Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Znajoma dzwoniła o 21 w sprawie innego psa i facet przyjechał do niej praktycznie od razu. Może trafiłam na takiego, któremu się nie chciało po prostu :roll: Maliniaczka to akurat dość trudny przypadek, parę razy już próbowali ją odłowić - bezskutecznie. Jak zwykle wszystko muszę sama załatwiać :P
  2. [B]Hej[/B], możesz trochę rozgiąć boczki, żeby nie ocierały policzków. Widzę, że Twój pies ma podobne pyszczydło do mojego, więc w sumie trudno coś wybrać żeby było na 100% dopasowane, ale my też mamy jamnik/pudel suka. Mógłby być trochę wyższy, ale jak się nie ma, co się lubi ;)
  3. "Schronisko, słucham. Nie, nie przyjedziemy, bo jest 19, to już późno. Jaka suczka? A, owczarek belgijski. Tak, tak... No, jakby się paniom udało ją złapać, to zabierzemy..." :mdleje: Jutro obława numer 3. Pozytywne fluidy mile widziane.
  4. Jakie to maciupeńkie! :D :loveu:
  5. Nie bardzo. U nas zdarza się, że ktoś przegnie i zostanie oburczany przez psa. No ale skoro nie działają ani moje prośby, ani groźby, ani ględzenie, to co ja mogę :roll: Zwykle staram się odwoływać psa, jak widzę, że może być draka. Co wiąże się oczywiście z tym, że jak pies do kogoś lezie to mam uwagę napiętą jak struna. Ciężko czasem mieć reaktywnego psa ;)
  6. Naprawdę nie macie się już czego czepić? :roll:
  7. U nas się rozciągnął ten pasek za uszami - z 4. dziurki zjechaliśmy ostatecznie do 2., smaruję go od czasu do czasu kremem do rąk dla konserwacji i jest OK :)
  8. Beagle bardzo często są do adopcji, młode pieski, a nawet szczeniaki - po prostu ludzie biorą je na "ładne oczka i uszka", a później się okazuje, że to pies zupełnie nie dla nich. Nie kupuj beagle'a za 400 zł, bo wyrośnie Ci coś takiego, jak mojej sąsiadce - suka ma z 50 cm w kłębie (gdzie max dla suki to 40) i budową bardziej przypomina jakąś inną rasę gończą, a nie beagle'a. Nie mówiąc o tym, że możesz się naciąć na chorego szczeniaka, albo po rodzicach z - nazwijmy to - wadami (np. agresja). Przemyśl dobrze sprawę, a później zajrzyj na wątek "beagle w potrzebie" i tutaj: [url]http://www[/url]. e- beagle .pl/for um/viewforum.php?f=46 (usuń spacje i wklej do okienka przeglądarki).
  9. Z małym pieskiem jest łatwiej w kwestii podróży, bo zawsze w PKP czy MPKach możesz go wziąć na ręce, na kolana, względnie w transporter (wtedy w pociągach nie płacisz biletu za psa). Przy takiej dozie aktywności... z małych-małych może [B]sheltie [/B](jak trafisz psa z dobrym niefilcującym się włosem, z dobrej hodowli to pielęgnacja jest niezbyt wymagająca), może [B]cairn terrier[/B] (wymaga trymowania)? Z uległym i ciapciakowatym, przyjaznym do całego świata kojarzy mi się [B]cavalier[/B], chociaż to "niemęski" piesek ;) Z małych-średnich... może owczarek węgierski [B]mudi[/B]? Tylko on wymaga szkolenia i tzw. pracy umysłowej, jak to pastuszek. Przyszedł mi do głowy jeszcze [B]whippet[/B], chociaż już nie taki malutki, to ponoć bardzo czysty pies, który spokojnie się nadaje nawet do małego mieszkania pod warunkiem zapewnienia mu odpowiedniej aktywności ruchowej na dworze. Co prawda charty są specyficzne, ale nie określiłeś czy chcesz psa szkolić jakoś specjalnie, więc tak rzucam luźne propozycje ;) Pomyślałam też o [B]beagle'u[/B], ale tutaj dochodzi silny instynkt myśliwski, więc trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw. Coś więcej? Może typ urody - uszy (stojące, klapnięte), głowa, sylwetka czy budowa (smukła, lekka, czy masywniejsza) albo podatność na szkolenie - czy psu ma być bliżej do ONka, czy jednak ma być bardziej niezależny? ;)
  10. Hera jest dobra :evil_lol: Co ona się będzie przemęczać :lol: Swoją drogą, czy Twoje psy są ożywione na "wiosnę"? Bo moja jakaś taka dziwna ostatnio jest, już pomijam, że jest zniesmaczona tym, że wszędzie mokro i fuj :roll:
  11. Cieszymy się, czekamy na relacje i zdjęcia :cool3:
  12. Wiesz, sama znam parę osób, które się deklarują, że "nie weszłyby do schroniska". Zebrać psa z ulicy, czy z DT, czy od poprzedniego właściciela, który nie może zajmować się psem to dla nich zupełnie inna bajka niż wejść do schronu i patrzeć w te setki oczu za kratami. Miałam też przypadek, że pewna pani wzięła ze schronu psa, foksa, który jej zszedł po tygodniu na nosówkę i stwierdziła, że nigdy więcej psa prosto ze schronu nie weźmie. Wzięła moją tymczasowiczkę, która teraz żyje jak pączek w maśle ;) Fajnie, że kobieta się przełamała i w ogóle zechciała przyjechać - chyba mimo wszystko jest dobrym właścicielem, nie? ;)
  13. Dobermany są cudownymi psami, miałam w dzieciństwie sukę (w typie) i to był naprawdę świetny, mądry, kochany pies. Sama zamieram mieć kiedyś, o ile warunki pozwolą. Ale z polecaniem jej każdemu bym się trochę wstrzymała ;)
  14. [url]http://img18.imageshack.us/img18/2521/zositos.jpg[/url] "co to jest?!" :lol: Ale fajnie, będzie im raźniej razem. A świń włochaty Cię nie uczula? ;)
  15. Oczywiście, doberman dla każdego! I nikt nie widzi, że rejestrujesz się tylko po to, żeby promować reklamę w podpisie :cool3:
  16. Ja daję potworowi dolfos arthrofos forte w proszku. Nieregularnie co prawda, jak mi się przypomni, to sypnę do michy, ale tak z raz na tydzień daję, średnio ;) I o ile wcześniej mieliśmy drobne problemy, zwłaszcza po kontuzji łapy (kto potrafi wpaść w kretowisko w biały dzień i sobie nadwyrężyć staw kolanowy, no kto?) tak teraz jest - tfu tfu - w porządku. Nie wiem, co Finka woli, bo jak nie zje proszku (ma taki dziwny zapaszek, ja mieszam z łyżką kefiru przykładowo, albo dosypuję do mięcha) to są też tabletki. Co do ćlicznych dobermanuf, to znalazłam takiego - przeginka w drugą stronę, niezły paszczur :evil_lol: [URL]http://tablica.pl/oferta/posiadam-szczeniaka-dobermana-6-miesiecznego-ID2D28L.html#c6cbfdf33d;promoted;r:;s:[/URL]
  17. Frolic jest straszny - używam tego w maleńkich ilościach do nauki nowych rzeczy, bo nie ma takiej siły, która by psa bardziej zainteresowała niż te śmierdzące "mięsne (jasne!) kółeczka" :lol:
  18. Ech. "Raz na jakiś czas" nie oznacza "kąpię psa co tydzień szamponem ludzkim firmy kogucik z tesco za 3 pln". Jak do tej pory zdarzyło mi się chyba ze dwa razy, ten pies u mnie mieszka ponad 3 lata.
  19. No dobra, pewnie od użycia szamponu ludzkiego raz na X myć pies pójdzie do kącika i umrze. Ludzie, bez przesady... Swoją drogą, właśnie sobie uświadomiłam, że znam sukę kąpaną tylko w ludzkim szamponie. Po psich (różnych) suka ma łupież, suchą skórę, więc właściciele dali sobie spokój z testowaniem i kąpią sukę dwa razy do roku szamponem ludzkim. Pies ma 14 lat i nie wygląda, jakby mu się spieszyło do opuszczenia tego padołu. Nie wszystko jest tylko czarne albo białe. Są przypadki, które należy rozpatrywać indywidualnie. Ja kąpię psa średnio raz na miesiąc - półtora i co, też źle? Pewnie lepiej, żeby brudny chodził i z tym całym syfem siedział na łóżkach, kanapach...
  20. To tylko się cieszyć z takiego psa :)
  21. Choćby pudle - niektórzy właściciele stosują szampony czy odżywki do włosów ludzkie, nie narzekają na włos swoich zwierzaków. Mnie też się zdarzy raz na jakiś czas umyć psa w szamponie ludzkim, jeśli mi akurat zabraknie psiego - skutków ubocznych nie zauważyłam, psu nic nie uschło, nie odpadło ;)
  22. Co kto lubi ;) Ja sobie nie wyobrażam mieć psa niereagującego na polecenia czy "zastanawiającego się" przez dziesięć minut czy się opłaca, dlatego np. nie wezmę sobie szpica tylko rasę bardziej ukierunkowaną na człowieka, załóżmy owczarka. Ale z tym skupieniem w 100% przez cały spacer to nie da rady, bo się o własnego psa można zabić ;)
  23. Zależy co masz na myśli, mówiąc "praca". Ja osobiście uważam, że każdy pies musi mieć zajęcie - tyle, że dla jednego to będą właśnie długie spacery z wąchaniem trawki, a innemu psu to nie wystarczy. I wtedy pojawiają się kłopoty ;)
  24. [quote name='Illusion'] Wiem, wiem, ciągle planuję wyjść z aparatem, ale śnieg skutecznie mnie zniechęca :roll:. Najlepiej by było, gdyby była wersja krótkowłosa pudli, to by było idealne rozwiązanie :loveu:. Wiem, że te wystawowe fryzurki zajmują dużo czasu (i są według mnie mało praktyczne), takie równe cięcie Gi zajmuje ok. 2h i to dla mnie strasznie dużo, więc nie dziwię się, dlaczego dla wielu osób takie futro jest wadą. [/QUOTE] No właśnie. Czytając pudlowe forum dziwię się, że ludzie się czepiają np. Chico, że jest ścięty na krótko. Już pal sześć samo fryzowanie, choć jak zobaczyłam, że ktoś dużaka robi 6h to moja reakcja była mw taka: :mdleje: ale weź to susz, wycieraj, rozczesuj po każdym mokrym spacerze, żeby fafrocli nie było... Czyli w moim miejscu zamieszkania przez jakieś 3/4 roku. Chciałabym kiedyś pudla, raczej dużego, ale ciągle się waham, właśnie przez to futro i pielęgnację :roll:
  25. Ej no dobra, ten jeszcze ujdzie, ale ten poprzedni - straaaasznyyyy... Asiakasia - do usług :grins:
×
×
  • Create New...