-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
jest jeden zaginiony podobny, to moze byc on, ale nikt nie jest pewnien kurcze [url]http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?t=6076[/url]
-
no oni to maja gdzies, jest interwencja - nie udało sie i już co im zależy... nie zostawimy tej interwencji bez echa :P ah no i psa. szukamy go! niestety nie mamy zdjecia nawet :(
-
podobno sam wsiadł [CENTER][SIZE=4][B]autobus linii 116 w kierunku Żoliborza! [/B][/SIZE][LEFT][SIZE=4][SIZE=2]tragedia z tą SM i nie zostawimy tak tego, o nie.[/SIZE][/SIZE] [/LEFT] [/CENTER]
-
nie ja wezwałam o psie powiedziała mi znajoma, która go widziała ale chyba nie ona wzwywała boską SM :/ matko!
-
wspaniała akcja strazy miejskiej... pzyjechali na miejsce, ale... bez obroży i smyczy???!!! po czym poszli do sklepu po [B]SZNUREK[/B]!!!??? a jak wrócili w to miejsce, gdzie on był... zobaczyli go w odjeżdżającym autobusie linii 116!!! co to jest? jakiś żart? to jest EKOPARTOL? to nawet śmieszne nie jest... znaczy właśnie jest - a do tego załosne...! [SIZE=4][/SIZE][CENTER][SIZE=4][B] pies ma ok. 5-8 lat, jest dość otyły, to foksterier (dużo białej sierści) - zadbany, nie śmierdzący...[/B][/SIZE][/CENTER]
-
patrzcie co dostałam na maila...! [B][COLOR=black]Historia pewnego psa… [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Przeczytaj, poczuj to co On, pomóż![/COLOR][/B] Witam. W piątek jadąc trasą od Piaseczna do góry Kalwarii zauważyłam przy drodze leżącego psa. Nie dawał oznak życia, zatrzymałam się i zobaczyłam , że żyje miał w oczach błaganie o pomoc. Zatrzymałam jeden z nadjeżdżających samochodów, by poprosić o pomoc w przemieszczeniu psiaka na siedzenie, był dosyć ciężki i bezwładny. Po zawiezieniu psa do lekarza i zrobieniu badań okazało się że nie jest potrącony przez samochód , tak jak sądziłam , lecz potwornie zmęczony i słaby. Najprawdopodobniej był topiony i cudem udało mu się oswobodzić. Resztkami sił , kierując się swoją mądrą psią logiką, doczołgał się do drogi i czekał na pomoc. Po wielu godzinach czekania i liczenia samochodów, które nie chciały się zatrzymać przyszła pomoc. Piesek okazał się na dodatek znacznie niedowidzący , teraz przebywa w małej klatce, przy lecznicy, w której bardzo źle się czuje przez swoje kalectwo, czuje się zagrożony i bezradny. Jest piękny, młody, ma błyszczącą sierść i zdrowe ząbki i ogromna chęć do życia, a co bardzo ważne jest wyjątkowo łagodny i przyjacielsko nastawiony do ludzi i innych psów. Będzie wyjątkowo wdzięcznym i wiernym kompanem, dla człowieka , który odstąpi mu kawałeczek swojego domu i zapewni zawsze pełną miseczkę. Pilnie potrzebny jest dobry dom dla tego pieska, dom pełen spokoju i miłości...każdy dzień w klatce to dla niego ogrom cierpienia i poczucie zagrożenia, tyle rzeczy wokół się dzieje, których on nie może zobaczyć … Proszę dzwonić i pisać o każdej porze dnia i nocy, znalezienie rodziny dla niego to dla mnie rzecz najważniejsza Tel . 501 34 74 18 e-mail [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i fota Luzaka! [CENTER][IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Luzak/Luzak-1.jpg[/IMG] [/CENTER] czyli już wiemy jak Luzak się znalazł. wpadł do wody czy ktoś go wrzucił, bo ślepy? szuka go ktoś, czy nie ma szans?
-
od rana po KP kręci się stary foxterrier! a właściwie stoi w tym słońcu, nie chce pić ani jeść... SM wezwana, ale nie przyjeżdża...
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
mru replied to APSA's topic in Już w nowym domu
w Warszawie Was widzieliśmy, w okolicach Dolinki :) tyle, że jechaliśmy samochodem Dolinką i kurcze nie było jak Was złapać ;) ojej, Fiedka wyjedzie na Białoruś! -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
mru replied to Awit's topic in Już w nowym domu
[quote name='NiJaSe'] i zostanie tylko Margo ze swoimi reklamami i wilczakami ....[/QUOTE] ahahahahahahahahahahahahahaha :D -
pan umarł... ale psiaki bezpieczne - Rudy niestety nie żyje :(
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
o, już mam odpowiedź! * Sunia sięga mi pod kolana, piesek jest trochę większy. Te[B] wyłysienia [/B]są w okolicach ogona i prawie na pewno to grzyb (musiałabym próbkę dać do laboratorium, żeby stwierdzić na 100%), na pewno trzeba je wykąpać, i odkarmić i będą zdrowe. Raczej nie jest to zaraźliwe, a ściślej, zdrowy, dobrze odżywiony pies się nie zarazi. W kg nie mam pojęcia, ale nie za duże. [B]Sunia jest młoda i była w domu[/B], więc bez problemu powinna się przystosować. Piesek ma dużo energii i potrzebuje się wybiegać, ale myślę, że też nie będzie problematyczny. Oba pieski mają bardzo dobry charakter, w stosunku do psów i do ludzi. Wiadomo, że trochę się boją obcych, ale to normalne. * dodam to na pierwszą. aha - koleżanka jest bardzo pro-zwierzęca, wie co mowi :) -
pan umarł... ale psiaki bezpieczne - Rudy niestety nie żyje :(
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
no na razie czekam jeszcze na koleżanke, która mieszka obok psiaków. mam kilka pytań dokładniejszych :) -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
mru replied to Awit's topic in Już w nowym domu
ta haha zobaczysz ulepszenia na dogo :P ee to miałaś super przygody, kurde! dobrze im tam nagadałaś :) niech sie boja, w końcu muszą... <brawa> mi sie filmik do polowy tylko ładuje, ale to wina pamięci kompa :( -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ma za to świetną opieke i miłość. tylko kurcze gdyby tych problemów było mniej i życie prostsze i stawy nie bolały :( -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
chciałabym go zabrać na spacer :) -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
mru replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
ok super! ja tez nie widze :P -
Omen w DS , czyli dwie haszcze bidy pod jednym dachem :))
mru replied to NiJaSe's topic in Już w nowym domu
uuf uuf uuf :) NiJaSe - weźcie faktury! musze sobie zwroty porobic no i musimy zobaczyc jak to finansowo wyglada, ok? prosze o jakoś w miare szybko, bo musze to potem praekzac jeszcze w terminie do biura! finanse Omena: 2010-06-23 AIMEZ_MOI OD KOOSIEK 20,00 zł 2010-06-28 MAJKI1510 MAJA P. 20,00 zł [B]3 863,17 zł - razem czyli wychodzi, że jesteśmy 240 zł. na plusie [/B]nie licze ostatniego leczenia :( NiJaSe - prześlij mi na maila na razie zdjęcia faktur, to zobacze jak to leczenie ostatnie wygladało! -
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
spoko, rozumiem :) jakbyscie mieli wolny grosz to pamiętajcie o Kąsku - choćby jednorazowo :) mysle, czy on do mnie wyjdzie w niedziele... oby...! -
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
mru replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
strasznie mocno trzymam kciuki... :( -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem co u Biga dokładnie, bo nie mam czasu do niego wpaść. wiem, że panią Grażynę zalało, ma trochę problemów. skończył się kolejny Carprodyl, trzeba znów kupić finanse Biga wyglądają słabo: [FONT=MS Shell Dlg 2][SIZE=3][SIZE=4]870 zł. - 499,50 zł. - 88 zł. (karma) - 73 zł. (leki, 20 tabl.) - 73 (leki, 20 tabl.) = 136,5 zł. jak teraz kupimy leki na 20-30 dni, to wydamy 73-108 zł. czyli niewiele zostanie :([SIZE=4] [/FONT] -
staruszek Kosteczek już w DOMU! u pani Eli w Łodzi :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
dzwoniłam dzis do pani Eli :) to znaczy dzwoniłąm do niej wczoraj, ale ie odbierała i dziś oddzwoniła :D Kostek ma się cudownie :D pani Ela mówi, ze jest baaardzo mądry. wszyscy go lubią. jest pewny siebie, choć do psiaków ostrożnie - zarówno do suń jak i psów. raczej jest samotnikiem, znaczy ludziolubem ;) trzyma się bardzo zarówno pani Eli jak i jej męża :) bardzo poprawiła się kondycja jego sierści ;) jak mąż pani Eli był na działce z Kostkiem, to ludzie pytali czym ta pani Ela Kostka karmi, że tak się ten pies świeci haha :P generalnie zdrowotnych problemów nie ma. raczej takie starcze typu: jak się Kostek zdenerwuje to potrafi zwymiotować, Kostek poza tym dużo śpi i chrapie, lubi siedzieć z panią na kanapie lub z panem - oglądać telewizję ;) oj tak się cieszę... :) -
pan umarł... ale psiaki bezpieczne - Rudy niestety nie żyje :(
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
no masakra, z tydzień temu z tej samej okolicy zabrany został szkielet suki owczarkowatej :/ -
pan umarł... ale psiaki bezpieczne - Rudy niestety nie żyje :(
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
wszystkie psy poza tym rudym są małe. sunia jest najmłodsza, śliczna - też sądze, ze "szybko" by znalazła dom... "Czarny" to też mały piesek! a jaki słodki... no i Kajtek kurcze mały staruszek :/