Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11743
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Bardzo dziękuję za informację. Na moje konto wpłynęło: 30 zł. od siostry elficzkowej, 50 zł. P. Beata Sz. z FB 50 zł. wpłata od osoby z dogo, która chce pozostać anonimowa, 50 zł. Pani Irena z Katowic - deklaracja jednorazowa, 35 zł. agat21 - dopłata do bazarku imiennego, 50 zł. Pani Monika B-L z FB? Z dogo? 55 zł. zwrot za preparat uspokajający od Pani Beaty Sz. z FB, 10 zł. Nesiowata 50 zł. Ellig - wpłata jednorazowa Razem mam wpłat na 380 zł. Zapłaciłam za pierwszy miesiąc hotelikowy 28.08-27.09.25 zapłaciłam też 102,38 zł. za tablety na uspokojenie, witaminy i smakołyki. U mnie na koncie Maurycy ma 1254,52 zł. W ZEA Maurycy ma 320 zł. Razem 1574,52 zł. Onaa, możesz zerknąć czy te dwie osoby z FB dobrze wyłapałam? Mamy deklarację od Pani Katarzyny B z FB ale na razie wpłaty od niej nie było, chyba że to ta Monika B-L wpłaciła tą deklarację?
  2. Udało mi się zacytować :). Mam info, że zakupione tablety i smakołyki są już do odbioru :). Ja z reguły długo czekam na przesyłkę z zooart a tu się bardzo postarali. Miała być w piątek a jest już dziś :).
  3. Jejku to może poczekam z uzupełnianiem pierwszej strony z wpłatami bo bardzo bym nie chciała żeby nam coś zniknęło...
  4. Nie wiem czemu mi się takie różowe wkleiło i nie wiem jak to zlikwidować
  5. Wiadomości z wczoraj: Hej, dziś mamy pięć kroków w tył, co widać na załączonych obrazkach - reakcja na moją obecność . Rano leżał na kanapie, tak jak go na wczorajszych zdjęciach widziałaś, pozbierałam miski, coś tam ogarniałam i było jak zwykle- patrzył, nie przejawiał chęci chowania się, ale jak poszłam do nich parę chwil temu, to zaczął uciekać...Nie zjadł wczorajszej kolacji, nie tknął nic...Jak przyjechał ogarniał miski do ostatniego okruszka, przedwczoraj zostawił sporo, no ale nie jeden pies czasem nie zjada wszystkiego, zwłaszcza że dostają słuszne porcje. Dziś natomiast miska była pełna i nie wiem czy to przez stan psychiczny, czy będziemy mieć inny problem....Na wszelki wypadek, gdyby dalej nie jadł, umówiłam wizytę na piątek u weterynarza, a co będzie to zobaczymy.... I dalej, na moją sugestię, że on w schronie był silny a teraz to już może nie koniecznie... Bardzo możliwe, zrobimy panel geriatryczny - krew i może USG za jednym zamachem żeby go nie wozić co chwilę...i zobaczymy. W sumie to byłoby jak cud, gdyby po 11tu latach w schronisku, zupełnie nic mu nie dolegało A później było tak - poprosimy pięknie nie krzyczeć na Kasię Maurycy 2 godziny po pierwszej - "gorszej" wersji siebie. Wiem, że wędliny są be i wielu by mnie teraz zlinczowano, ale są sytuacje i sytuacje...
  6. Kate1 ma rację. On po prostu nie zna zupełnie innego życia niż to schroniskowe :(. Napisałam Kasi, że zamówiłam mu te tabletki, witaminy i smaczki do przekupywania :). Poprosiłam też ewentualnie o pożyczenie od Rózi tych tabletek uspokajających... Nowe wiadomości od Maurycego: Za każdym razem jak do niego idę, czy do domku w ogóle, to niosę jakieś smaczki/ parówki/ pasztet/ kawałki mięsa- co tam w ręce wpadnie, żeby mu przyjemność zrobić i za każdym razem liczę na nowy mały cud - że zje z ręki, ale póki co zjada dopiero jak sobie pójdę. Od Rózi nie pożyczę niestety tabletek, bo Rózi ich nie kupowałam, wetka polecała, ale Rózia ma silne leki które średnio działają, to w delikatnych roślinnych tabletkach nie pokładałam nadziei... A na pytanie czy nic nie jest lepiej Kasia napisała: niestety , chociaż dziś jak usiadłam przy nim i czesałam delikatnie powolutku szczotką po futrze, to nic nie mówił, leżał cały czas wprasowany w kanapę, ale nie burczał, a to zawsze coś . Zostawię mu na noc radio włączone, może jak mu ktoś będzie gadał, to coś pomoże. Myślę, że musimy mu dać czas, po prostu czas... Wczorajszy Maurycy: Jednak widać, ze poduszki mu się podobają :).
  7. Myślę bardzo podobnie jak limonka... Jednak na wszelki wypadek zamówiłam mu ten preparat. Zamówiłam mu też witaminy dla seniorów, karmionych źle zbilansowaną karmą https://zooart.com.pl/product-pol-12124--Dolvit-Senior-90-tabletek.html a także jakieś miękkie przysmaki, żeby Kasię bardziej polubił: https://zooart.com.pl/product-pol-89525-WILD-FARM-Paluszki-z-krolika-500g-przysmak-dla-psa.html Razem zaszalałam za 102,38 zł. Jutro ma to wyjść z zooartu. Pro_forma_nr_12918163.pdf
  8. To ja mu już zamawiam. Wezmę może mu jakieś witaminy dla seniorów i dobiję do tych 95 zł. :).
  9. Byłoby super! Ja miałam go wczoraj zamówić ale nie wyrobiłam, moje zwierzaki mi się pochorowały i miałam młyn. Jeśli dalej chce to podam adres do wysyłki. Kasia chyba się nie obrazi :).
  10. Podsyłam i dziękuję za zainteresowanie naszym Maurycym.
  11. Wiadomości od Kasi: Witaj. U Maurycego bez zmian, prawie...W ciągu dnia jest jak było, leży głównie na kanapie i obserwuje mnie jak przychodzę, sprzątam, mówię do niego. Na kanapie sucho - wszystko co trzeba robi na zewnątrz. Za dnia jest milczący, nie wydaje z siebie głosu, chyba że burczy na psy, ale to tyle co nic, za to zaczął dawać nocne koncerty.W nocy z soboty na niedzielę, około pierwszej usłyszałam wycie, wstałam i poszłam do domku, Maurycy siedział na zewnątrz i " śpiewał" , jak się odezwałam to uciekł do pokoju, ale jak wróciłam do domu to od nowa zaczynał, więc co się położyłam do łóżka , to wstawałam żeby iść go uciszyć. Wczoraj zaczął wcześniej, bo od 22ej, załączam filmiki z godziny 22ej i 24ej, nic nie widać bo nagrywane z daleka a o 22ej jest już czarno, ale chodzilo o to żeby było słychać jakie ma wielkie żale do świata. Zostawiliśmy mu na zewnątrz zawieszoną lampę, żeby miał widno, ale to nie o ciemności chodziło, bo nic to nie pomogło. W końcu zamknęłam go w pokoju, więc głównie Freja z Benkiem słuchali artysty Maurysia I dalej: https://zooart.com.pl/product-pol-39355-VETEXPERT-KalmVet-60kaps.html weterynarka polecała mi dla Rózi między innymi takie kapsułki, to jest naturalne, niby uspakajające,nie wiem czy ma szanse coś podziałać, Rózia leci na zwykłych lekach a i nawet one średni dają efekt, ale póki Maurycy nie będzie ogarnięty pod względem zdrowia, to może chociaż z tym spróbować? może do tego zwykłą melatoninę na noc, żeby łatwiej mu było spać spokojnie...? Chyba musimy mu te rzeczy zamówić bo inaczej Kasia da mu nakaz eksmisji... A tego bardzo, bardzo nie chcemy...
  12. Ja też swoją deklarację spokojnie mogę wpłacać. Tylko chyba lepiej na konto indywidualne nie na ZEĘ.. Choć marzy mi się wyciągnięcie jakiejś kolejnej biedy z zamojskiego schroniska. Tych największych bied zostało tam chyba 2 czy 3...
  13. 400 zł. od Łatusia już na koncie Maurycego-Batonika, któremu ta pomoc finasowa bardzo się przyda bo - jak napisała Onaa - Maurycy zaczyna nowe życie. Na razie wydaje mu się ono raczej straszne niż miłe ale Kasia na pewno szybko go przekona, że jednak jest fajnie żyć poza schroniskiem :). Bardzo dziękuję w imieniu Maurycego
  14. Poprawiłam na pierwszej stronie. Mam nadzieję, że nie namieszałam i jeszcze raz dziękuję za deklaracje. Wpłaty na koncie ZEA na pewno bardzo się przydadzą. Już rozmawiałam z hotelikiem i faktury od weterynarza będą na ZEĘ :).
  15. I już wpłata jest :). Całe 220 zł. :). Mam także wpłaty pozostałe czyli: 440 zł. od Onaa, 100 zł. stałe od Aska7 i Jej rodziców, 100 zł. od elficzkowej za 07 i 08. Razem Maurycy ma u mnie na koncie 1576,90 zł. i na koncie ZEA 160 zł.
  16. Próba czy się udało. Napiszcie czy możecie obejrzeć tego dzikiego psa
  17. Wczoraj wieczorem dostałam jeszcze takie fotki tylko nie miałam ich jak wstawić na wątek Poznajecie? Czy to nasz Batonik z zamojskiego schroniska czy to już prawdziwy Maurycy?
  18. Mam króciutki filmik od Kasi. Podpowiecie mi jak go wstawić? Dostałam na WhatsApp.
  19. Nowie wiadomości od Kasi, moim zdaniem baaaardzo dobre :)))) Wyszedł robaczek spod półki- miska z wodą pusta i ta z jedzeniem co dostał po przyjeździe, też ogarnięta pięknie . Jak teraz szłam w stronę domku, to leżał na dywaniku i patrzył sobie przez otwarte drzwi, jak mnie zobaczył to wpakował się z powrotem pod półkę, ale uznał że chyba nie jestem taka najgorsza, bo pasztet z ręki jadł i tego wielkiego strachu w oczach jakby mniej, więc może jakoś nam się ułoży to wspólne życie
  20. Nowe miejsce, nowe zapachy, nowe osoby, szok związany z podróżą. Dużo tego jak na jednego małego pieska. Ale po tym jakie sobie wybrał miejsce wnoszę, ze będzie dobrze . Położył się co prawda pod półkami ale w takim miejscu, że ma możliwość patrzenia co dzieje się poza domkiem :). A mógł wejść w jakąś najciemniejszą dziurę i nosa nie wystawiać... Chyba będą z niego ludzie a może nawet i psy... :))) Nie rozmawiałam z Katakka jak mam płacić, czy z góry czy po upływie np. miesiąca. Jak to uzgodnię napiszę na wątku.
×
×
  • Create New...