-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='muzzy']A jakie byłyby koszty? I terminy?[/QUOTE] Wszystko jest tutaj: [url]http://frambos.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=103&Itemid=108[/url] :) Co to terminów, to nie mam pojęcia, bo obecnie trwa jeden kurs, zajęcia są w soboty i niedziele. Jeśli byliby chętni to na wiosnę może ruszy następna tura...
-
Świetne foty z agi, nawet nie wiem, którą zacytować :) [URL]http://i604.photobucket.com/albums/tt123/feigned1/Axel/IMG_1499.jpg[/URL] a co to za piłeczka? Czy jest z takiej pianki i pies może ją mamlać w pysku? Bardzo podobna jest (była - R.I.P. :shake:) ukochana piłka mojej suki, ale u mnie w domu była już od jakiegoś czasu i nie mam pojęcia skąd wytrzasnąć jej następczynię :roll: Innymi się małpa czarna nie bawi :mad:
-
[quote name='daguerrotype']Gdy do mojego psa podbiega inny pies i nie merda ogonem, to albo odciągam swojego psa, albo rzucam tamtemu smakołyk, żeby się zajął czymś innym - nie dopuszczam do interakcji. Rasa rasą, a konkretne osobniki bywają różne.[/QUOTE] No dobra, a jak ten drugi pies ma rzuconego smaka w podogoniu i jego jedynym celem jest zrobienie z Twojego psa rękawiczek? Ja przestałam być miła dla podbiegaczy jak moja suka została kilka razy mocno ugryziona przez takiego pieska co "paaani, łooooon niiiic nie zrobi!". I teraz albo ona kasuje podbiegacza albo ja. Można psy zapoznawać, owszem, ale przy odpowiednich warunkach - nikt mi nie wmówi, że puszczanie szczeniaka luzem przy ulicy jest świetną okazją do socjalizacji z innymi psami, a u mnie na osiedlu zapanowała jakaś dziwna moda na chodzenie ze szczeniakami całkowicie luzem. Moja suka nie lubi małych szczeniąt, bo są upierdliwe i ciągną ją za uszy czy ogon, więc potrafi szczeniakowi ostro pokazać, że sobie nie życzy. Po Waszych postach odniosłam wrażenie, że powinnam ją wyprowadzać w klatce na kółkach, skoro jest w stanie zrobić ała innemu psu :razz: I nie, moja suka pierwsza nie zaczepia psów (no dobra, na pól roku spędzone u mnie - RAZ poleciała do innego psa i nie wróciła na wołanie). Ona po prostu się broni na swój sposób - rozumiem, że jak inny pies jej się wgryza w tyłek to suka ma siedzieć i się cieszyć? No bo jeśli tak, to jeszcze jakieś miliard lat ćwiczeń nad cierpliwością przed nami...
-
Nie mam pojęcia, kto w Lublinie może mieć klatkę, sama szukam III albo IV do pożyczenia... Może ktoś z Lublina chciałby potrenować z psiakiem [B]agility[/B]? Bo byłyśmy z Zu na spotkaniu organizacyjnym i bardzo nam się spodobało, jednak nie wiem, czy z różnych przyczyn nie będziemy musiały przełożyć tego na wiosnę :-( Mimo wszystko, jeśli ktoś znajomy też by się zdecydował, to wiecie - w grupie zawsze raźniej ;)
-
[quote name='Paulina_mickey']Podajesz Zuzance mielone?Lubi je? Bo Miki to nie przepada za mielonymi. On najbardziej kurczaka lubi i chleb. A w Lublinie miejsce na agility ?[/QUOTE] Zu z okazji ekhm sraczki dostawała parzone mielone mięso z indyka - normalne mielone z indora kupowane na wagę, zalewane wrzątkiem, żeby się ścięło ;) Ona jest raczej wszystkożerna, je prawie wszystko, co jej dam - od surowych zmielonych warzyw, surowych gnatów z indyka, surowych jajek, poprzez różny nabiał, aż do gotowanego czy suszonego mięsa, suchy chlebek uwielbia, ostatnio ukradła np. oliwkę zieloną taką ze słoika - zeżarła. Przy tym równie ładnie "działa" na suchej karmie, więc pod tym względem akurat nie narzekam ;) Mogłaby tylko rzadziej się częstować czymś, co sama znajdzie na dworze, bo od czasu do czasu jej się zdarza wciąć jakieś znalezisko a później ma rewolucje żołądkowe albo od razu jakiś łupież, francuski piesek :roll: W Pliszczynie pod Lbn, klub nazywa się Frambos :)
-
A moja suka potrafi np. miotnąć napastliwym szczeniakiem o glebę, jeśli nie rozumie on grzeczniejszych ostrzeżeń - wg Was też powinna wychodzić w kagańcu, bo jest agresywnym potworem a reszta ludzkości może puszczać swoje słitaśne labladolki i bigielki luzem?
-
Hej, nadrabiam zaległości :) Widziałam, jak freciasta się pierze z kotem, one tak zawsze i wszędzie rozpierduchę robią? :evil_lol: [url]http://i892.photobucket.com/albums/ac129/mike18pl/Obraz152-2.jpg[/url] :lol: Tematy macie super, jakby co, służę moją suką, którą niecnie wypatroszyłam... Po sterylce zrobiła się taka zapasiona i leniwa, że zaczynamy przymiarki do agility :diabloti:
-
[quote name='Aysel']Mam psa ktory potrafi się tak zachowywać, dlatego do takich sytuacji po prostu nie dopuszczam. Nie wydaje mi się, że ten psiak po prostu sobie podbiegł i specjalnie ugryzł. On musiał się kręcić wcześniej, podbiegać. A nie biec od razu i wpijać się w nogę. To jest nielogiczne.[/QUOTE] Nie wydaje Ci się, ale trudno to określić gdy nie ma nas na miejscu. Mnie też się nie wydawało, że są psy, które szarżują na drugiego w - że tak to ujmę - poważnych zamiarach zrobienia temu drugiemu krzywdy, dopóki ONkopodobna suka nie zapolowała na moją sucz. A uwierz mi, że zrobiła to praktycznie bezszelestnie i gdyby nie dość dobry refleks, miałabym psa przegryzionego na pół. A co na to pańcia tej suki? Ano stała sobie gdzieś tam dalej i sobie misiowała (to urocze stworzenie nosi wdzięczne imię Misia). Misia chadza sobie luzem i jeśli jest ze starszą panią to wiem, że zawsze ją złapie jak tylko zauwazy innego psa, ale jak wychodzi z młodszą to ja się ewakuuję zwykle (chociaż raz nie wytrzymałam i na nią nawrzeszczałam i naklęłam, teraz jak mnie widzi to chociaż zapina Misiunię na smycz). Tak, ja mam problem ze swoim psem, który boi się większych psów, moja suka chodzi luzem jak się bawimy na polu czy na boisku, a ja w 99% przypadków jestem w stanie ją odwołać, nawet gdy zaczyna biec do innego psa, ale jakim prawem ta nierozumna dziewucha puszcza swojego psa luzem, skoro wie, że atakuje inne psy i w czasie ataku nie potrafi go odwołać? :roll:
-
[quote name='eagle']Nie założyciel wątku, ale całe społeczeństwa przez nacisk których w cywilizowanych krajach te rasy są banowane. Ja podałem link oraz info. Przeciwnicy zero konkretów poza swoimi chciejstwami. Zresztą .... co tu pisać z drugiej strony zero argumentów poza epokowymi odkryciami w stylu " nie genetyka ale wychowanie". etc. Na takie argumenty ręce opadają... Moje osobiste zdanie na temat sensu hodowania i sprzedawania ras które były hodowane do walk jest oczywiste.[/QUOTE] Ty masz jakiś problem z odbieraniem czytanego tekstu, czy tylko tak udajesz? Nie rusza Cię to, że Twoje ukochane ONki swego czasu służyły głównie do [B]gryzienia ludzi [/B]a jesteś za eksterminacją wszystkich TTB, bo powstały do walk z innymi psami? Śmiech na sali plus oklaski :lol:
-
Czy to jest Boski Johhny? Bo jeśli tak, to imię w pełni oddaje jego walory :loveu:
-
[quote name='sosnowieckie schronisko']:diabloti: 10 pkt za wprawne oko, miało być psowate.:evil_lol: Zawsze to jakaś rozrywka w watku polegającym głównie na narzekaniu.;)[/QUOTE] Nie ma sprawy, zawsze możecie na mnie liczyć :evil_lol:
-
Tak się jakoś złożyło, że byliśmy dzisiaj z Zu właśnie we Frambosie na spotkaniu organizacyjnym agi :lol:
-
[url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/psiaki%2009-10/IMG_0429.jpg?t=1285883860[/url] jakoś tak szlachetnie tu wyszła :lol:
-
Darła mordę na belgi, ale wszyscy przeżyli :evil_lol: Mamy sporo pracy domowej, ja mam problemy z opanowaniem swoich ruchów :oops:, a jej wyskoki do psów mamy po prostu... ignorować. Powinna za jakiś czas się przyzwyczaić, że owczarki nie zjadają zuzanków :roll: Tamtejsze owczarki zresztą są baaardzo wyrozumiałe dla innych psów (jak na razie :evil_lol:) i w papę dostał tylko JRT ;) Oprócz tego Zu ucieszyła sie, gdy zobaczyła znajomą borderkę, może będą z niej psy? ;) Jeśli tylko będziemy mieć możliwości finansowe (sam kurs jest w bardzo dobrej cenie, ale niestety jeszcze paliwo na dojazdy, a to już razem trochę wychodzi :shake:) to będziemy męczyć ptasi móżdżek :) Oczywiście w jedną stronę pies pawiował trawą (niecnie pożartą, chociaż pies doskonale wie, że nie powinien :mad:), w drugą spał jak zbity, jak zawsze po intensywnym szkoleniu ;) Trochę się ostatnio martwiłam, bo pies miał rewolucje żołądkowe i nie wiadomo było, po czym... Główni podejrzani to albo kostki chlorofilowe macedu, które daje jej ojciec (w których bóg jeden wie, co się znajduje) albo jakiś super przysmak pożarty na spacerze :mad: Dzisiaj więc na nagrody było mielone z indyka, parzone, jutro już będziemy już tankować karmę ;)
-
Byliśmy na spotkaniu organizacyjnym agi... :razz:
-
[quote name='eagle']Zapasiony i leniwy golden lub lab ? Ja na codzien widze wiecej znudzonych zapasionych ttb niz wesolych labow lub goldenow.[/QUOTE] Zapraszam do mnie :diabloti: Pełen wachlarz małych spaślaków, każdy inny, bo każdy od innego handlarza, nie widziałam, żeby którykolwiek aportował... a, sorry, aportuje jeden - ten z metryką :cool3:
-
[quote name='sosnowieckie schronisko'] Bo każdy pies, niezależnie od rasy jest ssakiem, więc z gryzonia nie ma zbyt dużo:diabloti: .[/QUOTE] A gryzonie to ptaki czy gady? :hmmmm: Bo ja zawsze myślałam, że to ssaki :splat:
-
[quote name='bonsai_88']Taaa.... później pańciostwo tak śmiesznie biega za szczeniakami.[/QUOTE] Niestety, sceniacki biegają za nami (bo cóż innego mają robić, skoro właściciele nie robią z nimi absolutnie NIC? ja jak rzucam psu talerz to jestem traktowana jak UFO :diabloti: ) a ja próbuję coś zrobić, żeby moja suka ich nie pożarła. Ostatnio niestety nie zdążyłam i Zu wprała małemu biglowi- cóż, może teraz będzie nas unikać choć przez chwilę :roll: [quote name='filodendron']No coś Ty - oni tam świeżutkie rzucają. A jak tak pilnujecie swoich psów to potem zielenieje. Sami do siebie miejcie pretensje ;) Trzeba na świeże przyprowadzać ;) *** A tak całkiem serio, to u nas jest masa gawronów i kawek - stada, które potrafią niebo przyciemnić. Przylatują żerować w śmietnikach i to one częściowo są winne temu "syfkowi" na trawnikach - wynoszą wyrzuconą żywność w bezpieczniejsze niż śmietnik miejsce. A potrafią daleko - u mnie po jednej stronie spacerniaka rośnie orzech obrabiany przez gawrony i tylko ten jeden, a łupki z orzechów można znaleźć w promieniu kilometra i więcej.[/QUOTE] No właśnie chyba coś wcięła małpa moja, bo ma rewolucje żołądkowe :shake: U mnie śmietniki to pozamykane wiaty głównie, gawronów niet, bo to wiocha ;) Prędzej sroki jakieś czy coś w ten deseń, ale one to raczej z zarośli i lasu korzystają w ramach zdobywania żarcia, w okolicach bloków gromadzą się raczej wróble i mazurki, no ale żeby przenieść taki kawał słoniny jak ludzka rozpostarta dłoń to chyba ze sto musiałoby się naraz postarać :evil_lol:
-
amstaffka SZANTA ... znalazła swoją przystań !!!
evel replied to fioneczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='MamaOzzinka']chcę nadal pomóc suńce,jednak w pewnych kwestiach nie chodzę na kompromisy i nie zmienie mojego stos.do kwestii ew. aborcji.choćbym miała szukać sama domów dla jej szczeniąt.proszę was zebyście przemyślaly co napisałam.wiem że można dostać świra jak się czlowiek napatrzy ile tych bidnych sierot jest,i ile wogóle zła na świecie..ale mamy je jeszcze pomnażać zabijając szancie szczeniaki?zło złem? nie popadajmy w jakąś zbiorową paranoje...tymczasem pozdrawiam i milego dnia życzę[/QUOTE] Wiesz, długo myślałam tak, jak Ty. Że aborcja wcale nie jest wyjściem... Ale później zostałam wolontariuszką w jednym schronisku, następnie w drugim... Widziałam szczenięta i kociaki, które zdychały (nie, nie odchodziły - one zdychały) w okropnych męczarniach, obklejone własnymi za przeproszeniem gównami, z zaropiałymi oczami, po kolana w błocie, całe zaszczane, brudne, śmierdzące, przemarznięte i tak strasznie, okropnie przerażone. I jeśli miałabym wybierać pomiędzy zabiciem ich, gdy jeszcze nie mają świadomości istnienia a wydaniem ich w "dobre ręce", skąd mogłyby trafić do schroniska, na ulicę, do lasu albo po prostu gdzie byłyby znów rozmnażane... wybrałabym aborcję jako mniejsze zło. Przepraszam, dziewczyny, chciałam napisać to wcześniej, ale nie miałam dostępu do dogo parę dni... :oops: [CENTER]*** [/CENTER] Strasznie się cieszę, że Szanta dostałą szansę na nowe życie :multi: -
[quote name='Syllepsis']Sama wpuszczasz się w maliny. Ja do tego ręki nie przyłożę.[/QUOTE] No jacha, że pewka, rzekłabym :cool3: [quote name='Berek']Dlaczego wobec tego wzięłaś moją wypowiedź do siebie? :crazyeye:[/QUOTE] Poczułam się niejako wywołana do tablicy, bo zdaje się, że mnie zacytowałaś w swym poście ;) [quote name='filodendron']Evl, posyłam Ci pv w spawie woj. lubelskiego ;-)[/QUOTE] Dziękuję :) [quote name='puli'][B]Tomasz Wlizło [/B] OŚRODEK SZKOLENIA PSÓW FRAMBOS Pliszczyn 631 k/Lublina Tel. 0-504-295-204 [/QUOTE] Dziękuję. W takim razie mam już dwa namiary, jeśli tylko sytuacja czasowa mi pozwoli, wybiorę się pewnie tu i tam i może nawet zdam relację, w jakimś osobnym topiku o szkoleniowcach lubelskich, jeśli ktokolwiek byłby zainteresowany ;)
-
[quote name='eagle'] W liczbie pogryzien w usa przoduja laby i goldeny nie ma ich natomiast w statystykach smiertelnych pogryzien, oraz tych konczacych sie kalectwem czlowieka. No tak ale biedne laby i goldeny to agresory poniewaz maja najwiecej zgloszen pogryzien, zero zabojstw i trwalych okaleczen.... A zapomialem ttb maja wrodzona niechec ataku na czlowiek sorki...... Maliny, psy "hitlera" , hybrydy, psy polnocy jakos na szarym koncu.........[/QUOTE] Uruchom mózg. A teraz pomyśl. Który pies ma predyspozycje fizyczne i psychiczne do zrobienia większej krzywdy celowi swojego ataku? Spasiony lab czy golden, czy pies, który składa się głównie z mięśni i wielkiej szczęki?
-
[quote name='Sybel']Akurat wywalanie przez okno to zmora tez u mnie, są dosłownie bloki całe, gdzie ludzie wszystko, co organiczne, wywalaja przez okno. W okolicach Wigilii starszą rybie łby, a przez cały rok jakies stare mięsa, chleby i inne, często niezidentyfikowane obiekty. Ja fiksuje na ten temat, bo kiedyś jeden gościu wkładął trutki w takie rzeczy i mase psów wytruł, zanim psiarze go zidentyfikowali i wzięli w obroty. To jest okropne, tym bardziej, że osobiście nie rozumiem, co ludzi kręci w widoku resztek za oknem. To cuchnie, latem ściąga muchy i osy, a dzieciaki sie na trawnikach też bawią.[/QUOTE] Ja też nie rozumiem, dlaczego są ludzie, którzy zzieleniałą (pewnie wyjątkowo pyszną) wędlinkę zamiast umieścić w śmietniku wolą pizgnąć przez okno... Zielono-biały, "omszały" chleb, pełzająca słonina, wygotowane kości z porcji rosołowych, kurzych i wołowych... Żeby kotki i ptaszki miały co jeść. Osobiście uważam, że największą radochę z wygotowanych korpusów mają ptaszki, nie? :cool3: [quote name='badmasi'] Bardzo mnie dziwi taka postawa dorosłych, wyglądających inteligentnie ludzi. Też mam większego i silnego psa, który lubi małe rasy nigdy jednak nie pozwoliłabym na taranowanie, deptanie. Bez pozwolenia nigdy nie podchodzi do psów.[/QUOTE] Też się zawsze zastanawiam, czy ludzie mają mózgi w d..., że nie potrafią realnie ocenić tego, że ich pies właśnie wdeptuje w glebę drugiego i że to nie jest ani dobra metoda na socjalizację, ani na zabawę :roll: Ostatnio jest u nas szał na szczeniaki beagle'i i labów - chyba jakaś promocja na giełdzie była :roll: O ile Zu potrafi się bawić ze szczeniakiem, który jest jako tako ogarnięty i nie narzuca się wybitnie upierdliwie (czyli ma powiedzmy 4 m-ce i jest jako tako wychowany) o tyle nie znosi małej szarańczy doczepiającej się jej ogona czy doskakującej do uszu... Zimę jakoś przeżyjemy, ale boję się, co to będzie wiosną... Przecież szczeniaki nie chodzą na smyczach, bo się pilnują i tak śmiesznie biegają za pańciostwem! Niestety, do czasu...
-
[quote name='panbazyl']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: niesamowite!!!! Chyba wypróbuję te rewelacje na swoim ślubnym, ciekawe jak zadziała????[/QUOTE] Jest zbyt bujnie owłosiony i ma za dobry węch? :evil_lol:
-
Akaka, miło Cię widzieć :) deer już tak ma, że robi dym i szuka zaczepki, takie coś to trzeba tylko ignorować, bo co zrobisz? ;)
-
MILVA - mieszaniec CzW?! Wilczakowa panienka szuka DS.
evel replied to evel's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sybel']Co sie dzieje u suni? Czemu tyle czasu cisza?[/QUOTE] Milvy ostatnio nie było w schronie... Cóż, biorąc pod uwagę jej wiek, dziewczyny podejrzewają, że może jej już nie ma... :(