-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
bo ludzie za bardzo ludzko postrzegaja psy :// sami chcą bzykać tylko z innych powodów niż psy... hmm -
zanaczam!!!
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='jambi_']dokładnie! pamiętam jak kiedyś szukaliśmy domu dla psa nazwijmy to "rasowego", ogłoszenia były na allegro i innych, telefony się rozdzwoniły - nic dziwnego - pies młody, ładny, rasowy... chętnych jak ulęgałków... nie było dnia bez co najmniej 5 deklaracji "ja go chcę!" aż do momentu jak daliśmy w ogłoszeniu "Pies kastrowany"... następnego dnia ilość telefonów spadła do 2 - z czego 1 to był telefon "po chol... go kastrowaliście k...!" a drugi to był domek chętny - pies został oddany... wrócił po tygodniu ... jako "głupi, niereformowalny, agresywny" ... echhh... [/QUOTE] ja tak kiedyś wyadoptowywałam laba :/ to było rok temu a ja ciagle dostaję wiadomości na jego temat :/ oczywiście każdy go chciał i jednocześnie pytał czemu ma go kastrować, że jesteśmy nienormalni, że ze to że pies nie ma rodowodu to nie znaczy, że nie ma prawa życ itd... -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ja ostrożnie podchodzę, wręcz pesymistycznie niestety :( -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
no na pewno umówimy się wszyscy razem :) ważne, że u Henia się coś znów dzieje, bo przycichł a teraz znaów się pokazuje i no ktoś o niego pyta... niestety są to osoby dwie na razie ;) i nic pewnego ale kurcze i tak fajnie :) -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
nie nic :) zadzwonił do mnie jeden pan, ktory właśnie zobaczył Henia na facebooku :) chciałby się spotkać. być może w ten weekend :D tylko... pan ma oblrzyma samca i nie wiem, co z tego będzie :( z resztą na razie nie ma co mówić - umówiliśmy się tylko wstępnie, zobaczymy bliżej weekendu i ew. w weekend.... -
"Jedyny, który nie szczekał"... kochany Chudy ma DS.... :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
to macie jeszcze :) *** Chudy jest już totalnie zrelaksowany! Poznał posesję, nie wybiera się na zewnatrz. Obczaił, że dodmku wraca się albo przez ganek albo przez werandę i po załatwieniu pilnych spraw wraca sam, daje znać szczeknięciem, że chce wejśc do domu, jesli przypadkeim zmarudze i gdzies jeszcze sie rozglądam:)) Uznał, że pokój gościnny jest jego. Praktycznie przesypia dnie, ale jak! Jest cudownie rozłożony na łóżku, gdy wchodze do niego macha leniiwe ogonkiem, cieszy się bardzo. Zaczyna patrzeć z miłością w oczy. gdy go głaszczę poddaje się już z lubościa pieszczotkom. Na jedzonko wychodzi, a po jedzonku wraca do pokoju. Idelanie dogaduje się z innymi psami. Wiesz co Madziu? Normalnie go kocham! Nawet nie wiesz jak się cieszę że jest u mnie, że go mam! Dzięki! *** :D:D:D -
[quote name='beka']Nocka wczoraj pojechała. Labka nie jechała na gieldę bo jeszcze nie jest sterylizowana (Mru dopilnuj pls). [/QUOTE] tak, Nocka zabrana i podobno jest super :) Kasia do mnie dzwoniła, że wszystko jest ok. o matko! myslałam, że labka po sterylce! jezus nawet nie wiem czy TZ ma jeszcze nr tego pana... boże Pikuś i Diana...
-
jej rodzeństwo ginęło na jej oczach - Marusia już w DS, bądź dzielna!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
molestuj molestuj :) my też będziemy, pewnie się z nimi na dniach spotkamy -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
tak btw: [URL]http://bi.gazeta.pl/im/0/7924/z7924240X.jpg[/URL] "- Udało mi się dodzwonić do brata, dowiedziałam się w końcu, że amfibie dotarły. Jedna zabrała świnie od sąsiada, druga wzięła byki od brata. Ale podobno wszystkie się nie zmieściły - opowiadała nieco później pani Teresa." -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
mru replied to Awit's topic in Już w nowym domu
o maaaatko :( ale kochana... -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
a Pestka też nie mówi, chociaż się stara :) na razie znów cisza i nikt o nią nie pyta :/ no ale mysle, ze juz niedługo... -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
niestety ludzie maja najlepiej a najbardziej narzekają jak jest im źle i jacy są biedni i strasznie sie na sobie skupiają, że tam nie wiem telewizji nie maja i że malowanie na nic... i tak naprawdę mało kto zauważa tragedie tych, co nie mówią nic :( -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
to faktycznie lepsze, jeśli ktoś cie ratuje po to, żeby cie potem zabić, bo w sumie po to cie ma ;) jak ktoś ratuje swoje psy to chyba je lubi w jakis sposob i ich nie sprzeda do rzeźni potem wiadomo też, że wszystkich zwierząt gospodarskich nie da się ewakuować, mówią o tym otwarcie przecież. to ciężki proces, ewakuować nagle (mimo,że czasem jest na to kilka godzin) kilkadziesiąt krów, które się boją, uciekają itp. świń, które się rozbiegają przerażone. z resztą nieważne, które maja gorzej skoro wszystkie się topią... i niestety nie mówi się o żadnych w TV :( ludzie ogladajacy taki TVN to gotowi pomyslec, ze no pare psów zginie, ale w sumie ludzie je ratuja... a to g* prawda :( -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='koosiek']Krowy czy świnie mają lepszą sytuację niż psy... Krowa czy świnia jest coś warta, kundla zawsze można sobie załatwić nowego. Widziałam nawet gdzieś zdjęcie świń w prowizorycznym kojcu na balkonie - ciekawe, czy dla psa też znalazło sie tam miejsce? :([/QUOTE] te świnie w końcu zostaną zarżnięte bez znieczulenia i zjedzone :) a potem wysrane krów, świń, koni, ptaków, kotów wcale wszystkich się nie ratuje, ratuje się część, reszta pływa sobie i gnije zaraz obok tych psów na łańcuchach i tych skowyczących uciekających chociaż nie ma gdzie żadne zwierzęta nie są w lepszej sytuacji. a nie jedne są - ludzie.