Psa przyniosła mi dziś sąsiadka. Kupili go, już nawet nie miałam siły pytać gdzie dokładnie, bo co za różnica....Rodowodu nie ma ale widać, że to pekińczyk - tzn. na tyle na ile znam się na pekińczykach. Książeczki zdrowia nie ma, nie był szczepiony - był u nich 3 dni, córka dostała uczulenia. Choć to bez znaczenia, to prawda. Za psa nic nie chce, chce żeby trafił do dobrego domu.
Szukamy domu w Warszawie, najlepiej bez małych dzieci. Takiego najlepszego z najlepszych.
Przyszły właściciel będzie musiał pokryć koszt szczepienia malucha na wirusówki i odrobaczenia.
Zdjęcia strona 3. Jest małm brzydalem :eviltong:.
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/5866/s4022330sq8.jpg[/IMG][/URL]