-
Posts
11743 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
Tolu wiem że nie żyje. Pytałam bo może były jeszcze jakieś jego rachunki do zapłacenia... Tu na wątku pytaliśmy Askę, ona czekała chyba na informacje od Jaaga. Kilka osób zaoferowało, że jeśli jest jakiś dług to możemy jeszcze wpłacać np. na konto Aska żeby do pokryć... Tylko chyba nie było konkretnej informacji w tej sprawie albo ja ją przeoczyłam :(.
-
Odpowiem trochę hurtowo :). W sprawie odrobaczeń uzgodniłam z Kasią, że ona, która obserwuje Maurycego, widzi jego kupy, wie z czym przyjechały do niej inne psy z Zamościa i mająca wiedzę, którą nam tu przekazała Jaaga oraz jej wetka, która ma świadomość jaki to pies, że nie ma za dużo kasy podejmą decyzje czy odrobaczamy w ślepo czy robimy badania. Zapadła decyzja, że robimy badania koopy. Od poniedziałku Kasia zbiera co trzeba i po wyniku będziemy odrobaczać na to co nam wyjdzie. Maurycy, powolutku do przodu. Jedzenie zje ładnie ale tylko jak dostanie na łóżko. Wodę pije z normalnego miejsca, na podłodze :). Zachowuje czystość. W domku zawsze czysto. Na tarasie jak były jakieś legowiska to wszystkie obsikał. Jak je Kasia polikwidowała to już a tarasie nie sika. Kupa zawsze poza domkiem i tarasem. Niestety jeszcze wokalizuje, może nie tak intensywnie jak wcześniej ale ciągle "sobie podśpiewuje". Dostaje te tabletki, które kupiliśmy więc może mu się to znudzi. Widzi inne psy ale nie ciągnie go do nich. Raczej jakby chciał nacieszyć się spokojem i "być sam ze sobą". Fotek nowych nie mam bo nie były robione. Kasia mówi, że on ciągle leży na tej kanapie to zawsze byłyby takie same. Jak Kasia jest dość daleko, z innymi psami, to widzi jak on sobie chodzi ale jak podchodzi bliżej to on od razu wskakuje na kanapę i tylko ją obserwuje :).
-
Post rozliczeniowy na razie tu Deklaracje stałe: Iwona z Sosnowca 50 zł., deklaracja za 07-09 2025 podniesiona do 60 zł. wpłacone: VII, VIII 2025 deklaracja od 10.2025 podniesiona do 100 zł. malti 100 zł. wpłacone: 100 zł. VIII, IX 2025 elficzkowa 50 zł. wpłacone: VII, VIII 2025 Aska7 50 zł. wpłacone: VIII, IX 2025 Nesiowata 10 zł. wpłacone: VIII, IX, X 2025 Onaa 20 zł. wpłacone: VIII, IX 2025 Gabi 79 10 zł. wpłacone: IX, X 2025 Rodzice Aska7 50 zł. wpłacone: VIII, IX 2025 Jo37 20 zł. wpłacone: VIII, IX, X, XI, XII 2025 Aldrumka 30 zł. wpłacone: VIII, IX 2025 Koja 50 zł. wpłacone: VIII, IX 2025 Jankamałpa 20 zł. wpłacone: VIII, IX, X, XI, XII 2025 mdk8 10 zł. wpłacone: VIII 2025 Agat21 20 zł. wpłacone: VIII 2025 Beata Sz. z FB 35 zł. wpłacone: 50 zł. VIII 2025 Katarzyna B. z FB 50 zł. wpłacone: IX 2025 siostra elficzkowej 30 zł. wpłacone: VIII, IX 2025 Razem wpłaty deklaracji stałych 1260 zł. Wpłaty jednorazowe: AlfaLS 50 zł. 04.08.25 Nadziejka 40 zł. bazarek 14.08.25 Nadziejka 25,50 zł. bazarek 22.08.25 Agat51 470 zł. bazarek imienny 22.08.25 + 35 zł. dopłata do bazarku 01.09.25 Nadziejka 31,40 zł. bazarek 26.08.25 Jankamałpa 120 zł. 27.08.25 Onaa - spadek po Łatusiu - 400 zł. 28.08.25 anonimowy darczyńca z dogo 50 zł. 01.09.25 Ellig 50 zł. 03.09.25 Pani Beata Sz. z FB 55 zł. zwrot za tabletki uspokajające 02.09.25 Pani Irenka z Katowic 50 zł. 01.09.25 Jo37 100 zł. 08.09.25 Razem wpłaty deklaracji jednorazowych 1476,90 zł. WYDATKI: 600 zł. Hotelik 28.08-27.09.25 102,38 zł. - preparat na uspokojenie, witaminy, smakołyki 02.09.25 Razem wydatki : 702,38 zł. Razem na koncie AlfaLS 1714,52 zł. na dzień 15.09.2025 r. Na koncie Fundacji ZEA mamy 320 zł. - wpłaty w VII, VIII 2025 r. Razem konto Maurycego na 15.09.25 to 2034,52 zł.
-
Na konto Maurycego u mnie wpłynęło: 200 zł. od Jo37 - stała VIII-XII 2025 + jednorazowa 100 zł. 50 zł. koja stała IX, 30 zł. siostra elficzkowej stała, 60 zł. Aldrumka stała VIII-IX, 20 zł. Gabi79x stała IX, X 100 zł. Aska7 i rodzice Aska7 stała IX Razem 460 zł. Na ten moment 15.09.25 r. u mnie Maurycy ma 1714,52 zł. i 320 zł. na koncie w Zea. Pięknie dziękuję wszystkim pomagającym i kibicującym Maurycemu
-
Bardzo proszę o pomoc... Wiadomość z hoteliku: Są wyniki, lipaza trzustkowa jest zawyżona i świadczy o zapaleniu trzustki ( zapewne przewlekle), ale jeśli jest wszystko ok, jest apetyt, kupy w porządku, żadnych wymiotów itd, to na razie wskazane tylko chude jedzenie - taka sobie dieta , bez wspomagania enzymami. Jak mocno podwyższona, tego nie wiem ( nie wiedziałam że to tak będzie wyglądać....) i do określenia o ile przekracza normę, potrzebny jest osobny parametr - to co zapisane na kartce wraz z ceną - do Waszej decyzji czy robić, bo muszę dać im znać. Co do robaków, dla pewności można zrobić testy na lamblie( chociaz na pewno tam było zawyżone przez trzustkę). Klinika praktykuje też odrobaczenie tabletami które mogą wybić wszystko, jeśli faktycznie jest, z pominięciem testów - wiem że większość tego nie pochwala, ale ludzie często tak robią z oszczędności, więc wspomniała o takim rozwiązaniu Podpowiedzcie co mam powiedzieć Kasi? Na co się decydujemy?
-
Dała. Już się tak nie boi Kasi. Nie zwiewa jak ona do niego idzie. Co prawda nie je jak jedzenie zostaje na podłodze ale ostatnio jak mu Kasia zostawiła na łóżku gdzie leżał to jakoś jedzenie zniknęło :). Dalej wokalizuje i to porządnie ale malutkimi krokami chyba idzie w dobrym kierunku :). Wczoraj Kasia dzwoniła w sprawie dodatkowych badań. Ponieważ Lipaza jest dość wysoka padło pytanie czy z krwi, która już została Maurycemu pobrana i jest przetrzymywana w laboratorium przez 7 dni, zrobić dodatkowe badania trzustkowe żeby wiedzieć dokładnie czy ta wysoka lipaza to od trzustki czy coś innego. Koszt 140 zł. Ponieważ trzeba było podjąć szybko decyzję nie konsultowałam na wątku ale prosiłam o zrobienie tych badań. Mamy już krew, nie trzeba ciągnąć Maurycego do gabinetu to dowiedzmy się jak najwięcej. Mam nadzieję, ze macie podobne zdanie. Reszta wyników zaskakująco dobra ale z tego możemy się tylko cieszyć :). Dostał jakieś tablety, te co na fotce, ale za skarby nie pamiętam na co to...
-
Z wątkiem Bonusa coś się stało. Ewa Marta chciała coś poprawić czy dopisać w pierwszym poście i coś takiego się porobiło, że wątek stał się niedostępny i niewidoczny. Tylko ona go widzi. A nie wiadomo co zrobić żeby było jak dawniej. Teraz boimy się coś robić na pierwszych stronach naszych wątków żeby nam się coś takiego nie zrobiło...
-
Wklejam informacje od Kasi z wczoraj Jesteśmy już w domu. Łatwo nie było, na szczęście miałam pomoc. Do kliniki pojechał w transporterze, do którego za nic nie chciał wejść , ze strachu że coś od niego chcemy, zesikał się i kupę zrobił na kanapie . W drodze i potem na poczekalni był cichutko, jakby go nie było, najtrudniejsze przyszło w gabinecie ... Strach był ogromny, ze strachu była zasikana i zakupana podłoga, a potem jeszcze raz było to samo zanim weterynarz skończyła go ogarniać. Udało się trochę osłuchać serce i na moją prośbę obciąć pazury - obcięte tyle co można było ze względu na przerośnięty rdzeń. Weterynarz mówi że można mu dawać Trazodon ( to lek przeciwlękowy który bierze Rózia, można łączyć z nim ten suplement Kalmvet). Zdjęcie zrobiłam parę chwil temu, jest na nim baaardzo zestresowany, na razie nie ma szans zdjąć z łapy bandaża i dalej Z powrotem do transportera wpakował się ze strachu błyskawicznie ( w gabinecie) . I jeszcze waga, zważony w transporterze minus transporter - 28 kg Maurycego. On taki mały wcale nie jest, jest bardzo ubity, chociaż chyba się nie spodziewałam takiej wagi. I kolejne info Uff, nie ma tragedii..., bandaż zdjął sobie sam i nawet nie ucieka jak się wchodzi do pokoju, więc jest lepiej po "akcji weterynarz" niż myślałam...Jutro powinny być częściowe wyniki, jak coś będę wiedziała to dam znać. Dobrze że już mamy za sobą to co najgorsze
-
Pamiętamy o tym :). Także o tym, że dwie osoby wplacają deklaracje na konto Fundacji :). Kasia pamietała o tym, że poprosimy fakturę na ZEA od weta. Powiedziała, że weźmie choć pewnie trzeba będzie na nią poczekać. Mam relację Kasi z wizyty ale na komórce nie potrafię jakoś skopiować z Whatsapp na wątek. Jutro postaram się to zrobić na kompie. W każdym razie nie było łatwo :(. Ale wizyta zaliczona, krew do badań pobrana. Jutro pierwsze wyniki. Pazury przycięte na tyle na ile było moźna. I wiadomość dnia Maurycy waży 28 kg!!! Nie wiem czy nie powinniśmy wrócić do imienia Batonik a właściwie to Baton...
-
Jak on tak zawodził i uciekał Kasia pomyślała, że może mu coś dolega i umówiła go do weta. Dziś ma być wizyta choć nie pamiętam czy pisała o której. Muszę zerknąć do tego co tu wstawiałam bo tam było info o umówionej wizycie. Chce mi zrobić krew, choć taki panel geriatryczny bo na dobrą sprawę nie wiemy co tam Maurycy ma w środku. Pytanie tylko czy uda jej się z nim pojechać, czy będzie chętny na wycieczkę?
-
Z wczoraj: A Maurycy to pies w kratkę - po tym lepszym wczorajszym spotkaniu ze mną ( tym z filmiku), było spotkanie pod tytułem " jak ją widzę to uciekam z kanapy pod półkę ", a potem znowu nie uciekam, a jeszcze później jednak uciekam - taki był wczorajszy dzień. Dzisiejszy jest taki sam, więc tak się piesio bawi ze mną... Przyszły zakupy: Maurycy ma dziś wizytę u weta. Ciekawe co się nowego o nim dowiemy...
-
Pani Beata Sz. wpłaciła na lek. Dodałam to jako deklaracja jednorazowa ale opisałam, ze na lek na uspokojenie. I wpłaciła 50 zł. deklaracji :). Z dogo nie mam jeszcze żadnej wpłaty od Gabi79, Jo37 i Aldrumki ale myślę, ze też niedługo coś od nich wpłynie :). To jeśli widać mój wczorajszy post to teraz postaram się jakoś dodać wczorajsze wiadomości od Kasi.