-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Jakiś taki nagle bardzo dorosły mi się wydaje na niektórych fotkach... Ale inne fotki skutecznie zacierają to wrażenie :evil_lol: A jak Wam się ogólnie pracowało? [url]https://lh5.googleusercontent.com/-VrE4izVElHM/UWm8ZkxyZCI/AAAAAAAAE30/9JTB7oUYMto/s625/_4138273.jpg[/url] czy on się bawi z innym człowiekiem?! Nie wiesz, że tak nie wolno? :diabloti: :lol:
-
Zobacz w wątku wyżłów - jest na dogo trochę właścicieli tych pięknych istot ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie mogę się napatrzeć - jest piękny. Jednak co gładkowłosy pies, to gładkowłosy - od razu widać wszystko to, co powinno być widać :cool3: Tylko... [URL="http://imageshack.us/a/img15/8357/p1060570h.jpg"]co on robi z tą paszczą[/URL]? :evil_lol:
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Może źle napisałam - Zu robi ślad wsteczny normalnie, tylko właśnie rewirować nie umie, bo kieruje się oczami, a nie nosem przy przeszukiwaniu większego terenu. Bo po wstecznym idzie jak po sznurku, z nosem przy ziemi. Muszę się zmusić i zmobilizować jakiegoś pomocnika :lol: -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Dla mnie tropienie "sportowe" jest... dziwne. Nie wiem, może się nie znam, ale jakoś bardziej przemawia do mnie szkolenie użytkowe. W sumie bardziej niż na ładnym, estetycznym tropieniu z noskiem przy ziemi interesowałoby mnie jednak to, żeby pies umiał znaleźć zgubę ;) Zu umie znaleźć coś na śladzie wstecznym. Muszę chyba w końcu przysiąść i ją nauczyć rewirowania, bo ma tendencję do szukania oczami zamiast nosem. Bo do szukania ludzi też nie mam pomocników - nakłonić kogoś, żeby poszedł, ładnie zostawiając ślad i siedział gdzieś w krzakach co najmniej pół godziny - raczej nierealne ;) -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
A na żarcie nie szkolą do śladu IPOwskiego? -
[quote name='Maron86'] Evel tylko ze czasem czlowiek chcial by sie przejsc na spacer bez stresu i wkurzania na innych ignorantow i idiotow, to ze jego szczur jest maly i wiekszej szkody nie zrobi nie znaczy ze moj pies sie nie wyrwie. Czasem naprawde ciezko nad taka masa zapanowac :oops:, wlasnie dlatego sie nad psem pracuje zeby pozbyc sie niechcianych zachowan. Jednak po takich akcjach czlowiek sie zastanawia 'po co to wszystko', a niech polata i pozzera ta jazgoczace i wkurzajace male gnojki :angryy:. Duzych nie musi, wystarczy ze pare razy szczeknie i nas same omijaja :diabloti:, swoja droga ciekawe ze te male nie czytaja innych psow, a te duze potrafia czytac CSy :crazyeye:.[/QUOTE] Oj, ja doskonale wiem, że czasem człowiek chciałby się zająć swoimi sprawami i "odpuścić". Ale mając takiego psa... no nie da rady ;) Z CSami na linii pies-pies to ja mam wrażenie, że jest bardzo różnie i niekoniecznie to zależy od wielkości. Przykładowo większość pseudo-labów u nas w ogóle nie ogarnia CSowania mojej suki, chcą się bawić, więc ją taranują, ona drze mordę, jak ją któryś słoń przydepcze, no ogólnie dom wariatów :roll: ONki z kolei się wgapiają zwykle w inne psy tak intensywnie, że prowokują moją sukę do obronnego jazgotu, więc przy ONkach mam zawsze co robić. Są też mali gwałciciele, zwykle jakieś miniaturki i inne ozdóbki, do których zupełnie nie dociera, że moja suka NIE chce być kryta dopóki nimi nie pozamiata chodnika. Zastanawiam się zawsze, dlaczego niektóre psy nie obczajają psiej mowy, może to błędy w socjalizacji od małego? :niewiem: [quote name='Tree']Do nas dziś startował bardzo agresywny kundel. Mój nie wytrzymał i rzucił się do ucieczki. Na szczęście udało mi się go uspokoić, bo agresor trzymał się na dystans, bał się mnie (już kiedyś mu pokazałam, że nie warto atakować mojego psa). Martwię się tylko, czy ten pies nie zepsuł nam pracy. Zobaczymy, jak będzie jutro na osiedlu, czy mój piesek będzie się bał. Co nie zmienia faktu, że ma bezmózgiego właściciela... (założył psu kaganiec i nie przejmuje się, że agresor lata po osiedlu doskakując do praktycznie każdego psa z zębami na wierzchu...)[/QUOTE] Ja na takiego przyjemniaczka dzwoniłam na SM, że biega pies w kagańcu i atakuje ludzi. Przy szkole podstawowej, wie pan, jeszcze poturbuje jakieś dziecko, wystraszy :diabloti: Więcej wypierdka nie widziałam, może go wzięli do schroniska albo trafili na właściciela i go poczęstowali mandacikiem...
-
O matko, ale Gryzoń jest wielki chłop! Będziecie na lubelskiej za tydzień? :)
-
No bo jaki ten foks miał być, no jaki? ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
O matko... No nie mówcie, że to Sweetie :roll: Chociaż po "miłośnikach" to różnych rzeczy się można spodziewać :shake: -
Ech, może i tak :oops:
-
To może rzeczywiście kawałeczki chleba? Ciężka sprawa. Moja na barfie prawie przestała żreć, wcześniej była takim zbieraczem, że szok - potrafiła zżutą gumę odkleić z chodnika i ją wsunąć. Obrzydlistwo... Pomogła właśnie surowizna, czasem daję jej wręcz trochę podśmierdnięte mięso, no i żelazna nauka komendy "nie rusz!".
-
Zrobimy wywiad. Nie wiem, czy ona tam włazi po żarcie czy co. Na podwórzu stał nowy, niezły samochód, więc chyba jakieś patole tam nie mieszkają... chyba. Plan i tak jest taki, że łapiemy i wycinamy. A później... się zobaczy. Dexter by się na pewno ucieszył z koleżanki :siara: Oczywiście powinnam w domu siedzieć kamieniem i robotę na studia robić, bo terminy napięte jak nie powiem co, potrzebne mi łapanie tego psa jak dziura w moście, ale, kure mol, jak ona przyszła, siadła koło nas i tak ciężko westchnęła, to sobie obiecałam, że jej pomogę, bo szkoda suczyny :splat: :roll:
-
Dzisiaj porażka - suka jak kamień w wodę mimo dwóch godzin intensywnego szukania. Z kolei jak już po wszystkim wracałam autobusem to cholerę paskudną widziałam jak biegła sobie gdzieś. Szlag. W sumie nic nie załatwiłyśmy. Pocieszające jest jedynie to, że dostaniemy z Lubelskiego Animalsa sedalin i zrobią jej sterylkę bezpłatnie. Problemem jest DT, chociaż nieśmiało kiełkuje parę opcji, oby coś z tego było. Zrobiłyśmy też wywiad pośród psiarzy i znamy kilka "miejscówek" w których suka się regularnie pojawia. Jedną z nich jest ogrodzone podwórko... Suka włazi i wyłazi pod siatką. Myślę, że to jedna z szans na złapanie jej, tylko nie wiem, czy ludzie będą współpracować. A jak się okaże, że to ich suka, ale sobie biega po całej dzielnicy, to też nie wiem, co dalej :roll:
-
Baskerville podobno ma rozmiary z kosmosu - mało kiedy pasuje wg rozpiski, raczej trzeba brać większe.
-
Uff - wreszcie można przestać trzymać kciuki :lol: A tak na poważnie - super, że to nic poważnego, wyniki na pewno będą ok :)
-
Ja bym spróbowała wędzonych naturalnych gryzaków (żołądki - żwacz, trawieniec, uszy, tchawice, płucka, wątróbki i inne różne śmierdzidła :D) zamiast wypełniacza w postaci kaszy. I zobaczysz, czy to jej wystarcza ;)
-
1. Oprócz mięsa, mięsnych kości i podrobów, papek owocowo-warzywnych to mniej więcej tak: tran, oleje różne, całe jaja bez skorup (jak podajemy żółtko z białkiem to nic się nie dzieje złego), miód (różne rodzaje), biały ser, kefir, czasem jogurt naturalny niesłodzony, siemię lniane, preparat na stawy. Zamiast jogurtu lepiej podawać kefir - ponoć ma to jakieś znaczenie, jeśli chodzi o florę bakteryjną ;) 2. Nie, czemu? :) 3. Zależy od psa. Moja nie ma dnia postnego, bo haftuje ;)
-
[URL]http://amido.pl/products/tatrapet-kaganiec-plastikowy-nr-1[/URL] :evil_lol:
-
Odgrzewam wątek. Widzę, że na "akcję" musimy sobie zaklepać ze dwie godziny co najmniej, skoro sedalin działa w pełni po godzinie. A czy sedalin w żelu ma jakiś zapach? Jutro będziemy próbować łapać dziką sukę malinois, dostaniemy od zaprzyjaźnionej fundacji sedalin, ale nie wiem, czy musi być jakoś specjalnie "dosmaczony" - wystarczą parówki, czy może raczej rybka z puszki czy coś takiego?
-
3 tygodnie, jak masz sprawdzonego weta chirurga, albo 3 miesiące.
-
[quote name='Tree']Bo np. swojego yorka nie wyobrażam sobie w kagańcu, jak do tej pory nie widziałam tak małego. [/QUOTE] [URL]http://yorek-potworek.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/1008481/files/blog_kb_3978729_5284523_tr_kaganiec1.jpg[/URL] :grins:
-
[quote name='Maron86']Za to ostatnio spotkala mnie niemila sytuacja: starszy gosciu szedl ze swoim ciułałom i go szczul na mojego malutkiego pieseczka ktory ma wiekszy kaganiec od calej ciułały ze zmycza i obroza razem wzietej. Moj pies sie oczywiscie wkurzyl kiedy szczekajaca ciułała byla o 50cm od niego, facet siech i tekst 'haha co ty mozesz masz kaganiec'... Dopiero jak powiedzialam ze samym kagancem takie g*wno moze zabic to zwial. Kocham ludzi i ich podejscie do spoleczenstwa, takim sposobem facet zniszczyl moje dlugie szkolenie. Jak widze ze moj pies sie denerwuje to omijam psy, albo kaze jakas komende i go pilnuje - ale ten buc byl centralnie pod moja klatka i myslalam ze skreci :angryy:.[/QUOTE] Ludzie zupełnie nie mają wyobraźni. Moją przyjaciółkę ostatnio napadł jakiś a'la biszon, a stanęła specjalnie, żeby facet mógł złapać tego wacika, na uboczu, z dwoma dużymi owczarkami na smyczy (ON i malinois). Facet wołał jakoś niemrawo i ruszył dupsko dopiero wtedy, kiedy przyjaciółka powiedziała, że jak małe białe podbiegnie do jej psów to pan sobie będzie musiał kupić nowe małe białe :diabloti: [quote name='IZMADO'] A właśnie, czy dawaliście swoim lękowym psom jakieś tabletki uspokajające, ziołowe? Albo czy stosowaliście masaże TTouch lub jakieś kamizelki/bandaże antylękowe?[/QUOTE] U nas bardzo pomaga praca, konsekwencja, rozbudowany system kar i nagród, a w okresach specjalnych jak np. sylwester - ziołowy stress out, w podwójnych dawkach. Masuję też psa od czasu do czasu, bardzo to lubi i się odpręża totalnie, chyba powinnam częściej ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[quote name='zmierzchnica'] haha, to jest fajne, jak jeden mały piesek dyktuje większym co mają robić :diabloti: Luka miała takie zapędy: leżała w słoneczku na podwórku. Reszta kundli z tyłu coś wąchała, łaziła itd. Nagle ktoś pojawił się na horyzoncie. Lusława robił "łuf! łuf!" i cała banda leciała drzeć pysk, a ona nawet łapką nie kiwnęła :loveu: Wybiłam to z głowy i Lusławie i reszcie, oczywiście :diabloti: Choć Luka była zawsze urażona, no bo przecież to nie ona szczekała przy siatce, ona tylko przekazała informację! [/QUOTE] Przypomniałaś mi, jak w nocnym pociągu uchyliły się do naszego przedziału drzwi i wsunęła się ręka... Na co oczywiście mój owczarek lubelski :diabloti: rozdarł pałę, tak, że obudził jrt i staffika, jak zaczęły wszystkie razem ryczeć to napastnik został wypchnięty falą dźwiękową :evil_lol: Chociaż w nocnym pociągu to może i lepiej :eviltong: -
Ja mam z czerwonym filcem co prawda, czyli wersję zwykłą a nie pro, ale trochę włazi psu w oczy jak dociska nos, niestety :roll: Dlatego smaczki podaję bokiem - pies się szybko nauczy, tylko uwaga na palce ;)