Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Panbazyl, wszyscy żyją, włącznie z kotożercą? W wakacje ja miałam mały problemik, bo Zu i tamtejsza rezydentka pałają do siebie szczerą, zionącą nienawiścią, co nie przeszkadzało im ostatecznie po moich pewnych zabiegach :diabloti: iść na spacerze na jednej smyczy po moich obu stronach, bo chyba po moim trupie pozwoliłabym, żeby sobie fikały. Acz słyszałam już, że "suki to się muszą ustawić". Po Zu to by chyba ogonek został, bo tamta to miks ONka :roll: A u nas różnie, kwadratowo i podłużnie, dzisiaj Zu miała karnego jeżyka, bo próbowała zeżreć młodego, ale bywało i tak: [url]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/524643_496234837086413_1534448976_n.jpg[/url] :)
  2. Jakby coś, mam znajomych z Łodzi, którzy by pewnie pomogli rozwiązać problem. Mają doświadczenie z różnymi problemowymi psami :)
  3. A może pies jest zwyczajnie za gruby? Wzorzec wzorcem, ale poszczególne osobniki mogą się troszkę różnić budową ciała po prostu. Próbowałaś odchudzić sukę? Agility jest BARDZO wymagającym sportem, dlatego akurat tam im pies szczuplejszy, tym lepiej - spada ryzyko kontuzji chociażby.
  4. A jakie dawki dawałaś i przez jaki czas?
  5. [quote name='Rosanna']Pytałam weterynarza o coś bardziej naturalnego - własnie o stress out - ale dostałam odpowiedź, ze to placebo. [/QUOTE] Na zwierzętach chyba się nie da osiągnąć efektu placebo? Jezu, jakiś tłumok niedouczony :roll: [quote name='Dioranne']leki ziołowe na 100% nie skorzystam. ;) Prawdopodobnie podczas pierwszego Sylwestra malca zdecyduję się na "Stress Out", [/QUOTE] SO jest ziołowy :cool3:
  6. [quote name='Conrradio']Psy ogólnie można zacząć szkolić już po 3m-cu, zaczynając oczywiście od najprostszych komend, które muszą być powtarzane, aby pies ich nie zapomniał.[/QUOTE] Psy można uczyć najprostszych rzeczy już od 7. tygodnia spokojnie.
  7. Sprzedać, ale za dobrą cenę, żeby na nowego starczyło :diabloti:
  8. [quote name='Conrradio']Chciałbym zapytać, czy podwójna obroża, lub inaczej zwana obrożą Illusion będzie odpowiednia dla niedużego psa (około 22cm. w kłębie) i co najważniejsze skuteczna?[/QUOTE] To taka obroża jakby z kołnierzem i sznurkowym dławikiem na górze? Trudno powiedzieć, czy byłaby skuteczna, bo nie wiemy, jaki konkretnie masz problem ze swoim psem :)
  9. Ale klatka miałaby być dla rozrabiary ;) Jak ją szkolisz?
  10. Cześć :) Czy Figo zna jakieś komendy? Uczysz go różnych rzeczy? Dla lękliwego, niepewnego siebie psa głaskanie przez obcych ludzi nie jest niczym przyjemnym, a wręcz przeciwnie. Myślę, że nie powinnaś pozwalać obcym głaskać psa, dopóki sam pies nie zainicjowałby kontaktu. Można jednak tak zaaranżować sytuację, żeby pies przestał oszczekiwać mijanych ludzi, opanować jego lęk, bo z opisu wynika, że to strach jest prawdopodobną przyczyną takiego zachowania pudelka. Poszukaj sobie w internecie informacji na temat pewnej techniki szkoleniowej nazywanej "barowaniem" (bar open - bar closed). Poprzeglądaj wątki na dogomanii o lękliwych psach. Myślę, że wystarczy popracować nad tymi zachowaniami, żeby pies przestał przesadnie reagować na obcych. Co do szczekania na dzwonek - niestety, może być trudno. Miniatury mają tendencję do szczekania, co jednak nie oznacza, że nie da się nic z tym zrobić. Tutaj pewnie pomogłoby odczulanie - np. stukanie w/dzwonienie do drzwi i NATYCHMIASTOWE nagradzanie, zanim pies zdąży zaszczekać, wprowadzenie hasła, np. "cisza" i od razu hasła oznaczającego, że takie zachowanie jest OK - np. "dobrze". Czyli bierzesz psa, garść smakoli, dzwonisz czy stukasz do drzwi, mówisz "cisza, dobrze" i natychmiast nagradzasz. Trzeba być bardzo precyzyjnym. Nie można się spieszyć, wymagania należy podnosić stopniowo. Krok po kroczku pies będzie się uczył, że opłaca się siedzieć cicho zamiast ujadać jak oszalały.
  11. :lol: Wiesz, to trochę wątpliwe, żeby Twój pies był przedstawicielem lub nawet miksem tak rzadko spotykanej rasy. Przypisywanie mieszańcom rasy na siłę zwykle nie przynosi nic dobrego ;)
  12. [quote name='GAJOS']Najważniejsze chyba, nie nakręcać strachu psa , mówiąc 'nie bój się, nic sie nie dzieje' czy też nie głaskać psa jak się wystraszy.[/QUOTE] Nakręcanie to raczej "tititi biedny piesecek, nie bój się, pańcia psytuli" niż wypowiedziane normalnym tonem "nic się nie dzieje" ;)
  13. [quote name='marta.k9080'][COLOR=#800080]Ziołowe nie działają na nią. [/COLOR][/QUOTE] A podawałaś jakiekolwiek w maksymalnych dawkach dłużej niż tydzień, np. dwa tygodnie? Ja jestem zdania, że jak pies się bardzo boi, to trzeba mu po prostu pomóc. Nawet, jeśli ta pomoc będzie polegać na podaniu mu leków - obecnie na rynku jest tyle środków, że naprawdę można coś znaleźć sensownego, co nie otumania psa, a pozwala mu się uspokoić. Trzeba tylko znaleźć odpowiedni środek i dopasować dawkowanie do konkretnego psa.
  14. U nas hydroxyzyna nie zadziałała. [quote name='Sukóru']chciałam jakieś łagodne, ziołowe ale on powiedział, że takie nie pomogą:angryy: [/QUOTE] Oni zwykle tak mówią :roll: Mój też się nabijał ze stress outa, a nam bardzo pomógł w zeszłym roku (podwójne dawki, zaczęłam dawać już przed wigilią). W tym mieliśmy neuroxivet, widzę w zachowaniu psa ogólnie duże zmiany, ale na same wybuchy i strach w związku z nimi niestety nie zadziałał zbyt dobrze :roll: [quote name='bejasty']Mojemu strachulcowi podawałam Stres Aut i dodatkowo miejsca gdzie sie lubi pokładac zpsikałam ADAPTILEM. Podczas największej kanonady zamknełam sie z nim w łazience też wypsikanej Adaptilem. Pomogło po chwili nerwowego dyszenia spał a nawet chrapał.[B]Jednak reagował na każdy mój ruch czyli nie byl zupełnie "wyłączony".[/B][/QUOTE] Bo stress out nie jest typowym lekiem usypiającym, a uspokajającym, tzn. nie powoduje otępienia u psa jak niektóre inne medykamenty.
  15. A wiecie, jaka to masakra robić jedno zdjęcie białemu i czarnemu psu? :evil_lol: My już po sylwestrze, jeśli chodzi o psy to oprócz jednej spiny - rezydentka nieopatrznie została wpuszczona do pokoju z klatkami naszych i Zu prawie wyszła przez zamknięte drzwi kennela :roll: było całkiem spoko, acz neuroxivet nie działał tak dobrze, jak miałam nadzieję, że będzie :roll: Więc w przyszłym roku chyba wrócimy do Stress Outa. Swoją drogą, nie mogę już patrzeć na jęczenie ludzi tu czy na fejsie, których psy się cholernie boją, a oni stwierdzają, że nie podadzą im leków (zapewne BO NIE) i tylko hejtują na strzelających. Żeby nie było, ja też hejtuję :diabloti: zwłaszcza na gówniarstwo strzelające przez cały tydzień petardami cholera wie na co, po co i dlaczego, ale naturalne jest dla mnie to, że mój pies się bardzo boi - ja o tym wiem = stosuję sposoby, żeby mu pomóc przetrwać ten czas jak najbardziej komfortowo, włącznie z podaniem leków.
  16. [quote name='dance_macabre']Nie to absolutnie nie był to [B]mundi[/B]. Ponoć mieszanka ON z [B]podchalanem [/B]więc pomylić się nie da;) Tylko doniosłaś się że większość(ponad50%) psów podczas pracy szczeka. Nie jest to szczególnie prawdą, przynajmniej dla mnie.[/QUOTE] BŁAGAM, sprawdzaj przed wysłaniem, co piszesz. Albo zainstaluj sobie przeglądarkę wyłapującą orty. I rzeczywiście, zamykanie psa w "metalowej klatce" to straszna porażka i męczenie biednych zwierzątek :evil_lol:
  17. Co to za spam powyżej? :roll: A wiedzieliście, że jak ktoś Was opieprzy za to, że Wasz pies do niego podszedł to jest głupią flądrą? :diabloti:
  18. Ty to jednak jesteś głucha na argumenty. Może inaczej. Mam psa. Kilkuletnią schroniskową sukę, która nie lubi innych psów. Mój pies nie podbiega do innych psów. Ja byłam w stanie ją tego nauczyć i to egzekwuję, choć nie mam jej od szczeniaka i nie jest to najłatwiejszy pies na świecie. Chciałabym zatem, żeby nic nie podbiegało do niego. Z kilku powodów, o których nie muszę informować każdego przechodnia. I nie, nie zamierzam się chować po krzakach z tego powodu, że ja panuję nad swoim psem a ktoś inny nie. I nie, nie wszystkie pieski chcą się na spacerach bawić z innymi, zaryzykowałabym stwierdzenie, że mało który dorosły i dojrzały psychicznie pies chce się bawić z obcymi pieskami na spacerze, jeśli przewodnik zaproponuje mu coś innego. Błędem była przesadzona reakcja kobiety, ale Twoje twierdzenie, że to nic złego podchodzić ze swoim psem do obcego psa na smyczy bez uprzedniego pytania jest po prostu głupie.
  19. evel

    Piękne i Bestie.

    Wiem, że to może dziwne pytanie - ale czemu puszczasz psy "gołe" w teren?
  20. [quote name='Instant'] bardziej martwi mnie stosunek hodowcy czy pudlowych cioteczek, kiedy pies będzie chodził w kagańcu, kolczatce, dławiku, czy czegokolwiek będzie trzeba użyć przy szkoleniu - oczywiście niczego nie zakładam od razu, ale jak trzeba będzie? nie chcę, żeby mnie TOZ wizytował ;)[/QUOTE] :lol: Daj spokój, dziewczyno. Przecież to Ty masz żyć z tym psem na co dzień, a nie "cioteczki" więc można to zlać ciepłym strumieniem. Do mnie często ktoś ma jakieś "ale" - bo pies śpi w klatce, bo pies chodzi w kagańcu, bo pies chadza na lince, bo musi czekać na komendy zwalniające praktycznie do wszystkiego, w tym do podjęcia pokarmu, bo jak ujada to każę jej natychmiast zamknąć ryja albo odsyłam z balkonu na miejsce, bo ją "katuję" ćwiczeniami powtarzanymi wielokrotnie, bo, bo, bo... Tylko co mi z opinii osób trzecich, skoro gdyby odrzucić te moje wszystkie działania - to [B]ja [/B]się z tym psem mam użerać, a nie one? Bezstresowe wychowanie do mnie nie przemawia, pies ma znać zarówno nagrody jak i kary za konkretne, określone zachowania. I to, co o tym myśli pani Marysia, Kasia i Zosia z dogo, czy jakakolwiek inna osoba, która np. widzi, jak ostro koryguję swojego psa za chęć fiknięcia do innego, naprawdę mało mnie obchodzi. [quote name='Instant']pudel: regularne wizyty u groomera (jeśli chciałabym utrzymać krótką, sportową fryzurę)[/QUOTE] Nie wiem, czy nie taniej by Ci było zainwestować w maszynkę i suszarkę ;) [quote name='Instant'] a węgra się obawiam, nie wiem, czy jestem w stanie być tak niefrasobliwa jak większość właścicieli takich psów (nie mówię o nikim konkretnym stąd, na spacery nie chodziłam z kimś z dogo akurat) - piesek niech sobie lata, zaczepia ludzi, biega poza zasięgiem wzroku, goni za zwierzątkami, a jedynym wytłumaczeniem jest "on/ona tak już ma, tego się inaczej nie da"[/QUOTE] Ale to jest domena psów niewychowanych, nieposłusznych i ich właścicieli o zrytych beretach, a nie węgrów ;)
  21. Ale o czym tu dyskutować? Obcy pies na smyczy, Ty podchodzisz ze swoją suką bez pytania - jeśli mamy "flądrę" w tej sytuacji to sorry, ale raczej nie jest to właścicielka małej suki :roll: Ja mam psa aspołecznego, nie pcham się w grupę innych psów, ale mam prawo przejść z psem przykładowo gdzieś bokiem. I nie chcę, żeby cokolwiek do nas podbiegało ani było podprowadzane, bo taką mam zachciankę. Po to ludzie mają umiejętność wypowiadania się, żeby z niej korzystać. Naprawdę, od ZAPYTANIA czy psy mogą się poznać jeszcze nikomu korona z głowy nie spadła. Tak, to że mój pies nie jest wielbicielem całego świata to moja sprawa. Ale nie cierpię, jak ktoś mi utrudnia życie w tak upierdliwy sposób. I uwierz, że gdybyś podeszła do mnie, jak sobie idę z suką na smyczy, to byłabym znacznie mniej miła niż "pani flądra". Wystarczy, że masz swojego psa pod kontrolą i umiesz mówić. Więcej nie wymagam, serio.
  22. [quote name='jhet']Misha do niej wyraźnie chce podejść się przywitać[/QUOTE] Jeśli to jest dla Ciebie wystarczający powód, żeby podchodzić [B]bez pytania[/B] do obcego psa, to gratulacje. Moja suka też wygląda milutko, z daleka. Natomiast w bezpośredniej konfrontacji potrafi namolnemu wg niej psu próbować oderwać łeb z korzeniami.
  23. Hanako, użytkowe pudle to raczej nie w PL, choć u nas bywają pudle agilitujące - w sumie dobre i to ;)
  24. [url]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/603243_480103985364336_977777395_n.jpg[/url] ten bardziej w moim typie. Który to? :)
  25. [quote name='Dioranne']pragniesz wydobyć z niego określone cechy, do których dana rasa ma predyspozycje, a co po niektórzy wciskają psiaki z DT czy schronów.[/quote] Tak, wymagania są tak ściśle sprecyzowane, że rzeczywiście pasuje tylko 5 ras z jednej grupy FCI. Ja, podobnie jak Karilka, planuję psa rasowego, ale gdybym chciała mieć "po prostu psa" do biegania przy rowerze to bym wzięła miksa. Nic więcej nie było powiedziane o psie - ma być przyjazny, ma biegać przy rowerze i nie uciekać. Pasuje jakieś 80% ras :roll: [quote name='Dioranne']Skąd więc osoba adoptująca takiego czworonoga ma wiedzieć czy pies nie ma popędu myśliwskiego itd.?[/quote] Bo dobry DT jest w stanie się zorientować jaki pies ma charakter...? [quote name='Dioranne']Większość psów ze schronów/DT jest po ciężkich przejściach, straciło zaufanie do człowieka.[/quote] Pozwolę sobie się nie zgodzić z tym postulatem. [quote name='Dioranne']Powiedzmy, że w nowym otoczeniu, po za schroniskowym/DT terenem u psa ujawni się agresja. Laik będzie ją zwalczać "po swojemu", bo pod ręką nie ma specjalisty. Co, jak pies kogoś pogryzie, ucieknie?[/quote] Skąd takie założenie? Co, szkoli się tylko rasowe? U szczeniaka rasowego NIGDY nie "ujawni się" agresja? Czy rasowe nie uciekają? Ale rasowe z rodo czy te w typie też? [quote name='Dioranne']Zdecydowałam się na rasowca, ponieważ chcę mieć psa od szczeniaka, a wiem czego +/- się po nim spodziewać.[/quote] To jest dobre założenie, jeśli masz jakieś określone wymagania co do psa. A tutaj sprecyzowanych wymagań IMO zabrakło, więc nie wiem, jaką zbrodnią jest propozycja psa z DT. Biorąc również pod uwagę, że w DT bywają coraz częściej psy w typie różnych ras. [quote name='Dioranne']Jednak, gdy mam szczeniaka i wiem czego się mogę po nim spodziewać, mam większe "pole manewru", a w przypadku dorosłego miksa to "pole" jest mniejsze.[/quote] I znowu - a szkolimy tylko rasowe szczeniaczki? I pies NN nie może się zmienić? Nie zrozum mnie źle. Rozumiem potrzebę kupna psa rasowego, jeśli ktoś wie, czego chce. Ale takich bzdur wypisywanych o psach NN nie znoszę, bo to szerzenie stereotypów, że osiągnie się tylko coś z psem rasowym, a pies o nieznanym pochodzeniu jest od razu skreślony.
×
×
  • Create New...