi podejrzewam, że specjalistycznych badań nie miał chyba go wykastrowali. byc może zrobili mu krew - dowiem sie jutro! dlatego też na pewno takie DT dostałoby na Rudzika wsparcie - zbieralibyśmy kasę, bo w takim wieku może wyjśc wszystko niestety :( pani Beata - która wyprowadza psy - mówi, że mimo problemów z tyłem Rudzik chodzi na spacery bardzo chętnie i lubi "długo" chodzić :) to pocieszające no i ogólnie Rudzik jest w dobrej kondycji.
-
wrrr TZ był w lecznicy, pytał o Grafita... kiedy ta kastracja? pan dr nie wiedział... szukał i nie znalazł notatek... ba! nawet nie wiedział, który to Grafit :P hehe... dobra, jutro-pojutrze będę ich męczyła o tę kastrację!!!
-
nasz stary kochany Miś doczekał się w końcu :) pojechał do domku do Poznania!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
oh tak! jestem spokojna, że będzie miał spokojną bezpieczną drogę no i potem świetną opiekę w hotelu! :) koniec z małym boksem! :) -
no ja też ja też! Bambino się przestraszy Grafita :evil_lol: bo on ma taką śmieszną siwą dużą głowę :D no i jest taki dlugi haha jak tramwaj :)
-
nasz stary kochany Miś doczekał się w końcu :) pojechał do domku do Poznania!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
pojechał kochany Miś! pojechał! -
jak nasz kochany maluch ?:)
-
nasz stary kochany Miś doczekał się w końcu :) pojechał do domku do Poznania!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
noooo! nie pożegnam się :(:(:( -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no baba :) my nie baby! nazwałabyś Omar babą? (albo Pawła??? :P no wiesz co!) R baba - teraz Rudzika uśpi... http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-z-lecznicy-pod-WarszawAE-stary-maleA-ki-Rudzik-ma-problem-z-nA-A-kami-uA-piAE-go?p=14095246&viewfull=1#post14095246 fota: http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Rudzik/DSC00222.jpg Rudzik to takie małe, stare strsznie, ma już problemy z tylnymi łapkami :/ nie wiem czy i ile ma zębów :razz: nie zna ktoś domowego DT, do którego możnaby uderzyć? skargi na R nie złoże, bo psy będą wywożone do Korabiewic... :( czy gdzieś tam do lasu... -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
na pewno :) ja w to wierzę! -
Delph, to którego dnia i o której? :)
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
mru replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
aahahah :) Idolku, pokaż się! -
dobrze, słuchajcie [B]Kąsek[/B] zabrany - jest w hotelu choć bez grosza :shake: [B]Bisk[/B] w nowym domu - być może nawet nie będę musiała go zabierać... zobaczymy :roll: zarządzam więc... [B]czas Rudzika[/B] - on ma problemy z nogami, z tyłem... R. go leczyć nie będzie, uśpi go szukamy czegoś dla tego malucha... to jest psiak kilka kg... kochany taki :( koniecznie trzeba go zabrać, tylko w jego wypadku w grę wchodzi tylko domowy DT :( znacie taki?