-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
xelka, mozesz mi podeslać :) [email][email protected][/email] może rano wrzucę, bo teraz ide spac :) a jak nie ja to Ty :) -
madallena ma rację, nie ma co panikować na razie ale okazać że się interesujemy :) ja też napiszę do paru osób, powinno pomóc on podobno tydzień - dwa już tam w takim stanie koczował teraz na kwarantannie jeszcze jest dość bezpieczny, my mamy chwilę żeby coś dla niego przygotować tylko boję się, że za dużo czasu działa na niekorzyść z drugiej strony... no, bo nie motywuje. eh biedak :/ szkoda, że SM była pierwsza, musieli być naprawdę kilka godzin przed nami :(
-
dzieki, ze jestes!:)
-
jej rodzeństwo ginęło na jej oczach - Marusia już w DS, bądź dzielna!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ooo trzeba zrobić taki punkt w umowie, ze zarejestruje sie na dogo i bede codziennie na watku Fifusia pisał i wrzucal foty :) -
jej rodzeństwo ginęło na jej oczach - Marusia już w DS, bądź dzielna!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
hihi az szkoda, ze ma dom :D -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
gruba jest i ma klapnięte uszy :) ale xelka mówi, że ładna -
[quote name='beka'] W kojcach blizszych bez zmian: Jogulek, Pimpek, łyzew i Dianka.[/QUOTE] ojejku same słodkości :( [quote name='beka'] W dalekich dalekich San i Kłoska[/QUOTE] jesli owczarkowaty to ja chyba wiem, który. fajny pies, spokojny. cholera! [quote name='beka']W lecznicy : to czarne z Kabat (demolition men - widziałm rano co zostałoz jego posłania po nocy)[/QUOTE] ten Karo? widziałam ;) [quote name='beka'] Biszkoptowo rudy z dłuzszym włosem, ładny psiak[/QUOTE] o boże bardzo fajny z miną "wypuść mnie proszę" [quote name='beka'] Lala - mnieszy onek ;), która lubi gryźć, moze Paweł mógłby ja oblukać;[/QUOTE] ah to ta. faktycznie strachulec chyba. my w weekend będziemy. chociaż ja bym chciała wpaść na dłuższą chwilę z aparatem jutro/pojutrze bo kurde chętni do ogłaszania są a psiaki czekaja :) [quote name='beka'] i jeszcze jeden pies, nowy z wczoraj: duzy biszkoptowy z biała strałka na pyszczku, szorstka sierść, bardzo przyjazny, łapeczki i nochal przez ogrodzenie pcha- nie wiem czy suka czy pies.[/QUOTE] kurde nie widziałam! moze jeszcze nie było. musi byc fajny :)
-
czekamy na relacje jak tam jest, czego potrzeba - moze potrzeba ludzi? ja czekam na te wieści.
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
zawsze to naturalne warunki - ludzie, psy, rowery, ruch :) sobota na razie aktualna, pan nie dzwonił, że nie... -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
właściwie po rozmowie z Aliną się wahałam a potem szukałam kogoś, kto ma tam ps i był i jakoś nie przekonało mnie nic ;) ale wprost nikt nic nie wiedział, psy które faktycznie ludzie tam mieli i ja o tym wiedziałam były radosne wesołe i psychicznie ok. tylko nie wiem w którym miejscu były. z resztą nie wypowiadam się, nie dziwi mnie ta sytuacja, nie jest dla mnie szokiem. aczkolwiek jest okropna, te psy wiele przeszły, tak nie można :( co innego jak ktoś naprawde nie ma co z psem zrobić a nie zostawi go na ulicy i wie, że pies idzie w takie a nie inne warunki. no ale ludzie, nie za 400 zł :/ i nie do "domowego hotelu"... -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
dochodziły do mnie sygnały, że tam nie wiadomo jak jest, bo ciężko z odwiedzinami i nikt tak naprawde nie wie i dlatego maluchy z tego wątku tam w końcu nie poszły -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
nie impreza :) po prostu pomyslalam ze to dobre miejsce na spotkanie -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
nie, z tego domu raczej nic nie bedzie. chciałam sie spotkać na polach ale Pani napisała, że na Polach będzie dużo psów a ona nie panuje nad swoimi dwoma... niestety Hen byłby trzeci i nad nim też trzebaby umieć panować :( no i dzieci maja 5 lat i rok z czymś z Henem niestety trzeba jak z dzieckiem trochę - z jednej strony uważać, bo nie widzi a z drugiej, żeby psa nie pogryzł innego :P -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
nie, on się nie czuje zagrożony raczej, on jest cwaniak :P -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
jest jeszcze jedna osoba zainteresowana Henen - pewna pani z Warszawy, mieszka na parterze z ogródkiem niestety ma kilka minusów i moim zdaniem nic z tego nie będzie :( pani ma sznaucerkę średnią i welshkę... i dwoje dzieci :( o ile o suki martwię się mniej (chociaż podkreślam, że dla Hena powinna być rodzina bez zwierząt najlepiej... bo ja za niego w 100% nie ręczę i nikt nie może) to o dzieci martwię się bardzo. Nie znam dzieci, nie wiem jak są duże i jakie są w sensie temperamentu, ale bałabym się i to bardzo. Hen jest kochany i Misiek, ale jak wyczuje coś mniejszego, nad czym może mieć przewagę to to wykorzysta :P ja sama nie polecam nachylać się nad nim -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kociabanda2']A ja jestem jak najbardziej za. Swojego psa i koty ciachnęłam i wkurzają mnie właściciele, którzy swoich psów nie sterylizują, bo z takimi psiakami sporo kłopotu nie tylko dla właściciela, ale i dla spotkanych na spacerach psów i ich właścicieli. Niekastrowane i wyposzczone psy często usiłują zapinać wszystko co napotkają na drodze przez co czasem dochodzi do awantur między psami. Czasem uciekają wiedzione zewem natury. No i moim zdaniem taki niewykastrowany pies czy niesterylizowana sunia się po prostu męczy. Jak patrzę na niektóre niewysterylizowane psy sąsiadów z osiedla to sobie myślę, że to sadyzm.[/QUOTE] masz racje, zgodzę się. mnie też wkurza jak idę z moimi trzema drogą, którą wcześniej (nawet 2 dni wczesniej) szła suka w cieczce :/ NIE DA SIĘ - MASAKRA! -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='jambi_'] [B]mru [/B]- ale jagi tak mają! spuścisz ze smyczy i już go nie ma! z tym się nie da walczyć - taka natura :)[/QUOTE] no :( jak brałam go to nie zdawałam sobie z tego aż tak sprawy :P ale jest boski, jest prezesem. poprzednio ponad 15 lat miałam psa (z ulicy), który całe życie bez smyczy chodził. uciekał kiedyś to go wycięliśmy i już nie uciekał :) niczego nie był uczony a taka mądrala z niego była :) to było coś! teraz mi się zachciało świat ratować, wariatów nabrałam i w ogóle -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
mojego się tak nie da :( on jest szkolony na tyle, na ile mam czaasu :( odwołuje się ładnie, jest bardzo podatny na naukę i lubi nagródki, ale jest w nim coś silniejszego - instynkt łowcy :P to jest normalnie myśliwy w kapelusiku z piórkiem :( już kiedyś, zanim do mnie trafił, wpadł przez to pod samochód i tylko cud sprawił, że ktoś go w rowie znalazł. teraz jest tak samo - nie ma zahamowań :/ ulica czy nie ulica - leci za wszystkim tak nakręcony, że jest w innym świecie (może był psem myśliwego, bo z podkarpacia go wzięłam z lasu haha) a psa tak naprawdę najlepiej zmęczyć na smyczy - idąc z nim szybkim krokiem, nie jak biega w kółko ;) z resztą u mnie w okolicy psy nie mają z kim biegać, bo co podchodzę do kogoś z trzeba to ten ktoś ucieka :P także najlepiej w samochód, za miasto i już (tylko znów dzika zwierzyna - nie puszczę terriera, bo nie o to chodzi, żeby ganiał zające i dziki haha) - tylko kto ma na to czas codziennie :( albo na działkę, ale osobistej nie mam :) ale u TZta siostry na dziełce zawsze są moje psy mile widziane :P przy jednym psie na pewno byłoby mi łatwiej, ale jak idę z trzema średnio po 20 kg. sama to mam słabą nad nimi kontrolę w razie co. To też zależy właśnie od możliwości właściciela. -
wszystkie cztery maluchy już w domkach! :) dziękuję Wam strasznie za pomoc!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
Tak, Pestka od wczoraj na DT u xelki :) w pieć minut czuła się już jak u siebie i biegała z resztą :) w końcu odżyje, nabierze mięśni, straci tłuszczyk. Od razu się cieszyła... i mi ulżyło, że nie siedzi już w kojcu tylko ma ludzi, zwierzęta, ruch, dzieci i spacery... Trzeba jej teraz robić nowe zdjęcia, bo bardzo się zmieniła :( urosła, przytyła, ale teraz mam nadzieje nabierze kształtów. xelka, wpadnę na dniach z aparatem - będziemy pisać lub dzwonić wcześniej :) -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ulv, pewnie nie :) dopytam Agate czy nie wpłynęło nic od Ciebie! -
Jola mi pisała o Misi :( matko, skąd się biorą tacy ludzie... biedna mała, musi wracać do pijaczka - no ale musi, nie ma wyjścia. szkoda :(
-
nasz stary kochany Miś doczekał się w końcu :) pojechał do domku do Poznania!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
oh Misiu, pewnie wygrzewasz się na słońcu co? :) -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, taka sterylka malejwaszki to będą okropne koszty! nawet w marcu :/ trzeba zbierać... chociaż słyszałam niedawno, że czasem robią za darmo, nawet bez pytania :P zerduszko, a ja moje psy głównie na smyczach prowadzam i one są bardzo szczęśliwe :) to chyba nie zależy od tego. z tego co wiem to cyranka bała się też o życie swojego psiaka, ja o swoje boję się ta samo. Jednego to naprawdę w ogóle raczej nie puszczam, bo to jagdterrier i ja go nie dogonię :P więc chodzi ew. na lince 10-metrowej ;) pozostałe jako-tako, ale też tylko w bezpiecznych miejscach. Jajek żaden nie ma. Przy pierwszym - tym jagu - zrobiliśmy to ze względu na "agresję", ale nic nie dało ;) nie wiem, czy drugi raz bym go wycięła - wiedziałam, że jest mój i że go nie rozmnożę a ta kastracja zrobiła z niego trochę jadg-dziecko wieczne haha :) pozosałe moje psy ciachnęłam, bo miały iść do adopcji, no ale nie poszły :P tak naprawdę jestm przeciw kastracjom, ale z głupotą ludzką nie wygramy, nie ufam ludziom, że sobie poradzą i upilnują niestety :( a napatrzyłam się już na martwe, potopione itp. szczeniaki :( ten widok budzi we mnie naprawdę okropne emocje -
ahahahahaha no nie mogę :P warto tu wchodzić ;) Staruś dostarcza tylu wrażeń :P hahahaha jaki on słodki jest, taki maluszek :)