-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Rany, nie było mnie "przez chwilę" a tu tak natrzaskałyście, że hoho :razz: [quote name='ladySwallow']Zapukaj do evl - ona napisała pismo do policji czy gdzieś, ostatnio ją wzywali jako świadka :evil_lol: Z powodu biegających bez właścicieli i zabezpieczeń psów.[/QUOTE] Nie :shake: Ja pisałam pismo donosicielskie do wójta :grins: ale w życiu bym nie pomyślała, że potraktuje mnie poważnie i pchnie sprawę dalej - musi im się bardzo nudzić :evil_lol: Niemniej jednak, zostałam przesłuchana (!) po czym poprosiłam pana dzielnicowego, żeby to jakoś załatwił po ludzku, bo ja nie mam czasu po sądach latać :eviltong: [quote name='sacred PIRANHA']tak evl to moja ulubiona totumfancka znajoma:smile:[/QUOTE] Miło mi, chociaż nie wiem o co cho :lol: A tak w ogóle to bardzo się cieszę, że pchełka w DS :loveu: Przepraszkam, lady, że byłam nieobecna, ale Ty wiesz... poskramiam przedszkolaki ostatnio wyjątkowo intensywnie :evil_lol:
-
[quote name='puli']Nawiasem mówiąc pies lękliwy nie jest jakimś niespotykanie rzadkim zjawiskiem wymagającym od trenera nadludzkich umiejętnosci. Pod warunkiem że jest to prawdziwy i doswiadczony szkoleniowiec a nie dyplomowany absolwent weekendowych kursów.[/QUOTE] [LEFT] Pewnie masz rację - jednak prawdziwych trenerów jest jak na lekarstwo i skupieni są raczej w większych miastach typu Warszawa czy Kraków. Bo czy w np. w moim województwie lubelskim jest [U]ktokolwiek[/U] kto zna się na rzeczy...? :roll: [/LEFT] [quote name='Berek']Proste pytanie: kto z Państwa BYŁ na lekcji w/w trenerki z psem lękliwym, albo agresywnym, albo słabym psychicznie? i WIDZIAŁ stosowane metody? Szalenie łatwo klepać jak mantrę to, co nam zapodano (i to via internet, czyli w czystym wirtualu: nawet do końca nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie i pisze :-))) Szalenie łatwo stosować prymitywne formułki: pan X "szkoli wyłacznie pozytywami", pani Y "używa kolczatek". Ale już w niuanse się nie zagłębiamy, bo po co... i to, że pani Y może mieć jednak cztery szare i co nieco wiedzieć o szkoleniu, a pan X ma, na przykład, tylko dobry PR - już się nie chce przebić do naszej świadomości. Bo po co: lepiej zrobić sobie tabelki i wrzucać ludzi do dwoch kategorii: jasna albo ciemna strona mocy :-))) Ech. Żal rozmaite organy wewnętrzne ściska.[/QUOTE] Berku, czy umiesz czytać całe wypowiedzi, czy wyciągasz sobie tylko te fragmenty do których można się doczepić? Oczywiste jest, że o szkoleniu psów wiesz pewnie sto razy więcej niż przeciętny psiolub, ale nikt tutaj nie robi porównania w stylu pan X jest super hiper, a pani Y jest ZUAAAA, bo ośmiela się używać awersji. [B]JA [/B]stwierdziłam, że [B]SWOJEJ SUKI[/B] bym na szkolenie z użyciem kolców czy OE nie oddała, bo za miękka jest na takie coś i nie wiem, czemu to tak boli osoby postronne... Za to gdybym tylko miała okazję, chętnie obejrzałabym jak pani Y ;) sobie radzi w realu ;)
-
Złośłiwe załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych w domu.
evel replied to la_diable's topic in Wychowanie
[quote name='la_diable']Pies na spacerach raczej jest bierny. NIe aportuje, nie biega... spuszczony ze smyczy trzyma sie wlasciciela, tak jakby sie bała, że się ja zostawi. W domu też nie wykazuje większego zainteresowania zabawkami. Rękę do pyska spokojnie można jej wkładać. Suka bardzo łagodna w stosunku do ludzi (dzieci też). Niestety agresywna jeżeli chodzi o inne zwierzęta. Plus jest taki, że się słucha i przybiega na zawołanie. Demolowanie mieszkania to jedno. Drugie- to załatwianie się wszędzie. Nie ma jednego miejsca. Na spacerze się załatwia (zarówno siku jak i kupa). 1- czy żeby psa zmęczyć powinno się z nią biegać? Biorąc pod uwagę jej brak zainteresowania aportem czy innymi zabawami. A może da się jakoś psa nauczyć aportować i "zmusić" samego do wysiłku. 2- jak zachowywać się w momencie znalezienia psiej kupy na podłodze? Nadmienie, że robi to tylko podczas nieobecności, tak więc przyłapanie jej na gorąco odpada. A zachowywać się w stosunku do psa ;p. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.[/QUOTE] Można nauczyć psa aportowania, może nie każdego, ale większość da się, nawet jak na początku pies na Ciebie patrzy jak na UFO ;) - moja schroniskowa suka W OGÓLE się nie bawiła zabawkami jak do mnie trafiła... Jednak, stopniowo, zaczęłam ją nakręcać na rożne zabawki - na sznur do aportu i przeciągania, na różne piłki, na frisbee - bardzo ułatwił mi to kliker, bo mogłam od razu zaznaczyć pożądane zachowanie (w tym przypadku - najpierw samo zainteresowanie zabawką, później pobiegnięcie za piłką, później przynoszenie w moją stronę, później przynoszenie pod nogi i w końcu przynoszenie do rąk). Jeśli masz gdzie (dróżki o dość miękkiej nawierzchni, absolutnie nie po asfalcie czy kostce - można psu rozwalić stawy), możesz przyuczyć sukę do biegania przy rowerze, najwygodniej jej chyba będzie w szelkach. Dużo daje też uczenie różnych sztuczek, które będzie nagradzane smakołykami, albo po prostu porcją z suchej dziennej dawki karmy - my np. "spalamy miskę" czyli dajemy dzienną porcję w nagrodę za różne dobre zachowania :) Sztuczki męczą psa psychicznie bardzo, moja suka ma chorobę lokomocyjną - po intensywnym szkoleniu jest tak zmęczona, że nawet nie ma siły o tym myśleć i śpi w samochodzie jak zabita :evil_lol: Kupę posprzątać, nie wtykać psiego nosa w kupę czy siuśki, bo to i tak nic nie daje. Po prostu posprzątać, nie krzyczeć, bo to nie ma sensu po upływie X czasu od zdarzenia. -
[quote name='Syllepsis']Masz rację. Kieruj się durnowatymi i anonimowymi recenzjami z netu, i odpuść sobie czytanie czegokolwiek. Zwłaszcza tego poradnika, którego autorka w tym roku została V-ce Mistrzynią Świata w konkursie posłuszeństwa.[/QUOTE] Każdą recenzję pisze jakaś żywa osoba, która przeczytała książkę i formułuje swoją opinię na jej temat. Nie uważam, żeby byłą potrzeba od razu określać ją jako "durnowatą" - bo skoro zawiera fragmenty z książki to można sobie wyciągnąć wnioski. Bardzo chętnie przeczytam Twoją recenzję tej książki :) Ja książki nie czytałam, ale jak zobaczyłam te cytaty to mi się natychmiast odwidziało wydawanie pieniędzy na coś takiego. Mam prawo? Mam. A to, że p. Boczula ma osiągnięcia w sporcie - cóż, gratuluję jej. Ale jeżeli naprawdę stosuje kolczatki i OE u psów lękliwych to ja bym do niej swojego psa nie wysłała na szkolenie i tyle, bo u mojej suki wszelkie "agresywne" korekty powodują jeszcze większą frustrację i mogłabym nią kręcić dookoła, trzymając za kolce a ona jeszcze bardziej by się nakręcała, gdyby zbliżał się do niej po linii prostej dajmy na to nieszczęsny owczarek. Dużo lepsze efekty daje choćby odsunięcie się na bok, usadzenie psa na dupsku i kontakt wzrokowy ze mną, podawanie smaków do paszczy. [quote name='badmasi']Ktoś kto nie miał psa lękliwego nie wie o co chodzi i wydaje mu się, że szkolenie z zakresu posłuszeństwa załatwi sprawę. Jakże może się zdziwić...Praca z psami lękliwymi nie polega na zakładaniu kolczatek i nauce "siad". To praca wielokierunkowa łącząca wygaszanie lęków, zorientowanie na przewodnika, naukę posłuszeństwa, sport i podsycanie aktywności umysłowej. To praca, która nigdy się nie kończy i wymaga stałej aktywności od właściciela, to praca dla wytrwałych i zdeterminowanych. Uczy pokory i hartuje nerwy. [...] Pies lękliwy to jak człowiek z nadaktywnością sensoryczną. Widzi, słyszy więcej, rozbiera świat na części pierwsze wypatrując zagrożeń. Poprzez wytrwałą pracę pozwalamy mu funkcjonować w świecie ale nie zminiamy na stałe jego zmysłów. Możemy się utwierdzić w przekonaniu, że wszystko jest ok. a całość zepsuje spadający liść. Co do linku zamieszczonego przez Evl-jest tam fragment o barowaniu, bardzo pomocny w pracy i możliwy do przerobienia bez trenera.[/QUOTE] Otóż to. W pracy z takim psem można korzystać ze wszystkich metod, które u danego psa bywają skuteczne; ja nie jestem zwolenniczką tylko i wyłącznie pozytywów, klikania, miziania, pchania żarcia w psa - jednak w moim przypadku aż tak awersyjne metody typu kolce czy OE odpadają i już. Mniemam nawet, że nawet kantar też by nie zdał egzaminu.[SIZE=1] [SIZE=2]Jesli jednak (przykładowo) miałabym okiełznać powiedzmy 40kg narwanego samca, zastanowiłabym się nad kolcami zanim wyrwałby mi ręce ze stawów.[/SIZE] Barowanie znamy i stosujemy ;)[/SIZE] Wracając do tematu, który chyba nie dotyczy ściśle p. Boczuli - jest jakaś złota recepta, jak pracować z psem lękliwym, słabym psychicznie? Jakaś literatura ([SIZE=1]za taką z szarpaniem kolczatką albo waleniem prądem dziękuję z góry[/SIZE])?
-
[quote name='Syllepsis']Na forum dostaniesz tyle różnych odpowiedzi ile zadasz pytań ;). Trzymaj się trenera, do którego masz link z namiarami. Na Allegro kupisz pomocną książkę, poradnik "Dobre psy", Agnieszki Boczuli i Pauliny Łukaszewskiej. Przyda się. Trzymam kciuki.[/QUOTE] Hm. Ciekawa jestem, jak i czy w ogóle ta książka mogłaby pomóc, bo też mam suczydło, której zdarza się wykazywać agresję lękową, szczególnie do ONków a że mieszkam na zakuprzu, gdzie dobrych trenerów po prostu nie ma, postanowiłam poszukać recenzji jakowychś podanej przez Ciebie książki... Znalazłam to: [URL]http://grono.net/psychologiapsow/topic/7802698/sl/ksiazka-agnieszki-boczuli-dobr[/URL] e psy [trzeba usunąć spacje, bo dogo gwiazdkuje linka] i mam trochę mieszane uczucia... Kurde, gdzie ja znajdę kolczatkę na 10 kg psa? :evil_lol:
-
Zawsze zapominam do Was zajrzeć :( To teraz sobie zapiszę i w wolnej chwili poczytam i pooglądam foty :cool3:
-
[quote name='hecia13']Jakość jest ta sama, bo to są dokładnie te same kagańce. Kupują Chopo i sprzedają jako Maszer :)[/QUOTE] Ale maszery mają skajowe paski, a chopo skórzane.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/wystawa%20lublin%202010/26%2006%202010/staffik/21%2009%202010/24%2009%202010/24092010-039.jpg[/url] buahaha :lol: Klamka to jakoś tak mniej etiopsko niż zwykle wygląda, czy to tak na zdjęciach tylko? :hmmmm: A babcia Lalka jak się wylaszczyła, nono :cool3: -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
O rany, żeby Zu się dała dotknąć komukolwiek obcemu... Podziwiam Lusię i Frotka ;) U nas nie wiem jak było, bo miałam się wybrać, ale mnie rozłożyło na amen :placz: Ponoć w Warszawie dużo się działo. Może, może coś w końcu ruszy do przodu... -
[quote name='fioneczka']ta mała śliczna istotka dzisiaj uszczypnęła naszego znajomego który w odwiedzinki przyszedł widziała go już kilka razy, byliśmy razem nad wodą, przychodził na kawę ... a dziś stwierdziła że go wygoni, doleciała i uszczypnęła w udo :mad:[/QUOTE] Jaki diabeł w tej słodkiej skórce! :shock: Moja to tylko staje przed kimś i mu opluwa spodnie, jak na niego wrzeszczy :evil_lol:, aczkolwiek raz jej się zdarzyło ucapić nachalne dziecko :roll:
-
[IMG]http://img835.imageshack.us/img835/4003/sdc10325t.jpg[/IMG] Mam, mam, mam! *wesoło chrumka* Kocham frisbee. Po kilkunastu rzutach pies wygląda już tak... [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/2951/sdc10341u.jpg[/IMG] No, czasem przychodzi mu jeszcze do głowy np. wykopywanie myszy i wtedy zostaje karnie wydobyta z miejsca zbrodni i odniesiona dalej, ale nie wygląda na jakoś bardzo załamaną tym faktem :evil_lol: [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/3061/sdc10345h.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8436/sdc10348d.jpg[/IMG] Ogólnie chciałam jeszcze donieść, że Zu umie się bawić z labradorami :multi: :cunao: Nawet jak są nieco nieokrzesane, ale o ile np. dwumiesięcznego, nachalnego szczyla ma ochotę natychmiast unicestwić (ostatnio prawie urwała ucho małej biglówce, która biega samopas po osiedlu - komu bigla, komu? :cool3:), o tyle z czteromiesięcznym biszkoptem się gania, chyba, że pojawi się jakaś inna okazja do aktywności, np. pogonienie ptaszków :mad: Ale jestem zadowolona, jeszcze będą z niej psy... Ciekawe, jak zareaguje jak dostanie szczeniaka, że tak powiem, na własność :evil_lol: Pewnie na początku będzie udawać, że szczyl nie istnieje i wyniesie się na kanapę albo parapet, a później będzie go ostro ustawiać, dopóki jej nie przerośnie :roflt: Jednak przy takiej socjalnej rasie, jaką rozważam, młody samczyk powinien załapać, że kierowniczka musi mieć poczucie władzy, nawet, jeśli w rzeczywistości to młody będzie większy, silniejszy itd ;)
-
[img]http://img227.imageshack.us/img227/5907/sdc10338b.jpg[/img] Zjem to! :diabloti: [img]http://img835.imageshack.us/img835/5176/sdc10332d.jpg[/img] Rzuć! No rzuć! [img]http://img821.imageshack.us/img821/5103/sdc10334.jpg[/img] Rzuciła! Lecę! [img]http://img827.imageshack.us/img827/7689/sdc10326m.jpg[/img] Znalazłam! :multi: [img]http://img834.imageshack.us/img834/5003/sdc10337.jpg[/img] Poprawię, bo wylata...
-
[quote name='CarolineS']Czemu tylko jedno?! Chcemy więcej! A ja czekam na legowisko w biedronce :lol:[/QUOTE] Może będzie więcej ;) [quote name='BBeta'][URL]http://img827.imageshack.us/img827/8567/sdc10329s.jpg[/URL] Dysk chyba przypadł Zuzance do gustu :cool3:[/QUOTE] Wygląda na to, że chyba tak... Na wszelki wypadek wzięłam gumowany i o zapachu waniliowym ;) [quote name='Obama']Ale się wbiła zębiskami :) u nas tak samo..:)[/QUOTE] No, już mikro dziurki porobiła :shake: Ciekawe tylko, czy za plastikiem też tak będzie szaleć, bo to królewna przecież :cool1: a plastiki chyba jednak wytrzymalsze nieco są... [quote name='bonsai_88'][B]Evl[/B] miałam podobny problem ze zdrowiem - przez 2 pierwsze lata życia prawie nie wychodziła ze szpitala z powodu zapalenia płuc... dopiero po 2 latach trafił się mądry lekarz, który kazał leczyć nie płuca, a serce [mam wadę wrodzoną - serce mi na płuco uciskało, więc płuco chorowało]. Dopiero jak zaszłam w ciążę i lekarze MUSIELI odstawić mi antybiotyki to mi się zdrowie poprawiło. W czasie ciąży antybiotyki dostałam tylko raz [ale najpierw przez ponad miesiąc próbowałam wyleczyć się bez antybiotyków], a od tamtego czasu unikam lekarzy jak ognia i leczę się sama. Przez 2 lata nie chorowałam prawie w ogóle, teraz poowooli dochodzę do siebie po zeszłorocznym zapaleniu płuc. Na szczęście powoli jest co raz lepiej :).[/QUOTE] Też unikam antybiotyków jak ognia, chyba, że naprawdę muszę... Ostatni raz mnie dopadły przy zeszłorocznym zapaleniu płuc :roll: Wizyt u lekarza też nie lubię, staram się leczyć sama, bo zwykle zalecenia wyglądają tak: no, ibuprofen na gorączkę, wapno, witaminki... :roll: Idę do lekarza po receptę jak mi się ibuprofen kończy albo naprawdę umieram :evil_lol: [quote name='zmierzchnica'][URL]http://img827.imageshack.us/img827/8567/sdc10329s.jpg[/URL] Cudne :evil_lol: Jeśli Zu to rzeczywiście ta sama rasa szopa co Luka, to powinna uwielbiać dysk ponad wszystko :cool1: Co wcale nie oznacza, że umie go właściwie obsługiwać... (Luka leci za dyskiem, buch łapami na niego, jak się wywali to staje na nim i usiłuje go podnieść z warkotem... tym bardziej nie wiem za co go tak uwielbia :cool3:). To obu Wam, bonsai_88 i evl, zdrowia! :p Mnie gardło pobolewa, ale jak trzeba było ryknąć na psy to się udało (tylko potem jeszcze bardziej bolało :roll:). Nie znoszę chorować :roll:[/QUOTE] :crazyeye: No, ona tak właśnie robi... A jak stoi łapami na dysku i ciągnie za jakąś krawędź, i ryczy, bo nie wie co zrobić to mam taką polewkę z niej, że nie mogę :evil_lol: [quote name='bonsai_88']Zmierzchnica Birma z dyskiem miała lepszą zabawę - próbowała go szczekiem i warkotem zmusić do dalszego fruwania [jak jej się w ogóle chciała nim bawić] :D[/QUOTE] Zu za to ma inne odpały - leci pełnym pędem z dyskiem w zębach, nagle staje w miejscu, wypluwa dysk i poprawia sobie - znaczy chwyta go za odwrotną stronę, bo wtedy się można lepiej poszarpać :lol: [quote name='MamaOzzinka']mam pytanko-gdzie kupiłyscie ten dysk?jest wytrzymaly?stafik zjadłby go od razu,jak myślicie..?czy jest szansa zeby dłużej się nim pobawil..?:) aa i ile zapłaciłyscie za niego,jeśli mozna spytać?dzięki za info,pozdrawiam-Aga[/QUOTE] Kupiłam w zwykłym małym zoologu, to dysk firmy Sum-Plast, zwie się "Super Max Dysk", gumowany, o zapachu waniliowym :cool3: Jest raczej dobry do ogólnego nakręcania psa na dysk, bo lata tak sobie :lol: Ale fajnie się można nim szarpać... Stafik to pewnie go pożre prędzej czy później, ale jeśli chcesz psa nakręcić na dysk to chyba można spróbować - nie kosztuje majątku, ja płaciłam 15zł chyba ;)
-
Ach, szukałam i znalazłam, temat specjalnie dedykowany założycielowi tego wątku. Smacznego! :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192161[/URL]
-
amstaffka SZANTA ... znalazła swoją przystań !!!
evel replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
Ogólnie prawie każdego wyjca i demolanta da się trochę przechytrzyć różnymi sposobami :cool3: Oczywiście, trzeba psa zostawiać samego od czasu do czasu, bo gdy jest ciągle z kimś a później nagle musi zostać sam w sytuacji alarmowej to może być nie za ciekawie :shake: Fajnie gdzieś naukę zostawania samemu opisywała p. Mrzewińska ;) Ta metoda zadziałała nawet na moją pięciokilogramową tymczaskę w typie JRT, która drzwi obżerała z rozpaczy jak wychodziłam, a gdy nie było mnie 15 minut to zeżarła wszystkie kwiatki z parapetu, rozkopała łóżko a w zamian zostawiła mi piękną kupę na dywanie :mad: Warczenie i pilnowanie przedmiotów też da się opanować - w razie czego, na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie umiał pomóc. Moja małpa (ona jest TTB nie ciałem, a duchem :evil_lol:) też miała tendencje do takich różnych aspołecznych zachowań ale wystarczyło zastosować parę sposobów i jest w porządku :) Oczywiście, nie odda kości każdemu, ale ja mogę z nią zrobić wszystko ;) -
Żenada... Jak rozumiem, w latach 80. i 90. użytkownik [B]eagle[/B] urządzał krucjaty przeciwko rottweilerom i dobermanom? :cool3:
-
A może jamnik/pudel pies?
-
[quote name='paulinken']Nie jestem w stanie przekopać całego wątku, a widziałam, że tu dziewuchy polecają flexi. Chcę kupić smycz Tacie dla jego bidy (moje się na wyciągane nie nadają), ale taką, żeby się nie rozwaliła. Ojciec miał tą z promocji Pedigree i się rozpadła, a piesek w sumie mały, 10 kg:cool3: Jaką kupić najlepiej, nie musi być tania?[/QUOTE] Jeśli pies waży koło 10kg to ja bym nie ryzykowała i brała rozmiar 2, czyli do 20-25kg. Najlepiej kupić chyba na allegro, jeśli kupisz w wysyłkowym sklepie zoologicznym to masz zazwyczaj gwarancję na dwa lata :)
-
amstaffka SZANTA ... znalazła swoją przystań !!!
evel replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']Oj nie tak - Figa wcale nie miała być ciachana, bo kiedy przebywała w schronisku (od lipca 2009 do stycznia 2010 - trafiła do mnie pod koniec stycznia) nie przeprowadzano sterylek i często się zdarzało, że suczki zachodziły w ciążę. Nawet była obawa, że jest w ciąży, gdy do mnie trafiła, bo miała taki dziwnie duży brzuszek - ale małych Piczek nie było :evil_lol: Dopiero od niedawna w Nowodworze ruszyły sterylizacje - wiem, bo śledzę wątek ;)[/QUOTE] Może i tak. W każdym razie w okresie wiosenno-wakacyjnym sterylki były na pewno ;) -
Czym jeszcze nas zaskoczysz ze swojego niecodziennego zwierzyńca? ;) Na razie odnotowałam obecność grzywka, ogarów [?] i szczurasa :grins:
-
Julek, 2letni, piękny jamnik JUŻ WE WŁASNYM DOMKU!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Karolina,R-rz']śliczny jest ten piesiu czemu wszystkie najfajniejsze jamniki sa tak daleko ode mnie do zamoscia mam ponad 400km a wzielabym chetnie od paru dni juz szukam jamnika[/QUOTE] W Zamościu albo okolicach na pewno znalazłby się jamnik do adopcji - jeśli oczywiście zgadzasz się na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej, która zawiera m.in. zapis o kastracji psa ;) -
[quote name='BamBus']Ja też mam podobny problem. Jestem tu nowy i mam moze nieodpowiednie pytanie. Chcę zaadoptować amstaffa ze schroniska lecz mam pewne wątpliwości. Siostra mówi ze ta rasa psów jest groźna i droga w utrzymaniu. Ja bardzo chce psa tej rasy lecz nie wiem czy mogę sobie na niego pozwolić. Błagam pomóżcie mi w podjęciu decyzji. PS: Mam 16 lat i nie wiem czy ten pies nie bedzie agresywny wobec mnie[/QUOTE] Napisz do fundacji AST - tutaj ich stronka: [URL]http://www.fundacja-ast.pl/[/URL] , a tu e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tam rozwieją wszystkie Twoje wątpliwości odnośnie mitów o bullowatych ;) Poza tym, jesteś osobą niepełnoletnią, więc i tak umowę i tak musi podpisać ktoś inny - mama, tata czy ktoś z ewentualnego starszego rodzeństwa, jeśli takowe posiadasz.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
amstaffka SZANTA ... znalazła swoją przystań !!!
evel replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
Figa chyba miała być ciachana, ale dziewczyny chciały ją zabierać od razu. Później normalnie wszystko było sterylizowane po kolei, najpierw suki, później samce, ale od jakiegoś miesiąca z powodu różnych czynników sterylki stanęły. [quote name='ania z poznania']O, chyba dłużej niż od miesiąca, Agnieszki32 Figa jest stamtąd, była wyciągana jakoś luty-marzec, też nie była wysterylizowana. Ale jestem w stanie zrozumieć, że ze względów finansowych np. nie można sterylizować, ale wtedy [B]nie umieszczać [/B]w boksie suczek z psami! Tyle chyba można by zrobić?[/QUOTE] Ale wtedy (cytuję) "psy się gryzą i jest dużo więcej awantur niż gdy towarzystwo jest wymieszane"... Aniu, niektórych rzeczy się nie da przeskoczyć, sama wiesz, że też chciałybyśmy, żeby wszystko było na tip-top a jest jak jest... -
[quote name='bonsai_88']No i powstała nowa rasa psów - Baseniki :D. Kuruj się kobietko, sama aż za dobrze wiem co znaczy zapalenie gardła tudzież krtani [20 lat temu lekarze mi zdrowie roz*****yli]. Swoją drogą mój poprzedni psiak był równie dobrzy jak głos traciłam - reagował na... spojrzenia :D. [B]Ps. HAHAHAHAHAHA... Smoku wreszcie zasnął :evilbat:. [/B]W końcu mogę sobie pocierpieć w ciszy i spokoju :multi:.[/QUOTE] No ja za dzieciaka miałam dzięki lekarzom i antybiotykom całkowicie rozbity system odpornościowy, nawet w szpitalu wylądowałam :roll: [quote name='Caachou_']Mnie na maksa dobija, jak ludzie wywracają oczami na widok "niezdyscyplinowanego" psa podążającego tuż za swym panem, który obnaża zęby w kierunku jakiegoś pałętającego się samowolnie bordera. Czy to moja do cholery wina, że nie chce się okolicznym menelom psa upilnować? :roll: Czuję się niepewnie, spacerując po moich terenach, bo nie mogę przewidzieć, co za moment stanie mi na drodze. Albo kto... i z jakim "ale"?[/QUOTE] No, moja też jest absolutnie nieusłuchana, nic to, że sama pierwsza nie zaczepi żadnego psa (wpadki z ONkiem nie liczę :oops: )... Ja już mniej więcej się zorientowałam, gdzie mogę chodzić i o jakich godzinach, niemniej jednak czasami muszę wiać przed menelem z ONką ("łoooona nic nie zrooobi!" - ta, znaczy nie oderwie Zuzolowi głowy przy [B]pierwszym[/B] szarpnięciu...?) albo przed dreskiem z miałem-być-cane-corso, którego jedyną rozrywką jest robienie piekła na widok jakiegokolwiek psa... :roll: Chcecie zobaczyć mojego mądrego Zuzanka? :cool3: Dam Wam jedno na zachętę :eviltong: [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/8567/sdc10329s.jpg[/IMG]
-
amstaffka SZANTA ... znalazła swoją przystań !!!
evel replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']A moja Figa była w jakiejś izolatce w Nowodworze, gdy ją gryzły psy. To znaczy, że gdzie przebywała?[/QUOTE] W boksach kwarantanny najprawdopodobniej - ale tam teraz jest remont :(