Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Czy ktoś się orientuje na temat tanich noclegów w Trójmieście, najlepiej Gdyni, koniec kwietnia, być może z psem?
  2. evel

    Barf

    Fajnie, że boćki Was mają! :) W Lublinie podają boćkom wątróbki i serca drobiowe :)
  3. [quote name='Karolina.']Haha! Evel, czego Ty wymagasz :lol: Przytoczę Ci autentyczne wypowiedzi różnych hodowców (stoczyłam z nimi dyskusję na ten temat) [I]"Badania yorków w naszym kraju nikogo to nie interesują." "a po co jeden ma zaczynac , jak reszta tego nie zrobi ??? "[/I] I mój hit:[I] "A jak przebada i napisze to inni będą domniemywać, że jednak coś się działo i dlatego zrobili badania."[/I] Także nie wolno badać, bo jak przebadasz to znaczy że coś z psem było nie tak, i mimo że wyniki wyszły ok, to te robienie badań jest mocno podejrzane i trzeba się trzymać od tego psa z daleka :> Są bardzo nieliczne hodowle które badają poszczególne psy, ale też nie na wszystko, no ale chociaż te rzepki mają przebadane. Ale to ze świecą szukać ;) Patrzyłabym na charakter rodziców bo rozbieżność w yorkach jest bardzo duża![/QUOTE] No tak. Nie róbmy też sobie badań profilaktycznych, bo a nuż coś wyjdzie :grins: Załamuje mnie coś takiego...
  4. A u nas jest 2 w 1 - śnieg po kolana a pod spodem błocko w niektórych miejscach - klęska żywiołowa :roll:
  5. A ja uważam, że jeśli chodzi o linkę, to bardzo, bardzo dużo zależy od konkretnego przypadku. I owszem, są egzemplarze, które da się wybiegać na lince.
  6. To dobrze, bo małe czarne sobie też skojarzyło, że łańcuszek = obi, więc bardzo się stara mieć włączony mózg :lol: [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/2004/img1239ck.jpg[/IMG]
  7. Udaje, że do szkoły chodzi, czy cuś :evil_lol:
  8. Pudla można dowolnie obciąć ;) A teraz widzę, że zrobiłam byka: powinno być sacred_PIRANHA. A może papillon? Nie wiem, jak z sierścią, ale jak się czesze i dba to chyba nie leci aż tak. Na pewno lepiej, niż krótkowłose rasy ;)
  9. Joven, z łaski swojej zanim zabierzesz głos, bądź łaskawa przeczytać temat do końca.
  10. Zu na dźwięk brzęczącego łańcucha... cieszy pałkę, bo kojarzy to z obi :lol: O właśnie - kto się orientuje, czy na egzaminie, zawodach, czy jak to tam nazwać, można psa zaprezentować w pojedynczym łańcuszku, smycz zapięta do dwóch kółek? W regulaminie jest mowa, że nie wolno OE, kolców, ale o łańcuszkach chyba nic nie ma? :hmmmm:
  11. Popatrz sobie na grupę IX - rasy ozdobne. Do wyboru, do koloru, na pewno część spełnia Twoje kryteria, a nie wiem, jaki dokładnie "typ urody" sobie cenisz :) Jeśli nie chcesz psa na wystawy i do hodowli, szukaj pieska z małą wadą np. zgryzu czy umaszczenia, która nie przeszkadza w normalnym życiu, a dyskwalifikuje z rozmnażania - takie pieski zwykle są tańsze niż "pełnowartościowe" wystawowo rodzeństwo. Yorki obecnie są bardzo modne. Pseudoyorki spotykane na ulicach mogą mieć zupełnie różny charakter niż prawdziwy york z papierami. Z tego, co pamiętam, miewają problemy z tchawicą, rzepkami. Nie wiem, czy hodowcy badają, ale ja bym się starała znaleźć szczeniaka nie po super hiper ekstra utytułowanych wystawowo, a po badanych, zdrowych przodkach. Odezwij się na pw do sacred_PIRANHA, ona ma dwa yt - jednego bez papierów, drugiego z papierami. Różnica jest ogromna ;)
  12. O paralizatorach nic nie wiem. Ale chyba bym się trochę bała, że jednak zabije to napastnika czy coś i będą kłopoty. Bo mi tam nie wadzi, jak pieski sobie biegają i nie zaczepiają nikogo, ale jak nas atakują to chcę je po prostu odstraszyć i tyle. [quote name='retmed500'] Ze Strażą Miejską już myślałam, ale ta gnida nie rzuca się na ludzi, więc nawet nie wiem, co mogłabym powiedzieć przez telefon. [/QUOTE] Nie szkodzi - sprawdź sobie jaka ustawa mówi o trzymaniu psów, zwykle jest to miejski regulamin utrzymania czystości i porządku. Dzwonisz i mówisz, że przepis jest taki a taki (załóżmy - na terenie miasta ... właściciele psów mają obowiązek trzymać je na smyczy i/lub w kagańcu), tak? A tutaj mam przypadek, że właściciel z psem wychodzi całkiem luzem, a pies atakuje [U]ludzi z psami[/U]. Nie musisz tłumaczyć, czy on atakuje tylko psy, czy też ludzi - jak spytają, przecież nie wiesz, jakie pies ma intencje? A może gdybyś próbowała obronić swojego psa to by Ciebie chapnął? Różnie to bywa. Niemniej jednak pies latający luzem bez kontroli właściciela stwarza zagrożenie i SM musi zareagować na takie zgłoszenie. Możesz się zorientować mniej więcej, o jakich godzinach pies wychodzi i od razu powiedzieć, to powinno przyspieszyć sprawę. Do ludzi, do których nie dociera nic, najlepiej dociera dziura w portfelu.
  13. Wydaje się być OK - nie dotyka nosa, nie obciera polików, jest miejsce na otwarcie japki :)
  14. A jest u Was Straż Miejska? Masz telefon z kamerką? Bo ja bym dziada z psem nagrała, po czym wezwała natychmiast SM. Jak sobie zabuli mandacik to mu się odechce "naturalnego chowu". Ale wtedy Ty musisz być "czysta" - tzn. nie możesz psa puszczać ze smyczy, jeśli w przepisach jest, że psy powinny być trzymane na uwięzi. I sprawdź dokładnie, jakie są przepisy odnośnie kagańca. jak masz pewność, że Ty jesteś w porządku, to dzwoń. Jakiś czas temu miałam podobną sprawę z jamnikiem, laska wypuszczała psa z klatki a sama sobie stała w drzwiach i czytała gazetkę :roll: Suka się wypruwała do ludzi i psów, nie mówiąc o gonieniu dzikich kotów. Jeden telefon i jedna wizyta na SM załatwiły sprawę - straż obiecała częściej patrolować okolicę i przyszła kryska na Matyska ;) Ja mam gaz pieprzowy w żelu, to bardziej taki strumień niż chmurka, ale w wietrzne dni chyba też nie bardzo, niestety. Swego czasu, jak mieliśmy na dzielni nawał wiejskich psów z powodu cieczek, nosiłam ze sobą łańcuch i rzucałam kundlom pod nogi. Jak teraz o tym piszę, to wydaje się to głupie, że człowiek musi się zbroić jak na wojnę, żeby normalnie iść na spacer z psem :roll:
  15. Prosta sytuacja z wczoraj - piesek sobie poszedł na myszki. Wołam raz. Nic. Wołam drugi raz, inaczej. Nic. Wypowiadam magiczne dwa słowa powszechnie uznawane za obelżywe, piesek trtrtrtr biegnie z ucieszonym ryjem "hehehe, przecież biegnę, o co kaman". Pochwała, odesłanie w cholerę, kontynuacja spaceru. Hm... Tak teraz sobie myślę... Pewnie powinnam tam stać do kolan w śniegu i poczekać aż piesek się znudzi i wróci :evil_lol: Ale wszyscy stosujący korekty, pamiętajcie - jesteśmy SŁABI :roll:
  16. O, cześć Monia :) Ja tak sobie czasem marzę, że wszystkie ONki są tak ułożone jak Twoje :roll: ale potem spotykam jakiegoś japiszona i szlag trafia moje marzenia :evil_lol: A btw., jest u nas suka DON. Suka generalnie brzydzi się innymi sukami i je aktywnie atakuje. Tak na serio serio. Jak wychodzi z kolesiem, to jeszcze spoko, bo on jest w stanie ją utrzymać. Ale koleś podobno sobie przygruchał nową laskę. Laska ma z 1.6 m wzrostu i waży ze 45 kg, wcześniej miała dużego psa, który z nią robił co chciał. Jak ona zacznie wychodzić z DONeczką to nie wiem, bejsbola mam nosić na spacer czy co? :niewiem:
  17. Na wesołe pikusie podbiegacze japacze jest prosta rada. Gaz pieprzowy się nazywa. Jak się boisz, że zrobisz mu krzywdę, to równie dobrze może być dezodorant w sprayu albo takie sprężone powietrze jak do czyszczenia komputera - chodzi o to, żeby był głośny syk, zwykle japacze są na tyle "odważne" że wystarcza. A ja bym się z dobermanem nie szarpała, tylko ściągnęła kaganiec, uprzedziwszy wcześniej właściciela, że właśnie zdejmuję kaganiec i niech się pieski bawią, a co. Jakby ktoś japacza przetrącił to może właściciel by poszedł po rozum do głowy.
  18. [quote name='asiak_kasia']ej ale to trochę jest tak, że jak ktoś jest pozytywny to każda korekta jest zła.I nie przyzna się, że "nie" to tez korekta i przemoc, bo się pieskowi nie pozwala na to co chce :diabloti: A dlaczego jak ktoś potrafi strzelić w łeb, to tez potrafi smaków uzyć? :roll:[/QUOTE] Już nie wyolbrzymiaj i nie przekręcaj, okej? :roll: Widocznie tacy ludzie, którzy potrafią psa skorygować ORAZ nagradzać, są jakimś ginącym gatunkiem. Albo nawet mitycznym. Sugeruję założenie klubu jednorożców szkoleniowych, czy coś :evil_lol:
  19. Chcieć to sobie kundel może nawet polecieć na księżyc i z powrotem. Ważniejsze dla mnie jest to, co pies rzeczywiście robi, a nie to, co chce, chciałby, o czym sobie marzy w samotne bezksiężycowe noce.
  20. W linku z forum owczarków belgijskich też masz wypowiedzi osób, które szkolą psy od wielu lat. Nie do końca pozytywnie. Można sobie to zestawić ze słowami pozytywistów. I co? Znowu licytacja? Wiesz motyleq, IMO czasem zamiast "a bo tak mówi pan X, a on szkoli pieski, no to tak musi być" należy pomyśleć samodzielnie nad pewnymi kwestiami.
  21. Wiesz, są dwie opcje. Ojciec albo zrozumiał, albo dzieciaka tak sprał (niekoniecznie od razu, może w domu), że małe nigdy w życiu tego nie powtórzy.
  22. A mnie irytuje bezmózgowa generalizacja na zasadzie czarne - białe i mam czelność się temu sprzeciwiać :grins:
  23. Ale to całkiem zabawne :)
  24. No jak nie? Spytałam, czy skarcenie słowne psa to przemoc a dostałam wykład o kolczatkach. Wątek płynie i ma się dobrze :D
  25. Już się doedukowałam na chamstwie psiarzy. To po prostu przemoc. Wpływ na zachowanie albo myślenie jakiejś jednostki. Przekładając to na życie z psem... Zabraniasz psu zeżreć znalezionego starego zgniłego serdelka, zgubionego przez jakiegoś psiarza? Przemoc. Do piekła. Zabraniasz psu pójść zeżreć innego pieska, bo akurat jest nowy na dzielni? Przemoc. Do piekła. Odwołujesz psa od kopania za myszkami w śniegu? Przemoc. Do piekła. Mówisz psu "nie rusz" przy mijance z innym psem? Przemoc. Do piekła. Czy jest na sali TOZ?
×
×
  • Create New...